Chce mi zabrac dzieci

10.11.07, 22:21
Pare dni temu miałam sprawe o podwyzke alimentów,z 200 sąd dał mi
250 Synowie maja juz 11 i 9 lat.2 lata temu składałam do sądu o
ustalenie widywań,bo ex maz miał ciągłe preteksty i nie przyjeżdzał
po dzieci.Teraz na podwyżce o alimenty powiedział w sądzie ze będzie
chiał mi odebrac dzieci bo jest silnie zwiazany emocjonalnie z
synami.Od czasu kiedy była sprawa o widywanie z dziecmi,odbiera je
co weekend,wakacje i dni wolne od szkoły.I na tym sie konczy.Nie był
nigdy w szkole,nie wie jakie dzieci maja swiadectwa itp.Moje dzieci
chodzą zadbane,czyste,chodze na zebrania,w domu nie ma imprez
itp.Często bywa ostatnio tak ze,przywozi dzieci o 12-13 i bez
śniadania!
Ma ograniczone prawa,ma wglad tylko do zdrowia i nauki dzieci,ale
niestety nie robi tego.Czy mam sie czego obawiac?? Czy na podstawie
tego ze jest silnie emocjonalnie związany z dziecmi sąd moze jemu
przyznac prawo opieki??Jesteśmy po rozwodzie juz ok 6 lat.NIe
utrudniam jemu kontaktów z dziecmi.Dzięki mojemu zaparciu ma dobry
kontakt z dziecmi,bo dzieci bardzo chciały jeżdzic do niego,czekały
a on często nie przyjeżdzał,nie odbierał telefonów.Dopiero po
sprawie o ustalenie widywan zmieniło sie to.
Teraz tak róznie bywa z sądami ze nie wiem czy mam sie bac czy niesad
NIe pije,nie choodze po imprezech itp.moje życie to dom i dzieci.
Czy któraś z mam miała taką sprawe?? Jak to wszystko wyglada.
    • burza4 Re: Chce mi zabrac dzieci 11.11.07, 12:20
      w kontekście tego co napisalaś, jego szanse na przyznanie opieki są
      żadne. Powinnaś zebrać sobie fakty - ile razy nie przyszedł, jak
      często dzwoni. Wydaje mi się, że jego ględzenie miało na celu
      jedynie poprawę swojego image'u przed sądem i na tym się sprawa
      kończy.

      swoją drogą - jak to możliwe że masz tak skandalicznie niskie
      alimenty?? o takie występowałaś na dwójkę dzieci? bo to jałmużna, a
      nie wkład w utrzymanie dzieci...

    • redtower Re: Chce mi zabrac dzieci 11.11.07, 13:20
      Nie martw się smile Twój Eks może sobie pomarzyć... Nie ma
      najmniejszych szans na zabranie dzieci do siebie...smile
      Odnośnie alimentów... faceci są niesamowici... jak można mówić, że
      dba się o swoje dzieci i dawać na nie po 200-250zł...?
      Towerek
    • aga0700 Re: Chce mi zabrac dzieci 12.11.07, 08:14
      niema szans nie zabierze ci dzieci pozdrawiam
      • ewcia273 Re: Chce mi zabrac dzieci 12.11.07, 13:03
        Sąd dał tak mało,ponieważ zabiera dzieci do siebie,z jednej strony
        sama zawiniłam bo walczyłam o widywania .Ale zrobiłam to ze względu
        na dzieci,bo chciały i chcą tych kontaktów,wkońcu jest ojcem.
        Znając jego,sprawe napewno da do sądu o dzieci,ma tera młodszą od
        siebie dziewczyne(która mogła by byc jego córką)i ona go tak
        przeciwko mnie nastawia.Odkąd z nia jest ,nie mozemy sie dogadac.
        Jak dojedzie do tego,znów będe zjadac nerwysad
        • tsunami05 Re: Chce mi zabrac dzieci 12.11.07, 13:13
          Taaa, i ta młodsza dziewczyna o niczym innym nie marzy jak o
          zamieszkaniu z waszymi synkami. Ja bym się tym gadaniem nie
          przejmowała.
        • burza4 Re: Chce mi zabrac dzieci 12.11.07, 14:09
          ewcia273 napisała:

          > Sąd dał tak mało,ponieważ zabiera dzieci do siebie,z jednej strony
          > sama zawiniłam bo walczyłam o widywania .

          przepraszam, nie rozumiem - w pierwszym poście pisałaś że dość
          niesystematycznie widuje się z dziećmi? to jak często i jak długo
          się nimi opiekuje? weekendowe spotkania nie obniżają znacząco twoich
          kosztów utrzymania dzieci.

          kwota alimentów którą podałaś jest po prostu żenująco niska (mojemu
          bezrobotnemu kumplowi podwyższono alimenty na jedno dziecko do 400
          zł), przecież to z pewnością znikomy procent twoich wydatków na
          dzieci. Nie płacisz czynszu, nie wydajesz na książki do szkoły, nie
          kupujesz ubrań?

          Znając jego,sprawe napewno da do sądu o dzieci,ma tera młodszą od
          > siebie dziewczyne(która mogła by byc jego córką)i ona go tak
          > przeciwko mnie nastawia.Odkąd z nia jest ,nie mozemy sie dogadac.
          > Jak dojedzie do tego,znów będe zjadac nerwysad

          olej to, FACET MA OGRANICZONE PRAWA RODZICIELSKIE!!!! nie ma żadnych
          podstaw do wystąpienia o zmianę zasad sprawowania opieki nad nimi.

          • ewcia273 Re: Chce mi zabrac dzieci 12.11.07, 14:58
            Zle zrozumiałaśsmile *przepraszam, nie rozumiem - w pierwszym poście
            pisałaś że dość
            niesystematycznie widuje się z dziećmi*
            Tak było do czasu kiedy złozyłam pozew o ustalenie widywań.
            Od tamtej pory zabiera dzieci i nie ma wymówek.
            Wysokośc alimentów sama mnie zaskoczyła.Jestem sama,sama robie
            opłaty i wszelkie koszty związane z życiem,utrzymaniem dzieci
            (szkoła,ksiązki i inne opłaty ze szkołą)
            Mam nadzieje że, oszczędzi mi już nerwów i nie bedzie sprawy w
            sądzie.Czasami mam ochote wyprowadzic sie z dziećmi jak najdalej od
            niego bo mam dosc użerania sie z nim.Ale dzieci chcą kontaktu z
            ojcem i tego im ne zabronie.
    • ewcia273 On chyba nigdy nie da życ bezz stresu 13.11.07, 20:05
      Dzis mi wysłał alimenty aż 50 zł!!miał przyznane po 200 na jednego
      syna,sąd podwyższył na 250 płatne począwszy od 1 wrzesnia.
      Dzis ja zadzwoniłam do niego to powiedział ze dalej bedzie płacił
      400 zł bo napisał apelacje od wyroku,ponieważ sąd sie dopuścił
      uchybień,bo nie wzioł pod uwage ,że ma matke na utzymaniu!!!!!Która
      ma renty ok 500 zł.Szok,myslałam ze wyjde z siebie i stane obok.
      Mimo ze wytłumaczyłam mu ze mam wyrok z natychmiastową wykonalnością
      i mimo ze sie odwołał ma płacić podwyższona kwotę i wyrównac od
      wrzesnia,twierdzi że sąd przychyli sie do jego apelacji a ja bede
      musiała mu wtedy oddac te pieniadze które teraz by zapłacił.
      To jest dosłownie paranoja co on wyprawia!!Ale koniec rozmów,moja
      cierpliwosc się konczy,jutro ide do komornikasad
      • burza4 Re: On chyba nigdy nie da życ bezz stresu 14.11.07, 17:56
        z ciekawości - a o jaką kwotę występowałaś pisząc pozew o
        podwyższenie? może po prostu niewystarczająco go umotywowałaś?
        • ewcia273 Re: On chyba nigdy nie da życ bezz stresu 14.11.07, 20:56
          Pisałam z 200 na 500 zł ale z tego wzgledu ze po wyroku o widywanie
          zabiera dzieci regularnie i w tym czasie daje dzieciomjeść sędzina
          nie dała wiecej tylko 250.Przedstawiłam rachunki na 1200 zł
          (ksiazki,ubrania,przybory i inne rzeczy do
          szkoły,mundurki,ubezpieczenie i inne tego ypu opłaty) przedstawiłam
          rachunki jakie mam zwiazane z utrzymaniem mieszkania,nie liczyłam
          juz jakie mam wydatki na jedzenie,bo wiadomo to podstawa,pisałam ze
          dzieci sa w dorastajacym wieku,wyrastaja z ubrań ojj napisałam tam
          sporo.Sędzina powiedziała ze jest to kwota maksymalna jaka sady
          przyznajasad
          • burza4 Re: On chyba nigdy nie da życ bezz stresu 15.11.07, 13:07
            ewcia273 napisała:

            > Pisałam z 200 na 500 zł ale z tego wzgledu ze po wyroku o
            widywanie
            > zabiera dzieci regularnie i w tym czasie daje dzieciomjeść sędzina
            > nie dała wiecej tylko 250.Sędzina powiedziała ze jest to kwota
            maksymalna jaka sady > przyznajasad

            Pani sędzia się chyba z choinki urwała, no z tak kretyńską
            argumentacją to nawet trudno polemizować. Mój kolega ma zasądzone
            3,5 tysiąca na jedno, zdrowe dziecko - muszę mu powiedziec, że to
            pewnie nielegalnie mu zasądzilismile

            Szkoda, że się nie odwołałaś od wyroku - trzeba było wziąć
            uzasadnienie i złożyć apelację. Nie istnieje pojęcie maksymalnej
            kwoty, a już z pewnością nie w wysokości 250 zł (BTW - to jest na
            jedno dziecko, czy dwoje?)!!!

            Nawet gdyby tatuś brał dzieci na wszystkie weekendy - to nadal jest
            to jedynie 8-10 dni w miesiącu, i na tej bazie obcięcie połowy z
            niepełnej połowysmile kosztów utrzymania jest idiotyzmem. Jedzenie to
            znikomy koszt w porównaniu z innymi wydatkami, których on nie
            ponosi - ubrań, książek itd.



            • ewcia273 Re: On chyba nigdy nie da życ bezz stresu 15.11.07, 14:49
              250 zł na jedno dzicko,jeszcze odwołał sie od tego wyroku,bo sąd nie
              wziął pod uwagę że, ma mamusie na utrzymaniu ,która mieszka z nim i
              ma renty 500 zł.Stwierdzi że,sąd dopuścił sie wielkich uchybień i
              napisał apelacje.NIe mam juz sił targac sie po sądachsad jeszcze
              zamiast mi wyrównac od wrzesnia przyznaną różnice, cyka na ratysad
            • ania1500 Re: On chyba nigdy nie da życ bezz stresu 16.11.07, 00:07
              alimenty sa naliczane od zarobkow ojca,przykro mi,ale panowie czesto
              kombinuja w tej sprawie,czesto jest tak ,ze zarabiaja duzo wiecej
              niz oficjalnie przedstawiaja.sad bierze tez pod uwage jego wydatki
              osoby na utrzymaniu.to co powiedziala sedzina,ze wiekszych nie
              przyznaja to bzdura totalna.moj maz ma dziecko z pierwszego
              malzenstwa,i placi 5000zl miesiecznie,mozna placic nawet 50000 jesli
              ojciec ma bardzo duze dochody a po zaplaceniu tej kwoty on i jego
              ewentualna druga rodzina beda mogli swobodnie zaspokoic swoje
              potrzeby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja