olaboga.olaboga
11.11.07, 16:31
nawet nie wiem od czego zacząć...mam córke i jestem w ciąży.Nie pracuję
-zostałam zwolniona gdy wyszło na jaw że spodziewam się dziecka.Mam zasiłek
dla bezrobotnych do porodu+"zasiłek macieżyński". Moje stosunki z mężem od
paru miesięcy to koszmar.Wszystko zaczęło się dawno, miało być pięknie- 2
dziecko i tylko lepiej-ale jest coraz gorzej.Prawie nie rozmawiamy od kilku
m-cy.Nie interesuje się mną i ciążą wogóle, dla córki 4 letniej ma czas pół
godziny dziennie przed snem. Tłumaczy się pracą-tylko,że czas pomiędzy
zakończeniem pracy a powrotem do domu zajmują mu różnego typu "hobby" i
spotkania.Ciągle jestem sama.Nie chcę takiego życia, nie kocham go - choć ta
sytuacja mnie dobija i boli ( niestety).Chciałabym jakoś zabezpieczyć się
finansowo, bo wielokrotnie przekonałam się,że jeśli nie będę mieć swoich
pieniędzy będę "z gołym tyłkiem chodzić".Zastanawiam się też nad
separacją.Myślałam o rozwodzie-tym bardziej,że podejrzewam że on kogoś ma.Boję
się,że będzie mi próbował odebrać córkę. Że będę musiała się wyprowadzić bo mi
zatruje życie-już to zrobił swoją obojętnością -tylko gdzie ja pójdę. Wiem że
to mało składne ale ma takiego dołka,każdy tylko mówi że MUSIMY się
pogodzić.......ale ja nie wiem po co