kama_77
04.08.03, 21:45
Na początku grudnia zostanę mamą i „tatą” w jednej osobie, ale za to dwójki
dzieciaczków.Ojciec bliźniaków dowiedziawszy się o mojej ciąży nagle
stwierdził ,że ich nie chce ,że się dzieci wyprze i poszedł sobie w siną
dal.„ Jak ty sobie wyobrażasz urodzić te dzieci ...przecież ja w przyszłości
chcę założyć rodzinę „ -to zdanie cały czas mi się kołacze po głowie.Kiedyś
wydawało mi się ,że jest rozsądnym człowiekiem i że zawsze będę mogła na
niego liczyć.Dziś poinformowali mnie nasi wspólni znajomi,że tatuśko chce
testów DNA.
Jestem kłębkiem nerwów, wiem że nie powinnam się denerwować ze względu na
dzieci...ciąża wysokiego ryzyka.Siedze tu i buczę ,bo już sama nie wiem czy
to warto tak walczyć o te dzieci skoro oprócz mnie to nikt ich nie
chce.Bardzo się boję,czy dam sobie radę sama z bliźniakami. Jak powiem im ,że
ich ojciec ich nie chciał.
Nie wiem czy mam walczyć o ustalenie ojcostwa czy dać sobie
spokój...alimenty, ograniczenie praw rodzicielskich. Nie wiem jakie mam
prawa ,nie znam się na tym. Czy już w szpitalu musze podać nazwisko ojca
dzieci ,czy dopiero w USC? Jak wygląda sprawa o ustalenie ojcostwa?Kto płaci
za sprawę w sądzie? Czy potrzebni są świadkowie? Jak wygląda takie badanie
DNA? Czym różni się ograniczenie od odebrania praw rodzicielskich? Jak sobie
poradzić z tymi stresami i nerwami, bo meliska już nie daje rady

Proszę , odpowiedzcie mi jeśli możecie.