PROSZE pomozcie!!!

07.12.07, 18:51
Witam wszystkich.Jestem na tym forum pierwszy raz i nie wiem od
czego zacząć. Jestem w 14 tygodniu ciąży a moj chłopak, z którym
byłam ponad 2lata mnie zostawił. Chciał miec dziecko, gdy jednak sie
okazalo ze jestem w ciazy odwrółcil sie ode mnie. Nie wiem dlaczego.
Nie pokłócilismy sie ani nic sie nie stało wszystko bylo dobrze i
nagle z dnia na dzien moj teraz juz byly chlopak sie odwrocil
staracilam z nim kontakt prawie calkowicie. Prosilam go zebysmy
porozmawiali zeby mi wytlumaczyl co sie stalo ale no nic nie dociera
do niego. Nie wiem juz co mam ze soba robic. Chcialabym zebysmy byli
znowu razem i zeby bylo jak jeszcze miesiac temu kiedy cieszylismy
sie ze bedziemy miec malenstwo. Ale najgorsze jest to ze on jest
poszukiwany i grozi mu wysoki wyrok. bedzie musial swoje odsiedziec.
boje sie zostac sama on i tak mi za duzo nie pomagal ale zewsze
mialam sie do kogo przytulic zawsze byl ktos kto powiwdzial kocham
cie madzia nie martw sie damy sobie rade masz przeciez mnie. a teraz
zostalam zupelnie sama. uwierzcie mi ze piszac teraz o tym placze i
przez lzy ledwo widze monitor ale juz nie daje sobie rady sama z tym
wszystkim. boje sie ze nie dam sobie rady sama. nie wiem co bedzie
jak adam trafi do zakladu karnego. nie wiem co bedzie ze mna. nie
wiem czy sobie poradze. prosze niech mi ktos podpowie co mam teraz
robic bo z dnia na dzien zalamuje sie coraz badziej.cryingcryingcryingcryingsad
    • aga0700 Re: PROSZE pomozcie!!! 07.12.07, 19:26
      madziu bardzo mi ciebie zal ja wiem jak jeest trudno samej
      wychowywac dziecko takie mamy czasy ale pamiętaj ze po kazdej burzy
      wychodzi słonce ale jak jest poszukiwany to i tak nie ominie cie
      samotne wychowywanie malenstwa musisz wziąsc sie w garsc i zyc i byc
      dla brzuszka bardzo ie pozdrawiam i zyczę ci zeby wszystko jakos
      dobrze ci sie potoczzyło całusy dla brzuszka trzymaj sie kobieto
    • anetina Re: PROSZE pomozcie!!! 07.12.07, 20:41
      po pierwsze, się uspokój
      po drugie, pomysl racjonalnie

      wiem, że w tym momencie do ciebie dotrze niewiele z tego, co ci się
      tu napisze
      obojetnie - i tak musi odsiedzieć swoje
      lepiej teraz, sama sobie [poradzisz

      nie wiem, ile ma wyroku, ale jeśli będzie się ukrywał, będziesz
      dłużej sama
      a poza tym, w zależności za co wyrok - jestes pewna, że temu
      człowiekowi możesz zaufac, że naprawdę będzie w porządku ojcem ?

      powodzenia życzę
    • gosia.dwa Re: PROSZE pomozcie!!! 07.12.07, 21:05
      droga madziu...
      doskonale wiem jak się teraz czujesz i jak to bardzo przeżywasz bo
      sama byłam w podobnej sytuacji.zostałam sama jak byłam w 7 tyg ciąży
      i jestem sama do dnia dzisiejszego,a mój kochany synek ma już
      skończony roczek.uwież mi bez przytulania i wsparcia faceta można to
      wszystko przejść.ja płakałam całe dnie,noce-wogóle nie mogłam się
      pozbierać.mój były mieszkał w niedalekim sąsiedztwie więc jego obraz
      miałam na codzień i jego już teraz obecnej żony.przez cała ciąże nie
      umniałam się cieszyć tym że będę mamą.jak wracałam z wizyty od
      lekarza to płakałam,bo nie miałam z kim podzielić się swoją
      radością.jak urodziłam małego miałam okropną depresje.zostałam z nim
      zupełnie sama/mieszkam z ojcem alkoholikiem na którego raczej nie
      mogę liczyć/ mały płakał całe dnie i noce a ja razem z nim.po trzech
      miesiącach wszystko się zmieniło.chyba dopiero wtedy pokochałam
      swojego synka i zaczełam bogu dziekować za to że go mam.jest on dla
      mnie słoneczkiem po tych wszystkich pochmurnych chwilach.mój były
      powiedział kiedyś że pan bóg nie daje człowiekowi więcej zmartwiń
      niż ten może udzwignąć.akurat za te słowa jestem mu
      wdzięczna.wszystko będzie dobrze.ja też miałam wspaniałe wspomnienia-
      i mam je do tej pory-ale to tylko wspomnienia.musimy żyć dalej-tu i
      teraz,a to maleństwo w twoim brzuszku potrzebuje uśmiechniętej
      mamy... gdybym mogła cofnąć czas to chciałabym przeżyć wszystko raz
      jeszcze/pomimo tego że to był horror/ by mieć taki wspaniały skarb
      jak mój synek.będzie dobrze... pozdrawiam cieplutko
      ps:to forum to fajna sprawa.zawsze możesz z niego korzystać.ja
      żałuje,ze jak byłam w ciąży to z nieg niekorzystałam.to duze
      wsparcie w ciężkich chwilach.
      ps:wiem że się rozpisałam,ale jeszcze jedno: kocham mojego śpiącego
      synka!!!!!!
    • madzia1718 Re: PROSZE pomozcie!!! 07.12.07, 22:21
      Dziewczny dzieki wam za te pare słow. Do mnie dociera wszystko. ale
      juz nie pojmuje wszystkiego najbardziej nie rozumiem mojego
      chlopaka. Nie potrafie zroumiec czemu tak zrobil bez slowa odszedl i
      mimo ze czasem sie z nim skontaktuje przez telefon to on nawet nie
      pyta o dziecko gada ze mna tak jakby nie maial uczuc od juz tak
      dawno nie slyszlam slowa kocham cie nie rozumiem czy tak nagle z
      dnia na dzien mozna przestac kogos kochac to tak bardzo boli ale ja
      wciaz go mocno kocham i nieprzestane. jednak jestem postawiona w tak
      glupiej i trudnej sytuacji ze nie wiem juz co mam myslec juz mnie to
      przytlacza zupelnie bo wiem ze kara go nie ominie nie zrobil nic
      powaznego nie jest niebezepieczny dla otoczenia jednak narobil sobie
      duzo problemow przy okazji i mi bo ja jestem teraz ciagana po
      komendach bo mylsa ze on jest ze mna i ja go ukrywam. a ja sama nie
      wiem gdzie on jest. ale policja wie ze tylko ja im moge pomoc go
      wsadzic do wiezienia. i tu jestem miedzy mlotem a kowadlem.
      bo chcialabym zeby on juz byl za kratkami zebym sie nie przejmowala
      nim i nie martwila czy juz go zamkneli czy cos mu sie stalo..
      bylabym duzo spokojniejsza wiedziac ze juz po wszystkim ze niec mu
      nie jest ze nie zmarznie ze ma cos jesc i pic ze ma gdzie spac ze
      juz nie musi sie ukrywac.ja bym wkoncu sie uspokoila i zajela soba i
      dzidziusiowi by ulzylo gdybym sie mniej denerwowala. wiedzialbym ze
      nie ma go przy mnie bo byc nie moze a nie ze nie chce albo nie
      wiadomo co. ale zas z drugiej strony wiedzac jaki wyrok dostanie ze
      wyjdzie na wolnosc jak dziecko bedzie juz dosc duze boje sie ze on
      nie wytrzyma tego tak dlugo ze popelni samobojstwo bo nie wytrzyma
      psychicznie tak dlugo w zamknieciu ja napewno bym go wspierala i
      byla przy nim dodawalbym mu nadzieji i otuchy mowilabym ze musi byc
      silny ze dostal poprostu szanse na poprawe szanse na ulozenie sobie
      zycia od nowa juz z rodzina ze ma dla kogo zyc ze ma cel w zyciu...
      ale naprawde ciezko jest sie zdecydowac na przyczynienie sie do
      zamkniecia w takim miejsu osoby ktora sie kocha najbadziej na
      swiecie.. mimo ze wiem ze tak bedzie lepiej dla wszystkich zwlaszcza
      dla mnie i dziecka i dla niego samego bo dostanie szanse zaczac od
      nowa zanim zrobi cos gorszego i bedzie tragedia. boje sie jednak ze
      on mnie nie zrozumie i nie bedzie mnie juz chcial. a mi strasznie na
      nim zalezy.
      Kochane doradzcie mi co mam zrobic bo ja juz sama nie wiem. a po tym
      weekendzie bede miala przesluchanie w jego sprawie.
      • gosia.dwa Re: PROSZE pomozcie!!! 07.12.07, 23:07
        nie wiem ile potrzeba czasu żeby w tobie to ślepe uczucie
        wygasło.uwiez mi,ja ojca mojego dziecka tez bardzo,ale to bardzo
        kochałam.też razem przeszlismy wiele.miał mase problemów-z prawem
        też-pomagałam mu i w końcu jak wzsyskie jego kryzysy mineły on mnie
        zostawił.teraz po prawie 2 latach mogę spokojnie powiedzieć że go
        nie kocham.tobie też mini.teraz jesteś okropnie nakręcona.cały czas
        on,on,on a gdzie w tym wszystkim jesteś ty??? uważasz że warto dla
        kogoś takiego marnować sobie życie? on ucieka przed
        odpowiedzialnością za swoje czyny,ucieka przed tobą i ty uważasz że
        ktoś taki będzie dobrym ojcem dla twojego dziecka?czy uważasz że
        będzie wstanie nauczyć je odpowiedzialności??? ja rozumiem że on ma
        problemy i ze ucieka bo nie chce pójść siedziec,ale tak nie
        zachowują się dojżali faceci!!! martwisz się,ze on nie wytrzyma tego
        psychicznie,a ty?ty musisz to wytrzymać tak? nie nakręcaj sie
        tak... zadbaj o siebie i dzidziusia i nie myśl o tym czy twój były
        facet ma co jeść,pić itd.
        wydaje mi się że gdyby mu naprawdę na was zależało to załatwił by to
        wszystko inaczej.powinien z tobą porozmawiać,wyjaśnić,zgłosić się na
        policje.wtedy widziałabym sens czekania na niego tych parę lat i
        była by sznsa na normalność w waszym związku.mojej siostry facet też
        poszedł siedzieć gdy ona była w ciąży.jednak nigdzie nie
        uciekał,tylko spokojnie się z nią pożegnał.teraz wyszedł.ich
        córeczka ma już 2 latka.są szczęśliwi..
        wszystko będzie dobrze tylko pomyśl choć przez chwile o sobie.
        pozdrawiam
      • burza4 Re: PROSZE pomozcie!!! 08.12.07, 11:35
        matko, włosy dęba stają...
        jak wielka i ślepa jest miłość.

        madzia1718 napisała:

        > potrafie zroumiec czemu tak zrobil bez slowa odszedl i
        > mimo ze czasem sie z nim skontaktuje przez telefon to on nawet nie
        > pyta o dziecko gada ze mna tak jakby nie maial uczuc od juz tak
        > dawno nie slyszlam slowa kocham cie

        powiem brutalnie - powiedzieć można wszystko, co ci ślina na język
        przyniesie. Na baby to działa i faceci doskonale o tym wiedzą.
        Wystarczy pokitować - i już młoda ma maślane oczy i nie zwraca uwagi
        na rzeczywistość. A rzeczywistość jest taka, że jego zachowanie nie
        ma nic wspólnego z miłością. Miłość to nie pożądanie, a troska o
        partnera, chęć pomocy, odpowiedzialność, szacunek, wspólne plany i
        dążenia. Gdzie ty to widzisz u swojego faceta????

        rzeczywistość jest taka, że od takiego faceta powinnaś się trzymać
        jak najdalej, tymczasem ty się o niego zamartwiasz... no biedactwo,
        faktycznie.

        Dziewczyno - jesteś zakochana i przeżywasz, normalne, ale pewnie
        młoda jesteś. Na szczęscie natura jest łaskawa, zanim on wyjdzie z
        więzienia będziesz już miała w nosie jego problemy, i będziesz sobie
        pluć w brodę że z kimś takim cokolwiek cię łączyło.

        Myśl o sobie i dziecku, a nie o nim. On to już historia.
        • woda-niegazowana Re: PROSZE pomozcie!!! 10.12.07, 12:56
          Mnie też się jeżą włosy i to nie tylko na głowie.
          Boisz się, czy nie popełni samobójstwa bo nie wytrzyma tego psychicznie????
          Dużych wyroków nie dostaje się za kradzież dżemu w sklepiesurprised
          Nikt nie jest poszukiwany za byle przestępstwosurprised
          Jeżeli nie przejrzysz na oczy to przepadniesz......
          Zastanawia mnie tylko na ile był mocny psychicznie jak popełniał przestępstwo?????
          Ja też byłam kiedyś ślepa na pewne sprawy ( nic z łamaniem prawa). W pewnym
          momencie zaczęłam się zastanawiać na ile szanuję siebie i swoje poglądy (
          powinno być raczej swoje poglądy a tym samym siebie).
          Ponieważ ludzi którzy siebie nie szanują, nie szanują inni powiedziałam KONIEC!
          Absolutnie tego nie żałuję, ale musiałam też wybaczyć sobie że wpakowałam się w
          takie g...o, i wiesz to było trudniejsze niż powiedzenie koniec.
          Życzę trzeźwego myślenia i dobrych decyzji ( być może po porodzie jak "wymienią"
          sie hormony spojrzysz na to inaczej).
Pełna wersja