zakatekdumania
12.12.07, 14:19
Ida swieta. Jak juz wczesniej pisalam, ojciec mojego syna straszy
mnie policja. Z racji swiat przypomnial sobie o synu i poinformowal
mnie, ze 25.12 o godzinie 9 rano przyjezdza po malego i go zabiera.
Odpowiedzialam, ze mam inne plany, na co on, ze go to nie
interesuje. Moje pytanie: czy facet, ktory nie ma ograniczonej
wladzy ani ustalonych sadownie kontaktow, a ktory w ogole dzieckiem
sie nie interesuje, nie odwiedza, moze mnie nachodzic? Wlasciwie to
najzedzac, jest z innego miasta. Dodam, ze zwyczajnie robi mi na
zlosc. Dziecko na pewno nigdzie nie bedzie chcialo z nim pojsc, po
tak dlugiej nieobecnosci ojca w jego zyciu to szczerze watpie, zeby
w ogole chcial do niego podejsc. Dodam, ze facet straszy mnie w
smsach, zaczyna grozic i teraz jeszcze ta policja... Co zrobic?
Dodam, ze nie zamierzam dac mu dziecka. Obawiam sie o bezpieczenstwo
malego.