plany życiowe a rzeczywistość - zupenie inaczej.

18.12.07, 16:19
a jak u Was? u mnie marzenia były takie:
1. kariera
2. dom
3. mąż
4. pierwsze dziecko po 30stce

a wyszło tak:
1. 24 lata pierwsze dziecko
2. brak męża
3. dom
4. kariera

kolejne dziecko chciałabym mieć jeszcze przed trzydziestką tylko jak
tu sobie męża odpowiedniego przez trzy lata znaleźć??? smile
    • obiwe Re: plany życiowe a rzeczywistość - zupenie inacz 18.12.07, 17:01
      a u mnie
      1. 24 lata pojde z narzeczonym na sylwestra
      2. bede robic oszalamiajaca kariere
      3. 28 wlasna firma, dziecko, mąż

      a wyszlosmile
      1. planowanie zareczyn i slub 30........ i dalej nic
      2. 30 dziecko
      3. 30 nadal gdzies "pracuje"
      4. firma - nadal marzeniesmile
    • pelagaa Re: plany życiowe a rzeczywistość - zupenie inacz 18.12.07, 17:20
      Hehe dobry watek smile

      Mialo byc przyziemnie:
      1. Maz
      2. Dwojka dzieci koniecznie przed trzydziestka
      3. Wlasny dom
      4. Jakas praca


      Wyszlo:
      1. Dziecko niespodzianka wink
      2. Chwilowy maz
      3. Wlasny dom
      4. Kariera
      5. Terenowe auto wink
      6. Kiedys moze jeszcze maz, dziecko, przed czterdziestka wink

      Nie narzekam, chyba tak jest bardzo dobrze smile
      • diin nie no ja też nie narzekam 18.12.07, 17:32
        tylko tyle że do formy po ciąży coś długo wracam ale z drugiej
        strony jak już będzie
        mąż = regularny sport będzie to i forma wróci
        he he

        picasaweb.google.pl/joasiaqsterster
        • majeczka_24 Re: nie no ja też nie narzekam 18.12.07, 20:03
          Marzenia: -dom,rodzina,juz wczesnie chlopaka namawiałam na dziecko
          tak chciałam smile,dobra praca,zawsze pełna entuzjazmu,drugie dziecko
          chciałam urodzic przed 30-stką, a 3 po 35 roku.

          Obecnie: sama wychowuje kochanego SYnka bez ktorego nie wyobrazam
          sobie zyc,siedze w domu zastanawiajac sie jak sobie poradze,gdzie
          znajde prace taka aby Nas utrzymac poki co pomagaja mi rodzice ale
          czas sie juz rozglądac i brac w garsc.Robie prawko i cos motywacji
          brak bo skonczyc nie moge.
    • mama007 Re: plany życiowe a rzeczywistość - zupenie inacz 18.12.07, 22:42
      hmmmm

      marzenia
      - dziecko smile na pewno i przede wszystkim w szybkim acz blizej nieokreslonym
      terminie,
      - polibuda = ciekawa praca w zawodzie,
      - praca, budowanie, stawianie czegos swojego,
      - albo wyjazd ''gdzies tam'', daleko, gziekolwiek gdzie bedzie fajnie..

      jest
      - dziecko - jak mialam 20 lat (i 11 dni big_grin),
      - przed dzieckiem slub, po dziecku rozwod....,
      - polibude zamienilam na filologie polska (najgorszy blad mojego zycia...),
      - potem jakies takie szukanie miejsca w zyciu,
      - potem praca (nie kariera, tylko praca...),
      - potem jakis taki chlop konkretny sie napatoczyl wink,
      - teraz konkretniejsza praca,
      - konkretniejsze plany

      ale i tak - nic nie planuje, bo jakos nie mam koncepcji smile tak sobie bedzie jak
      ma byc, ja bede tylko pomagac i kierowac w odpowiednia strone.. smile
    • anetina Re: plany życiowe a rzeczywistość - zupenie inacz 19.12.07, 08:08
      miało być:
      - w wieku 17 lat prawko
      - studia
      - kariera smile
      - dom
      - ślub
      - w wieku 25 lat dziecko
      - w wieku 32 i 33 - kolejne dzieci

      a wyszło:
      - w wieku 17 lat prawko
      - studia
      - kariera smile
      - w wieku 25 lat bez ślubu dziecko
      - dom
      a w wieku 32 i 33 - kolejne dzieci - jest wszystko możliwe smile
    • magdmaz Re: plany życiowe a rzeczywistość - zupenie inacz 19.12.07, 09:06
      Miało być:
      - studia
      - mąż
      - dzieci- najlepiej czworo - z tego dwoje przed trzydziestką
      - dobra praca
      - kariera (?)

      Wyszło:
      w realizacji doszłam do połowy trzeciego punktu - zdążyłam urodzić dwoje przed
      trzydziestką.
      - nie przewidziałam rozwodu
      - z kariery zrezygnowałam dobrowolnie
      - nigdy nie planowałam własnej firmy!

      Ogólnie mam lepiej, niż mogłam sobie wymarzyć.
      • nullik Re: plany życiowe a rzeczywistość - zupenie inacz 19.12.07, 12:44
        A ja w pewnym momencie doszłam do wniosku, że są kobiety które
        wychodzą za mąż kilkakrotnie, wiec dla równowagi muszą być kobiety,
        które same przechodzą przez zycie.
        Nie planowałam posiadania rodziny, ani dziecka. Chciałam zyc sobie
        wygodnie i w miare dostatnio. Podróżować. Marzyłam, żeby zwiedzić
        wszystkie stolice europejskie...
        A mam męża, mam synka. Mąż w tej chwili nie pracuje. Zajmuje się
        synkiem. Żyjemy z jednej wypłaty. Wszystko jest postawione na
        głowie. O wyjeździe gdziekolwiek nawet nie myślimy. Taaak... może
        być już tylko lepiej.
    • pasikonikwro Re: plany życiowe a rzeczywistość - zupenie inacz 19.12.07, 17:23
      mialo byc
      studia dzienne
      mąż-ten sam licealista ktory za mna łaził 4 latasmile
      dzieci
      dom

      mam
      niechcianego ex męża ktory poleciał na kase mojego taty a nie na mniesadglupia ja
      studia i praca i dziecko jednocześnie oczywiscie sama juz
      praca dla kasy
      wymarzony dom
      dopiero teraz praca w wymarzonym zawodzie
      wiecej dzieci i mężów nie planuje


      • mostra2 Re: plany życiowe a rzeczywistość - zupenie inacz 04.01.08, 21:14
        miało być: (banalnie)
        - studia,
        - dobra praca
        - mieszkanie
        - mąż
        - dziecko

        jest:
        - pierwsze 3 pkt'y OK
        - niemąż mało tego niewypał!
        - cudowny Syn..najukochańszy na świecie, niewiem jak mogłam zyć bez
        Niego!

        Reasumująć jest dobrze..dopełnieniem bęzie autkosmile))
    • tysia_i_ja Moje plany a rzeczywistość 04.01.08, 20:22
      U mnie marzenia dawno temu:
      1) Fajna praca
      2) Dom
      3) Fajny mąż i podróże

      Jest:
      1) Fajna praca
      2) Mieszkanie
      3) Niefajny (jeszcze) mąż, który nie rusza się sprzed kompa
      4) Dawno temu dzieci nie chciałam mieć - teraz nie mogę wyobrazić
      sobie życia bez córki.

      Plany na przyszłość:
      Chętnie druga córka - tylko z kimsad(((((((

      Pozdrawiam
      K.
Pełna wersja