Opieka nad dzieckiem pod nieobecność mamy

28.12.07, 18:08
Moja przyjaciółka ma dwoje dzieci,które sama wychowuje.Czasami musi
wyjśc coś załatwić i wtedy zostawia dzieci pod opieką młodziutkich
sąsiadek(16 i 17 lat).Jej były grozi,że wtedy "wpadnie" z policją
lub naśle kuratora,że nie dba o dzieci i zostawia z byłe kim.
Jak wygląda sytuacja prawna?Moze zostawiac dzieci z niepełnoletnimi?
    • pradka Re: Opieka nad dzieckiem pod nieobecność mamy 28.12.07, 18:48
      W majestacie prawa sa to osoby ktore odowiadaja jak osoby dorosle
      bez obawy .Pozdrawiam. Ale czym wiecej na ten temat dowiesz sie
      bedziesz spokojniejsza a tak po za tym zaufanie jest wazniejsze.
    • pradka Re: Opieka nad dzieckiem pod nieobecność mamy 28.12.07, 18:52
      A po za tym niech nikogo nie wpuszczaja do domu zawsze jest kontakt
      telefoniczny do mamy dzieci i to tak wyglada .....
    • a.l.o.e.s Re: Opieka nad dzieckiem pod nieobecność mamy 29.12.07, 12:58
      Jak się tacie dzieci nie podobają opiekunki zapewnione przez mamę
      dzieci,to niech sam sprawuje opiekę pod nieobecność mamy,a jak nie
      może bo...to niech przynajmniej nie utrudnia.No w głowie mi się nie
      mieści,żeby tata chciał własne dzieci narazić na taki stres,żeby
      zrobić na złość byłej partnerce.Chore
      • magdmaz Re: Opieka nad dzieckiem pod nieobecność mamy 29.12.07, 13:14
        Chore, ale niestety dość rozpowszechnione. W pełnej rodzinie wielokrotnie nawet
        zupełne maluchy zostawia się pod opieką starszego rodzeństwa i nie ma afery -
        mus to mus. Ale najlepiej niech tata zatrudni i opłaci opiekunkę, skoro sam nie
        może! Może mu to podsunąć?
        • roksanaa22 Re: Opieka nad dzieckiem pod nieobecność mamy 29.12.07, 13:27
          Dzięki dziewczynysmile
          Bardzo chce pomóc przyjaciółce i kiedy tylko mogę sama zajmuje się
          jej dziećmi.A znacie może odpowiedni paragraf?na innym forum
          napisano mi,że do 7-go roku życia dziecko nie może pozostać pod
          opieką niepełnoletniej osoby.Sama juz nie wiem.W kodeksie
          opiekuńczym nic nie ma...
Pełna wersja