zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie!

09.01.08, 11:57
Witam wszystkie mamy
"Tatuś" mojej córeczki zostawił mnie jeszcze w ciąży, córka ma jego nazwisko,
on płaci alimenty i ma wyznaczone przez sąd spotkania, z których raczej się
wywiązuje. Ja od dwóch lat jestem mężatką, córka ma 5 lat, znów jestem w
ciąży... chciałabym zmienić nazwisko córce na moje (tzn. takie które mam po
mężu) Myślę, że lepiej będzie gdy wszyscy razem będziemy mieć takie samo
nazwisko...Dla mnie to nie ma znaczenia jak córka się nazywa, ale myślę że jej
będzie łatwiej...
Ojciec biol. oczywiście się nie zgodzi
Jaką mam szanse na uzyskanie zgody sądu?
Czy ktos zmieniał nazwisko?
Jakich argumentów użyć? poradzcie, pomóżcie...
z góry dzięki
    • sweetjoyce Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 09.01.08, 13:40
      dodam, bo to pewnie ma znaczenie, że ojciec biol. dobrowolnie uznał dziecko (
      tzn. razem byliśmy w USC po porodzie i on uznal dziecko i oboje zgodzilismy sie
      na nazwisko ojca dla dziecka) crying((
      Czy mimo to mozna zmienic nazwisko?
    • pelagaa Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 09.01.08, 14:48
      Jesli facet wywiazuje sie z obowiazku wychowywania dziecka
      (regularne wizyty) i utrzymania dziecka, to sad raczej sie nie
      przychyli sie do zmiany nazwiska bez zgody ojca. I slusznie, moim
      zdaniem.
      • sweetjoyce Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 09.01.08, 14:58
        ale tak Ci się wydaje czy opierasz to na jakimś autentycznym przykładzie?
        • guderianka Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 09.01.08, 20:05
          nie ma przesłanek do odebrania praw rodzicelskich- nie można odebrać
          ojcu władzy tylko dlatego, ze tobie byłoby tak wygodniej.
          • 24lena Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 09.01.08, 20:54
            Napisze tylko tyle,ze znam dziewczyne ktora zmienila dziecku nazwisko na to
            ktore obecnie ma po 2 mezu,czyli jest to mozlwe,ale nie wiem jakie wysuwala
            argumenty,co nie zmienia faktu ze zmienila,podpytam i napisze.
            • annakate Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 09.01.08, 21:54
              jeżeli uda Ci sie przekonac sąd, że zmiana nazwiska jest dla dobra dziecka - to
              wygrasz. Ja mam jednak wątpliwości, czy Ci sie uda, a przede wszystkim, czy to
              dobre dla dziecka. Nazwisko to nasza tożsamość - jak wyjaśnisz córce, że do tej
              pory nazywała się tak - i jak rozumiem nie przeszkadzało jej to w normalnym
              funkcjonowaniu - a teraz będzie inaczej? jak poinstruujesz córkę co ma mówić
              rówieśnikom? W tej chwili to, że dziecko nazywa się inaczej niż matka nie jest
              niczym nadzwyczajnym, natomiast zmiana nazwiska budzi jednak zainteresowanie.
              A odwracając sytuację - dlaczego dziecko ma się nie nazywać jak ojciec, który
              jak rozumiem nie jest jakimś ostatnim łachmytą?
              A jesli zmienisz dziecku nazwisko i rozwiedziesz sie kiedyś - to Ty będziesz
              mogła wrócić bez ceregieli do poprzednio noszonego nazwiska - a dziecko juz nie
              - przewidziałaś to?
          • sweetjoyce Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 10.01.08, 06:44
            > nie ma przesłanek do odebrania praw rodzicelskich- nie można odebrać
            > ojcu władzy tylko dlatego, ze tobie byłoby tak wygodniej.

            sorry, czy ja gdziekolwiek napisałam, że chciałabym odebrać ojcu prawa
            rodzicielskie????????????
            • guderianka Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 10.01.08, 08:27
              sorki
              miało być nie ma przesłanek do zmiany nazwiska
              • sweetjoyce Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 10.01.08, 10:12
                a czy to nie jest przesłanką, że dla dziecka byłoby to lepsze gdybyśmy wszyscy
                nazywali się tak samo...wink
                psycholożka mi tak zasugerowała, że byłoby lepiej...nie miała racji????
                • guderianka Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 10.01.08, 13:13
                  pewnie byłoby to lepsze gdyby ojciec odgrywał marginalną rolę w
                  zyciu dziecka albo gdyby nie odgrywał żadnej roli

                  Ale on jest, istnieje, kontaktuje się, uczestniczy w wychowaniu i co
                  wazne-nie zgadza sie (nie zgodziłby sie) na zmianę nazwiska. To nie
                  jest tylko twoje dziecko ale równiez twojego exa czy to ci sie
                  podoba czy nie


                  My zmieniliśmy córce nazwisko-ale w calkiem innej sytuacji, ojciec
                  bezkontaktowy, pozbawiony praw, adopcja w toku
        • pelagaa Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 09.01.08, 21:56
          Opieram sie na doswiadczeniu. Nie na dokladnie takim przykladzie,
          ale na innych, bo kazda sytuacja jest inna.
          Ojciec ma pelnie wladzy, uznal dziecko i wywiazuje sie ze swoich
          obowiazkow, nie ma podstaw, aby sad podejmowal decyzje w sprawie
          nazwiska dziecka za niego, niezgodna z jego wola.
          Zreszta dla dobra dziecka w tym przypadku moim zdaniem jest, aby
          ojciec mial kontakty z dzieckiem i aby dziecko sie z NIM
          identyfikowalo, bo to ojciec biologiczny, wywiazujacy sie ze swoich
          obowiazkow wobec dziecka.
          A tlumaczenie, ze fajnie byloby miec jedno nazwisko w nowej rodzinie
          ma marne szanse przebicia.
    • czar-na32 Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 09.01.08, 22:45
      a nie mozesz dodać nazwiska po mezu jako członu? np. córka Ania Nowak a po
      zmianie Ania Nowak -Kowalska. Dziecko ma nazwisko po ojcu biologicznym i po Was
      jako nowej rodzinie
      • annakate Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 10.01.08, 17:41
        Nie może, bo dziecko musi się nazywać tak, jak jedno z rodziców. Czyli dziecko
        p. Kowalskiej i pana Nowaka nie może się nazywać Kowalska Nowak
    • zakatekdumania Re: zmiana nazwiska - jaka szansa ? Pomóżcie! 10.01.08, 17:47
      Ja zlozylam wniosek, bo moj syn wpada we wscieklosc jak slyszy, ze
      nazywa sie jak tata. Od 2 lat przedstawia sie nazwiskiem dziadka,
      czyli moim. Tlumaczylam, mowilam, na nic. Ma byc Nowak a nie
      Kowalski. No ale u mnie ojciec bezkontaktowy, alimenty sciagane
      przez zaklad pracy. Mam nadzieje, ze mi sie uda. Mierzi mnie na sama
      mysl, ze syn ma nazwisko ojca, ktory chce go zhandlowac. Alimenty za
      prawa... Dodam, ze facet nie przyjmuje info, ze to niedozwolone.
      Umanil sobie, ze alimenty sa dla mnie a nie dla dziecka i co takiemu
      zrobisz? Tylko leczenie....
Pełna wersja