magdusia11
14.01.08, 12:53
Witam,
dawno nie pisałam o swoich troskach i kłopotach bo jakby mniej ich
było...pomimo,że sprawa rozwodowa poszła do apelacji (składanej
przez eksa) i wciąż nie mogę mieszkać w swoim mieszkaniu-to jakoś
dotarło do mnie,że nie mam na to wpływu i czekam na kolejne decyzje
sądu...
Mam natomiast ogromny problem...we wrześniu sąd wydał wyrok
rozwodowy,w którym uregulował także sprawę spotkań córeczki z ojcem.
Raz w tygodniu może on Małą odbierać z przedszkola i w 1,2 i 3
weekend miesiąca w sobotę lub w niedzielę może zabrać ją na prawie
cały dzień.
Udawało się to w miarę regularnie,czasem on rezygnował ze spotkania.
Za każdym razem eks zabiera córcię do swojej matki,w tym mieszkaniu
mieszka również eks-szwagierka z mężęm i 2 córkami.
Jedna z nich jest kilka miesięcy młodsza od mojego dziecka i
ostatnio uderzyła ją w żołądek-wtedy Mała powiedział mi,że nie było
to po raz pierwszy-po prostu wcześniej nie skarżyła się "bo aż tak
ją nie bolało",mówiła tez,że jest wyzywana przez swoją kuzynkę

Oczywiście zdenerwowałam się okropnie ale jeszcze gorsze jest,że to
wszystko dzieje się w obecności eks,byłej teściowej i byłej
szwagierki.Nikt na to nie reaguje
Córeczka na wspomnienie o spotkaniu z ojcem b.się denerwuje
(wcześniej tak nie było),odmawia wyjścia z nim z przedszkola-w
ustalony dzień i nie chce się również spotykać w weekendy..
Pisałam ostatnio smsa do niego,żeby na jakiś czas zaniechać tych
spotkań oraz,ze jak zabiera Małą to ma obowiązek zapewnić jej
maksimum bezpieczeństwa-w odpowiedzi dostałam smsy,że pójdzie z tym
na policję...
Nigdy nie broniłam mu kontaktu z Małą,wręcz przeciwnie-czasem nawet
zachęcałam do tych spotkań. Chcę wykonywać postanowienie sądu
dot.spotkań ale bardzo żal mi córeczki i widzę jak bardzo się tym
wszystkim denerwuje i zaczyna płakać gdy wspominam,że ma spotkać się
z tatą.
Jestem w potrzasku,nie wiem co robić,dawno nie byłam tak bezradna...
Córeczka jest coraz bardziej nerwowa,nie chce dopuścić do tego,żeby
on się z Mała nie spotykał ale nie chcę też robić wbrew uczuciom i
odczuciom Małej...
Nie wiem kogo mam się poradzić,co zrobić,czy mogę coś zrobić? wiem
jedno,że spokój i dobro córeczki są dla mnie najważniejsze.
Pozdrawiam
M.