Co zrobic z ojcem brudasem??

18.01.08, 15:28
Ojciec mojego dziecka strasznie sie zlumpił odkąd odeszłam od niego, ma syf w
mieszkaniu sam się myje raczejz rzadka...co mam zrobić?? Gdyby odbyła się
sprawa o ustalenie kontaktów- mogłabym w jakiś sposób ograniczyc przebywanie
mojego dziecka u niego w domu z powodu syfu jaki tam jest?? nie wiem co
zrobić...aż normalnie wstyd pisac coś takiego uncertain

poza brudem- nie mam innych zastrzeażen do niego kiedy opiekuje się dzieckiem...
    • obiwe Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 18.01.08, 17:17
      moze z nim pogadaj ze czasami przypadlo by sie aby troche sprztanal
      i sie umyl
      tylko tak dyplomatycznie, moze w zartach
      niektorzy faceci nie mysla o tak przyziemnych sprawach jak porzadeksmile
      • zakatekdumania Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 18.01.08, 17:36
        Jak wchodze do mieszkania nexta to flejostwo ze oczy mam jak 5 zl. U
        mnie z podlogi mozna jesc, a tam - bida z nydzom przez wies pyndzom.
        Ale do rzeczy - typ komputerowca - musi sie o cos potknac, zeby
        zauwazyc, a i to czasem nie pomaga. Doslownie - tragedia. Moja
        metoda to darcie sie, najpierw 3 razy oznajmiam ( proszenie czy
        tlumaczenie to wpada jednym uchem, drugim wypada ), potem sie dre(
        przykladowo - w szafkach z ubraniami sa tylko ubrania a nie srubki,
        mlotki, srubokrety, w lazience na pralce nie ma racji bytu plyta
        glowna, wiatraczek tudziez inne popsute badziewie, ktore moze
        jeszcze sie przydac ) Ale to jest oczywiscie ten konkretny
        przypadek, w ktorym nie wyobrazam sobie, zeby moje dziecko znalazlo
        w takiej chalupie. Po prostu slabo mi sie robi na sama mysl, brrrrr
        • chalsia Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 19.01.08, 01:40
          no sorki, ale chyba powinnaś sobie zdziebko odpuscic.
          Rozumiem, że Twój eks ma bałagan ale flejostwem tego bym nie nazwała.
          Jakkolwiek by na to nie patrzeć - nie jest to podstawa do stopowania
          wizyt dziecka w domu ojca.
          • zibi28-1 Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 28.01.08, 15:33
            Mysle,ze to zaden argument w Sadzie.Niestetysad Moj byly nie dba o
            siebie i robi to samo z dzieckiem jak jest u niego!Dziecko potrafi
            nie kapac sie przez tydzien jak jest u niego,nawet nie zmienia
            bielizny,nie myje zebow...Z tego wszystkiego potrafil wrocic z tak
            ostrym stanem zapalnym dziasel,ze po wizycie prosto na Pogotowie
            Stomatologiczne.A tata nawet nie zauwazyl ogromnego ropnia w buzi u
            dziecka!!!Wielokrotnie mowilam to w Sadzie z racji rozpraw o
            kontakty.I nic.SADU TO NIE RUSZA!!!
            • to.ja.kas Moje najpiekniesze wakacje.... 28.01.08, 16:09
              ...jako dziecka, w małej wsi, dosłownie pare domów i przyszywana
              babcia. Nie bylo łazienki, warunki spartanskie. Pamietam jak moja
              mama mnie nie poznałana na zdjeciu taka byłam czarna, stałam w
              majtkach z jakimis grabiami. Do tej pory wspominam te wakacje z
              nostalgia i rozzewnieniem, mimo tego ze przyszywana babcia w ogole
              nie zwracała uwagi czy sie umyłam czy nie a jak juz tak to czy
              dokładnie. To był wspaniały, magiczny, radosny czas.

              Moja Mała , nastolatka jezdzi na obozy harcerskie. teraz juz moze
              nie tak, ale kiedys jak wracała to ciuchy szły do wyrzucenia, Mała
              smierdziała jak rzucała mi sie na szyje, a woda w wannie była
              CZARNA!!!! O kleszczach nie wspomne. no cóz uroki mieszkania pod
              namiotem w lesie caly miesiac w roznej pogodzie (a zaznaczam, ze
              niczym sie na niekorzysc nie wyróżniała wsród wszystkich uczestników
              obozu, wszyscy wygladali jak zbóje smile). Uwielbia te obozy, mimo, ze
              na codzien pedantka.

              Wiec ja rozumiem, ze wolałybyscie Panie by tata był schludny i
              czysty. Ale nie jest. Ale po pierwsze naprawde to nie wpływa na
              jakosc kontaktu z dzieckiem, a juz napewno nie jest to argument dla
              Sądu...i całe szczescie. Bo w relacjach z dzieckiem, w radosci jaka
              dziecko czerpie z bycia z rodzicem nie o czystosc talerzy i majtek
              idzie.
    • geve Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 19.01.08, 00:03
      A może zawsze taki był?
      Tylko albo tego nie widziałaś, albo nie chciałaś widzieć, albo Tobie
      to nie przeszkadzało.
      Musiałaś być bardzo zakochanawink
      • m.nikla Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 21.01.08, 08:07
        Problem w tym ,ze ja mu mówie to prosto w twarz ,ze jest brudasem. Nie
        skutkuje, nie jest mu wstyd, jest nienormalny pod tym względem,a ja nie wiem co
        mam robić...i to nie chodzi o bałaganw szafkach, ttylko o śmierdzace brudne
        rzeczy na podłodze np.tam po prostu czasem jak z obory wali...
        • chalsia Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 21.01.08, 10:18
          > Problem w tym ,ze ja mu mówie to prosto w twarz ,ze jest brudasem

          no, fakt - problem rzecywiście w tym, że mu mówisz prosto w twarz. A
          jakby ktoś Tobie prosto w twarz powiedzieł "jesteś chamką", to
          miałabys ochotę poprawic swoje zachowanie?
          • m.nikla Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 21.01.08, 10:48
            bym sie zastanowiłą nad sobą...ja próbowałam bardziej subtelnie, ale nie dało to
            efektów wiec teraz mówie wprost- smierdzisz , umyj się. Tez bez efektów
          • jogo2 Re: chalsia 21.01.08, 11:35
            Chalsiu,
            Wprost wyjść z podziwu nie mogę, jak KAżDY opisywany na tym forum ojciec
            znajdzie w Twojej osobie rzecznika swojego postępowania. Jest to przyczynek do
            dyskusji w założonym swego czasu przeze mnie wątku, w którym oświadczyłaś: "ależ
            nikt nie twierdzi, że dziecko musi mieć ojca za wszelką cenę". Jasne, jak jest
            brudasem, takim aż się lepi, też powinien się spotykać z dzieckiem. A bezdomnego
            w tramwaju widziałaś kiedyś? A jak on wygląda i pachnie prawie jak taki
            bezdomny, to co? W obronie tatusia, który nie był w stanie dziecku umyć zębów
            stawałaś także, Bakterie, zarazki, nieważne. No, obniżajmy jeszcze tę poprzeczkę
            dla tatusiów, obniżajmy, ona wciąż jest za wysoko ustawiona. A jak ty doskonale
            rozumiesz inne samotne mamy. No, ile w Tobie empatii, to wprost trudno wyrazić.
            • fishka7 Re: chalsia 21.01.08, 12:34
              buhahahahah bo może chalsia to tatuś ?!?!?!
            • chalsia Re: chalsia 21.01.08, 16:34

              > Chalsiu,
              > Wprost wyjść z podziwu nie mogę, jak KAżDY opisywany na tym forum
              ojciec
              > znajdzie w Twojej osobie rzecznika swojego postępowania.


              Błędny wniosek.
              Ja pisze takie rzeczy po to by autorki wątków sie nieco głebiej
              zastanowiły i nabrały trochę szerszej perspektywy.
              To taki przyczynek do głębszej analizy.
              -----
              Większość ludzi to ssaki.
              • obiwe chalsia ja jestem tego zdania co Ty:) 21.01.08, 22:02
                jak facet ma brudną koszulkę bo akurat coś kapnelo itp... to będzie
                dla wiekszosci kobiet brudasem co sie nie myje
                wady facetow sa tu wyolbrzymiane
                • to.ja.kas Re: chalsia ja jestem tego zdania co Ty:) 22.01.08, 10:10
                  Tez uwazam, ze brud u faceta nie jest powodem to ograniczania
                  kontaktów z dzieckiem. Unietraj je najwyzej niekoniecznie w
                  najlepsze rzeczy co ich nie szkoda. I nie wierze ze tata dziecka
                  autorki watku śmierdzi i wyglada jak bezdomny...no chyba ze
                  bezdomnym jest.

                  Wychowałam sie w pełnej rodzinie. Moj tata nigdy nie był
                  czyscioszkiem,a mama wiecznie narzekała, ze brudas.Ale za to ojcem
                  był swietnym i kocham go bardzo.
    • makbyt Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 08:47
      Ja dalam dziecko (3,5 lata)pierwszy raz na noc i na cały dzień
      następny. No i niestety musialam po nią jechać okolo 14stej bo
      dziecko się samo bawilo-wycinalo z gazet a tatuś spał.
      Od rana dal dziecku tylko jednego danonka i nawet soczku nie miala
      do popicia. Rano jego matka pobiegla po drożdżówki i tak jak je
      zostawila na stole w kuchni tak leżaly.
      Strasznie, strasznie mie eks rozczarowal. Staram się jak mogę żeby
      mial kontakt z dzieckiem ale niestety on chce tylko takich
      standardowych tzn. raz w tygodniu na 2 godziny . dziecko w
      drzwiach , najedzone ubrane i gotowe do wyjścia.
      Nie rozumiem go całkowicie , bo jak z nim rozmawiam to mówi że chce
      normalnych kontaktów.
      A wczoraj jak po malą przyszlam to siedzial naprzeciw niej i palił
      papierosa prosto dziecku w twarz. W pokoju syf, smród -strasznie.
      Wogóle nie ma w nim takiej chęci do życia. Aż mo go szkoda. Taki po
      prostu samotny, nieszczęśliwy facet.
      • to.ja.kas Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 10:08
        Makbyt nie martw sie o exa. Znajdzie sobie kobiete zacznie sie myc,
        dbac o siebie, znam takich co nawet palenie rzucili i dom posprzata
        jak kobita bedzie miała w nim go odwiedzic.
        smile))))))
        • m.nikla Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 10:30
          nie będę mu ograniczac kontaktu- bo ojcem rzeczywiście jest fajnym ,synek go
          uwielbia...tylko chciałabym ,zeby sie wziął troche za siebie i swioje otoczenie,
          już zaczynam sie modlic o to ,zeby kogoś poznał i moze wtedy się jakoś ogarnie...
          • chalsia Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 10:35
            a Ty nie masz kurza noga czym się martwic i zajmowac jak osobą eksa?
            Jak z nim byłas to był na to czas. Ale to już eks więc przestań
            zajmowac swoją głowę i serce jego osobą.
            I skoro przez okres bycia razem nie zmieniłaś jego nawyków, to teraz
            nie ma szans na to, by je zmioenił z Twojego powodu.
          • to.ja.kas Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 10:38
            Wybacz ale to nie Twoja sprawa jak wygląda jego otoczenie o le nie
            jest to cos co zagraza Twemu dziecku.
            Jakby mi ex mówił czy mam sprzatac czy nie, jakby mnie oceniał jak
            wyglądam i oczekiwał czegokolwiek, to bym powiedziała "spadaj".
            Nie po to bierze sie rozwód by sprawdzac czy facet zmienia skarpetki
            i czy mu brudne gacie nie walaja sie po pokoju. Jego problem nie
            Twój.
            Obawiam sie, ze kobiety ktore po rozwodzie nie umieja przyjac do
            wiadomosci, ze facet jest samodzielnym , niezaleznym bytem a
            deklarujace ze juz jak poznałby nowa kobiete to dla niej byłoby
            lepiej, dopiero wtedy beda szukac powodów do tego by sprawdzic czy
            to co facet robi w sypialni i co je na obiad lub co ogląda i czyta z
            nexia nie jest przyczynkiem do tego by zastanowic sie nad
            ograniczeniem wizyt.
            • m.nikla Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 10:53
              ohohobig_grin usmiałam się!
              Niech pozna nexie, niech posprząta w domu- moje dziecko przynjamniej nie bedzie
              ww syfie spedzac czasu z tatusiem u tatusia i nie bedzie smierdzieć od
              niego-kiedy bede go odbierać. To wszystko, reszte mam głęboko w ....
              • to.ja.kas Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 10:58
                Zawsze znajdzie sie cos do wytkniecia.
                Zastanów sie co to jest rozwód i co on konczy?
                Napewno konczy Twoje prawa do oczekiwań wobec niego w sferach które
                już nie łączą Was jako małżeństwo, tak jak on przestaje mieć prawo
                do oczekiwań względem Ciebie.
                A jakby on Tobie powiedział "ja oczekuję ze ziemniaki bedziesz
                kroiła w równą kostkę bo ja uwazam, ze to najzdrowsze dla dzieciaka
                a rzeczy jego prac bedziesz tylko wproszku xyz bo ja uwazam, ze tak
                jest najlpeiej"....pomyslałabys ze wariat. Ona ma prawo myslec tak o
                Tobie jak wtracasz sie w rzeczy do ktorych nie masz moralnego prawa
                sie wtracac jako osoba obca.
                • m.nikla Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 11:13
                  no rzeczywiście...ziemniaki a brud...idealne porównanie... big_grin
                  On przebywa z MOIM dzieckiem, uważam ,ze akurat w takie sprawy mam prawo
                  ingerować! Tak samo jak w to np. że ktos paliłby w obecności mojego dziecka
                  papierosy.
                  • to.ja.kas Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 11:16
                    On przebywa ze SWOIM dzieckiem. I jeśliby palił to paliłby w
                    obecności SWOJEGO dziecka (nie pochwalam palenia przy dzieciach).
                    • m.nikla Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 11:19
                      paliby przy swoim i moim dziecku. To ,ze jet ojcem nie znaczy ,ze wolno mu
                      wszystko. Musi się liczyc z moim zdaniem w kwestii , które dziecka dotyczą.
                      Rozwód czy nasze rozsatnie w tej kwestii nie zmienia absolutnie NIC.
                      • to.ja.kas Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 11:22
                        Jego brudne gacie, skarpetki i niepoodkurzanie czy niepomycie podług
                        to kwestie dotyczące dziecka???smile)))))))
                        Prosze Cie zaraz się okaże że jeśli posprzata to znajdzie się sto
                        innych powodów by się faceta czepiać i pokazać, że jak chce być
                        ojcem to ma tak tańczyć jak mu zagrasz inaczej na ojca się nie
                        nadaje smile)))))))))
                        Właściwie jakby to nie było żałosne to byłoby śmieszne.
                      • chalsia Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 11:42
                        > wszystko. Musi się liczyc z moim zdaniem w kwestii , które dziecka
                        dotyczą.
                        > Rozwód czy nasze rozsatnie w tej kwestii nie zmienia absolutnie
                        NIC.

                        no to masz Nikla idealistyczne podejście do świata. Ja się zgadzam,
                        że tak POWINNO BYĆ. Ale w realiach życia w wiekszości wypadków tak
                        nie jest. On już NIC NIE MUSI (oprócz płacenia alimentów) - i
                        własnie tak jest z powodu rozwodu.
                        I albo się z tym pogodzisz albo się wpędzisz do grobu zagryzając się
                        z bezsilności.
                  • to.ja.kas Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 11:20
                    m.nikla napisała:

                    > , uważam ,ze akurat w takie sprawy mam prawo
                    > ingerować!
                    Duze sobie dajesz prawa. Tylko w swietle prawa tych praw nie masz. W
                    swietle zdrowego rozsądku też nie. I o tym piszę, że nie ma co się
                    rozwodzić jak rości się prawa do spraw exiów. Bo rozwód znosi
                    wszystkie prawa.

                    >Tak samo jak w to np. że ktos paliłby w obecności mojego dziecka
                    > papierosy.
                    Od palenia można dostać raka, od brudnych skarpetek, gaci (czyichś
                    brudnych skarpetek i gaci) jeszcze nikt raka nie dostał. Moim
                    zdaniem przykład nieadekwatny.
                    • m.nikla Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 11:29
                      Wiesz co? ta dyskusja nie ma sensu... bo nie wiesz o czym mówię, roumiem ,ze Ty
                      nie miałabys problemu z zostawieniem swojego dziecka facetowi ,który gacie
                      ostatnio zmieniał tydz temu,zębów nie myje wcale i smierdzi od niego na
                      kilometr...na kanapie u niego w domu siedzi sie obok psa , który wałsnie
                      usyfiony błotem przybiegłz ogródka, łap miu nikt nie wytrze, ten pies również
                      spi na tej kanapie np. itd, itd. ja o czyms takim niestety mówię..i nie bede
                      sie rozwodzić nad innymi przykładami jego syfu, bo nie mam na to ochoty, nie
                      jest dla przyjemna rozmowa o tym.
                      • to.ja.kas Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 11:38
                        Serio nie wiem kiedy ostatnio zmieniał gacie mój eks i kiedy mył
                        zęby. Bo mnie to zupełnie nie interesuje.
                        • m.nikla Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 22.01.08, 11:45
                          no wałsnie nie wiesz i nie rozumiesz- nie komentuj.
                          dziękuje nara
                          • gabi7912 Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 26.01.08, 22:07
                            czesc,masz prawo wymagac pewnych standardow,nie luksusow oczywiscie,ale pewnej
                            higieny jak najbardziej.powiedz bylemu szczegolnie o paleniu,nie ustepuj w twj
                            kwestii.masz prawo oczekiwac,ze twoje dziecko zje z czystego talerza,przeciez
                            nie oczekujesz chinskiej porcelany.w przeciwnym razie prponuj wizytowanie
                            dziecka w twoim domu.
                            • m.nikla Re: Co zrobic z ojcem brudasem?? 28.01.08, 11:39
                              Dokładnie o to mi chodziło...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja