mercedess1
16.08.03, 15:30
pisze to na swoim przykladzie i z gory przepraszam, jesli kogos obrazam. czy
ja (my) tak naprawde mamy szukac kogos dla siebie (oparcie na przyszlosc)czy
kogos, kto moglby przede wszystkim przekazac wartosciowe wzorce ojca naszym
dzieciom? bo przyznam sie wam szczeze, ze tak ostatnio wywnioskowalam, ze
przeciez mialam wspanialego meza, ktory byl kochajacym ojcem dla naszego syna
ale za malo zarabial i po prostu wydal mi sie zyciowym nieudacznikiem (nie
umial nic zalatwic , byl bez jaj i w zlosci kazalam mu sie wyniesc. a on to
zrobil!!) i szczerze mowiac, teraz takiemu facetowi jak moj byly dalabym z
wlasnej kieszeni etat, zeby tylko byl przy dziecku!
dziewuszki kochane, co wy na to? czy ja naprawde zwariowalam, czy po prostu
sie z tego wszystkiego STARZEJE?