martina.15
23.01.08, 17:18
ktory:
- nie chcial sie przyznac do dziecka, udowodniono ojcostwo testami DNA
- do wyroku sadu nie widzial sie z dzieckiem (corka miala wtedy 5,5 miesiaca)
-chcial uzyskac prawa rodzicielskie i dostal je, mimo ze z tego co wiem, przy
moim protescie nie powinien
-placi regularnie alimenty
-widuje sie z dzieckiem raz na 3-4 tygodnie
-uzywa tej wladzy do przeciwstawiania sie mi, matce- np. walka o paszport
trwala 5 miesiecy, nie dostaje zgody na nawet krotki wyjazd za granice, jestem
szantazowana bo on ma te prawa i "ma prawo" doslownie... przy okazji z tym ze
jak ma prawa to mi kiedys dziecko odbierze.
myslicie jakie sa szanse ograniczyc mu prawa (corcia 2 latka)? i czy w ogole
jest sens pojscia z tym do sadu, bo przeciez dla wiekszosci liczy sie to ze
placi i sie widuje... przynajmniej czasami...