wredna.matka.polka
23.01.08, 19:10
Cześć!
To mój pierwszy post na tym forum , ale chce poruszyć sprawę dosyć....realną.
Dowiedziałam się że mój ex ma 5-6 letnie dziecko (nieślubne, ale i my byliśmy
bez ślubu) gdzieś pod Warszawą - i jest to 99% pewnik. Z kobietą, z którą
teraz żyje (przez nią go wywaliłam z domu i swojego życia) też ma dziecko i
tez jest to prawdopodobnie jego. Ani tamtej ani obecnej kobiety na oczy nie
widziałam. Nie wiem nawet gdzie teraz mieszka. Moje Drogie. Czy sa podstawy
prawne do odszukania na podstawie zeznań swiadków rozmów o tymże 5-6 letnim
dziecku. Czy jest na to jakiś paragraf że oszukał mnie. Faktycznie jadem
narazie zionę ale to jest chyba oczywiste że narazie mi wolno.
Na dzien dziesiejszy:
-alimenty zasądzone - płacone jak chce i kiedy chce
-widzenia z synem z jego strony -zasądozne ale NIE REALZIOWANE i mam na to
świadków i dowody (bilety z basenów, placów zabaw zamknietcyh).
-brak inncyh chęci dowiadywania się co sie dzieje z dzieckiem (choroba itp.)
No co ja moge co?
PASZPORT CHCĘ A NIE MOGĘ OD PAJACA WYDĘBNIĆ!!!!!
.....kurde, żle mi.
Pozdrawiam!