Złote rady kolezanek

28.01.08, 17:49
Witajcie!
Dopadła mnie mega chandra sad
Podczas weekendowego spotkania ze starymi "przyjaciółkami" doszłam
do wniosku, że powinnam się chyba zakopac i udawac przed światem, że
mnie nie ma sad
Nie mam super fryzury ("A powinnas coś ze soba zrobić, bo żaden Cie
nie zechce"), nie stac mnie na super ciuchy, zagraniczne wyjazdy ("
to poszukaj lepiej płatenej pracy"), że o czasie na randki nie
wspomnę (" a powinnas, kochana, bo lata lecą...)
To wszystko sa złote rady od dziewczyn, z którymi kiedys
studiowałam. Wszystkie bezdzietne, za to zmotoryzowane, zadbane i
wymalowane.
A ja juz padam, żebyśmy z małym w ogóle przetrwali na tym świecie sad

Kurcze, ja juz naprawde nie daje chwilami rady - dziecko, praca,
praca dodatkowa w domu, ( bo za 1300 zł w stolicy ciężko wyżyć)
pranie, zmywanie, czatowanie na allegro na "okazje" - bo taniej...

A Wy macie czas, finanse i siłę, aby "wygladac jak człowiek"? ("bo,
kochane, do konca zycia będziecie same"wink

Pozdrawiam!
    • zakatekdumania Re: Złote rady kolezanek 28.01.08, 18:08
      W przeciagu ost. 3 lat bylam 2 razy u fryzjera - raz, bo maly
      wyrywal je grasciami, teraz - bo garsciami wylazily po lekach. W
      ciagu 5 lat bylam raz w kinie ( koncowka ciazy ), 0 - w knajpach, na
      imprezach. Moje zycie - to wyscig z czasem, doba jest za krotka,
      tydzien za krotki. Nie moge liczyc na moich rodzicow, tak jak inne
      matki - tak sie po prostu ulozylo. Maluje sie okzajonalnie - dno oka
      alergiczne - umaluje sie w srode przed sprawa. Nie wydaje mi sie,
      zeby te dobre rady byly zlotymi. Po czesci pewno Ci zazdroszcza - Ty
      masz dziecko, one nie. Reszta kwestia wyboru - ale zawsze w zyciu
      jest cos za cos. Kazda z nas to wie.
      Ja dam Ci zlota rade, sprawdzona przez chyba kazda z nas - umiesz
      liczyc? Licz na siebie smile Cisz sie zdrowiem dziecka, cisz sie, ze
      sama jestes zdrowa, tego nie kupisz za zadne pieniadze, chocbys nie
      wiem, jaka kariere zrobila. Wychowuj dziecko nie dal siebie - dla
      innych. Tak, zebys sie nigdy potem nie musiala wstydzic.
      Osobiscie - wieksza mam radoche budujac z malym dinozaura, niz idac
      do bartka po buty z najnowszej kolekcji. I tez czatuje na okazje na
      allegro smile
    • zakatekdumania Re: Złote rady kolezanek 28.01.08, 18:12
      Takze na ogol nie wygladam jak czlowiek wink
      I napisze Ci jeszcze, ze jak spotkasz tego prawdziwego faceta, to on
      bardziej doceni Twoj wysilek w bycie z nim, niz makijaz u wizazystki
      ( czesto gesto trzymany po 3 doby - bo tyle zaplacila jedna z
      druga ).

      Przepraszam - zawsze mam czas dla lekarza - ale to z przymusu, niz z
      przyjemnosci.
    • madziulec Re: Złote rady kolezanek 28.01.08, 19:11
      Cos Ci powiem wink
      Na pocieszenie - umiem zrobic fajne pasemka wink)))
      I jestem ze stolicy wink
      • obiwe Re: Złote rady kolezanek 28.01.08, 22:01
        Ja tez chce pasemkasmile
    • pelagaa Re: Złote rady kolezanek 28.01.08, 20:13
      Jesli cos z rad kolezanek bym poparla, to poszukanie lepiej platnej
      pracy, bo 1300 zl w stolicy, to naprawde glodowa pensja i nie dziwie
      sie, ze Ci ciezko.
      U fryzjera bywam raz na pol roku, wlosy mam jednokolorowe (no czasem
      jak nie zafarbuje (w domu) pojawia sie drugi kolor wink)
      Nie maluje sie, jakos nie mam tego we krwi, zreszta o 5.00 rano
      moglabym wybic sobie co najwyzej oczy, a nie "upiekszyc sie".
      Regularnie chadzam tylko do kosmetyczki.
      Ciuchy wiele lat zaniedbywane tez wymagaja raczej wymiany, ale na
      wszystko ciagle brakuje czasu, albo mam go wieczorami, kiedy sie juz
      obrobie ze wszystkim, ale wtedy to juz nic czynne nie jest na
      prowincji. A jak sie juz wybiore nawet z planami zakupow, to nic
      wybrac nie umiem, bo nie nadazam jakos za nowa moda.
      Ale na powodzenie nie narzekam. Wiec chyba nie to odgrywa decydujaca
      role smile
      Wyluzuj smile
      • mimozajka Re: Złote rady kolezanek 29.01.08, 12:23
        Ufff, no to mi nieco ulzyło, że nie jestem samotna w
        tym "niewygladaniu jak czlowieK: smile

        A co do pracy to oczywiście macie rację, tyle tylko, że:
        1)juz pracowałam w prywatnej firmie, no fajnie, 2500 na reke tyle,
        że na umowe o dzieło albo działalnośc gospodarczą.
        Zwolnili mnie po 3 zwolnieniu na dziecko (pracowałam 14 miesięcy) sad
        2) teraz pracuje w tzw, buddzetówce, mam 1300 netto, ale za ok pół
        (bedzie dyplom) roku bedzie prawie 1700 smile A za dwa lata (chodzi o
        staz pracy) to nawet ok 2400 netto + wszystkie inne przywileje pracy
        państwowej...
        Dlatego nie wiem, czy nie warto sie jeszcze trochę przemęczyć...

        No i gdybym w tamtej prywatnej firmie miała etat a nie umoe o
        dzieło, to te ponad 2000 netto miałabym juz za pół roku sad(((

        Pozdrawiam Was serdecznie smile

        ps. he, he - wcale nie jestem pewna, czy te kolezanki az tak bardzo
        mi zazdroszcza posiadania dzieckawink Jedna, opowiadaja o 6 parach
        butów, które zakupiła podczas JEDNEGO popołudnia, patrzyła na mnie
        raczej z politowaniem smile
        Ale, nie da się ukryć, ja na nia chyba też wink
        • to.ja.kas Re: Złote rady kolezanek 29.01.08, 12:51
          Mimozajka, rzeczywiście powinnaś rozejrzeć sie za lepiej płatnym
          zajęciem bo te 1300 zł to za duzo by umrzec z głodu za mało by
          sięnajesc. Tyle marudzenia jak Twoje kolezanki.
          Na pocieszenie powiem Ci, ze po rozwodzie moja pierwsza wielka
          milosc zakochała sie we mnie mimo zapuchnietych oczu, zmeczenia,
          braku kasy, checi do zycia, dziecka, niezrobionego makijazu i
          manicure bo zero checi.
          Na drugie pocieszenie Ci powiem, ze makijaz i manicure za grosze i
          własnymi siłami mozna zrobic w domu, kwestia checi.
          Na trzecie pocieszenie powiem Ci, ze nie kasa czyni iż kobieta
          wygląda na zadbana i "zrobioną" a chęci.
          I tych chęci Ci zyczę smile)))
      • to.ja.kas Pelka 29.01.08, 13:11
        w worku i z wiechciem na głowie wygladałabys super.....jesteś
        niemiarodajna tongue_outPPPP
        • pelagaa Re: Pelka 30.01.08, 14:52
          Tiiiaaaa mnie tez sie milo z Toba rozmawia smile
          • to.ja.kas Re: Pelka 31.01.08, 12:29
            Ty sie nie kryguj jak dziewica przed noca poslubną bo w naszym wieku
            to nie wypada tongue_outPPPPP
    • zebra12 Momozajka - ja tez mam to samo! 29.01.08, 15:33
      Nie mam na nic czasu, jestem wykończona i zniedbana. Pracuję w
      szkole, zarabiam 1500 na rękę. Mam 3 dzieci. Żyje na granicy nędzy.
      Skończyłam 3 kierunki studiów... Nic mi z tego. Ledwo ciągnę, żcyei
      wydaje mi się bez sensu.
      • mangolda Re: Momozajka - ja tez mam to samo! 31.01.08, 15:14
        zebra12 napisała:

        > Nie mam na nic czasu, jestem wykończona i zniedbana. Pracuję w
        > szkole, zarabiam 1500 na rękę. Mam 3 dzieci. Żyje na granicy
        nędzy.
        > Skończyłam 3 kierunki studiów...

        Trzeba było skończyć jeden a porządny.
        • majafi Re: Momozajka - ja tez mam to samo! 31.01.08, 15:19
          > Trzeba było skończyć jeden a porządny.

          Ot i macie: ZŁOTE RADY MANGOLDY wink))
    • asca25 Re: Złote rady kolezanek 31.01.08, 08:28
      Mam wrażenie, że robię coś wartościowego w życiu i że mój wysiłek
      nie idzie na marne. Dawno już wyrosłam z etapu imprez, tony
      kosmetyków, ciuchów i pustego śmiechu. Uroda przemija, buty się
      zniszczą, makijaż się zmyje i widać co pod spodem smile Wolę inwestować
      w moją małą rodzinę niż w buty. Jestem pewna, że bardziej mi się to
      opłaci smile

      A u fryzjera byłam ostatni raz jak miałam 9 lat, wcale tego nie
      potrzebuję do szczęścia tongue_outsmile
      Co do malowania, robię to codziennie, wstaję co dzień o 4.30 - by
      trochę zadbać o siebie. Wystarczy wcześniej pójść spać wieczorem.
      • obiwe Re: Złote rady kolezanek 31.01.08, 09:20
        Makijaz rano zajmuje tyle co umycie zebów.
        Wlosy mozna zafarbowac w domu raz na jakis czas.
        A ciuchy no coz, malo, ale dobrej jakosci, ponadczasowe

        Niby to nie wazne, ale jak Cie widza tak Cie pisza

        Moze nie sluchaj bezgranicznie rad kolezanek, nie bierz tego do
        siebie w 100%, ale sprobuj krytycznie spojrzec na siebie
        Moze takimi malymi kroczkami cos ulepszyc
        Nie wysztko na raz, ale zacznij od czegos malego np. tusz do rzes
        i ........wiara w siebie w to, ze możesz sie podobac i byc kochana.
        • majafi Re: Złote rady kolezanek 31.01.08, 15:08
          No, to ja właśnie spojrzałam krytycznie wink
          Otworzyli koło mnie nowy gabinet kosmetyczny i idę w sobotę.
          Może małymi kroczkami wyjdę na ludzi wink
          Zrobię sobie hennę na rzęsy, bo jak chodzi o malowanie to wciąż nie wyrabiam
          rano wink)) Chyba że łapu capu w korku w samochodzie wink
          Włosy farbuję sama w domu gdzieś raz na 2 miesiące, fryzjer gdzieś tak raz na
          rok, ciuchy... no, to jest problem, bo wybieranie zajmuje mi dużo czasu, a a
          czasu teraz brak...

          Gorzej, że młody mi dość mocno brzuch rozciągnął i nie bardzo wiem co z tym
          "faflem" teraz robić... Kosmetyczka coś by wymyśliła ale pewnie za milion euro
          wink) Boję się, że się już nie rozbiorę przed żadnym facetem ;/

          No w każdym razie mam nadzieję, że przestanie mi być wszystko jedno i jeszcze
          się zrobię smile I że mojemu szefowi, który mnie kiedyś próbował zaciągnąć do łóżka
          jeszcze oczy wyjdą wink On uważa szowinista cholerny, że jak kobieta ma dziecko,
          to już się skończyła ;/
          Pokażę łajzie wink)))
          buziaki
    • mangolda Re: Złote rady kolezanek 31.01.08, 15:11
      Co to za praca w Warszawie za 1300?
      Jesteś kasjerka w "Biedronce".
      • mimozajka Re: Złote rady kolezanek 31.01.08, 15:23
        No nie, kasjerka nie jestem, pracuję w biurze, w Ministertwie ....sad
        Ale naprawdę mam nadzieje, że te 1300 zł to jeszcze tylko trochę i
        będzie lepiej smile
        • zuza145 Re: Złote rady kolezanek 01.02.08, 18:52
          Mimozajka- ile mały ma lat?
          A wogóle to ja padam na twarz co dnia- lub co tyrzy dni, chodzić
          spać musze przed 22.00 bo inaczej to wyglądam na totalnie padniętą-
          a tak to jeszcze jakośc zamaluję.
          Wieczorem robię herbatę w termos na rano i pakuje owoce w dwa
          pudełka szkolne- aby rano czasy nie tracic niepotrzebnymi ruchami.
          ciuchy kupouje w second- handach częściej jak kiedyś ale jestem
          dzielna- w stolicy,długów nie zrobiłam, kredyt spłacam, załatwiłam
          zabezpieczeni finansowe dzieciom.
          Koleżanki podobnie jak wasze- a kopnij w d..., a zdoić dziada etc.
          Na imrezy chodzę czasami, z kinem gorzej- na dziecięce bardziej.
          Reszta na kablu i wypożyczalnia.
          Mam się za mobilną- więc jakoś ciągnę- ale czasami to mi smętnie-
          czy ja już do końca życia będę- jakoś ciągnąć?
          Więc sobie teraz kombinuje jak życie uprościć i jak wrócić do
          pełnego poczucia bezpieczeństwa- bo jego nadszarpnięcie jest gorsze
          niż brak czasu, ciucha czy kina.
          Jestem czasami zdołowana nieco że jak nie załatwię to ma wieeeeelkie
          g- ale zaraz się otrzepuje i popylam w kierunku jedynie słusznym.
          Koleżanki to sobie chyba takie trza odpuścić- bo teraz brak wpólnego
          języka.
          Lej na pantofle- kupuje nieczęsto ale już w dobrym gatunku i
          klasyczne- nadakją sie i tak i siak- do spodni i od wyjścia.
          Dokładam dodatki i mam 3 w jednym.
          Pamiętam jeszcze ekskluzywne sklepy- ale nie odwiedzam.
          Brak mi czasu i często kasy też- na te sklepy.
          I wiesz co?
          Mam farta- podziwiają mnie- że daję radę i energia emanuje.
          Tylko ja wiem- ile to kosztuje- wy jak czytam też- więc poczułam się
          nieco normalniej- bo nie jestem jedyna.
          Więc idąc dalej tym tokiem myślenia- skoro jest takich więcje- to
          znaczy że można jakoś radę dać.
          Pozdrawiam.

          ps włosy to mam krótkie bo cienkie fabrycznie- jakoś coś wymyśliłam-
          no Viletta V. to już nie będę- ale co mi tam- trza to zaakceptować.
    • allunia77 Re: Złote rady kolezanek 01.02.08, 17:12
      Moje koleżanki:
      1 grupa-zadbane mężatki pędzące zawsze do domu, aby mężowi i dzieciom zrobić
      obiad. W przelocie zdarzą powiedzieć, że jak mają takie ciężkie małżeństwa to
      wolałyby byc same z dzieckiem tak jak ja i nie znosić humorów mężów.Zaraz potem
      dzownią do mężów na którą ten obiadek. A na pożegnanie mówią, że nawet ładnie
      wyglądam.
      2 grupa - samotne, bezdzietne-zadbane, ładnie ubrane,zapracowane, ale
      zastanawiające sie na jaki masaż się umówić do kosmetyczki.
      A ja patrzę na nie wszystkie -i mimo, że tęskniąc za kochającym mnie facetem
      stwierdzam, że jednak dobrze mi jest tak jak jest, czyli:
      - co 2 miesiące do fryzjerki - włosy krótkie, aby nie tracić czasu na układanie
      fryzury,
      - ciuchy tylko z przecen - ale fakt rodzice pomagają mi finansowo więc stac mnie
      raczej na markowe sklepy,
      - kino bardzo rzadko - jak juz to film z gazety
      - hobby: jazda rowerem-ze względu na ciągły brak czasu-do/z pracy. Kiedys taka
      jedna mi powiedziała, że jak chcę złapać męża to nie powinnam jeżdżić rowerem bo
      w stroju rowerowy (kasy, okulary, sporotwe ciuchy) + włosy w nieładzie,
      niewymalowana nigdy nie złapię mężą. Ja z uśmiechem i zgodnie z prawdą
      odpowiedziałam, że nie robię w życiu dwa razy tego samego błędu więc nie
      zmierzam wychodzić za mąż, a poza tym nie wyobrażam sobie mieć faceta, który nie
      jeździłby ze mną rowerem. Mężatka ta zdziwiła się, że ja już nie chcę nikogo
      łapać smilesmile
      smile
      pozdrawiam
Pełna wersja