wenezuela1
29.01.08, 21:23
Witam

Jestem samodzielną mamą czteroletniego dziecka.Jak większość z Was
spędzam większość czasu na pełnieniu roli mamy. Wolny czas (tj bez
dziecka) mam bardzo rzadko.
Zaczęłam spotykać się z mężczyzną. Jestem kobietą. Potrzebuję
bliskości drugiego czlowieka-to norma.Naturalne jest też że
przyyjaciel przyjeżdża do nas...czasami może zostać na noc. I tu
rodzą sie moje dylematy:
-zdarza się, że nocą dziecko przebudzone przychodziło do mojego
łóżka i już zostawało.
Nie wiem jak mogę wytłumaczyć dziecku (i czy w ogóle to robić)
dlaczego ten Pan tu śpi?
Nie chcę aby dziecko przeżywało jakąś traumę, bo obok mamy leży
ktoś, kto mu tą mamę "zabiera"
Nie przewidzę też, czy ów Pan zostanie na zawsze ze mną..z
nami...Jednocześnie nie jestem kobietą rozwiązłą, która co noc
sprowadza sobie nowego parnera do lóżka.
Nie wiem co robić....Proszę o pomoc.