alabama8
30.01.08, 09:28
Czesc,
za jakiś czas moja pociecha pójdzie do szkoły. Na razie "siedzi w
domu" z opiekunką ponieważ jego stan zdrowia niestety nie pozwala na
posłanie go do przedszkola. Ale jest coraz lepiej i spodziewam się
że będzie mógł normalnie pójśc do pierwszej klasy. Czekam na ten
moment bo jak na razie opłacenie niani trzepie mnie niemiłosiernie
po kieszeni.
Czy któraś z was, samodzielne kobity, zaufała na tyle siedmiolatkowi
aby powiesic mu klucz na szyi i pozwolic na samodzielne wychodzenie
do szkoły, powrót do domu i tak dalej. Jak to u was wyglądało? Już
ciągnę resztaki sił opłacając opiekunkę, a z drugiej strony
wolałabym żeby młody nie siedział cały dzień na świetlicy (z uwagi
na chorobę powienien miec jak najbardziej ograniczony pobyt w
przestrzeniach publicznych).