Prawo matki w Polsce

05.02.08, 18:26
Mam pytanie dotyczace przyznania opieki nad dzieckiem w Polsce. Moja
historia wyglada w skrocie nastepujaco: Ponad rok temu poznalam
chlopaka, z ktorym zaszlam w ciaze po 4-rech miesiacach. Byla to
wpadka, ale ja bardzo pragnelam dziecka.
On- sreednie wyksztalcenie bez zawodu, jest ode mnie mlodszy prawie
5 lat (obecnie ma skonczone 26), pracuje w firmie u rodzicow (co
oznacza, ze pracuje i robi co chce), nie ma wlasnego mieszkania,
jest uzalezniony od trawki, piwa i papierosow a poza tym ma wyrok za
jazde quadem po pijanemu w niedozwolonym miejscu a kilka lat temu
mial wypadek samochodowy, w ktorym cudem uszedl zyciem (rowniez po
pijanemu). Sam prowadzi bardzo luzne zycie i nie troszczy sie o
jutro. Po urodzeniu dziecka zaczal roscic do niego prawa.
Ja- wyzsze wyksztalcenie, dobre studia, dobrze platna i stabilna
praca, wlasne mieszkanie, samodzielna, bez nalogow i zlej
przeszlosci. Bardzo pragnelam tego dziecka.
Dodam, iz nie jestesmy malzenstwem. Nie bylismy nawet zareczeni.
Jakie on ma prawa do dziecka i czy moze mi je odebrac?
Bede wdzieczna za kazda opinie.
    • madziulec Re: Prawo matki w Polsce 05.02.08, 19:28
      Uderza mnie jedno..

      Wczesniej chlopak byl cacy mimo:
      - wikeku
      - braku mieszkania
      - braku wyksztalcenia
      - pracy u rodzicow w firmie
      - wypadku samochodowego...

      No panna.. Zdecyduj sie. Rozumiem, ze od wyksztalcenia to sie w glowie
      przewrcaca, ale zeby az tak?
      • braktalentu Re: Prawo matki w Polsce 05.02.08, 20:46
        Cacy był do łóżka, ale do wspólnego życia i wychowywania dziecka, to
        już raczej niekoniecznie. Mam wrażenie, że został wykorzystany do
        zapłodnienia, bo jak inaczej wytłumaczyć, że dobrze wykształcona,
        kobieta decyduje się na seks bez zabezpieczenia.
        Może autorka wątku liczyła, że takie "0" nie upomni się o swojego
        potomka, ale życie lubi płatać figle.
        Odebrać nie odbierze, ale niedużym wysiłkiem "prawo ojca w Polsce"
        będzie miał. Konsekwencje nieodpowiedzialnego zachowania matki
        poniesie jak zwykle dziecko.
        Przykre-sad
        • triss_merigold6 Re: Prawo matki w Polsce 05.02.08, 20:56
          Cynicznie powiem, że trzeba było po zauważeniu braku @ upłynnić się
          bez słowa i zmienić numer telefonu a w razie pytań wcisnąć
          chłopakowi kit o zabalowaniu w pubie z obcym typem.
          Egzekwowalnych praw to chłopak za dużo mieć nie będzie ale może
          skutecznie i trwale ulokować się w zyciorysie pani i swojego dziecka.
          • annakate Re: Prawo matki w Polsce 05.02.08, 21:50
            Formalnie rzecz ujmując ma prawo wystąpić o ustalenie ojcostwa i przyznanie mu
            władzy rodzicielskiej oraz nadanie dziecku jego nazwiska. jeśli to uzyska ( a
            badania DNA łatwo wskażą, czy jest ojcem) to będzie miał takie same prawa w
            stosunku do dziecka (i obowiązki) jak matka. Może to skutecznie urozmaicić życie
            na dobrych parę lat.
            Zabrzmię jak stara zrzęda - było myśleć. Teraz to sie martw czy dziecko sie
            zdrowe urodzi jak mu wybrałaś tatusia skłonnego do używek.
            • ja778 Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 09:39
              Dziecko urodzilo sie zdrowe za co Bogu dziekuje.
              Dziecko nosi jego nazwisko, ale jak jest z wladza rodzicielska?
              • agnieszka_i_dzieci Re: Prawo matki w Polsce 04.07.08, 15:19
                > Dziecko nosi jego nazwisko, ale jak jest z wladza rodzicielska?
                Skoro nosi jego nazwisko to jedno z dwojga: albo uznał dziecko w urzędzie,dał
                nazwisko i ma prawa rodzicielskie na równi z Twoimi,
                albo była sprawa o ustalenie ojcostwa w sądzie i wtedy na wyroku powinno być
                napisane czy ma władzę rodzicielską czy nie
          • ja778 Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 09:35
            Nie myslalam o uplynnieniu sie tak bardzo go kochajac chociaz
            skutecznie mnie ranil. Ale obiecywal poprawe i powtarzal, ze mnie
            kocha. A ja glupia wierzylam jego slowom.
            Jestem naiwna i to mam sobie za zle.
            O jakich egzekwowalnych prawach mowimy?
        • ja778 Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 09:31
          To nie jest tak jak Pan/i pisze. Ja chcialam z nim spedzic zycie,
          nawet zamieszkalismy razem na jakis czas, ale on w tym czasie
          obiecal sie zmienic w sensie odpowiedzialnosci. Skad moglam wiedziec
          po tak krotkiej znajomosci jaki on jest naprawde. A wpadki zdarzaja
          sie nawet jak sie czlowiek zabezpieczy.
          Nadamienie, ze w lozku byl taki sobie, takze bez rewelacji, ale jak
          sie kogos kocha to samo przytulenie jest wspaniale.
          Wcale nie myslalam o nie upominaniu sie o dziecko, bo nie bralam
          tego nawet pod uwage majac przed soba wspolna przyszlosc.
          Dlaczego nieodpowiedzialne zachowanie? Dziecko bylo i jest
          oczekiwane i nie wyobrazam sobie zycia bez niego.
          • madziulec Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 10:06
            Kobieto wink)
            Cen sie troche i nei wywlekaj swoich brudnych spraw na forum, gdzie
            to naprawde nikogo nei obchodzi, czy ojciec Twojego dziecka byl
            dobry czy taki sobie w lozku.
            Wystawiasz ne jemu bowiem cenzurke, a sobie....
            • ja778 Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 12:16
              Widze wroga w Pani osobie, a sprawy lozkowe byly tylko sprostowaniem
              na zarzuty w stosunku do mnie.
              • madziulec Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 12:40
                Wyjasnijmy sobie jedna bardzo prosta sprawe: ani ja brat ani swat.
                Ale jak slysze: on zly, bo ja mu chce krzywde zrobic, bo on "pijok i
                w ogole" a do tego "kiepski w lozku byl" to chce mi sie tylko
                zapytac: to po co glupia lazlas z nim do tego lozka?
                Co Ci sie tak podobalo? Placil Ci za to? Ok. Rozumim. To napisz to.
                Nie ma sprawy, zrozumiem, bo zrozumiem wiele rzeczy, bo wbrew
                pozorom jestem cholernie osoba tolerancyjna.

                Ale wiesz.. Tu podkreslasz, ze jestes taka super, taka bez wad, on
                zas taki... beznadziejny, bo uzalezniony, bo cos tam...

                No to o co chodzi?
                To sie kupy nei trzyma. I nei tylko ja zwrocilam uwage na to.
                • zjawa1 Re: Prawo matki w Polsce 04.07.08, 15:46
                  Spokojnie! Moze dziewczyna sie zakochala. Zaslepiona miloscia
                  przestala racjonalnie myslec. Bywa i tak. Ale z tego co pisze
                  wynika, ze sama nie wie czego chce! Po co nadala dziecku nazwisko
                  ojca, skoro nie chce miec z nim nic wspolnego? Tego nie rozumiem?
                  • ja778 Re: Prawo matki w Polsce 04.07.08, 16:00
                    Zjawa1- a moze dziewczyna nadala nazwisko dziecku jeszcze wtedy
                    kiedy chciala byc z nim. Nie myslala wtedy, ze zdecyduje sie na
                    samotne macierzynstwo. Nie bierzesz takiej mozliwosci pod uwage?
                    • zjawa1 Re: Prawo matki w Polsce 04.07.08, 16:59
                      Ja Cie nie potepiam! Doskonale wiem jakim facet moze byc
                      manipulantem. Jesli nadałas juz nazwisko ojca, masz nie ciekawa
                      sytuacje. Bo, on dobrowolnie uznal dziecko, w dodatku dal mu jego
                      nazwisko! Trudno Ci bedzie ograniczyc mu prawa. Ale zastanow sie czy
                      jest to dobre rozwiazanie dla Twojego dziecka. Moze on je kocha?
      • ja778 Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 09:26
        Nie przeszkadzal mi jego wiek, brak mieszkania, brak wyksztalcenia
        itd. Dokuczaly mi jego uzywki, z ktorymi obiecal zerwac i probowal
        to zrobic a przynajmniej sprawial takie wrazenie.
        A jak sie kogos kocha to chcesz spedzic z nim zycie tylko dopiero
        pozniej okazuje sie jakie to z niego ziolko.
        I prosze mnie nie osadzac tak pochopnie, bo nie zna Pani calej
        historii a jedynie jej namiastke.
    • virtual_moth Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 10:29
      Jeśli dziecko nosi jego nazwisko, to jak rozumiem, doszło do uznania go przez ojca w USC?
      Jeśli tak, to wyrazilaś zgodę na to uznanie i na to, aby ojciec miał pełnię władzy rodzicielskiej (co jest następstwem uznania wlasnie). Jeśli zgodziłaś się na uznanie, to nie rozumiem skąd zdziwienie, że ojciec "rości sobie prawa" do dziecka.

      Piszesz o tym, jaki był w lóżku i jakie ma nalogi, a nie piszesz najważniejszego - jaka jest sytuacja prawna dziecka (uznanie w USC, ustalenie ojcostwa w sądzie i na czyj wniosek).


      Nie wiem skąd wytrzasnęłaś tego kolesia, wygląda to na totalną desperację. Rozumiem, że o prawdziwego faceta dzis bardzo trudno, ale zeby podrywać obiboka spod budki z piwem?
      • ja778 Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 12:14
        W USC doszlo do podpisania zgody na jego ojcostwo a on nadal dziecku
        swoje nazwisko. Wcale sie nie dziwie, ze rosci on sobie prawa do
        dziecka a jedynie badam wszelkie mozliwosci prawne.

        Dziecko jedynie nosi jego nazwisko za jego zgoda poswiadczona w USC.
        Nie bylo zadnych sadow.

        On pochodzi z bardzo dobrej rodziny, zamoznej o swietnej reputacji i
        wcale nie wytrzasnelam go spod budki ale poznalismy sie dzieki
        pracy. Po prostu jego firma miala kontakt z firma, w ktorej ja
        pracuje. Nie byla to tez desperacja, ale wyroznienie dla mnie, ze
        ktos tak "zacny" zwrocil na mnie uwage.
        • virtual_moth Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 21:42
          ja778 napisała:


          > Dziecko jedynie nosi jego nazwisko za jego zgoda poswiadczona w USC.


          Wcale nie "jedynie". Wraz z uznaniem dziecka (bo tak sie nazywa "podpisanie
          zgody na ojcostwo") tatuś nabył takich samych praw do dziecka jak mamusia.

          Nie wiem co ma oznaczac, że "rosci sobie teraz prawo do dziecka" i czego Ty
          chcialabyś. Zakazać mu kontaktu z dzieckiem? Odebrać władzę rodzicielską?
          Ograniczyć?
          Czy tatus zrobił już jakąś krzywdę dziecku czy Tobie się tylko wydaje, że moze
          zrobić? Pytam, bo takie pytanie moze paśc (w innej formie) w sądzie.
          Smutna dla Ciebie prawda jest taka, że jesli chcesz być w porządku wobec
          dziecka, to powinnaś ponieść konsekwencje swoich czynow (związanie się z tym
          panem), czyli umozliwoć, albo raczej - nie przeszkadzać w nawiązaniu więzi
          między ojcem a dzieckiem, jesli ten wykazuje taką chęć. Bardzo często wiąże się
          to z wyrzeczeniami, niedogodnosciami dla matki, taki lajf samotnych matek.
          Często tatuś jest od lodów, zabaw i atrakcji, a mamusia ponosi całą
          odpowiedzialność za dziecko + musi zdobyc się na dogadywanie się z tatusiem.
          Potem jednak będzie mogła spojrzeć w oczy dziecku, które MA PRAWO
          poznać/poznawać swojego ojca jaki by nie był, no chyba ze ewidentnie dziala na
          szkodę dziecka.

          Ogólnie radzę z daleka od sądów, probować dogadywać się. Jesli chce miec kontakt
          z dzieckiem, próbować to uregulować. Sąd w ostateczności .
        • triss_merigold6 Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 22:07
          Czyli ojciec ma pełnię praw rodzicielskich i może współdecydować
          m.in. o wyjazdach dziecka za granicę, wyborze przedszkola/szkoły,
          leczeniu, religii, światopoglądzie etc. i innych kwestiach
          wychowawczych na równi z Tobą.
          Utrudniać kontaktu nie radzę, nie masz do tego podstaw o ile nie
          zachodzi potwierdzone dowodami ryzyko zagrożenia życia lub zdrowia
          dziecka lub narażenia dziecka na demoralizację. Możesz oczywiście
          zlożyć w sądzie wniosek o uregulowanie kontaktów dziecka z ojcem i
          okreslenie terminów wizyt.
          • madziulec Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 22:26
            Nie istnieje mozliwosc demoralizacjiwink

            Tatus byl kiepski w lozku wink
    • ibggraf Re: Prawo matki w Polsce 06.02.08, 10:37
      No cóż! Powtórzę za dziewczynami. Trzeba było myśleć o tym wszystkim
      wcześniej. A tak, stało się i czas zacząc myśleć o dziecku a nie o
      zranionej swojej duszy. W twoim poście uderzyło mnie to, że skupiasz
      się jedynie na tym, co ciebie u niego razi, a nie piszesz jakim jest
      ojcem. Czy interesuje się dzieckiem, odwiedza je? Dziecko nosi jego
      nazwisko. Czy uznał dziecko? Jeżeli tak, to ma pełnię władzy
      rodzicielskiej i takie same prawa do dziecka, jak Ty. Jest jego
      ojcem i został nim za twoim przyzwoleniem. Prawo daje jedynie
      możliwość ograniczenia tej władzy lub jej pozbawienia, ale muszą
      zaistnieć określone przesłanki i musisz je wykazać przed sądem.
    • sternik37 Re: Prawo matki w Polsce 02.06.08, 10:18
      A ja Pani nie skrytykuję. Nie jeden raz się mylimy. Mężczyzna wydaje sie tym jedynym a potem okazuje się podłym draniem. Jesli nagle zaczął się domagać praw, to dziecko mało go tutaj interesuje. Drań chce Pani dokuczyć i postraszyć. Tak jest w 99% przypadków. Facet traktuje kobietę i dziecko jak własność a nie jak osobę.
      Niech Pani chroni przede wszystkim dziecko bez względu na papierki sądowe to Pani obdarza je uczuciem. Do tego wyroki nie są potrzebne. Tatuś często zmusza dziecko do miłości wyrokiem sadowym, co źle się kończy przede wszystkim dla dziecka, a pan ma satysfakcję, że pokazał swą władzę. Pozdrawiam.
      • ja778 Re: Prawo matki w Polsce 04.07.08, 15:14
        sternik37-dziekuje za tak motywujace zdania- piszesz prawde. Wiecej
        powinno byc takich wypowiedzi to czulybysmy sie silniejsze.
      • annes67 Re: Prawo matki w Polsce 09.07.08, 21:54
        napisalam na adres gazetowy. prosze odebrac poczte!
      • annes67 Re: do sternik37 10.07.08, 10:27
        napisalam na adres gazetowy w podobnej sprawie.
        prostuje wiadomosc, poniewaz moglo wygladac ze wczoraj napisalam do autorki watku.
    • lubie.gazete Re: Prawo matki w Polsce 04.07.08, 16:29
      Wkrótce będę robił wątek:najmądrzejszy kwiat wśród Samodzielnych Matek:
      Mam już kandydatki:
      Nr1. "Mieszkałam przez trzy lata z chłopakiem i jego dziadkami,ale się nie
      zameldowałam-teraz sytuacja się zmieniła i nie mam z dzieckiem się gdzie
      podziać.Nigdzie nawet nie jest zameldowana"
      Nr2."Nie możesz zrozumieć,że dowiedziałam się o tym,że jest Żonaty dopiero w 6
      miesiącu ciąży"? :o
      Kandydatką nr3.będziesz Ty.

      Dla najwspanialszego kwiatu "SM" przewidziana nagroda:
      "nowatorski trening umysłu metodą NLP".
      • zjawa1 Re: Prawo matki w Polsce 04.07.08, 17:03
        Daruj sobie te tanie komentarze. Skoro wakacje w gimnazium juz sie
        zaczely, moze pojedziesz gdzies ze znajomymi, jesli ich masz! Albo
        doucz sie zasad pisowni ,,menższczyzno"smile)))
      • alika77 Re: Prawo matki w Polsce 04.07.08, 18:40
        A ja oglosze konkurs na najbardziej sfustrowanego damskiego boksera,
        ktory nawet nie potrafi znalezc sobie jakiegos ciekawego zajecia,
        zeby wypelnic sobie swoje puste i bezsensowne zycie. I wiesz co?
        Gratulacje! Juz wygrales (glownie z powodu braku dorownujacej Ci
        konkurencji).
      • ja778 Re: Prawo matki w Polsce 07.07.08, 12:22
        Jest Pan (bo nie przeszlismy na Ty) przykladem wspolczesnego
        mezczyzny, ktory nie zna swojego miejsca w tym swiecie. Pogubil sie
        troszeczke, bo nie wie, czy ma byc kobieta czy facetem. To chyba
        jest forum dla kobiet, prawda? Ale brak zajecia i docinki to jest
        to, co Panu odpowiada. Oczywiscie nie twierdze, ze kazdy jest taki,
        ale coraz czesciej spotyka sie panow, ktorzy juz nie wiedza, co
        nalezy do ich obowiazkow.
        • zjawa1964 Re: Prawo matki w Polsce 07.07.08, 13:55
          ja778
          Zanim sie zaczniesz obruszac to przeczytaj regulamin forum.
          Zasada na forach jest pisanie sobie na "ty" a nie na "pan", "pani".
          Po za tym, jesli fprum jest ogolnodostepne a nie zamkniete - kazdy moze sie na
          nim wypowiadac.
          Nie zauwazylam, zebys odpowiedziala na konkretne pytania, zadane Ci przez
          dziewczyny - jakim jest ojcem i czy interesuje sie dzieckiem.
          W tej sytuacji jest to bardzo wazne.
          Jesli interesuje sie dzieckiem, to nie masz prawa utrudniac mu tych kontaktow.
          Jesli sie nie interesuje, dobrze by bylo, bys jednak probowala go do tego zachecic.
          Jesli jest miglanc i lewus calkowity to ogranicz mu prawa albo go ich pozbaw.
          A co z jego rodzicami? Interesuja sie? Bo w swietle prawa to oni rowniez maja
          prawo do kontaktow z wnukiem.
          I licz sie z taka sytuacja, ze ludzie sie zmieniaja i ojciec Twego dziecka za
          lat pare lub parenascie bedzie chchial nawiazac kontakt ze swoim dzieckiem i
          wtedy tez bedzie mial do tego prawo.
          Poza tym zadbaj o to, by bez wzgledu na to jaki ten czlowiek jest, nie nadawac
          na niego do dziecka. Zycie samo zweryfikuje ta sprawe.
          To dosc trudna sytuacja troche Cie rozumiem, ale nie do konca, bo nie napisalas
          jakim jest tata i co z dziadkami.
          Pozdrawiam i zycze powodzenia
        • aniamamamary Re: Prawo matki w Polsce 14.07.08, 18:39
          Droga ja778

          rozumiem Cię doskonale.. sama jestem w podobnej sytuacji i też
          chciałabym wiedzieć jakie prawa mam ja.. różnica między nami-on miał
          zostać moim mężam,ale chwilę przed urodzeniem dziecka "odwidziało mu
          się" (choć ślub był zaplanowany, hehe,żeby było śmieszniej ja
          musiałam wszystko odwoływać..) w usc razem rejestrowaliśmy dziecko
          choć ja uparłam się by miało moje nazwisko i on się na to zgodził
          (obiecałam ze jak weźmiemy ślub to zmienimy na jego) choć po
          tygodniu chciał wszystko odkręcać i żadał zmiany nazwiska dziecka na
          jego.. na moje szczęscie już nie mógł nic zrobićwink... łudziłam się
          że może jeszcze dojdziemy do porozumienia, ułożymy życie wspólnie,
          jednak teraz wiem że to niemożliwe.. Córeczka ma prawie 2 latka,
          ojciec choć mieszka niedaleko odwiedza ją ok 2 razy w tygodniu,po
          żłobku (nigdy nie spędził z nia całego dnia), wątpię czy
          kiedykolwiek zabrał dziecko do swojego domu (nikt z jego sąsiadów
          nie wie że ma dziecko! nawet jego najbliższy przyjaciel-po prostu po
          naszym "zerwaniu" nigdy nie zaprosił mnie do siebie/widocznie ciąża
          i dziecko bardzo zaszkodziłyby... komu?? /.. Malutka oczywiście
          przepada za ojcem ,on też traktuje ją bardzo dobrze tylko mi zatruwa
          życie bo nigdy nie wiem kiedy zechce ją zabrać na spacer.. nie mogę
          zaplanować nic-ponieważ ojczulek nigdy nie uprzedzi że chce z
          Malutką spędzić popołudnie.. raz się zdarzyło że wyszłam z nią do
          miasta-i wtedy sznowny "tatuś" zadzwonił ze zaraz po nią będzie..
          gdy usłyszał że sama z nia wyszłam-zostałam oskarżona o ograniczanie
          mu widzeń z dzieckiem, zabranianie spotkań itepe i nastraszona
          różnymi instytucjami.. czasem wyję w poduszkę gdy on wyjdzie już z
          córeczką.. z bezsilności.. z tego że nic mu zrobić nie mogę, niczego
          zabronić.. chcę go pozwać o alimenty.. wpłaca od 1,5 roku na dziecko
          pieniądze ale to taka śmieszna kwota ze nawet na żłobek nie
          starcza... każe mi doliczać pieniądze które musi wydawać na
          paliwo "bo wozi dziecko" (ciekawe gdzie, bo codziennie do żłobka to
          chodę z nią ja.. )
          w każdym razie... ja Ciebie rozumiem.. też bym chciała wiedzieć co
          MOGĘ JA.. jakie MAM PRAWO???

          jeszcze jedno.. właśnie skonczyłam studia,jeszcze do końca lipca
          zostaję w mieście ojca dziecka i niedługo wracam do miasta
          rodzinnego (niemal 500km stąd) i co ja teraz mogę? bo Dziecko
          zameldowane jest właśnie w moim rodzinnym mieście, tam gdzie ja-i co
          teraz z opieka nad Córeczką??? skoro ja zawsze przy niej byłam? ja z
          nią mieszkałam? ja się nią opiekowałam gdy chorowała? i co teraz
          ojciec dziecka może mi zrobić???hmm??
          • alabama8 Re: Prawo matki w Polsce 15.07.08, 13:35
            aniamamamary
            1. Masz prawo wystąpić o alimenty na dziecko (na siebie nie bo nie
            byliście małżeństwem).
            2. Masz prawo wystąpić o uregulowanie kontaktów ojca z dzieckiem
            (czyli to co tu jest na forum wałkowane do upadłego - uzgadniacie że
            ojciec pojawia się w określonym terminie a nie kiedy ma widzimisie).
            3. Nie masz obowiązku oddawania mu za paliwo.
            4. Kiedy się wyprowadzisz nie masz obowiązku wożenia dziecka do
            ojca - to podwójny kłopot - zaproponuj żeby sam przyjeżdżał
            (istnieje duże prowadopodobieństwo że sobie odpuści).
            ... ty chyba jesteś młoda i potrzebujesz czasu żeby nabrać pewności
            siebie. On ci niczego nie może nakazać. Odszedł, radzisz sobie sama,
            ustal granice. Pozwalasz na uwiązanie się do grafiku twojego byłego
            faceta. Zrób własny grafik, na razie poinformuj że chcesz ustalić
            terminy odwiedzin, i jak się nie uda polubownie to skierujesz sprawę
            do sądu rodzinnego (jest to BEZPŁATNE, za sprawę o alimenty na
            dziecko też NIC NIE PŁACISZ).

    • totorotot Re: Prawo matki w Polsce 09.07.08, 22:38
      Oj ale sobie kolesia wybralas. Mozesz byc pewna, ze sad sie zapyta, czemu w ogole na niego spojrzalas smile
      • zjawa1 Re: Prawo matki w Polsce 09.07.08, 23:01
        Nie slyszałam, zeby sady zadawaly takie pytaniasmile
        • totorotot Re: Prawo matki w Polsce 10.07.08, 21:49
          w myslach na pewno bedzie sie sedzina zastanawiała smile
    • jedyny.dacjan Re: Prawo matki w Polsce 06.01.09, 11:42
      Mam 13 letniego syna.3 lata temu poznałam 2 mężczyznę i obecnie żyję z nim -nie
      jest polakiem, mieszkamy we Włoszech.Obecnie nie pracuję ponieważ jestem w
      ciąży.Mój syn z poprzedniego związku mieszka z ze mną ale obecnie pojechał na
      Boże Narodzenie do swojego ojca czyli do Polski.3 stycznia wydarzył się wypadek
      gdzie mój syn przeciął ścięgno,miał operację.Mój problem jest taki że w chwili
      obecnej ja nie mogę jechać do Polski,ubezpieczenie mieliśmy do 31 grudnia teraz
      je przedłużam o następne pół roku i na dniach otrzymam kartę ,korą ch cę wysłać
      do Polski ,żeby ojciec dziecka nie musiał płacić za szpital ale on jak zwykle
      utrudnia mi życie i wychowanie syna chce wystawić rachunek na mnie i wysłać mi
      do Włoch.Jest to dla mnie duży problem ponieważ nie umiem jeszcze na tyle język
      Włoski i nie znam się jeszcze dobrze na ich przepisach a jest to o wiele
      trudniejsze niż u nas w Polsce.Poza tym nie pozbawiałam go praw do dziecka i
      wysłałam pod opiekę jego.On w tej sytuacji straszy i wyzywa ze w takim razie
      odbierze mi syna.Nie mam sił z nim ciągle walczyć i nie jestem zamożna ,żeby
      jeżdzić po sądach.Proszę doradzcie mi co mam zrobić.Jestem zrozpaczona
      • burza4 Re: Prawo matki w Polsce 06.01.09, 12:52
        nic nie rozumiem... Jakie koszty szpitala masz niby pokryć i
        dlaczego? czy eks nie kombinuje żeby cię naciągnąć, albo postraszyć?

        poczytaj:

        www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/17650
        wg mnie twój syn jest uprawniony do bezpłatnych świadczeń
        zdrowotnych, jako że jego ojciec jest zapewne ubezpieczony

        "Prawo do świadczeń zdrowotnych w ramach ubezpieczenia w Narodowym
        Funduszu Zdrowia (NFZ) przysługuje osobom objętym tym
        ubezpieczeniem. Prawie wszyscy należą do grona osób ubezpieczonych:

        z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia, np. pracownicy, osoby
        prowadzące działalność gospodarczą, rolnicy, a także bezrobotni
        zarejestrowani w powiatowych urzędach pracy, bezdomni wychodzący z
        bezdomności, osoby pobierające świadczenia z pomocy społecznej -
        niepodlegający obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z innego
        tytułu, renciści, emeryci. Osoby te opłacają składkę zdrowotną -
        bezpośrednio, np. wszyscy prowadzący działalność gospodarczą, bądź
        pośrednio poprzez płatnika, np. pracodawcę czy ZUS
        jako CZŁONKOWIE RODZIN osób, o których powyżej.

        Za członka rodziny uznaje się:
        a) dziecko własne, dziecko małżonka, dziecko przysposobione, wnuka
        albo dziecko obce, dla którego ustanowiono opiekę, albo dziecko obce
        w ramach rodziny zastępczej, do ukończenia przez nie 18. roku życia,
        a jeżeli kształci się dalej - do ukończenia 26. roku życia,
        natomiast jeżeli ma orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności
        lub inne traktowane na równi - bez ograniczenia wieku małżonka
        wstępnych pozostających z ubezpieczonym we wspólnym gospodarstwie
        domowym.


        Prawo do świadczeń zdrowotnych przysługuje nie tylko ubezpieczonym w
        NFZ, ale także:

        innym osobom posiadającym obywatelstwo polskie i miejsce
        zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, które
        spełniają kryterium dochodowe, o którym mowa w Ustawie o pomocy
        społecznej

        niezależnie od uprawnień z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego
        wszystkim dzieciom i młodzieży do ukończenia 18. roku życia oraz
        kobietom w ciąży, w okresie porodu i połogu
        cudzoziemcom na podstawie przepisów o koordynacji systemów
        zabezpieczenia społecznego w Unii Europejskiej oraz na podstawie
        umów międzynarodowych. Osoby, które nie mają ww. uprawnień, mogą
        ubezpieczyć się dobrowolnie - na podstawie umowy zawartej z NFZ. W
        takim przypadku same opłacają składkę.
        • jedyny.dacjan Re: Prawo matki w Polsce 06.01.09, 18:47
          jeśli ojciec dziecka twierdzi że pracuje zagranicą i nie ma ubezpieczenia w
          Polsce to przecież jest rodzina tak jak babcia czy dobrze zrozumiałam
Pełna wersja