sprawy ojcostwa, alimentów, praw - pomóżcie

08.02.08, 13:30
Wiem, że pewnie sporo na ten temat już było, ale w tych sprawach
każdy przypadek jest inny... Może powiem jak sprawa wygląda i co
chciałabym zrobić a Wy mi doradźcie i pokierujcie dalej wink
Mam 2-letnią córcie. Z jej ojcem byliśmy związani(bez slubu),
mieszkalismy razem rok. Kiedy dowiedzieliśmy sie o ciazy, on
wyjechał do siebie(do mamy, niby na wakacje - wczesniej mieszkalismy
200km od siebie, ale studiowalismy w tym samym miescie), a jak
wrocil to sie wyprowadził. Krótko po tym wyjechał za granice. Ja w
tym czasie trafilam do szpitala z zagrozona ciążą, i do porodu już
leżałam, urodzilam wczesniaka. Kontakt ze strony ojca był znikomy,
głownie byly to smsy w ktorych tylko sie ze mna klocil, wyzywal...
bo bylam jego najwiekszym bledem, zniszczylam mu zycie, itp.
Oczywiście o jakichkolwiek pieniadzach od niego moglam pomarzyc. Raz
cos przesłał, krótko przed tym jak wracal do Polski i chcial
zobaczyc Mała(miała wtedy 10m-cy). Zobaczył i znów wyjechał. Wrócil
po kolejnych 2 miesiacach, wtedy umowilismy sie bez sadu że bedzie
mi dawal 200zl/mies - i po 2 miesiacach i całych 400zł przepadł.
Mijały tygodnie, później wróciły znów te same smsowe kłótnie bo
gdybym ja "była inna to by sie nam ułożyło". Oczywiście o uznaniu
Małej nie wspomniał.
1,5 miesiaca temu wrócił do kraju chyba na stałe, pare razy nas
odwiedził, pracuje i mieszka teraz w tym samym miescie co my. Cos
wspomniał o uznaniu dziecka, ale to był tekst w stylu "trzeba
by...", wyglada na to że mama go naciska wink Pieniadze dał nam 2
razy, w tym mies powinien dac pare dni temu i cisza, pewnie czeka na
wypłate. Mniejsza o to. A i teraz zaczal cos wspominac ze chce
szybciej uznac Małą, bo jako ojciec bedzie dostawał większą wypłatę!
rozwaliło mnie to, bo jemu tylko o to chodzi... zeby wiecej zarobic,
a nie zeby w pełni być ojcem.
Mam wiec do Was pytanie jak to wszystko rozwiazac. Przyznam, że sama
chciałam wystapic do sądu o uznanie ojcostwa i nie nadanie jemu
praw - ale jak to wygląda w praktyce? jak wygladaja takie sprawy?
czy to, że tyle czasu nam nie pomagał i niczym sie nie intereswał
wystarczy? czy po jakims czasie on bedzie mógł ponownie ubiegac sie
o prawa? gdzies slyszalam, ze jak po takim czasie tzn jak dziecko ma
juz 2 lata, to sprawa "idzie" przez prokurature, ze ja skladam
wniosek a prokurator wystepuje w moim imieniu. Naprawde tak jest? A
jakie dokumenty do sprawy beda mi potrzebne? czy np. to ze ciaza
byla zagrozona na skutek stresu(który on mi regularnie dostaczał) ma
jakies znaczenie? A czy moge sie ubiegac o zwrot jakichs kosztów?
pytań jest mnóstwo, same wiecie... Ale prosze napiszcie mi co moge
zrobić, do czego mam prawa, od czego zaczac ta sprawe aby wreszcie
to zakonczyc...
    • ja_basia85 i jeszcze sprawa widzeń ojca z dzieckiem 08.02.08, 13:37
      jak wspomniałam, mój ex jeszcze córki nie uznał, ale czasem nas
      odwiedza. Ostatnio stwierdził, że widzenia chce miec z Małą na
      osobności, bo ja mu pzeszkadzam, przeszkadza mu moja obecność. Nawet
      jak wychodze do drugiego pokoju to mu to nie wystarczy. A przeciez
      dla Małej to obca osoba, wyrywa sie i nie chce z nim siedzieć. Czy
      taki tatuś może wywalczyć prawo do widzień sam na sam z dzieckiem?
      dodam jeszcze że od poczatku sobie zastrzegł(tzn teraz od powrou do
      kraju) ze bedzie płacił tylko pod warukiem widzeń i jak cokolwiek
      bede mu utrudniała, nie miała czasu itp to płacił nie bedzie. może
      tak? no wiem, wszystko może... aj, juz nie mam na to siły...
      • obiwe Re: i jeszcze sprawa widzeń ojca z dzieckiem 08.02.08, 14:16
        Mozesz wystapic do sadu o ustalenie ojcostwa, nadanie twojego
        nazwiska dziecku, alimanty i ustalenie widzen w twojej obecnosci.
        Sprobuj wystapic o alimanty od dnia urodzenia corki, sad pewnie nie
        przychyli sie tego, ale moze zasadzi wstecz pare miesiecy.

        Jezelo dojdizecie do porozumienia w kwestii uznania ojcostwa,
        nazwiska i alimentow mozecie po prostu isc razem do Urzedu Stanu i
        tam ojciec moze uznac dziecko i zgodzic sie na twoje nazwisko.
        Zamiast alimentow mozecie zawrzec przed sadem ugode alimentacyjna, w
        ktorej ojciec zobowaize sie placic jakas kwote na dziecko od
        jakiegos tam ustalonego przez was dnia.
        Natomiast jesli chodzi o widzenia to tak jak powyzej ustalic
        sadownie bedzie najlepiej.
        • obiwe nie moze 08.02.08, 14:18
          >bede mu utrudniała, nie miała czasu itp to płacił nie bedzie. może
          >tak?

          nie moze, jezeli alimety sa zasadzone to powinien je placic, jezeli
          nie placi masz prawo isc do komornika aby je sciagal
          natomoast w praktyce wyglada to roznie to moze probowac sie uchylac

    • zakatekdumania Re: sprawy ojcostwa, alimentów, praw - pomóżcie 08.02.08, 14:15
      Powiem Ci, co ja bym zrobila:
      1. wniosek do sadu o ustalenie ojcostwa ( w tym wnioskowalabym o
      nienadawanie praw, powierzenie wladzy rodzicielskiej Tobie oraz
      ustalenie miejsca pobytu malej przy Tobie )nie wiem czyje nazwisko
      nosi mala, rozumiem, ze Twoje - ale w przyszlosci nie bedziesz za
      facetem biegala po zgode na paszport i inne takie
      2. pozew o alimenty ( do 2 lat wstecz, skoro placic wedle wlasnego
      widzi mi sie i jeszcze szantazem, na zasadzie - pieniadze =
      alimenty )
      3. wniosek o ustalenie kontaktow ( kazdorazowo w Twoim miejscu
      zamieszkania, poniewaz kontakty do tej pory byly sporadyczne i
      rzadkie, a mala de facto ojca nie zna = jak bedzie fikal, to sad was
      wysle do rdok-u na przebadanie wiezi mala-ojciec )
      chyba tyle.
      • ja_basia85 Re: sprawy ojcostwa, alimentów, praw - pomóżcie 08.02.08, 15:03
        Tak, Mała ma moje nazwisko - i nie chce tego zmieniać.
        To mogę złożyć pozew o wsteczne alimenty? Powiedzcie mi, jak wygląda
        wysokość alimentów? czy ja wnioskuje o jakąś kwotę, czy jest ona
        ustalana przez sąd? mój ex z tego co mówił zarabia 1000zł/mies,
        ostatnie 2 lata pracował w anlii, ale wątpie żeby kto mu to jakoś
        udowodnił a zarobione pieniądze już stracił... ja w tej chwili
        dostaję zaliczkę alimentacyjną z tytułu samotnego wych.- czy po
        uznaniu córki będzie musiał spłacić zaliczkę pobieraną przeze mnie?
        A jeśli chodzi o kontakty - to czy moge np. wnioskować o spotkania w
        jakims neutralnym miejscu? np. na placu zabaw, na spacerze, gdzieś w
        miescie? jak przychodzi do nas do domu to tylko usiadzie na kanapie
        i siedzi, a mnie az ponosi... coraz bardziej uwierdzam sie w tym, że
        Mała w ogóle go nie interesuje. a jak chcialam umowic sie gdzies
        poza domem to sie poklocil i wolal wcale sie nie spotkac niz gdzies
        poza domem.
        i jeszcze jedno... Mała urodziła się w innej miejscowości niż jest
        zameldowana - wobec tego gdzie mam sie zglosić? w miejscu narodzin
        czy zameldowania? Kiedy sie urodziła to w usc powiedzieli mi, że na
        uznanie(takie że przychodzi i podpisuje- i po sprawie) ma tylko 6
        miesiecy, później juz tylko przez sąd. Wiec jak to jest w
        rzeczywistości?
        • zakatekdumania Re: sprawy ojcostwa, alimentów, praw - pomóżcie 08.02.08, 15:19
          > To mogę złożyć pozew o wsteczne alimenty? Powiedzcie mi, jak
          wygląda
          > wysokość alimentów? czy ja wnioskuje o jakąś kwotę, czy jest ona
          > ustalana przez sąd?

          mozesz. Piszesz w pozwie o 700,00 (np.) - wez poprawke, ze jesli nie
          bedzie ugody ws. wysokosci alimentow, to wtedy sad bedzie zbijal z
          tyh 700,00 na np. 500. Ws. o alimenty wsteczne i zwrot kosztow
          zwiazanych z wyprawka, zzalozylam gdzies watek pt." wzory wnioskow i
          pozwow " - poszukaj tam

          ja w tej chwili
          > dostaję zaliczkę alimentacyjną z tytułu samotnego wych.- czy po
          > uznaniu córki będzie musiał spłacić zaliczkę pobieraną przeze mnie?

          wydaje mi sie, ze w chwili, gdy uprawomocni sie wyrok o alimentach
          wystarczy, jak zaniesiesz wyrok i zaliczke cofna z automatu, ale to
          tylko wydaje mi sie, ja z funduszu nie korzystam, niech pisza
          dziewczyny, ktore na tym sie znaja;

          A jeśli chodzi o kontakty - to czy moge np. wnioskować o spotkania
          w
          > jakims neutralnym miejscu?

          ale po co? Bedziesz zima w mrozie uczeszczac na plac zabaw? W wyroku
          powinno byc wszystko jasno sprecyzowane, reszta to kwestia waszego
          dogadania sie. Potem exowi sie odwidzi i powie, ze chce mala nad
          morze zabrac czy cos tam i co? Mysl perspektywistycznie. Na ogol jak
          przychodzi do placenia alimentow, to potem jakos checi na kontakty
          przechodza ( tylko generalizuje )

          > i jeszcze jedno... Mała urodziła się w innej miejscowości niż jest
          > zameldowana - wobec tego gdzie mam sie zglosić? w miejscu narodzin
          > czy zameldowania?

          sadem wlasciwym bedzie ten, gdzie jest zameldowana mala, a nie gdzie
          sie urodzila ( widze, ze pisze z coraz wiekszym sensem i logika )mam
          na mysli sad rodzinny dla miasta, w ktorym jest zameldowana mala.


          usc powiedzieli mi, że na
          > uznanie(takie że przychodzi i podpisuje- i po sprawie) ma tylko 6
          > miesiecy, później juz tylko przez sąd. Wiec jak to jest w
          > rzeczywistości?

          to i pewnie tak jest. sprawdz w przepisach na jakiejs ze stron usc.
          Wklep w wyszukiwarce uznanie dziecka i samo sie pokaze
    • virtual_moth Re: sprawy ojcostwa, alimentów, praw - pomóżcie 08.02.08, 20:03
      Radzę zlozyc wniosek o ustalenie ojcostwa, nienadanie wladzy rodzicielskiej
      ojcu, Twoje nazwisko, alimenty. Wszystko w jednym pozwie. Wniosek o uregulowanie
      kontaktów chyba w osobnym pozwie i załatwia się to w osobnym postępowaniu, ale
      nie jestem pewna. Wzory pozwów znajdziesz w internecie, np. przez wyszukiwarkę
      google (wpisz wzory pozwow do sądu lub podobnie).
      Uznanie dziecka w usc skutkuje automatycznie tym, że ojciec ma wladzę
      rodzicielską i takie same prawa do dziecka jak ty. Zalatwiając przez sąd masz
      szansę, że nie otrzymwa władzy/otrzyma wladzę ograniczoną, ale licz się z tym,
      że jesli powie, iż chciał uznac dziecko, a ty się nie zgodziłaś, to sąd moze mu
      tę wladzę przyznac, a dziecku jego naziwsko. Na jego korzysc moze tez świadczyć,
      że "coś" tam płacił (ja wiem ze to absurdalne, ale sądy tak to traktują). Jest
      jednak szansa, że się chłop w sądzie wygłupi, zarząda badan DNA, powie dlaczego
      chciał uznać dziecko, zacznie się pieklic itd, wtedy mozesz "wygrac" (wygrac w
      cudzysłowiu, bo od razu uprzedzam, że nie nadanie władzy rodz ojcu w praktyce
      powoduje, że tatus na wklasne zyczenie rezygnuje całkowicie z ojcostwa, co było
      niebyło nie jest dobre dla dziecka)
      • gosia.dwa Re: sprawy ojcostwa, alimentów, praw - pomóżcie 10.02.08, 20:50
        Jeżeli dostaniesz zaległe alimenty to zaliczki alimentacyjnej nie
        zwracasz.Tak było w moim przypadku.
        Jeżeli chodzi o odebranie praw do opieki to jest to raczej
        niemożliwe-niestety głupie jest to nasze prawo.
        walcz o to by widzenia z dzieckiem były w Twojej obecności.Uwierz
        mi,że patrzenie na byłego jest lepsze niż oddanie dziecka pod jego
        opiekę na parę godzin.

        pozdrawiam
Pełna wersja