alimenty-do majkela i innych

15.02.08, 07:10
Witaj
Prosze o odpowiedź
Mam przyznane alimenty. W lipcu 2008 były mąż zabiera dziecko na
wakacje na cały miesiąc, czy mam prawo otrzymać alimenty również za
ten miesiąc, czy nie?
Dziekuje
    • obiwe Re: alimenty-do majkela i innych 15.02.08, 12:48
      tak oczywiscie
      aby nie dostawac alimentow za ten miesiac maz musial by miec tak
      napisane w wyroku
      sa to alimenty na dziecko, ale platne do rak matki
      • takajataka1 Re: alimenty-do majkela i innych 15.02.08, 15:48
        na pewno? przecież w tym miesiącu, kiedy dziecko jest u ojca poniósłby on jakby
        podwójne koszty jego utrzymania, a matka żadnych. nie wiem, jak to prawnie
        wygląda. kiedyś słyszałam, ze za taki miesiąc matka powinna zapłacić ojcu, bo
        alimenty są równe dla obojga rodziców. też jestem ciekawa jak to wygląda według
        prawa smile
        • zakatekdumania Re: alimenty-do majkela i innych 15.02.08, 15:51
          Alimenty maja byc przekazane zgodnie z wyrokiem sadu ws. o alimenty.
          Niezaleznie od tego, gdzie i z kim i jak dlugo dziecko spedza czas.
          Dopiero jesli wyrok zostlaby zmieniony i uprawomocnil sie, to tak.
          Wyrok to wyrok i nie ma przepros.
        • burza4 Re: alimenty-do majkela i innych 15.02.08, 16:11
          takajataka1 napisała:

          > na pewno? przecież w tym miesiącu, kiedy dziecko jest u ojca
          poniósłby on jakby> podwójne koszty jego utrzymania, a matka
          żadnych.

          doprawdy? czynsz też przestaną jej naliczać? alimenty stanowią
          uśrednione miesięczne wydatki z dłuższego okresu, a więc w ich kwotę
          wchodzi również np. 1/12 ubrań, 1/12 wyprawki szkolnej, 1/12 opieki
          dentystycznej itd. Tatuś bierze na wakacje dziecko ale nie gołe i
          wesołe, a obkupione na lato, co stanowi dość poważny wydatek.

          nie wiem, jak to prawnie > wygląda.

          tak jak napisała koleżanka poniżej - zgodnie z wyrokiem sądu
          alimenty mają być na koncie.

          kiedyś słyszałam, ze za taki miesiąc matka powinna zapłacić ojcu, bo
          > alimenty są równe dla obojga rodziców.

          bzdura, chyba że sama chce. źle słyszałaś - po pierwsze jest to
          nieuzasadnione z powodów jak wyżej, po drugie - nigdzie w kodeksie
          nie ma mowy o tym, że wydatki na dziecko mają się rozkładać po
          równo. Tym bardziej, że osobiste starania o wychowanie dziecka
          (spoczywające bardziej na matce) stanowią również formę alimentacji.


          • takajataka1 Re: alimenty-do majkela i innych 15.02.08, 20:53
            w momencie kiedy dziecko jest przez miesiąc u ojca to też jest forma
            alimentacji. znałam tatusia nie płacącego alimentów. sąd uznał, ze skoro dzieci
            spędzają u niego ferie i cześć wakacji, to jest to forma alimentacji i nie jest
            osobą uporczywie uchylającą sie od płacenia alimentów. facet z 2 lata nie płacił.
            nie rozumiem burza czemu jesteś taka niemiła. jestem też ciekawa jak to wygląda
            prawnie i nie widzę powodu do uszczypliwości.
            • obiwe Re: alimenty-do majkela i innych 15.02.08, 21:15
              prawnie to tak jak w wyroku - platne alimenty do rak matki (bez
              wzgledu na to czy dziecko jest u matki, babki, ojca czy na kolonii)
    • elakuz Re: alimenty-do majkela i innych 16.02.08, 07:17
      A ja zaproponowalabym mojemu bylem tzw. kieszonkowe dla dziecka np.
      50 % alimentow i.....jak znam wiekszosc normalnych meżczyzn
      (powtarzam normalnych a nie chcacych dokopac bylej), to
      powiedzialby "kup cos dziecku" i nie wzialby nic. Z doswiadczenia
      wiem, ze im wiecej byla/byly chce tym mniej dostaje. W zyciu mojego
      obecnego meza tez byl taki okres, kiedy placil sporo wiecej niz ma w
      postanowieniu, ale matka jego corki zachowywala sie wtedy wzglednie
      poprawnie. Zaraz napiszecie, ze facet nie mysli o dziecku, tylko
      robi na zlosc ale....traktujcie swojego bylego tak samo, jak
      chcialybyscie byc przez niego traktowane. Znow sloganwink
      • obiwe Re: alimenty-do majkela i innych 16.02.08, 08:58
        > ...traktujcie swojego bylego tak samo, jak
        > chcialybyscie byc przez niego traktowane. Znow sloganwink

        tak powinno byc, tylko ja siebie nie wyobrazam w takij roli jak on
        jest...nie dzwoni i nie intesje sie dzieckiem....a jak dzwonil to
        opowiadal ile on wplacil mi na konto i ile wplaci (oczywiscie nic z
        tego co mowil nie bylo prawda)

        i jak mozna kogos, kto nie jest dobry dla mojego dziecka, a powinien
        byc, traktowac dobrze, glaskac po glowie i mowic: "jestes super
        facet"
      • madziulec Re: alimenty-do majkela i innych 16.02.08, 09:19
        Wiesz...
        Na papierze czy na monitorze jest to swietne.

        Tak samo ja bym sobie wyobrazala, ze np. dzwonie i mowie - sluchaj.. mam takie i
        takie wydatki nadprogramowe (np dziekco prawie caly miesiac choruje, a ja jestem
        an zwolnieniu: wtedy wydatki sa, a dochodow mniej). I eks bez slowa daje wiecej.

        I co?
        Wiesz jak to wyglada w realiach?
        Ja sie z eksem umowilam, ze bedzie mi dawal 50 zl wiecej, od 2 lat nie bylo
        podwyzki alimentow. W miedzyczasie (pisalam zreszta w ktoryms z postow jakie sa
        realne podwyzki) byla inflacja a przedszkole podwyzszyli mi sama oplate stala o
        40 zl miesiecznie.
        No i ... eks zlal przelanie tych marnych 50 zl miesiecznie wiecej.

        Lzy mi stanely w oczach. Wierzysz mi? Bo wydawalo mi sie, ze doszlismy do
        porozumienia, ze choc troche zrozumial...
        Ale nie.
        Wydawalo mi sie, ze jak zobaczy swoje dziecko po operacji to tez cos do niego
        dotrze... Juz zapomnial.

        Aha.. Przy okazji.. Wlasnie wrocil z ferii.. na ktore wg wyroku sadu powinien
        zabierac moje dziecko.
        Swietnie no nie???
        • annakate Re: alimenty-do majkela i innych 16.02.08, 17:54
          Alimenty są płatne cały rok, chyba, że co innego wynika z wyroku - a takiego
          wyroku jak żyję nie widziałam. Jeśli tatuś bierze udział w utrzymaniu dziecka w
          inny sposób niż płacenie alimentów to powinno być to uwzględnione w ich wysokości.
          W sytuacji, kiedy ojciec przejmuje na dłużej faktyczną opiekę nad dzieckiem i
          poza alimentami ponosi faktyczne koszty utrzymania - np. w razie długotrwałej,
          kilkumiesięcznej choroby matki lub np. jej śmierci może ubiegać się o zmianę
          orzeczenia w tym zakresie lub pozbawienie tytułu wykonalności, ale nie w
          sytuacji, kiedy zabiera dziecko na wakacje.
Pełna wersja