chyba zapałąm doła:(

06.03.08, 18:25
Witam ,z reguły piszę na forum "Przemoc w rodzinie"Mam męż alkoholika i
przemocowca,jestem w trakcie rozwodu....złapł mnie jakis dołek jak dam sobie
rade,samotnie z dwójką dzieci i marnym dochodem....
Zrobiłam nawet licencję taxi -musze dorobić i teraz trzese portkami czy zdam
egzamin.....a jak nie zdam ..200 zł w błoto a czas i kasa leci...
Nie mam na kogo liczyć więc muszę sama na siebie.Poznałam wprawdzie
kogos,znamy się 2 miesiące,dzieci go uwielbiają ale tak do konca chyba boję
się zaufac.Własnie zabrał młodszą córkę do siebie zebym mogła się uczyc w
spokoju...

Jak Wy sobie radziłyscie w pierwszym samotnym okresie.?
    • anetina Re: chyba zapałąm doła:( 06.03.08, 21:04
      sorry, ale kto zabrał małą do siebie?
      ojciec czy ten nowy znajomy?
      • twoje_marzenie Re: chyba zapałąm doła:( 06.03.08, 21:38
        ojcu bym raczej nie dała.
        Mój nowy partner.Sam (SAMOTNIE)równiez wychowuje dwójkę dzieci
        • anetina Re: chyba zapałąm doła:( 06.03.08, 21:56
          ok
          jakoś masz jednak duże zaufanie, że facetowi powierzyłaś swoje
          dziecko smile

          powodzenia
          • mama-zuza Re: chyba zapałąm doła:( 07.03.08, 10:07
            A czemu by miała nie zaufać?Skoro go zna i facet sam wie jak sie
            zajmowac dziecmi(w koncu ma swoje).
            To ze zabrał twoje dziecko do siebie zebys ty mogla sie pouczyc w
            spokoju jest bardzo miłe.
            Bedzie dobrze "twoje marzenie" smile
            Nie poddawaj sie!!!Napewno bedzie tobie lepiej samej niz z mezem
            alkoholikiem przy boku-pomysl sobie o ile mniej nerwow!A finansowo
            to małymi kroczkami sie ustawisz.
            Trzymaj sie i powodzenia smile
            • guderianka Re: chyba zapałąm doła:( 07.03.08, 10:14
              Ja w pierwszym okresie miałam nawał pracy-studia, praca zawodowa,
              dorabianie po pracy. Dużym wsparciem byli dla mnie przyjaciele i
              rodzice-gdybym była sama nie wiem czy tak "lekko" przeszłabym ten
              trudny czas. A potem pojawiły się problemy, które pokazały mi że
              rozstanie i rozwód to nic ciężkiego, że zawsze może być gorzej..

              Super, że mimo słabości jaką odczuwasz, mimo cierpienia nie siedzisz
              nad sobą i załamujesz ręce. Jesteś pierwszą kobietą którą "znam",
              która robi licencję taxi. Jesteś nietuzinkową osobą. Poradzisz
              sobie. Pomalutku aż do skutku..trzymam kciuki!
            • anetina Re: chyba zapałąm doła:( 09.03.08, 20:42
              mama-zuza napisała:

              > A czemu by miała nie zaufać?Skoro go zna i facet sam wie jak sie
              > zajmowac dziecmi(w koncu ma swoje).


              Twoje_marzenie napisała:
              >Poznałam wprawdzie
              kogos,znamy się 2 miesiące,dzieci go uwielbiają ale tak do konca
              chyba boję
              się zaufac.Własnie zabrał młodszą córkę do siebie zebym mogła się
              uczyc w
              spokoju...>


              napisała, że boi się facetowi zaufać, a daje mu swoje dziecko
              więc po co napisała, że boi się zaufać?
              gdyby się bała, nie dałaby dziecka
              • twoje_marzenie Re: chyba zapałąm doła:( 10.03.08, 15:50
                nie chodzi o zaufanie w kwestii czy zrobi coś mojemu dziecku czy nie (w to
                niewątpię ,ze dobrze się nią zajmuje)ale o to czy będzie nam dobrze ,czy nie
                jest przemocowcem ,alkoholikiem i inny chamem ..czy faktycznie będzie takim
                fajnnym facetem jak jest teraz....nie chciałabym wdepnac znó w to samo gó.. z
                którego wychodzę...
Pełna wersja