jufalka
08.04.08, 13:08
chyba... tzn może się mylę, albo coś źle zrozumiałam, przyznam że
piszę to bez bardzo głebokich przemyśleń.... ale przecież gdybym
dostawała od ojca dziecka alimenty, to bym wydawała na dziecko
więcej, a nie jak teraz baardzo skromnie... np nie kupiłam krzesełka
do karmienia, albo kupuję skromne jedzenie, zamiast gotowych kaszek,
kaszka manna itd, a gdybym miała alimenty to bym raczej kupiła to i
wiele innych rzeczy. To jaki sens ma pisanie ile wydaję, jak dziecko
potrzebuje więcej i lepszych rzeczy, tylko mnie na to nie stać...
Więc chyba raczej powinno to być zestawienie wydatków na potrzeby
dziecka, czyli kosztów tego czego dziecku potrzeba, a nie
faktycznych moich wydatków teraz...