dlaczego to takie skomplikowane...

19.04.08, 16:41
Pisze, bo jakos nie moge sie pozbierac....jestem samodzielna mama 18
m-cznego Mikusia, od pierwszych dni ciąży sama.
Kilka tygodni temu poznalam kogos...bylo nam dobrze ze sobą...udało
mi sie znowu coś poczuć...i znowu nic....odszedł...bo o swojej
poprzedniej wielkiej milości nie jest w stanie zapomniec...

nie chce nawet tego komentowac, zycie jest sztuką wyboru...

ale jakos mi smutno...a jeszcze w czwartek czeka mnie przeprawa o
alimenty z moim ex..ktory dziecka nigdy nie uznal , nie widzial...
dlaczego jednym sie tak dobrze wszystko uklada...inny zawsze pod
górkę...???

nie wiem jak wy...ja czasami czuje sie w tym kraju bedac samodzielna
mama jak tredowata...

    • asiok32 Re: dlaczego to takie skomplikowane... 19.04.08, 17:46
      hej,masz rację że wszystko jest skomplikowane i to bardziej niż
      myślimy,ja też myślała że wszystko z czasem jakoś się ułoży że jak
      już go nie będzie to będę szczęśliwsza ale tak nie jest od ponad
      roku jestem samodzielną mamą ale nie zawsze sobie radzę,teraz
      prowdzę walkę o alimenty i pomimo ,że mam je przyznane sądownie nic
      to nie dało,mój ex mieszka w Irlandii,komornik działa na terenie
      kraju więc nic nie może ,pozostaje sąd tylko, że to może trwać
      latami nie wiem ile mi jeszcze siły starczy na to wszystko,jeśli
      chodzi o facetów to poznałam kilku ale nic jak do tej pory z tego
      nie wyszło ,już sama nie wiem jak dalej będzie,pozdrawiam,pa
    • lookbill Re: dlaczego to takie skomplikowane... 19.04.08, 19:11
      "Samotna matka" to stan umysłu. Nie przejawiaj postawy skrzywdzonej
      przez los, to nią nie będziesz
    • nomya Re: dlaczego to takie skomplikowane... 19.04.08, 20:43
      Skomplikowane dlatego, że się nie stosowało antykoncepcji, tylko
      myślało, że się gościa na bachora złapie. Teraz cierp ciało jak żesz
      seksu chciało
      • lakie Re: dlaczego to takie skomplikowane... 19.04.08, 20:56
        to akurat wypowiedź bardzo nie na miejscu przynajmniej wg mnie.
        • nikya79 Re: dlaczego to takie skomplikowane... 19.04.08, 21:04
          Wiem, że to boli, ale tak to po prostu uczciwie mówiąc jest i to
          bardzo często!
      • madzik791 Re: dlaczego to takie skomplikowane... 19.04.08, 21:16
        Żadna antykoncepcja nie daje 100% pewności.To raz.A dwa,to pomyśl
        dwa razy zanim czyjeś dziecko "bachorem" nazwiesz.I nie należy
        mierzyć swoją miarką innych,bo domyślam się,że to "łapanie" znasz z
        własnego doświadczenia.I co to jest to "żesz"??? hłe hłe big_grin
        Pozdrawiam raczej mało szczerze1wink
    • my_roisin23 Re: dlaczego to takie skomplikowane... 19.04.08, 21:42
      brak słów ile w ludziach jest jadu... jak chcecie komuś dowalać to może załóżcie
      inne forum. brak słów.
      • dominisia30 Re: dlaczego to takie skomplikowane... 19.04.08, 22:20
        witajcie...
        nie chcialam zeby moja wypowiedz zabrzmiala jak lament...nie uzalam
        sie nad soba...po prostu taki jest dzisiaj stan mojego umysłu i
        emocji...jest mi po prostu jak wielu z was najzwyklej w swiecie
        ciezko...
        antykoncepcja... co mnie najbardziej przeraza...ze faceci patrza w
        Polsce na samodzielna jako na " historia jednej nocy" albo "szuka
        utrzymanka dla dziecka" .... ale nawet kobiety nie potrafia byc ze
        soba solidarne...przeciez czesto to nie jest nasz wybor... przeciez
        mozna byc z kims noc, a mozna byc lata cale i tez zostac samej z
        dzieckiem...
        i co mi sie jeszcze nasuwa.... jak to wielu ponow sie obawia, ze
        dziecko ma kontakt z ojcem biologicznym ecc, bo chcieliby go
        oczywiscie na wylacznosc....ze utrzymywac by chcieli za wlasne
        pieniadze (nie staraj sie o alimenty)...ecc..a jak przyjdzie co do
        czego to po tygodniu znikaja...
        przyzwyczailam sie juz ze ludzie przychodza i odchodza...Mikus
        pozostanie zawsze...wiec walcze o troszke spokoju ekonomicznego
        rowniez dla niego...nie wiem jak bedzie, nie wiem czy pan tatus
        bedzie placil...ale co moge robie dla mojego dziecka...

        lapanie faceta na dziecko.... moze i takie sytuacje maja
        miejsce...kazda z nas moze poswiadczyc ile wyrzeczen i poswiecenia
        znaczy wychowywanie w pojedynke dziecka .....
        dla mnie osobiscie to bylby malo oplacalny bisnes..zeby potem
        utrzymywac dziecko za 300 zl alimentow...jesli pan tata placi...
        ale kazdy ma swoj rozumek..

        dobranoc ,
        dominika
        • nenia1 Re: dlaczego to takie skomplikowane... 19.04.08, 23:24
          Dominisia, nie przejmuj się czyjąś złośliwościąsmile
          Internet ma to do siebie, że pojawiają się w nich
          różne osoby lubiące dowalić innym, zawsze to łatwiej
          anonimowo niż patrząc komuś w oczy.

          Nie ma nic złego w tym, że czasem się człowiek wyżala,
          każdemu bywa ciężko, nie ma co udawać zawsze twardziela.

          Ludzie przychodzą i odchodzą, to prawda, ale podobnie
          jak emocje. One tez mijają. I twój smutek tez kiedyś minie.

          Trafiłaś na dupka i tyle. Nie ty pierwsza i niestety pewnie
          nie ostatnia. Głowa do górysmile
          Mówią, że po deszczu zawsze wychodzi słońcesmile
          • dominisia30 Re: dlaczego to takie skomplikowane... 20.04.08, 10:48
            Dziekuje bardzo za dobre słowo.... musi sie to wszystko jeszcze we
            mnie uleżeć...a potem odejść...potrzeba mi troche czasu...i prosze
            trzymajcie kciuki za mnie w czwartek....juz wiem ze nie bedzie
            łatwo, ale nie dam sie tym razem...
            milego dnia
Pełna wersja