Dodaj do ulubionych

Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co robić

20.04.08, 22:01
Witam,
Ojciec mojego dziecka umieścil zdjecia swoich dzieci, na naszej klasie,
jest zdjecie mojego dziecka z 2 jego dzieci za poprzedniego
małzenstwa(poznalam go po rozwodzie), Jego pierwsza zona umiesciła podpis
"wszyskie śłiczne wiekszość przy moim wspóludziale". Moze i zabawne ale dla
mnie trochę niesmaczne dla dzieci, Nie chce żeby zdjecie wisiało tym bardziej
ze eks zosatwił mnei w ciązy nie chce zeby udawał dobrego tatę...
nie wyrażam zgody i na takie podpisy? Co robic zglosiłam nadużycie
ale podobno jesli ojciec diecka sam nie usunę to pozostaje droga cywilno
prawna? ktoś ma jakiś pomysł?
Rozmaiałam z ojcem dziecka ale on uważa ze jego zdjecie i może wisieć...
Obserwuj wątek
      • zuza145 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 09:21
        owszem- jego dziecko, chyba może wisieć- a ty odczuwasz negatywne
        emocje i tyle.
        To też rozumiem- ale pomyśl- - co da ci awantura?
        Luza sobie daj- i najwyżej podpisz - że to po lewej stronie- to
        fasktycznie nie ...... tylko twoje- ale taki podpis będzie powodem
        do .... ho ho hooooooooo- ubaw mogą mieć.
        Dziecko jest złe i źle się czuje wiedząc że tam jest jego zdjęcie?
        Jak nie- to ty swoje emocje opanuj jakoś.Bo jeśli dziecku nie wadzi-
        to znaczy że to twój problem.
        Ale podkreślam- całkowicie rozumiem twoje negatywne emocje.
        • bea53 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 09:26
          To nie tylko moje negatywne emocje ale manipulowabnie wizerunkiem dziecka w
          kontekscie patrzcie jakim jestem dobrym ojcem...do tego komentarze roznych ososb
          upokarzajace dla wszystkich dzieci sa nie ok.
          Ten komentarz jest niesmaczy dla wszystkich dzieci a nie chce w zeby moje
          dziecko wystepowało w kontekscie jakiejs rodziny do ktorej nie przynalezy.
          Dziecko nosi moje nazwisko czasami spotyka sie z ojcem, zosatwil je kompletnie
          rozumiem ze macie wazniejsze problemu ale manipulowanie wizerunkiem dziecka w
          konkscie kiedy ja sie na to nie zgadzam jest dla mnei bezsilnoscia. To ja
          ponosze koszty wychowania dziecka, poswiecam mu czas i jesli nie zgadzam sie na
          publikacje w dzwne podpisy to kiedy nie moge doprowadzic do usuniecia zdjecia
          czuję bezsilność!!
          • zuza145 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 09:33
            hm- coś mi się wydaje że do publikacji wizerunku dziecka wystarczy
            zgoda jednego rodzica- a ojciec jak rozumiem nie mam ograniczonych
            praw- ani władzy.
            I rozumiem twoje podejście- myślę jednak że mało ugrasz w
            daministracji nk.
            Ale starać się oczywiście można.
            I pytanie- czy sytuacja i relacje z ex. pozwalają na poproszenie go
            normalne i spokojne aby usunął to zdjęcie?
            Pewnie niezbyt.
            • zuza145 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 09:37
              facet wykorzystuje wizerunek dziecka- aby stworzyć swój pozytywny
              obraz- przedmiotowo traktuje- lub zrobił to bezmyślnie- tam ludzie
              sadzą takie kwiatki że wymiękam czasami- co zamieszczają- a on-
              ludzki pan sobie dzieciaki umieścił- bo on taki dobry i kochający
              swoje skarnby jest.
              Hm- prostackie podejście- a raczej bezmyślność działań poraża.
              Bezmyślnie to zrobił- a teraz będzie się upierał- że mu ograniczasz.
              Co ograniczasz- tez sobie pewnie wymyśli.
              Jesuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu- jakie to wszystko pokręcone jest.
            • bea53 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 09:53
              Oczywiscie ze najpierw probowalam rozmawiac z ojcem dziecka ale skoro mozna cos
              zrobic na zlosc to czemu nie. On ma w doopie co ja czuje..i czy to jakos niezbyt
              ładnie w sotsumku do dziecka.
              Trzeba miec zgode obydwu rodzicow i tyle, jesli jedno z rodzicow sie nie zgadza
              to nie powinien publikowac, zalue po raz koljenty kiedy wypial sie na dziecko od
              razu nie poszlam do sadu i nie pozbawilam go praw kkiedy jeszcze było mozna.
              Teraz manipuluje zdjeciami i udaje kochajacego ojca.
              • annandale Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 10:54
                A teraz pomyśl,co czułabyś,gdyby na wklejonym zdjęciu były wyłącznie
                dzieci z drugiego małżeństwa?Miałabyś pretensje,że nie przyznaje się
                do pierwszego?To dobrze,że przyznaje,chwali się waszym
                dzieckiem.Gdyby wkleił zdjęcie z tobą...no,to mogłabyś się
                obrazić,wzgardził tobą,nie chce być z tobą ,a chwali się.Jest ojcem
                tego dziecka czy tego chcesz ty czy nie,to nieodwracalne,Zemsta,taka
                szarpanina nie prowadzi do niczego dobrego.Bądż mądra i
                taktowna.Pamiętaj po latach twoje dziecko cię oceni,jego też.
            • zuza145 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 09:39
              no tego się spodziewałam.
              Jak nie dasz rady ustalić ustnie- że nie życzysz sobie i prosisz
              żeby tak nie robił- to przegwizdane- stracisz masę energii.
              A facet jest bezmyślny i egoistyczny. Totalnie.
              Sorki za taką ocenę- ale czesto traktują tatusiowie dzieci
              przedmiotowo- pochwalić się chcą.
              • bea53 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 10:04
                On swiadomie manipuluje swoim wizerunkiem dobrego ojca, sama wczesniej na to sie
                złapałam czesto pokazywal jaki to on kochajacey, kolejne panie tez na to bierze.
                Ma taką startegię mało popularna ale zorietnował sie ze panie wierza w jego
                obraz kochającego taty.
                Ja wierzylam dopoki mi jak bylam w ciazy nie powiedzial " znajdz sobie kogos
                zeby dziekco mialo ojca"
                Niby teraz sie interesuje ale tylko ja wiem ile zlego zorbil wiec teraz
                wywieszanie tego zdjecia dzieci razem jest co najmniej ironiczne. Ludzie sie
                zmieniają ale on ma swoje racje..i raczej sie nie zmieni, wiec jestem
                zainteresowana zeby nie manipulowal wizerunkiem mojego dziecka
      • agagin komentarz 23.04.08, 15:56
        Pozostaje Ci wrzucic odpowiedni komentarz, taki, ktory innych
        rozbawi, a Tobie poprawi humor.
        Mozesz np napisac:

        "jestes pewien, ze wszystkie sa Twoje? Bo cos oczy niepodobnetongue_out"
        "chcialoby sie takie dzieci miec, ale ma sie tylko zdjecia, co?"
        "jeden chromosom ojca nie czyni"

        i masz tu pelne pole do popisu, mozesz poprosic znajomych, zeby tez
        cos dorzucili, urzadzicie na niego nagonke i facet zawinie zdjecie.
        A kto przeczyta bedzie pamietal i sie z niego przy okazji usmieje.
        • tepetoja dziewczyno wyluzuj 23.04.08, 22:20
          na prawde są większe problemy na tym świecie... niech sobie tam zdjęcie będzie,
          po jakimś czasie pewnie zmienią bo i dzieci dorosną...
          Nie wchodź na ich profil, nie patrz bo po co? rozumiem Ciebie bo uważam że to
          nie jest miejsce na takie "galerie" - ale nie ma sie co zacietrzewiać.... nic
          złego sie nie dzieje i pewnie nie stanie...
      • bea53 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 10:09
        Zamiast rzucac slogany poczytaj sobie prawo, a prawo stanowi ze bez zgody
        obydwojga rodzicow nie mozna upubliczniac wizerunku dziecka, obydwojga rodzicow.
        Daruj sobie pani ELAKUZ swoja gleboko posunietą psychoanalize mam
        profesjonalnego terapeutę zamiast z BOZEJ WOlki pani ELAKUZ
          • bea53 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 10:39
            Wydaje mi sie ze to ty jestes agresywna i czujesz potrzebe
            wtracania sie tam gdzie cie nie chca.
            Jesli mam jakies problemy moge miec depresje po smierci mamy prawda? Nie
            wszystko kreci sie wokol facetow, dla mnie dobro dziecko jest bardzo wazne i
            moze inaczej je pojmuje niz wy ale wiekszosci trudno to zrozumiec.
        • chalsia Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 10:30
          anyway Bea, zrób tak jak Ci Pelaga juz w pierwszym poście napisała - wylooooozuj
          kobieto. Z tego co piszesz ewidentnie wynika, że to NIE dobro dziecka Tobą
          kieruje (czyli zachowanie prywatności), tylko uraza do eksa i zranienie
          komentarzem jego kobiety. Poza tym z kazdym postem nakręcasz się coraz bardziej.
          W 100% rozumiałabym, gdyby się okazało, że np. eks bez Twojej zgody chciał
          synowi zakolczykowac uszy.
          Oczywiscie można spróbować zdjęcie usunąć prawnie, tyle tylko, że dojdzie do
          wojny o bzdet.
            • kajda28 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 10:54
              My wszystkie tutaj same ponosimy trud wychowania dzieci, więc wszystkie wiemy co
              przeżywasz i czujesz na codzień. Wszystkie ci mówimy abyś wyluzowała bo nic
              złego się nie dzieje, napisz pod spodem zdjęcia sprostowanie i koniec. A czym
              szkodzi to zdjęcie twojemu dziecku? Ono pewnie się cieszy że jest na zdjęciu
              razem ze swoim przyrodnim rodzeństwem. Więc jeżeli nie przyjmujesz do wiadomości
              tego co tu piszemy, i wszystkie wypowiedzi które są nie zgodne z tym co ty
              myślisz uważasz za atak, to myślę że twój problem polega na czym innym a nie
              tylko na zdjęciu i podpisie.
              • bea53 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 11:31
                Dzieki, głownie chodzi o manipulacje i podpis ktory jest uwłaczajacy dla
                dziecka. Dziecko ma 2 lata i nie chce zeby wystepowalo jako współudział. Jasne
                ze walczyc na siłe nie ma co ale akurat wlasnie wykorzystywanie tego zdjecia i
                pozwlabnie na takie podpisy jest niezbyt miłe.
                Ja dowiedzialam sie o tym od osoby trzeciej. Nie walczę na razie
                tylko rozwazam co z tym zrobic
                zanim bym wplatała w to prawnika chciałam skonsultowac to z Wami.
                uważam ze akurat poslugowanie sie argumentami ze wiekszosc ma racje nie znajac
                jednostkowej sytuacji do konca jest nie na poziomie.

                Po prostu nie lubie byc bezradna i tyle, prosilam go po dobroci zeby zdjal
                podpis. tak naprawde chodzi o to. Nie wiem czemu tak bardzo dajecie zgode na
                takie podpisy, manipulowanie dziecmi zeby pokazac jakim jestem dobrym
                czlowiekiem itd. Nie rozumiem tego? Po prostu uwazam ze sa jakies granice
                podpisow i czemu mam sie zgodzic na to i nie moge ponarzekac? Zaraz mam
                wyluzowac, chocby teoretycznie moge rozwazyc sprawę rozwiazania prawnego. Po
                prostu rozumiem ze jest wiecej problemow tylko nie chce byc bezsilna tylko
                dlatego ze jakis tam Honorowy DAWca Spermy obwiesza sie zdjeciami i tylko
                dlatego ze placi na dziecko i wczesniej nie pozbawilam go praw.
                Jasne ze nie mam wpływu na wszytsko ale skoro w swietle prawa moge decydowac
                zeby to zdjecie nie wisialo dlaczego az tak bardzo wspeiracie tzw "ojca" ze nie
                ma w tym nic dwuznocznego moralnie?

                Zaraz posadzacie mnie o to ze chce przykopac ojcu itd. nie po prostu nie chce
                takich sytuacji. Naprawde nie musi to wynikac z checi pokazania kto gorą. Nei
                rozumiem czemu nie potraficie tego zrozumiec?
                Jasne ze jestem czasem podminowana, mam taki temperament i inne przezycia nie
                zwiazane z sytuacja z ojcem dziecka, po co od razu wysnuwac teorie itd.





                • chalsia Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 12:11
                  > Po prostu nie lubie byc bezradna i tyle, prosilam go po dobroci zeby zdjal
                  > podpis. tak naprawde chodzi o to. Nie wiem czemu tak bardzo dajecie zgode na
                  > takie podpisy, manipulowanie dziecmi zeby pokazac jakim jestem dobrym
                  > czlowiekiem itd. Ni

                  po pierwsze - dojrzałośc oznacza pogodzenie się (choć to bolesne jest), że nie
                  ma się wpływu na wszystko co nas otacza, a tylko na niektóre rzeczy.
                  Po drugie - widać, że jestes nastawiona na zasadzie "ci co nie ze mną = sa
                  przeciwko mnie". A to nie jest prawda. Nikt tu z nas NIE DaJE zgody ani nie
                  popiera tego, co Twój eks zrobił. Niemniej jak widać jestesmy w stanie oddzielić
                  rzeczy NAPRAWDE wazne, od tych mniej ważnych. I na to chcemy zwrócic Twoją uwagę.

                  > Zaraz posadzacie mnie o to ze chce przykopac ojcu itd. nie po prostu nie chce
                  > takich sytuacji. Naprawde nie musi to wynikac z checi pokazania kto gorą. Nei
                  > rozumiem czemu nie potraficie tego zrozumiec?

                  No niestety wszystkie oznaki pokazują, że jest dokładnie odwrotnie.
                  Ponad to naprawdę nie ma w komentarzu nic "dwuznacznie moralnego".
                  Natomiast widać, że eksia Twojego eksa ma więcej luzu skoro zdobyła się na -
                  poniekąd dowcipny - komentarz. Tak między nami kobietami - myślisz, że ją to
                  zdjęcie z trójką dzieci zachwyciło? Ja nie sądzę.

                  A tak poza wszystkim - tego zdjęcia, podpisu (i zapewne całej naszej klasy) nie
                  będzie jak Twoje dziecko dorośnie do tego, by MOGLO SIE ewentualnie czuć
                  dotknięte zdjęciem z tym komentarzem.
                  • bea53 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 12:29
                    Zatem dzieki ze troche rozumiecie.
                    Powiedzmy ze musze sobie odpuscic zeby nie marnowac energii.
                    Czy naprawde uwazasz ze ten komentarz jest dowcipny, uwazasz ze traktowanie
                    swoich dzieci w charakterze udzialu i czyjegos jest dowcipne. Wchodzenie na
                    strone eksa, podpsywanie sie jej i jej rodziny, pod innym zdjeciem figuruje
                    podpis jej siostry. Naprawde uwazasz ze to taki dystans a nie silenie sie na
                    dystans i po prostu zaznaczenie swojego terytorium??

                    wiesz wszystko jest kwestia gustu. Ja nie zamierzam tam nic dopisywac, nie chce
                    zeby moje dziecko wystepowalo jako udzial czy mniejszy czy wiekszy. Naprawde
                    widze ze z dystansu moznaby to uznac jako poczucie humeoru, dla mnie jest to
                    niesmaczne. To traktowanie przedmiotowo siebie jako matki i innych dzieci, jesli
                    swoje dzieci chce tak podpisywac to prosze bardzo. Moze wogole lepiej zeby
                    podpisywali sie pod czyimis zdjeciami a nie dzieckiem ktore ma 2 lata.
                    Naprawde uwazasz ze to dowcipne? Naprawde nie przeszkadzaloby Ci gdyby Twoje
                    dziecko bylo tak podpisywane?
                    Wiesz naprawde nie interesuje mnie czy ona ma problem czy nie silac sie na takie
                    poczucie humoru. Mi po prostu przeszkadza ten podpis bo nie mamy wiele wspolnego
                    z nimi, po prostu.
                    Nieprawda tez jest ze nie mam na to wplywu, mam po prostu ja mam prawo decydowac
                    o wizerunku mojego dziecka, tylko jesli koszt tego decydowania jest poza moim
                    zasiegiem, to jasne ze nie bede wytaczac dzial to egzekwowania tego ale jesli
                    moge cos zrobic i poradzic sie Was to czemu nie?
                    Moze ja nie akcpetuje takiego poczucia humoru i co w tym złego? Kazdy ma inne ja
                    nie podpisuje ich zdjec dziwnymi wpisami a wiesz moglabym
                    duzo poczucia humoru wykazac tylko ze zalosnej sytuacji jego jako ojca nie jest
                    to do smiechu?
                    • madziulec Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 12:33
                      Dobra.

                      Przeczytalam .

                      Teraz nmi powiedz co tak naprawde mozesz zrobic?
                      Ale bez awantury.
                      Napisalas do neigo prosbe o zmiane komentarza? Przynioslo to skutek?
                      Co Cie boli tak naprawde? Zdjecie czy komentarz??

                      Jesli on nadal Cie zlewa, a zlewa i gra na nosie co robisz dalej?
                      Piszesz do adminow portalu. Ok. Ale nie ma naruszenia prawa. Bo nei
                      ma. I Ty dobrze o tym wiesz. Jesli jest: pokaz KONKRETNY przepis,
                      paragraf. Nie ma.
                      Dzieki.

                      Co dajej? Pojdziesz na policje? Ze ktos tak napisal?
                      Nie, bo Cei wysmieja. Bo to nie wykroczenie nawet.

                      Wiec co zrobisz.
                      Napisz mi.
                      A moze cos wymyslimy
                      • bea53 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 12:42
                        Madziulec jest konkretny przepis ktory mowi ze jesli obydwoje rodzice
                        mają prawa rodzicielskie to zeby upulicznic wizerunek dziecka obydwoje musza
                        wyrazic na to zgode. Naprawde nie wyciagne Ci w tej chwili paragrafu ale za
                        kilka dni pokaze Ci palcem.
                        Ty mozesz publikowac zdjecie dziecka bo Twoj eks domyslnie wyraza na to zgode.
                        oczywiscie ze mo9ge wystapic na dorge cywilno prawną, tyle, na razie mam inne
                        ciekawsze rzeczy.
                        • madziulec Bea... 21.04.08, 12:52
                          Czy ojciec Twojego dziecka ma ograniczone prawa rodzicielskie co do
                          dysponowania wizerunkiem Twojego dziecka?

                          Jesli nie to te w tym momencie 41 postow to wielkie bicie piany i
                          dowodzi, ze rzucasz sie i wsciekasz.

                          Dodatkowo nie masz racji, bo:

                          www.obiektywni.pl/czytelnia/artykul-262-0.php czyli:
                          Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
                          osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie,
                          krajobraz, publiczna impreza
                          • chalsia Re: Bea... 21.04.08, 13:09
                            Załaczam cytat z zalinkowanego żródła:

                            "Pomimo tego, iż ustawodawca nie dokonuje podziału ze względu na wiek osoby
                            fotografowanej, ochroną przed publikacją wizerunku obejmuje również osoby
                            nieletnie. W przypadku zamiaru publikacji wizerunku osób nieletnich należy
                            uzyskać zgodę ich prawnych opiekunów."
                            • bea53 Madziulec opiekunów! 21.04.08, 13:28
                              No i co Madziulec? To jak mam prawo miec wpływ na publikacje zdjec dziecka czy
                              nie mam prawa?
                              Czy uwazasz ze ta konwersacja to tylko bicie piany czy tez ustalenie co nam
                              mozna a co nie? Naprawdę ni zycze Ci sytuacji w ktorej twoj eks bedzie
                              zamieszczal zdjecia Twojego dziecka z podpisami np pani next i co miloby Ci było?

                              Jasne prosiłam zeby zdjął tylko podpis! Juz bym sie zgodziła na
                              zdjecie~!Niestety on ma to gdzieś
                              • madziulec Re: Madziulec opiekunów! 21.04.08, 13:30
                                BO ON MA CIEBIE GDZIES!!!!

                                Przepraszam za wrzask.

                                Napisalam w innym wlasnie poscie.
                                Specjalnie podalam moj przyklad i sama mi odpisalas - u mnei jest
                                domneimana zgoda mojego eksa. Dlaczego w przypadku ojca Twojego
                                dziecka nei ma domneimanej zgody Twojej?? Bo co?? Jestes inna niz
                                moj eks? Osoba publiczna czy co???
                                • bea53 Re: Madziulec opiekunów! 21.04.08, 13:36
                                  smile)))))) doprawdy zabawne..bo nie mam mojej zgody wiec nei trzeba nic
                                  przyjmowac domyslnie.
                                  Madziulec czy tylko osoba publiczna może wg ciebie miec prawa w Polsce?
                                  Czy trzeba byc osoba publiczną wg Ciebie zeby miec wieksze prawa?
                                  Ja jako osoba mająca prawa w tym kraju wg litery prawa mom prawo miec wplyw na
                                  wizerunek mojego dziecka!
                                  • madziulec Re: Madziulec opiekunów! 21.04.08, 13:41
                                    Pare postow nizej odmawialas podobnego prawa ojcu mojego dziecka.

                                    Specjalnie pokazalam taka sama sytuacje.
                                    Zeby bylo ciekawiej - rowneiz zdjecia sa na tymze samym portalu.

                                    Czyli.. wszystkie zwierzeta sa rowne, ale neiktore rowniejsze?

                                    A co do osob publicznych. Tak maja specjalna ochrone w niektorych
                                    sytuacjach.
                              • jayin Re: Madziulec opiekunów! 24.04.08, 09:36
                                W zależności od portalu/galerii, czasopomisa itd, któe publikują zdjecia niepełnoletnich - w ich regulaminach raz bywa, że "zgoda rodziców" a raz, że "zgoda rodzica". Nie wiem jak jest w regulaminie NK...? Mają taki zapis w regulaminie?
                                \
                                Wg prawa - potrzebna jest zgoda RODZICA/OPIEKUNA. Nie precyzuje się (chyba?) którego rodzica, ani czy obojga naraz.
                            • madziulec Re: Bea... 21.04.08, 13:29
                              Dlatego zapytalam czy ojciec dziecka ma ograniczone prawa co do
                              dysponowania wizerunkiem dziecka?

                              Jesli nei - dlaczego nie moze nim dysponowac?
                              Ja specjalnie pokazalam swoj przyklad. Umiescilam zdjecia swojego
                              dziecka. Bea powiedziala, ze jest domniemana zgoda.
                              Dlaczego w jej przypadku takiej domniemanej zgody brak???
                              • bea53 Re: Bea... 21.04.08, 13:33
                                Madziulec nie ma ograniczonej władzy.
                                W moim przypadku nie ma domniemanej zgody bo jawnie wyrazilam brak zgody na
                                publikacje zdjecia zglosilam ze sie nei zgadzam do portalu.
                                Eh MAdziulec po prostu rtak jest w prawie czasami ze dopoki nie ma zgloszonego
                                sprzeciwu przyjmujemy ze Twoj eks sie zgadza na publikacje zdjec.
                                Moj eks ma prawo do publikacji kiedy obydwoje z opiekunow wyraza zgode, tak samo
                                to dziala w moja strone ja moge publikowac kiedy on wyrazi zgode. Zdaje sobie
                                sprawe ze on mi tez moze zabronic publikacji dlatego wymyslilam zeby zablokowac
                                podpis ale skoro nie ma odzewu...
                                • madziulec Re: Bea... 21.04.08, 13:39
                                  No to jedyne co mozesz to ...
                                  isc do sadu za naruszenei prawa autorskiego, bo
                                  patzrac na regulamin naszej-klasy:
                                  "6.5. Użytkownik oświadcza, że wszelkie treści, w tym zdjęcia i dane
                                  osobowe, umieszczane przez niego w Serwisie, są prawdziwe i nie
                                  naruszają jakichkolwiek praw autorskich i osobistych. Użytkownik
                                  oświadcza również, że uzyskał zgodę innych osób na umieszczenie
                                  przez niego treści, przedstawiających lub odnoszących się do tych
                                  Osób."

                                  a z tego co wiem prawo nei dziala wstecz. Zdjecie bylo wczesniej, Ty
                                  wyrazasz sprzeciw pozniej...

                                  Kicha jednym slowem...
                                  • bea53 Re: Bea... 21.04.08, 13:42
                                    smile dzieki ze jednak przyznalas mi prawo o decydownaiu o wizerunku mojego dziecka.
                                    Zauwaz ze EKs nie zapytał czy moze publikowac. Nei ma nic tu do rzeczy kiedy ja
                                    zglosilam swoj sprzeciw, jakos dziwnie troche sie poslugujesz prawem.
                                    Ok dzieki za opinie, postarm sie jeszcze molestowac portal i upomniec o swoje.
                                  • zuza145 Re: Bea... 21.04.08, 13:43
                                    spoko, spoko- protest wyraziła po zaistnieniu faktu- przed
                                    opublikowaniem nie miała powodu- bo fakt nie zaistniał.
                                    Ale czy warto?

                                    Napisałaś Beo że nie- przynajmniej tak zrozumiałam w którymś poście
                                    twoim- że nie masz czasu na takie dalekoidące działania.


                                    Nadal uważam- strata energii.
                                    Ale Ty masz prawo inaczej ocenić i działać.
                                    • madziulec Re: Bea... 21.04.08, 14:06
                                      Nie musi istniec fakt.

                                      Ojciec dziecka posiada jego zdjecia. Nalezy przypuszczac, ze moze je
                                      opublikowac.
                                      Gdzie? Wszedzie.
                                      Ogolnie tak naprawde zdjecia te nie lamia prawa - nei sa obsceniczne
                                      itp.
                                      Tu nalezy sie zastanowic czy warto kruszyc kopei.

                                      Mysle, ze Bea chce dowalic ojcu dziecka i tylko szuka metody.
                                      Ale ta jest jedna z glupszych i bardzo czaso- i energochlonnych
                                      • zuza145 Re: Bea... 21.04.08, 14:12
                                        nie da się profilaktycznie raczej.

                                        Ale totalnie zgadzam się- brak znamion przestępstwa- i szkoda
                                        energii. Lub niska szkodliwość- dla dziecka- dla matki- a i owszem.


                                        Trzeba zaakceptować chyba fakt- że tworzy fikcyjną rzeczywistość
                                        facet.
                                        Też mi psycholog mówiła- wpływać na to na co ma się wpływ.
                                        No głupoty nie zwalczysz- albo zwalczysz przy okazaniu determinacji
                                        natomiast koszt przewyższy efekt końcowy.
                                      • bea53 Re: Bea... 21.04.08, 14:23
                                        Madziulec ty sobie mozesz myslec co chcesz. Jesli powody ktore napisalam juz
                                        tyle maili Cie nie przekonuja Twoja sprawa.
                                        Trudno Ci zrozumiec ze mozna tylko chciec dobra dziecka a miec w doopie eksa
                                        dopoki nie dotyczy to mojego dziecka

                                        Napisalam juz wyraznie ze zgodzilabym sie tylko na zdjecie bez podpisu, gdzie tu
                                        dowalanie? Kobieto co Ty wiesz, gdybym chciala mu dowalic nie pozwolilabym mu na
                                        kontaktowanie sie z dzieckiem w moim domu po tym co robił wczesniej, schowałam
                                        dumę do kieszeni zeby dziecko mialo ojca. Trudno Ci niektore rzeczy
                                        zrozumiec...Ty wiesz lepiej niz ja co ja chce i dlaczego! Po prostu nie widzisz
                                        ze komus wciskasz swoje interpretacje i jest to dla mnie przykre??Zanim
                                        napiszesz zastanow sie bo nie chce mi sie prostowac
                                        Po prostu koncze ten wątek.Nie będe wiecej pisac.
                                        • madziulec Re: Bea... 21.04.08, 14:27
                                          Ok.
                                          Jestem depa kretynka i podobnie jak wiekszosc nei widze tu dobra
                                          dziecka.
                                          A moze.. inaczej. Widze. Bo widze rzucajaca sie matke, ktora pwoinna
                                          dac na luz, tak jak jej polecaja inne forumowiczki.


                                          A Twoje pozwolenie czy nei na kontaktowanie sie.. wiesz... rozumeim,
                                          kolejny objaw rzucania sie, bo jesli jest wyrok sadowy to Ty akurat
                                          mozesz pozwalac albo nie...
                                          • bea53 Re: Bea... 21.04.08, 14:33
                                            Madziulec to ja dązylam do tych kontaktow z ojcem dziecka i zezwolilam na u mnie
                                            w domu dla dobra dziecka, nie było zadnego wyroku sadowego,
                                            nie musial ze mna walczyc czy ty kumasz czaczę??
                                            moja sprawa sadowa trwala 30minut, bo doprowadzilam do szybkiej ugody
                                            alimentacyjnej zeby miec z nim jak najmniej do czynienia, to ja łoze na
                                            utrzymanie dziecka.
                                            Wiesz czy chęc wyjasnienia sytuacji uwazasz za chec dowalenia i to ze mam taki
                                            temeprament uwazasz ze sie rzucam,bo prostuje jesli ktos pisze bzdury ??
                                            zabawne, masz prawo do swoich sadów ale naprawdę mam dośc, po prostu wiekszosc
                                            osob nie rozumei kontekstu sytuacji ale ok mysl sobie co chesz! Akurat ta sprwa
                                            zaprzata mi mysl od tygodnia i chce ja jak najlepiej rozwiazac! Dyskusja moim
                                            zdaniem to dobra droga i poradzenie sie innych MAM!
                                            KONCZĘ
                                            pozdrawiam!
                                            • madziulec Re: Bea... 21.04.08, 14:37
                                              Wiesz..

                                              Nie wiem, albo masz 15 lat, albo nadal jestes na etapie dowalania za
                                              wszystko.


                                              Ale to ani moje malpy ani moj cyrk.
                                              Dysponuj sobie czym chcesz, ale pamietaj: to dziala w obie strony,
                                              wiec ... moze byc Ci bardzo niemilo, gdy pewnego dnia dostaniesz
                                              pozew sadowy z prosba o zadoscuczyneinei, bo czyjes dziecko jest
                                              gdzies tam.. (wystarczy, ze na gazetce w przedszkolu czy szkole...).
                                  • chalsia Re: Bea... 21.04.08, 14:16
                                    > "6.5. Użytkownik oświadcza, że wszelkie treści, w tym zdjęcia i dane
                                    > osobowe, umieszczane przez niego w Serwisie, są prawdziwe i nie
                                    > naruszają jakichkolwiek praw autorskich i osobistych. Użytkownik
                                    > oświadcza również, że uzyskał zgodę innych osób na umieszczenie
                                    > przez niego treści, przedstawiających lub odnoszących się do tych
                                    > Osób."
                                    >
                                    > a z tego co wiem prawo nei dziala wstecz. Zdjecie bylo wczesniej, Ty
                                    > wyrazasz sprzeciw pozniej...
                                    >
                                    > Kicha jednym slowem...

                                    Nie Madziulec - po prostu nie rozumiesz chyba co tu napisane. Mówiąc wprost -
                                    zgodnie z regulaminem NK eks Bea winien był uzyskać jej zgodę na publikację
                                    zdjęcia jej dziecka ZANIM je umieścił na NK. A tego nie zrobił - nie zapytał jej
                                    o to. Więc oczywistym jest, że ona nie mogła wczesniej wnieść sprzeciwu. Robi to
                                    teraz i ma do tego podstawy. Więc nie jest to kicha od strony formalnej.
                                    Natomiast rzeczywiscie - szkoda pary na to.
                                      • chalsia Re: Bea... 21.04.08, 14:51
                                        > A jak ona udowodni, ze ustnei tej zgody nie wyrazila???
                                        >
                                        > I beda sie co? sadzic o komentarz?????

                                        a co Cię to Madziulec obchodzi.
                                        Swoje zdanie już wyraziłaś, ja też, inne mamy też.
                                        Bei sprawa co i jak zrobi. Konsekwencje również ona poniesie.
                              • mkostki Re: Bea... 24.04.08, 17:03
                                Proste. Bo wyraziła sprzeciw. Domniemanie obowi,azuje tak długo, jak
                                fakty mu nie przeczą.
                                np. Domniemywa się, ze ojcem dziecka jest mąż matki (póki co zdaje
                                się, że jeszcze obowiązuje). Ale jak przyjdzie małzonek do sądu z
                                badaniami DNA dowodzącymi, ze ojcem nie jest - domniemanie mozna
                                sobie pod tramwaj podłozyć.
                    • annandale Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 11:21
                      bea53 napisała:

                      > Zatem dzieki ze troche rozumiecie.
                      > Powiedzmy ze musze sobie odpuscic zeby nie marnowac energii.
                      > Czy naprawde uwazasz ze ten komentarz jest dowcipny, uwazasz ze
                      traktowanie
                      > swoich dzieci w charakterze udzialu i czyjegos jest dowcipne.
                      Wchodzenie na
                      > strone eksa, podpsywanie sie jej i jej rodziny, pod innym zdjeciem
                      figuruje
                      > podpis jej siostry. Naprawde uwazasz ze to taki dystans a nie
                      silenie sie na
                      > dystans i po prostu zaznaczenie swojego terytorium??
                      >
                      > wiesz wszystko jest kwestia gustu. Ja nie zamierzam tam nic
                      dopisywac, nie chce
                      > zeby moje dziecko wystepowalo jako udzial czy mniejszy czy
                      wiekszy. Naprawde
                      > widze ze z dystansu moznaby to uznac jako poczucie humeoru, dla
                      mnie jest to
                      > niesmaczne. To traktowanie przedmiotowo siebie jako matki i innych
                      dzieci, jesl
                      > i
                      > swoje dzieci chce tak podpisywac to prosze bardzo. Moze wogole
                      lepiej zeby
                      > podpisywali sie pod czyimis zdjeciami a nie dzieckiem ktore ma 2
                      lata.
                      > Naprawde uwazasz ze to dowcipne? Naprawde nie przeszkadzaloby Ci
                      gdyby Twoje
                      > dziecko bylo tak podpisywane?
                      > Wiesz naprawde nie interesuje mnie czy ona ma problem czy nie
                      silac sie na taki
                      > e
                      > poczucie humoru. Mi po prostu przeszkadza ten podpis bo nie mamy
                      wiele wspolneg
                      > o
                      > z nimi, po prostu.
                      > Nieprawda tez jest ze nie mam na to wplywu, mam po prostu ja mam
                      prawo decydowa
                      > c
                      > o wizerunku mojego dziecka, tylko jesli koszt tego decydowania
                      jest poza moim
                      > zasiegiem, to jasne ze nie bede wytaczac dzial to egzekwowania
                      tego ale jesli
                      > moge cos zrobic i poradzic sie Was to czemu nie?
                      > Moze ja nie akcpetuje takiego poczucia humoru i co w tym złego?
                      Kazdy ma inne j
                      > a
                      > nie podpisuje ich zdjec dziwnymi wpisami a wiesz moglabym
                      > duzo poczucia humoru wykazac tylko ze zalosnej sytuacji jego jako
                      ojca nie jest
                      > to do smiechu?
                      Cały czas piszesz "moje dziecko,moje dziecko"TO JEST TAKŻE JEGO
                      DZIECKO czy pozbawisz go praw rodzicielskich,czy nie.Wogóle nie
                      rozumiem,co znaczy żałuję,ze nie pozbawiłam go praw
                      rodzicielskich.To przede wszystkim ciebie powinni pozbawić praw,bo
                      jesteś niewzrównoważoną .Nie traktuj swego dziecka
                      przedmiotowo,chcesz posłużyć się dzieckiem,żeby dowalić
                      facetowi,któremu pozwoliłas sobie zrobić to dziecko.Wtedy był
                      dobry?....Jeśli cię rzucił...widocznie w porę się zorientował co z
                      ciebie za ziółko.Chwała mu za to,że przyznaje się do tego dziecka,że
                      zabezpiecza go finansowo,a że ciebie nie chce..Wina leży gdzieś po
                      środku.Odpuść.Pokaż klasę.
                • mkostki Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 16:56
                  Bea, nie wkurzaj sie na wszystkich! Zrozumiałe jest to, że sprawiło
                  ci przykrość umieszczenie zdjęcia dziecka, bo podpiera ono
                  mwyimaginowany wizerunek twojego eks jako świetnego taty, gdy
                  tymczasem ty się borykasz z wszystkimi trudami wychowania sama, na
                  niego nie mogąc zapewne liczyc. Wszelkie komentarze są tez zapewne
                  dla ciebie bolesne.
                  Ale teraz czas na fakty.
                  Jakie są sposoby poradzenia sobie z problemem?
                  1. Dogadanie się z ojcem. Chociaz cie to wkurza niemozliwie, jedynie
                  prosząc go o to, możesz coś uzyskać. Jak bedziesz się awanturowac,
                  powołując się na swoje prawa, oskarżając go (słusznie) o chamstwo,
                  sądy itd - to chocby na złość, nie przychyli sie do twojej prośby.
                  Możesz spróbowac umotywować tym, że dziecku może kiedys byc z tego
                  powodu przykro.
                  2. O ile istotnie jest podstawa prawna - dochodzenie swoich praw w
                  sądzie. Długie, stresujące i kosztowne. Przemysl, czy warto.
                  3. Zapomnienie o sprawie i udanie się do przyjemniejszych zajęc np.
                  na spacer z dzieckiem - to mu chociaż sprawi radośc, bo kwestia
                  zdjęcia to mu na razie raczej zwisa.
                  Pozdrawiam
                  Magda

                  Moi synkowie: Antek 3,5; Karol 2 latka
                  Pan podrapano na głowa i pani Biała Glista ja takoż proszę won!
            • zuza145 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 10:55
              Bea- ja cię rozumiem.
              Ale jako osoba z zewnątrz- widzę jak to wygląda- dzieko nie wiem czy
              zdaje sopbie sprawę- no pomyśl- ile ma lat?
              Wie że zdjęcia na forum jest?
              Nie słośc się- tylko pytam- to tobie to sprawia przykrośc i cię
              wku..a na maxa- i to rozumiem.
              tylko pomyśl o jednym- bardzo ci ciężko będzie osiągnąc stan- w
              którym będziesz spokojna- facet ma najprawdopodobniej w dupie
              totalnbie twoje odczucia, dziecko chcąć lub nie- w każdym razie
              bezmyślnie użył jako metody na stworzenie swojego wizerunku.
              Wiem co można czuć- wiem że to egoizm faceta- bo ty zapieprzasz ,
              opiekujesz się a on- ojciec z Holluywood- nawet chyba nie- tylko
              myślący o sobie egoista- zamieszcza zdjęcie- bo taki tatausiek
              fajowy jest- za takiego uchodzić.
              I wiem co się czuje wtedy.
              Tylko niestety realistycznie oceniając szanse- widzę koniecznośc
              zaangażowania pieruńsko dużej energii a skutek- niewiadomy.
              Nakręci się kolejny knflikt- a ty będziesz tracic energię na barana
              bezmyślnego co sie popisuje.
              I dlatego też pisałam- możesz mu uprzykrzyć życie- owszem, ale -
              potem jeśli nie masz takiego charakteru- to tobie bęzie źle- że się
              zniżyłaś.
              Jak nie odpuścisz- to ja widzę sytuacje patową.
              I ponownie podkreślam- rozuymiem chamstwo sytuacji- ale to są twoje
              emocje- i ty musisz nimi pokierować.
              Nie podpierając się dzieckiem- bo patrz pytanie- dziecko wie o
              opublikowaniu zdjęcia?
              Ma coś przeciwko?
              Ojciec to ojciec. Dla dziecka- bo rozumiem że nie manipulowałaś
              dzieckiem- więc ojca TRAKTUJE JAKO OJCA.
              bEZ PODTEKSTÓW ŻADNYCH.
            • chalsia Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 11:07
              > Kazdy ma swoje emocje i nie wiesz co mna kieruje po prostu akurat ja uwazam ze
              > dobro dziecka szkoda ze tego nie rozumiecie!

              a znasz takie coś (cytat) - jak ktoś Co mówi, że jesteś osłem, to go poslij na
              bambus. Ale jak Ci wiele osób powie, że jesteś osłem, to lepiej poszukaj
              weterynarza".
              Jakoś wiele samodzielnych mam inaczej odczytuje to, co piszesz. Naprawdę dobro
              dziecka nie stanowi tu głównej siły napędowej.
                • zuza145 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 11:23
                  tak- zgadzam się- nie chciałam pytać bo myślę że Bea potraktuje to
                  jako atak- ale też mi się nasunęło prawei natychmiast- czy ktoś Ci
                  Beo o tym powiedział czy sama znalazłaś.

                  Jeśli sama- to po jasną cholerę tam wlazłaś?
                  A kij cię to obchodzi?
                  To jest obcy facet dla ciebie- nie grzeb w jego profilu.
                    • madziulec Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 11:39
                      Wiesz..

                      Troche Cie rozumiem.
                      Dla mnei byly nei do przyjecia "wystepy" kochanki mojego eks, ktora
                      prosila na forach o pomoc, twierzdac, ze chce ich naciagna na kase.
                      Narazie nie szukam ani jej profilu ani jego.

                      Zdjecia mojego dziecka umieszczam ja - bo jest to moje dziecko i tak
                      je traktuje. Nie przejmuje sie tym, ze ktos napisze zlosliwy
                      komentarz, zawsze przeciez mozna te komentarze wykasowac czy prosil
                      skasowac, co wiecej, mozna zablokowac opcje dodawania komentarzy.


                      Kiedys pani psycholog powiedziala mi, ze powinnam sie skupic na
                      rzeczach, na ktore mam wplyw. Moj eks do takich rzeczy nei nalezy.
                      Dla iebie Twoj eks i jego dzialania rowniez nie.
          • mabmab Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 19:51
            > kobieto. Z tego co piszesz ewidentnie wynika, że to NIE dobro dziecka Tobą
            > kieruje (czyli zachowanie prywatności), tylko uraza do eksa i zranienie
            > komentarzem jego kobiety. Poza tym z kazdym postem nakręcasz się coraz bardziej
            > .

            Ja tez bym wyluzowala, ale z drugiej strony rozumiem frustracje i bezsilnosc.
            Ja nie umieszczam w ogole zdjec mojego dziecka w necie i dobija mnie fakt, ze
            robia to ... moi znajomi, wlejajac je na jakies grona i inne bzdety np. przy
            okazji urodzin, gdzie tez bylo i moje dziecko.
            Moze komus to rybka, ale mnie to gotuje i po prostu sobie nie zycze. Ja zreszta
            tez nie wklejam zdjec znajomych bez ich zgody.

            Moim zdaniem w tym przypadku trudno znalezc rozwiazanie, bo byly moze sie bawic
            w kotka i myszke ze zwyklej zlosliwosci.

            Chcialam tylko napisac, ze rozumiem twoja frustracje, i faktycznie smiesza mnie
            pseudopsychologiczne gadki.
    • dynema Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 14:10
      Powiem Ci tak: aby moje zdjecia jako modelki mogly byc publikowane
      potrzebna byla zgoda OBOJGA rodzicow( bylo to z 10 lat temu co
      prawda....)

      Napisz do NK aby usuneli zdjecie, podaj swoj numer telefonu
      kontaktowego, albo jak znajdziesz ich numer( informacja tel?) to
      NAJLEPIEJ zadzwon - przedstaw sprawe. Telefon osobisty dziala
      najlepiej.

      U mnie zawsze potrzeba bylo zgody dwojga rodzicow.I to jest standard.
      Jak nie usuna - to olej - szkoda zdrowia.

      Jakby mi nie chcieli tego usunac to bym zalozyla nowe konto i z
      niego podpisala zdjecie w jakis pikantny i zlosliwy sposob( ale nie
      lamiacy przepisow)...ale ja to ja...wink
      • ewcia273 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 21.04.08, 17:29
        hmm... cięzka sprawa ze zdjęciem fotki z portalu,Wiem bo sama sie
        starałam.Mój ex ma ograniczone prawa do dzieci,a jego nowa panienka
        umiesciła ich na swoim portalu zdjęcia ich i moich dzieci,pod
        zdjęciem oczywiscie tez drażniący opis.No i co,napisałam do portalu
        NK opisałam wszystko,ze nie wyraziłam zgody,ojciec maograniczone
        prawa a ja nie wyrazam zgody na publikacje zdjęc moich dzieci na jej
        stronie,bo ona nie ma praw do tego.To odpisali mi ze mam sprawe
        skierowac do sądu i tyle.
      • sralimuchibedziewiosna bea troszczysz sie o siebie, nie o dziecko 23.04.08, 15:05
        gdyby facet zamiescil zdjecie swoich dzieci, bez waszego wspolnego,
        to dopiero by bylo bolesne dla tego dziecka - byloby jak wyrzeczenie
        sie go przez ojca

        w swoich postach wielokrotnie wykazujesz nienawisc do tego
        czlowieka, nazywajac go dupkiem itp

        sama piszesz, ze dba o wasze wspolne dziecko, nie potrafisz postawic
        mu zadnego konkretnego zarzutu jesli chodzi o relacje z dziecmi

        to co piszesz, to wylacznie twoje osobiste zale, zrozuimiale skad
        inad, do czlowieka, ktory nie chcial z toba dluzej byc, w przyczyny
        nie wnikam

        facet nie ma ograniczonych praw rodzicielskich, nawet sie o to nie
        staralas, wiec sama najwyraxniej doskonale wiesz, ze nie masz mu
        czego zarzuycic

        przestan sie wsciekac , to ze mial dzieci z poprzedniego zwoiazku
        bylo ci wiadome, gdy zaczelas z nim byc i gdy plodzilas z nim
        wspolne dziecko

        ciekawe swoja droga co wtedy myslala matka takmtych dzieci o tobie i
        waszym wspolnym dziecku

        widac wyraxnie , ze stposujesz moralnosc kalego

        rozumiem ze ciebie boli , ale nie opowiadaj ze chodzi o dobro
        dziecka , bo chodzi , widac to wyraznie, tylko i wylacznie o twoje
        urazone ego
        • bea53 Re: bea troszczysz sie o siebie, nie o dziecko 23.04.08, 16:13
          Kolejna osoba ktora wie lepiej ode mnie. Wie jaki to dobry ojciec\
          na podst kilku zdan, moze to ze kontaktuje sie z dzieckiem to winik tego ze do
          tego dazylam? Kumasz? Moze interesuje sie bo dziecko jest nadzwyczaj zdolne
          piekne itd bo zabiegalam o to? az trzeba sie tłumaczyc? Jasne jest teraz
          kontaktowym ojcem?
          Naprawde widzisz tutaj tylko moją prywatę?

          Owszem chcialm pozbawic go praw rodzicielskich ale adwokat powiedzial ze
          wystarczy ze ojciec powie ze chce sie kontaktowac i bedzie ciezko a do nasze
          sady nie sa skłonne do tego, nawet jak ojciec dziecka dopuszcza sie znecania
          psychicznego nad kobieta w ciazy, zostywia ja w ciazy mowiac ze ma inne dzieci
          to go nie interesuje...nie? z tamtymi jest zzyty co ty mozesz wiedziec? On nie
          kontaktowal sie z dzieckiem do 6 miesiaca zycia az do pozwu o alimenty kumasz ?
          Wtedy stweirdzil ze jak nei zglosze sie po kase to moze chetniej zrezygnuje z
          praw rodzicielskich, nigdy nie zglaszal checi widywania sie z dzieckiem kumasz?
          Pozniej ustalilam widzenia i widuje sie to nazywasz dobrym ojcem?
          Na kim tu sie mscic uwazasz ze ktos taki jest wart zemsty? Mojej energii?
          Zaznaczylam ze ja go pozanalam juz byl po rozodzie, co mnie obchodzi co czuje
          byla zona, naprawde uwazasz ze mam sie tym martwic?
          Jakos nastepne panie nie martwiły sie tym ani nia ani mną..sorki ale
          zarzucanie mi ze mówie o nim dupek to wiesz lekka przesada.
          Spadam z tego forum bo nie lubie sie tłumaczyc, kazdy mozesz tu wejsc i ci
          nawrzucac..
          • sralimuchibedziewiosna Re: bea troszczysz sie o siebie, nie o dziecko 23.04.08, 18:08
            1 - lzysz go permanentnie a jednoczesnie dyszysz wsciekloscia , gdy ktokolwiek
            sie w tonie krytycznym wobec ciebie

            2 - nie obchodzi cie co myslala tamta kobieta i jej dzieci - a jednoczesnie
            jestes wsciekla, bo tamta kobieta cos tam napisala pod zdjeciem

            3 - internet wszystko przyjmie, wiec mozesz spopkoniue pisac dalej peany na
            swoja czesc i o tym jakim to smieciem jet tamten facet

            4 - tak sie sklada , ze mam znaczna praktyke w spawach rodzinnych i jestem w
            stanie z cala pewnoscia stwierdzic, ze sądy bynajmniej nie faworyzuja ojcow,
            wrecz przeciwnie, matki, wiec twoja opowiesc jest tym bardziej podejrzana o to,
            ze jest w znacznej mierze wyssana z palca


            5- nastepnym razem , jak chcesz usluszec glosy wylacznie o tym, jaka jestes
            piekna i wspaniala, to nie pierze swoich brudów na forum, bo to po pierwsze
            niesmaczne, po drugie - jak podalem w tym poscie i posc ie poprzednim JAK NA
            DLONI widać, ze nienaiwidzisz tego czlowieka i najchetniej utopilabys go w
            szklance wody, gdybys tylko mogla, wiec opowiesci o niemal na sile zmuszaniu go
            do kontaktu z dzieckiem, są wrecz komiczne
    • estta1 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 23.04.08, 16:23
      moze ja jestem gruboskórna, ale na prawdę nie widzę problemu.
      Jakie są fakty: masz z nim dziecko więc facet jak najbardziej ma
      prawo pokazywac jego zdjęcie - wolałabyś zeby udawał ze nie ma
      dziecka ??? Komentarz pod zdjęciem, o losie komentarz jak komentarz,
      pierwsza eks chciała byc zabawna. Robiąc z tego aferę tylko się
      osmieszac, trochę dystansu nie jestescie razem ale dziecko macie
      razem. A ze kobiety lubią wizerunek faceta z dzieckiem u boku, cóż
      tak juz jest to na prawde nie Twój problem komu i co opowiada Twój
      eks. Trochę dobrej woli facet ma prawo byc dumny ze wszystkich
      swoich dzieci i chwalic sie przed całym swiatem jego zdjęciem !! Co
      w tym złego ???
    • marsupilami25 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 23.04.08, 17:40
      Wiesz co, przeczytalam wszystkie posty i przyznaje Ci racje - tupet Twojego eks
      i autorki podpisu nie zna granic. Jedyne co mi przychodzi do glowy to naciskac
      na moderatora NK, albo olac sprawe. Inna kwestia ze az kusi odwdzieczyc sie
      jakims chamskim komentarzem od siebie typu "wielki przegrany w konkursie na ojca
      roku", ale z tego co widze to ten facet zadnego poziomu ani pionu nie
      reprezentuje, wiec nie wchodz do tej samej piaskownicy. Ot, zwykly cymbal jakich
      wielu matka ziemia nosi. A tak na marginesie, to ilu waszych wspolnych znajomych
      zna historie jego zachowania wobec Ciebie i dziecka ?? Jestem pewna, ze wielu, i
      wyobraz sobie teraz na jakiego idiote przed nimi wychodzi. Ta eks zona rowniez.
      Sami sie podsumowali.
      • zawsze_wolna_nilka Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 23.04.08, 18:31
        Nasza Klasa odcina się od publikowanych zdjęć, odsyłając do sądu, ale jednocześnie umożliwiając umieszczenie zdjęć kontrowersyjnych w serwisie. N-K powinna w takim razie uruchomić funkcję, gdzie użytkownik miałby prawo zaznaczyć swoją niezgodę na zamieszczenie tego zdjęcia. Przy zdjęciu pojawiałaby się ikonka "To zdjęcie zostało opublikowane bez zgody wszystkich zamieszczonych na nim osób".
        Myślę, że powstrzymałoby to niektórych przed publikowaniem grupowych zdjęć bez zgody sfotografowanych osób.

        Nie ma czegoś takiego, jak "domniemana zgoda na ujawnianie i publikowanie wizerunku lub danych osobowych".
        N.
    • aqua696 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 03:26
      Witam
      ODrazu sie przyznam nie[rzebrnelam prze odpo. wiec jesli sie dubluje to sorrki
      Napislabym oficjalne pismo do tatusia ... o usuniecie zdjecia... za
      potwierdzeniem odbioru...
      To bylby pierwszy krok ..jesli myslisz o wystapieniu na droge sadowa, a w
      przyszlosci np o odebranie praw.. bo wlasnie manipuluje zdjeciem...
      Powiem szczerze niesmak potworny... ze facet robi sobie reklame...

      Zastanawia mnie postawa moderatorow... mam niesmak do naszej klasy.. wlasnie za
      zawieszanie zdjec -ostatnio afera bo ktos powiesil dziewczynie jej zdjecia toples...
    • karamancza Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 10:10
      Moj Boze, bea... wiem, ze masz zal do meza, moze faktycznie to
      sk..syn, ale przeciez te dzieci sa tez jego i ma prawo umiescic ich
      zdjecia. Podpis nie jest obrazliwy, nikogo nie poniza i nie
      upokarza. Mysle, ze tak patrzysz na to, bo masz do niego zal i caly
      czas zyjesz tym co on Ci zrobil i chcesz sie odegrac. Ale szkodzisz
      tylko sobie. Daj sobie z tym spokoj. On ma teraz swoje zycie,
      dziecko jest tak jego jak i Twoje. Przeciez nie napisal ze to jego
      ukochany potomek, ktorym on sie zawsze troskliwie opiekuje itd. Nie
      naklamal, nie obrazil dzieci ani Ciebie. Po prostu daj sobie spokoj.
      Tyle matek zamieszcza zdjecia dzieci bez pytania o zgode ojcow i
      jest ok wiec w czym problem?
      Swoja droga jak wiazalas sie z facetem z przeszloscia ktory juz raz
      zone i dzieci zostawil to chyba moglas sie spodziewac ze moze tak
      samo kiedys postapic z Toba, wiec skad teraz tyle frustracji...? sad((
    • madziaq Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 12:33
      Abstrahując od kwestii prawnych, bo nie wiem, czy do publikacji zdjęcia
      potrzebna jest zgoda jednego rodzica, czy obojga, ale

      1. Moim zdaniem nic złego nie ma w umieszczaniu zdjęcia dzieci na n-k, nawet jak
      rodzice są rozwiedzeni, czy tam nie żyją ze sobą. Uważasz, że skoro nie
      jesteście już razem to facet nie ma prawa przyznawać się do dziecka, pokazywać
      jego zdjęć innym itp?

      2. Dziecko ma dwa lata, więc pewnie nawet nie wie, że jest internet, że jest to
      zdjęcie i ten podpis, więc nie może się siłą rzeczy czuć tym dotknięte

      3. W jaki sposób ten komentarz jest obrazźliwy dla kogokolwiek? No naprawdę nie
      rozumiem. Pani napisała, że wszystkie dzieci są śliczne (czyli coś miłego pod
      adresem Twojego dziecka) a większośc przy jej współudziale, bo jest matką dwójki
      z trójki, jak rozumiem? I to NIE ZNACZY że ona traktuje Twoje dziecko albo swoje
      jako udział w czymś (niby w czym?). Po prostu tak jej się napisało - czy to
      kogoś bardziej czy mniej śmieszy to sprawa indywidualna, ale na pewno obraźliwe
      ani chamskie nie jest

      3. W moim odczuciu nie kierujesz się w tej sprawie dobrem dziecka. Bo co to jest
      dobro dziecka? Dbanie, żeby było mu dobrze i nie stała mu się żadna krzywda. A
      jaka krzywda może się stać Twojemu dziecku od tego, że jego zdjęcie jest na n-k
      i parę osób je sobie obejrzy? Gdyby dziecko miało cos przeciw to co innego, ale
      ono nawet nie jest świadome istnienia tego zdjęcia. Moim zdaniem kierujesz się
      zawiścią do faceta i tyle

      4. Skoro wszyscy prawie jednomyślnie piszą, że robisz z igły widły i tak
      naprawdę nic się nie stało, a ty się tylko nakręcasz, to wex głęboki wdech i
      zastanów się, może coś w tym jest
    • martucha90 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 13:05
      Pozwól dziecku kochać ojca i pozwól ocju kochać dziecko.
      Nienawidzę takiej postawy: zostawił mnie, to dziecko jest tylko moje
      i zrobię wszystko, by znienawdziło ojca. Czy tego chcesz czy nie,
      Twoje dziecko jest połowie dzieckiem swojego ojca. Pokaż dziecku to
      zdjecie w necie i powiedz coś miłego, w stylu: zobacz tatuś
      zamieścił Twoje zdjęcie na swoim portalu, kocha Cię - za zobaczysz
      szczeście w oczach swojego dziecka. Twoje dziecko marzy o rodzicach,
      którzy się nie kłócą, nie walczą o jego uczucia.

      A tak poza tym, o zbieraj dziecku na terapię, toksynko.
    • bea53 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 13:25
      Dzieki za wasze opinie, nie interesuja mnie juz dalsze.
      Nie zamierzam wpisywac na nk komentarzy, bo to rzeczywiscie nie o to chodzi,
      jesli nk zdejmie zdjecie bedzie ok.
      Smieszne ze tak duzo osob wie lepiej ode mnie o co mi chodzi i kto utrzymuje
      dziecko oraz co mna kieruje.
      Zapewne stara prawda ze w internecie kazdy moze wejsc napluc i wyjsc, bo nie
      pokazuje swojej twarzy, frustrat przyjdzie dokopie bo wie lepiej. Nawet zwykła
      moja zlosc jest odczytywana jako akt zemsty.

      Kazda moze sie poczuc lepiej, jak napluje na inna bo niech ma skoro ich dziecko
      nie ma kontaktu z ojcem to innej nalezy dołozyc ze sie czepia bo ma za dobrze.
      Zosatwił ją to dobrze nalezalo sie.

      Zalosne ze jako kobiety dokopujecie drugiej, mnie siła wiekszosc nie przekonuje.

      Tylko niektore posty swiadczą o probie zrozumienia problemu i te osoby chetnie
      poczytalam. Spadam na zamkniete forum. Nie kazdy frustrat czy frustratka moze
      tam wejsc i wypowiadac swoje zyciowe mądrosci.
      "Psy szczekają karawana idzie dalej"
    • kate-gun Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 24.04.08, 18:53
      pare pseudoprawnikow podniecilo sie tym fragmentem ustawy:

      "2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
      2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak
      zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza."


      otoz 3-4 osoby za zdjeciu to jeszcze nie zgromadzenie.

      ten przepis pasowalby, gdyby dziecko bylo na tle wiekszego
      zbiorowiska ludzi, czescia "ulicy", jakiegos koncertu, pielgrzymki
      itp. to nie podpada tym bardziej jesli zdjecie jest pozwane, a nie
      zrobione komus przypadkiem.

      ja tez bym sie wkurzyla na twoim miejscu, tym bardziej, ze fagas tak
      sie "ucieszyl" na wiesc o dziecku, ze zwial. olej komentarze o
      wyluzowaniu, i tak cie podziwiam, bo gdyby mnie sie przydarzylo
      zostac samej z dzieckiem, zatrulabym "tatusiowi" zycie.
    • ato8 Re: Blokada zdjęcia dziecka na naszej-klasie co 29.04.09, 22:03
      podpis pod zdjęciem nie jest zły, według mnie, tego bym się nie czepiała
      zdjęcie jest jego, co prawda nie powinien publikować bez zgody, ale jeśli ma
      prawa rodzicielskie do dziecka, to chyba jednak może
      jeśli ze sobą walczycie, to chyba nie ma szans, aby dobrowolnie je usunął
      (zdjęcie czy podpis)
      jeśli masz pieniądze i czas na włóczenie się po sądach w tej sprawie, to walcz,
      ale wydaje mi się, że szanse są zerowe (bo ma prawa rodzicielskie)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka