Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście?

23.04.08, 16:16
szczególnie chodzi mi o dziecko 2-3 lata. Czy 150 zł na miesiąc to
rozsądna kwota? Czy za mało? Z góry dzięki.
    • lookbill Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 23.04.08, 19:21
      Sama wiesz najlepiej ile wydajesz na dziecko! Jak dla mnie kwota
      podana przez Ciebie starcza co najwyżej na 3 dni, niemniej każdy ma
      inne warunki. Uczciwie podlicz wydatki
      • madziulec Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 23.04.08, 20:55
        Najlepszy dowod, ze ona sama ani nie robi zakupow ani sama dziecka nie utrzymuje.
        Nie am wiec pojecia ile kosztuje co w sklepie i ile wydaje na tzw. "kosztyk"
        zakupow podstawowych.
        Nie ma tez pojecia ile zjada jej dziecko, czy jest to 1 plasterek szynki cyz 3
        plasterki, bo sama tez nie ma pojecia ile sama zjada.

        Dlatego jest jedna z wielu, ktore poszukuja tu gotowej odpowiedzi: ile zjada 2-3
        letnie dziekco.


        Odpowiem Ci zagadka: moje zjadlo an deser ostatnio 1 duze danio i 20 dkg trudskawek.
        Ale to byl tylko deser wink I tylko 1 dzien tygodnia
        • limmonka Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 23.04.08, 21:25
          ale po co od razu taki "atak"smile
          dziewczyna sie chce poradzić a tu takie odpowiedzi.

          wydaje mi się, ze tu chodziło o zorientowanie się w kwocie,
          skonsultowanie.

          zreszta sama jestem ciekawa ile zjada 2-3 lateksmile)))
          • lookbill Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 23.04.08, 21:33
            Wybacz, ale to nie atak! Przewrażliwiona jesteś. Tylko matka wie ile
            wydaje na utrzymanie dziecka! O czym Ty kobieto mówisz? Jakie kwoty?
            Jeden kupuje serek homo za złotówkę a inny markowy, więc o czym tu
            mowa?
        • lookbill Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 23.04.08, 21:29
          Dokładnie madziulec. Ta kwota jest śmieszna, ale nie chciałam być
          ostra, bo pomyślałam sobie, że może mam inne warunki. Mieszkamy sami
          z męzem plus pies i taka kwota to cotygodniowe zakupy w markecie i
          to nie jakieś duże! Bo na duże zakupy raz w miesiącu wydajemy grubo
          ponad 400 zł, w tym środki czystości itp... Nie wspomnę o drobnych
          zakupach w tygodniu
        • jufalka Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 24.04.08, 00:50
          No ale Ameryki nie odkryłaś bo już w innym poście pisałam, że moi
          rodzice płacą rachunki domowe, oraz jedzenie w większości, więc
          kupuję tylko część jedzenia dla dziecka - głównie produkty
          specjalnie dla małych dzieci, a "zwykłe" jedzenie moi rodzice.
          Natomiast wiem ile je moje dziecko mniej więcej, i mniej więcej ile
          co kosztuje, wyobraź sobie. Problem mam z tym, że jak już gdzieś
          pisałam moje wydatki są teraz skromne, a gdybym miała alimenty to
          kupowałabym rzeczy lepsze i droższe - i nie wiem którą wersję
          kosztów przedstawić w sądzie - tą faktyczną, skromną, czy tą lepszą
          jaka sądzę że byłaby możliwa dzięki alimentom. A może obie... Mam
          nadzieję, że teraz już rozumiesz.
          • madziulec Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 24.04.08, 10:19
            Gdybysmy mogly przedstawiac wersje "drozsza" to kazda z matek
            [przedstawialaby:
            - lekcje co najmniej 2 jezykow obcych
            - kilak zajec dodatkowych (tu wlicz tenis, zajecia jazdy konnej,
            plastyke, muzyke itp)
            - ubrania markowe, mp3-ki itp..

            A teraz zejdzmy na ziemie.

            I jest takie pwoeidzenie "tak krawiec kraje jak mu materii staje".
            Pokazujesz to, co rzeczywiscie masz, przeciez pokazujesz koszty, a
            nie przypuszczalne koszty lub mozliwe koszty lub w ogole cos co
            mogloby byc, gdyby...

            Refluks, zum i wady układu moczowego
            Przecież to jest net...jakiś kurcze
            paraświat...cyberświat...jakiś matrix pierdzielony. Coś Wam się...
            • jufalka Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 25.04.08, 15:50
              W wątku koszty utrzymania dziecka krok po kroku napisałaś:

              "Wg mnie (ale to jest tylko moje zdanie) nie jest wazne ile mamy
              srodkow do dyspozycji by starac si eo alimenty.
              Czyli np. jesli matka zarabia 1000 PLN a jej koszty stale (czynsz,
              prad itp) wynosza 500 PLN nie oznacza wg mnie, ze nie moze wyliczyc
              kosztow utrzymania dziecka na 2000 zl.
              Potencjalnie bedac z ojcem dziecka dziecko to mialoby bowiem
              prawdopodobnie mozliwosci korzystania z tych 2000 zl miesiecznie,
              korzystania np z nauki jezykow, mozliwosci chodzenia do teatru,
              zajec dodatkowych itp.
              Chce podkreslic, ze czesto rozstanie dwojga ludzi jest tak jakby
              przekresleniem dla dziecka uzyskania lepszego wyksztalcenia (bo nei
              pojdzie do lepszej szkoly, nie skorzysta z dodatkowych zajec), nie
              ma mozliwosci integracji z rowiesnikami (nie chodzi na zajecia
              dodatkowe). Automatycznie spychamy go bardzo czesto do gorszej
              czesci spoleczenstwa.

              Postarajmy sie to tez wykazywac na rozprawach o alimenty, ze dziecko
              traci swoje zyciowe szanse, ze to nei tylko pieniadze."

              to jest przecież sprzeczne z tym co piszesz wyżej w tym wątku, więc
              ja już nie rozmumiem...
              • madziulec Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 25.04.08, 19:39
                Ale Ty nie masz pojecia co ile kosztuje wink

                Wiec nawet tlumaczenie Ci co z czego wynika nie ma najmniejszego snesu, bo i tak
                dla Ciebie najlepiej byloby przeslanie Ci opliku pt:
                wyliczenie kosztow utzrymania dzieka, miasto , ilosc mieszkancow X, dzieko lat ...

                Paranoja wink

                Zreszt a- tamten post pisalam jakis czas temu, moj poglad zweryfikowal sad
                rodzinny w moim miescie wink I pokazal, ze to wcale nie jest tak jak mysle...
                • jufalka Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 26.04.08, 15:34
                  Ale Ty nie masz pojecia co ile kosztuje wink

                  Ale co mi tu imputujesz?? I to z uśmieszkiem! Nie masz pojęcia co
                  wiem, a czego nie choć, może mogłaś takie odnieść wrażenie.
                  Faktycznie, mniejsze pojęcie mam ile DOKŁADNIE kosztuje to, co
                  kupują moi rodzice - czyli głównie zwykłe art spożywcze, no ale
                  mniej więcej wiem, bo chyba każdy to wie mniej więcej nawet jak nie
                  robi codziennie zakupów, to chyba dość logiczne.
                  Mimo, że wyżej wyprowadziłam cie z błedu pisząc, że wiem ile co
                  kosztuje, i co jest moim problemem w tym liczeniu to jeszcze nie
                  rozmumiesz? - na ten mój problem znalazłam 2 Twoje sprzeczne
                  odpowiedzi, więc się pogubiłam, jak to w końcu liczyć, skoro taki
                  ekspert jak Ty ma dwa różne zdania, no ale już wiem - zmieniłaś
                  zdanie. Natomiast tą kwotę, którą tu podałam, a która co niektóre z
                  Was śmieszy, obliczyłam przez podzielenie na 2 kwoty na jedzenie
                  przypadającej na 1 osobę w moim domu, przy założeniu, że dziecko je
                  1/2 mniej niż dorosły. Może to było złe założenie....
                  • jufalka Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 26.04.08, 15:37
                    że dziecko je
                    > 1/2 mniej niż dorosły.

                    tzn 1/2 tego co dorosły
                    • madziulec Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 26.04.08, 17:25
                      Moje 4-letnie dzicko zjadlo dzis obiad. Porcja dokladnie taka jak moja.

                      Coz.. To jest wlasnie ta Twoja wiedza. Ty nie widzisz jak Twoje dziecko zjada?
                  • madziulec Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 26.04.08, 17:23
                    Oczywiscie, ze sa sprzeczne.
                    1 pisana przed sprawa o podwyzke alimentow.

                    Druga po jej przeprowadzeniu.
                    I tak uwazam, ze zrobilam grzecznosc tsakim jak Ty i napisalam cos takiego jak
                    wyjasnienie krok po kroku, bo przeciez inaczej biednej Peladzee nie dawalyscie
                    spokoju (mi potem tez, bo sie wychylilam, ze plik tez mam) i przychodzilo okolo
                    5 prosb dziennie o GOTOWY plik.
                    Nie o wyjasnienie.
                    Ty tez nie napiszesz w JEDNYM poscie czy JEDNYM watku o co Ci chodzi. Tworzysz
                    kolejne z pytaniami typu a czy koszt jezyka angielskiego, nastepny a czy koszt
                    jezyka niemieckiego...
                    To jest wlasnie...

                    Pomysl sama. Nic wiecej sie od Ciebie nie wymaga. Twoi rodzice nie beda za
                    Ciebie zalatwiac wszystkiego do konca zycia.
                    W przypadku gdy stalas sie matka nie mozesz myslec "mniej wiecej", bedziess
                    miala np 1000 zl i to "mniej wiecej" moze spowodowac, ze np 20 dnia miesiaca w
                    ogole kasy nie bedziesz miala.
                    Dlatego od razu widac nic nie wiesz.
                    Mniej zjada dziecko.. Oczywiste.. Tylko ile?
                    Ehhhh... MYslenie.
                    • jufalka Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 27.04.08, 12:12
                      "Nic nie wiesz" to kłamstwo. Więc po raz kolejny sobie wypraszam
                      takie stwierdzenia. Nie wiem z pewnością wielu rzeczy, ale na pewno
                      COŚ wiem, też odnośnie wydatków na moje dziecko, oraz ile i co je -
                      mniej więcej - do tej pory nie było mi potrzeba wiedzieć, ile i co
                      je PRECYZYJNIE, nie zapisywałam tego, więc musiałam się trochę
                      zastanowić, np że skoro jednego dnia zje plasterek szynki, a innego
                      wcale, a innego 3 plasterki, i to się zmienia, a jeszcze niektóre
                      rzeczy je np tylko w sezonie, to nie wiem co i ile będzie jeść tego
                      lata, bo nie zapisywałam ile jadła zeszłego lata, a to się mogło
                      zmienić itd itp.... to ile to wychodzi na miesiąc - więc sobie
                      pomyślałam, że być może można ułatwić sobie sprawę i zamiast liczyć
                      te plasterki i gramy itd to może podać 1/2 tego co je dorosły. U
                      mnie w domu jedzenie jest kupowane na kilka osób, i trudno, bez
                      zapisywania, pamiętać. Tylko Ale widzę, że nie dociera do Ciebie
                      co mówię. W jednym wątku nie napisałam, bo nie zawsze jestem
                      doskonała i nie czasem coś mi się przypomni po fakcie. Moi rodzice
                      nie robią za mnie wszystkiego, choć robią wiele. Ale widzę, że co
                      nie napiszę to Ty swoje, no cóż widocznie jesteś taką osobą, której
                      nie wiadomo jak tłumaczyć to wiesz najlepiej - choć mnie nie znasz -
                      gratuluję jasnowidztwa. Nie wiem jakbyś się mnie uczepiła czy co.
                      • guderianka Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 27.04.08, 12:32
                        Jufalko, gdy ja zostałam sama z córką również mieszkałam u rodziców.
                        Z powodu ciężkiej sytuacji rodzice zapowiedzieli,że dopóki nie stanę
                        na nogi nie musze się martwić o jedzenie, ubranka dla małej itp.
                        Moim zadaniem było wychowywanie dziecka, studia, przygotowywanie się
                        do pracy. Gdybym miała napisać pełny arkusz wydatków na dziecko z
                        cenami i szczegółami też mialabym problem. Nie przejmuj się
                        dogryzaniem. Mamy na tym forum są już samymi mamami kilka lat i może
                        zapomniały jak to było na początku albo nie miały takiej sytuacji
                        jak ty. Nie pytaj więcej tylko działaj. Powodzenia!
                        • jufalka Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 27.04.08, 13:01
                          No dzięki za te dobre słowa smile Pytać już chyba nie będę,
                          przynajmniej narazie.
      • mama_ameleczki Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 02.05.08, 11:33
        lookbill napisała:

        > Sama wiesz najlepiej ile wydajesz na dziecko! Jak dla mnie kwota
        > podana przez Ciebie starcza co najwyżej na 3 dni, niemniej każdy
        ma
        > inne warunki. Uczciwie podlicz wydatki


        nawet jezeli towje dziecko je najdrozsze szynki to watpie czy
        dziecko jest w stanie przejesc 50 zl dziennie....
        • mama_ameleczki Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 02.05.08, 11:38
          ja na latke napisalam 10 zl dziennie czyli 300 miesiecznie. dziecko
          chodzi do przdszkola wiec plus wyzywienie w przedszkolu( stawka 4zl
          dziennie)
          • mama_ameleczki Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 02.05.08, 11:38
            na 4 latke smile
          • mama_ameleczki Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 02.05.08, 11:41
            mysle ze 5 zl dziennie( jak naapialas) to b malo, policz jakis sam
            serek, jogurt soczek cos slodkiego czy owoc( teraz wszytsko tak
            podrozalo! ze same te rzeczy tyle kosztuja a co dopiero posiłki
    • mamusia-szymusia Re: Jaką kwotę wyżywienia dziecka podałyście? 03.05.08, 21:25
      Wiesz co Madziulec? Nie każdy jest taki wyświechtany po sądach jak
      Ty mądra sowo!!!!!!
      • madziulec Mamusia-szymusia naucz sie polskiego 03.05.08, 22:34
        ja wiem, ze wyswiechtany to "trudne slowo"...
        Wiec nie naduzywaj go, jesli nei znasz jego znaczenia. Mysle, ze jak Twoje
        dziecko skonczy podstawowke znaczenie paru innych slow, obok tego bedzie Ci
        znane, dzieki temu czytanie Twoich postwo bedzie przyjemniejsze i bardziej
        zrozumielae dla ludzi wink))
        • mamusia-szymusia Re: Mamusia-szymusia naucz sie polskiego 04.05.08, 22:41
          Ja wiem, że rozumienie pewnych słów w sensie nie zawsze dosłownym
          może być trudne, ale może kiedy Twoje dziecko skończy kiedyś
          podstawówkę wytłumaczy ci znaczenie pojęcia:" metafora" albo
          prościej,żebyś nadążyła-"przenośnia", nacechowana pejoratywnie w
          dodatku. Wtedy rozchmurzy się na horyzoncie a świat pojaśnieje...
          • jakuszewa Re: Mamusia-szymusia naucz sie polskiego 06.05.08, 02:56
            Wracając do tematu, omijając "profesjonalne" odpowiedzi niektórych... Ja
            liczyłam na swoją córę 8-10 zł. Odnoście połowy porcji dorosłego człowieka. Moja
            Zuzia w tej chwili potrafi zjeść tyle co ja i żądać dokładki, albo zjeść jedną
            trzecią tego co ja i "mama śtarci", więc ilość nie jest regułą. Ważniejsze w tym
            jest to co jecie. Ty sobie możesz odmówić jogurtów, owoców, urozmaiconego
            jedzenia, ale 2-3 latek się rozwija i musi mieć różnorodną dietę, bogatą w
            składniki mineralne. To z kolei kosztuje więcej. Nie warto kwoty zbytnio
            zawyżać, aby nie wyjść na pazerną, ale sztuczne obniżanie tez nie jest dobre.
            Wszak rodzice nie będą w stanie wiecznie Wam pomagać, a i dla Ciebie będzie się
            to stawało uciążliwe. Postaraj się odkładać paragony za zrobione zakupy dla
            Malucha, jeśli rodzice robią duże zakupy, niech za produkty dla Dziecka zapłacą
            osobno, abyś miała do sprawy wszystkie rachunki. Zresztą już po paru dniach
            odkładania "papierków" wyklaruje Ci się dokładnie ile dziennie zjada 2-3latek wink
            pozdrawiam i powodzenia!
            • jakuszewa Re: Mamusia-szymusia naucz sie polskiego 06.05.08, 03:04
              odnośnie użytkownika "Madziulec" - gdybyś od samego początku była taka "głupio
              mądra", to pewnie nie znalazłabyś się na tym forum... Trochę tolerancji i
              zrozumienia. Żyj i daj żyć innym. Zamiast wyładowywać frustrację na niczego
              winnej dziewczynie, lepiej idź pobiegać. Wysiłek fizyczny rozładowuje emocje i
              podnosi poziom endorfin... Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja