mama-zuza
07.05.08, 07:37
Ja to jestem głupia........Mała lat 3,z ojcem dziecka nie jestem od okolo 2 lat a od 1,5 z nowym facetem i mieszkamy razem(w sumie to mieszkalismy).....wszystko ładnie,pięknie ostatnio były większe nieporozumienia i mial mniej czasu dla mnie ale tlumaczylismy to tym ze konczy studia,robi mgr i to poprostu stres i takie tam z tym zwiazane.Kobieca intuicja jednak podpowiadala mi ze cos jest nie tak....wczoraj lezymy juz i zasypiamy kiedy przyszla eska do niego...powiedzialam ze dostal eske ale spal juz to wzielam tel i przeczytalam ja : "czy lubisz sie ze mna kochac?"-nie wiedzialam co mam zrobic.....przeczytalam reszte esek w tel byla jedna wychodzaca do tej samej osoby cos w stylu ze wlasnie ciebie chce i takie tam i jedna przychodzaca:ja juz nie wiem czy mam czekac na ciebie i czego ty chcesz(jakos tak lecialo.....w kazdym badz razie o to chodzilo)....szok!!!Obudzilam faceta pokazalam mu to i powiedzialam ze czulam ze robi mnie w konia na co on ze to sa eski od jego przyjaciolki(opowiadal mi o niej,przez 1,5 roku nie zdazyl mnie z nia poznac) ktora ma klopoty ze swoim chlopakiem i poprostu pisze mu eski jakie od niego dostaje......Obraza majestatu bo ja mu nie wierze,nie ufam i jak ja tak moge.Kazalam mu sie spakowac i wyprowadzic......jezuuu jak to boli...jak juz pojechal(bez bagazy,dzisiaj ma wszystko zabrac) napisalam mu eske ze mnie zranil itp(nie chodzilo mi o to by do mniue wrocil tylko tak cholernie zle mi bylo) i o dziwo odpisal nawet....wiec idzie w zaparte ze mnie nie zdradzil,nigdy mi krzywdy nie zrobil i ze ja to sobie ubzduralam,bo osoba od ktorej dostal te eski to jego przyjaciolka ktora ma problemy i ona w ogole nie w jego typie itp....tak mi to wmawia ze boje sie ze jeszcze w to uwierze-a to sciema ewidentna,prawda???Zwalil na mnie ze przeze mnie i moje "wymysly"(?) sie wkurzyl....Boje sie byc znowu sama.....co ja powiem malej??polubila juz go i przyzwyczaila sie do niego!!jak wyjechalysmy to rysunki nawwet dla niego robila zeby sie cieszyl....i co ja mam jej powiedziec??Normalnie siedze przed kompem i rycze....Moich rodzicow juz poznal,cala moja rodzina go lubi,z jego matka wyjechalismy razem na wielkanoc i moja rodzina,pracujemy razem!!!kur....jak ja sie boje.....Zaznaczam ze seks u nas w zwiazku byl ok-oboje lubilismy choc ostatnio ja czesciej do niego dazylam......Ja jeszcze mam watpliwosci czy on naprawde zdradzal??moze mowi prawde??Rzadko kiedy wychodzil z domu(to ja czesciej wychodzilam).....bo to jest kolejna rzecz jaka sie broni-ze on przeciez nie mialby czasu i ze nigdy nie wychodzi......