Alimenty a praca 17 latki

15.05.08, 09:04
witam, córka przestała chodzic do szkoły (LICEUM) i zamiast siedzieć
w domu lub włóczyć się z towarzystwem po miescie chce żeby poszła do
pracy np na umowe zlecenie. Dostaję alimenty od komornika i nie wiem
co trzeba zrobić, czy musze zgłosić żeby je zawiesić czy też bez
problemu córka może pracowac i jednoczesnie pobierac alimenty?
doradzcie bo ta panna musi coś robic a nie tylko spac do 12 i
pindrowac sie przed lustrem! to skandal zeby nastolatka nie miała
żadnych ambicji!!! o zgrozo......czy tak żle ją wychowałam?????
Podpowiedzcie jaką praca moze zając sie 17 latka. Dziekuję za
wszelkie odpowiedzi smile
    • dentzyo Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 09:09
      namów córkę, żeby szla do szkoły!
      to teraz najważniejsze!
      żadna praca!!!
      nauka!

      a Twoja głupota odnośnie przymuszenia jej do pracy sięga zenitu!
      zabiera jej alimenty, jeśli sad uzna ,ze jest samodzielna finansowo

      moim zdaniem powinna wrócić do szkoly i podac Ciebie o alimenty-wyniesc sie z
      domu i zyc za to oc jje z bylym dacie..

      cholera!
      co za matka, nie chce łożyć na dziecko!

      to sie z ex dobrali!
      • ja044 Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 09:19
        nie znasz tematu to mnie nie osądzaj!!! ja jestem przeciwko pracy
        ale jeśli ona nie chce sie uczyc to musi cos robić!! czytaj uważnie
        • dentzyo Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 09:25
          Widze, że jak poprzedniczka nie dajesz sobie rady z własnymi emocjami.
          Moja droga-nie namawiaj dziecka do pracy, bo musi coś robić, tylko staraj
          namówić sie ja na kontynuacje nauki... Musi wrócić na dobre tory, a nie pracować
          Moze jeśli sie tak 'wywłóczy', zmądrzeje..
          Daj jej czas
          A sama nie zabieraj jej alimnetow, nie zgłaszaj komornikowi o jej pracy-za swoja
          prace odstanie mniej niż te alimenty od jej ojca wynoszą!!!!!!
          • ja044 Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 09:45
            z emocjami to chyba ty masz problem i nie pisz mi tu wiecej takich
            kacapołów!
            • dentzyo Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 09:53
              najlepiej sama sie zamknij i ułóż sobie życie!

              spaprałaś juz swoje-jedno, to drugiego nie spapraj

              pogoń sie do roboty i ciesz sie, ze córka zdrowa, ze przynajmniej ma szanse
              lepiej ułożyć sobie życie, a nie jak ty.............
              • ja044 Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 10:02
                prosze bardzo tak jak pisałam masz jednak kłopoty ze zdrowiem
                psychicznym! po co sie unosisz?? mam super pracę i nie narzekam,
                ciesze sie że córka zdrowa! I nigdy nie powiem ze spaprałam sobie
                życie bo lepiej sama niż z byłym "osobnikiem" pozdrawiam i
                skontaktuj sie ze specjalista proszę !!
                • dentzyo Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 10:05
                  ja044 napisała:

                  > prosze bardzo tak jak pisałam masz jednak kłopoty ze zdrowiem
                  > psychicznym! po co sie unosisz?? mam super pracę i nie narzekam,
                  > ciesze sie że córka zdrowa! I nigdy nie powiem ze spaprałam sobie
                  > życie bo lepiej sama niż z byłym "osobnikiem" pozdrawiam i
                  > skontaktuj sie ze specjalista proszę !!



                  mow, jak chcesz
                  obie dobrze wiemy 'co i jak' u ciebie

                  nie dosc ze zabierasz córce alimenty, to teraz chcesz ja wykorzystywać
                  finansowo, i namawiasz do pracy
                  chociaż wiesz, ze twoim obowiązkiem jest dac jej dobra szkole

                  wstyd mi za ciebie

                  jak masz na imię?
    • dentzyo Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 10:14
      a tu jest wstrząsająca historia, naszej nagannej bohaterki:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=72870215&a=75462445
    • dentzyo powiem o wszstkim Dorocie Kalinowskiej 15.05.08, 10:17
      • ja044 Re: powiem o wszstkim Dorocie Kalinowskiej 15.05.08, 10:28
        czy to jakas "specjalista" i powinnam ja znac? miłego dnia smile
    • burza4 Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 18:33
      Bardzo łatwo rzucać dobre rady komuś, kto ma w domu male dziecko.
      Matka nastolatki doskonale by wiedziała, że ze swoimi namowami może
      sobie skoczyć do lasu, guzik dadzą. Umówmy się - panna, która rzuca
      szkołę w wieku 17 lat ma głęboko gdzieś naukę, szanse na przyszłość.
      Ona WIE LEPIEJ czego chce od życia. Zapewne fajnie się bawić.

      trudno, żeby w takiej sytuacji matka dała na to bierne przyzwolenie.
      Uważam, że wysłanie jej do pracy - w tej sytuacji - jest jak
      najbardziej zasadne. Niech zobaczy ile się trzeba narobić, żeby
      dostać marne grosze jako pracownik niewykwalifikowany. Niech
      zobaczy, że guzik wie o życiu, i przekona się że jeszcze nie
      wszystkie rozumy pozjadała. Jeśli to do niej nie przemówi, to z
      pewnością nie przemówi tlumaczenie matki, która z pewnością ostatnie
      parę lat na tym zjadła zęby. Bez skutku.

      a co do alimentów - podstawą do ustania obowiązku alimentacyjnego
      jest możliwość samodzielnego utrzymania się przez dziecko. Bardzo
      wątpię, czy jakakolwiek praca (poza fuchą tirówki) da jej taką
      mozliwość - bez skończonej szkoły i w tym wieku.
    • braktalentu Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 20:13
      W wieku 17 lat pracowałam na pełny etat na stanowisku sprzedawcy
      (szumnie nazywało się to "przedstawiciel handlowy"). Pracodawca
      przed podpisaniem umowy dzwonił nawet do Państwowej Inspekcji Pracy
      i tam otrzymał podstawę prawną do zatrudnienia nieletniej.
      Nieletnich zatrudniają też sieci fast food.

      Zdecydowanie popieram pomysł na zagospodarowanie czasu nastolatce.
      Jeżeli nie nauka to oczywiście praca. Ale wydaje mi się, że
      zagonienie siłą córki do roboty, może mieć podobny skutek co próby
      zagonienia Jej do szkoły. Jeżeli sama się o pracę nie postara, nie
      wysili się i wreszcie nie poczuje satysfakcji z osiągniętego
      sukcesu, to taką "załatwioną" posadę będzie traktowała jak coś, co
      się Jej należy. Jak szkołę - wszyscy się o mnie martwią, to ja już
      nie muszę.
      I kwestia zarobionych pieniędzy. To będą Jej pieniądze. Będzie je
      mogła swobodnie wydawać. Nawet jeżeli zarobi miesięcznie 400 PLN, to
      taka kwota wydana na przyjemności, może zaczarować - "po co wracać
      do szkoły, czy szukać lepszej pracy, skoro mam wszystko czego
      potrzebuję". Czy będziesz w stanie wymóc na córce dokładanie się do
      budżetu domowego?
      Oczywiście najlepiej byłoby postawić warunki i twardo trzymać się
      ustaleń:
      - albo się uczysz, albo pracujesz.
      - jak pracujesz, to musisz zarobić na swoje utrzymanie,
      bo alimenty zostaną Ci odebrane.
      - oczekuję, że tyle i tyle dołożysz się do wydatków
      domowych (prąd, woda, czynsz, wyżywienie), jeżeli nie,
      proszę wyprowadź się, wynajmij sobie może jakiś pokój
      przy rodzinie
      ale ja, nie umiem sobie wyobrazić, że pozwoliłabym mojemu dziecku
      zamieszkać w jakiejś melinie, a wyjątkowo uparty egzemplarz jest do
      tego zdolny.

      Trzymam kciuki. Mam nadzieję, że Wam się uda.
    • moniczkalovemax Re: Alimenty a praca 17 latki 15.05.08, 21:42
      Jezeli dziecko nie chce sie uczyc, nie ma rady siła nie da sie tego wymusic. Powiedz Córce, ze bedziesz ja utrzymywala pod warunkiem ze bedzie się efektywnie uczyła, jezeli nie niech poszuka sobie pracy. Jezeli Córka byla by zatrudniona na umowe-zlecenie i jej dochód nie przekroczy bodajze 900zł , alimenty normalnie jej przysługują.
      • burza4 Re: Alimenty a praca 17 latki 16.05.08, 11:29
        Alimenty przestają przysługiwać, jeśli TAK USTALI SĄD, a nie
        dlatego, że nastolatka zarabia tyle i tyle. Eks musiałby wnieść o
        zniesienie obowiązku alimentacyjnego
        • moniczkalovemax Re: Alimenty a praca 17 latki 16.05.08, 22:14
          no to logiczne ze przez sad, dlatego nie wspominam o tym. Ale jezeli Ojciec w sadzie udoowodni ze Córka nie uczy sie i zarazbia powiedzmy 1500zł to zdejmie obowiazek alimentacyjny.
          • burza4 Re: Alimenty a praca 17 latki 20.05.08, 17:27
            moniczkalovemax napisała:

            > no to logiczne ze przez sad, dlatego nie wspominam o tym. Ale
            jezeli Ojciec w sadzie udoowodni ze Córka nie uczy sie i zarazbia
            powiedzmy 1500zł to zdejmie obowiazek alimentacyjny.

            brutalnie powiem, że małe są szanse żeby się dowiedział, skoro jest
            tak zaangażowany w sprawy córki, że alimenty ściąga komornik. Po
            drugie - zanim dojdzie do sprawy, może minąć parę miesięcy,
            smarkula zmądrzeje i wróci do szkoły.

            po trzecie - kto zapłaci 1500 zł nastolatce, która nic nie umie i ma
            fiu-bździu w głowie? , przy takich zdolnościach dobrze będzie jak
            zarobi 800, a przepis mówi o SAMODZIELNYM utrzymaniu, a nie
            siedzeniu na matki głowie, która płaci rachunki i zaopatruje
            lodówkę.
    • e_r_i_n Re: Alimenty a praca 17 latki 20.05.08, 11:09
      Taka jedna istotna informacja - do ukonczenia 18 roku istnieje
      obowiazek nauki. Jesli corka do szkoly nie wroci, mozesz zostac
      pociagnieta do odpowiedzialnosci.
      • madziulec Re: Alimenty a praca 17 latki 20.05.08, 11:15
        No nie do konca...
        www.slupsk.ug.gov.pl/test/procedury/teresa/obowia_szkol.htm
        czyli:
        2. Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku
        szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7 lat,
        oraz trwa do ukończenia gimnazjum, nie dłużej jednak niż do
        ukończenia 18 roku życia.
        • e_r_i_n Re: Alimenty a praca 17 latki 20.05.08, 20:12
          Piszesz o obowiązku SZKOLNYM.
          A art. 15 ustawy o systemie oświaty mówi:
          1. Nauka jest obowiązkowa do ukończenia 18 roku życia.
          5a. Po ukończeniu gimnazjum obowiązek nauki spełnia się:
          1) przez uczęszczanie do publicznej lub niepublicznej szkoły ponadgimnazjalnej;
          2) przez uczęszczanie na zajęcia realizowane w formach pozaszkolnych w
          placówkach publicznych i niepublicznych posiadających akredytację, o której mowa
          w art. 68b;
          3) przez uczęszczanie na zajęcia realizowane w ramach działalności oświatowej
          prowadzonej przez osoby prawne lub fizyczne na podstawie art. 83a ust. 2, dla
          której osoby te uzyskały akredytację, o której mowa w art. 68b;
          4) przez realizowanie, zgodnie z odrębnymi przepisami, przygotowania zawodowego
          u pracodawcy.
    • a.l.o.e.s Re: Alimenty a praca 17 latki 21.05.08, 08:42
      W Polsce obowiązuje prawo dotyczące obowiązku szkolnego.Taki obowiązek spoczywa
      na dzieciach i młodzieży do ukończenia 18 roku życia.A na rodzicach/opiekunach
      prawnych spoczywa odpowiedzialność prawna dopilnowania żeby dziecko realizowało
      obowiązek szkolny.Zatem,twoja córka nie może nie chodzić do szkoły,ty nie możesz
      wysłać jej do pracy 'zamiast',żeby coś robiła.Jeśli córka nie chodzi do
      szkoły,skontaktuj się z jej szkołą i wspólnie znajdźcie sposób zmuszenia jej do
      kontynuowania edukacji.Jeśli tego nie zrobisz,musisz się liczyć z tym,że
      szkoła,z mocy prawa o obowiązku szkolnym, zwróci się do sądu rodzinnego,a wtedy
      kłopoty będziesz miała w pierwszej ty,jako prawny opiekun nieletniej,który nie
      dopilnował realizacji obowiązku szkolnego.
Pełna wersja