edz.anna
20.05.08, 23:20
Witam,
tato mojej córki chce zabrać ja na wakacje. Co mnie i ją cieszy.
Jest jednak jeden problem. Eks mieszka w innym mieście, a od kilku
miesięcy zagranicą (bardzo często jest w Polsce). I nie chce po nią
przyjechać osobiście, a przysłać w zastępstwie swoją dziewczynę i
jej dzieci. Córka zna tą dziewczynę i lubi jej dzieci. Ja też ją
poznałam i nic do niej nie mam, ale nie chce jej oddawać pod opiekę
córkę. Nie wiem dokładnie gdzie jadą, a eks mówi, ze w grę wchodzi
tez wyjazd za granicę (a córka nie leciała samolotem i może to być
dla niej stresujące, a tu do tego obca kobieta!). Córka choć chce
wyjechać z tatą, to stanowczo odmawia wyjazdu z tą dziewczyną. A jej
tato nie rozumie tego (lub udaje) i upiera się przy swojej wersji.
Ostatnio wielokrotnie deklarował chęć zabrania córki na różne
wyjazdy i nie dochodziło do nich, bo domawiałam przekazywania
dziecka obcym osobom (zawsze proponował, że odbiorą ją obce osoby).
Czy naprawdę nie można przyjechać po swoje dziecko? To są takie
zagrania, wie że nie oddam dziecka w ręce obcej osoby, więc ma
argumnet ze nie moze odwiedzać dziecka.
Wiem, ze nie przekażę córki tej dziewczynie, ale plis napiszcie coś,
bo pod wpływem "argumentów" eksa mam mętlik w głowie.
Z góry dziekuję, Hanka