Odebranie matce dziecka

25.06.08, 16:11
Uciekłam od męża będąc w ciąży ratując siebie i nienarodzone
dziecko. Od tego czasu nigdy nie byliśmy już razem. Synek ma teraz 3
latka-mąż odwiedza Go bardzo sporadycznie raz na 3-4 miesiące na 2-3
godzinki.Mały wogóle nie kojarzy ojca- jest dla nigo kims obcym.
Wniosłam sprawe o rozwód i rozpoczoł się dramat. Mąż chce aby Sąd
przyznał mu prawo do opieki nad dzieckiem (aby synek z nim
zamieszkał). Jestem przerażona!!! Jestem osoba z zrównoważoną,
zdrową, pracuję, warunki mieszkaniowe i bytowe synek ma zapewnione
naprawde dobre, nie piję alkoholu a jednak tak strasznie się boje.
Nie mogę o tej sytuacji spokojnie myśleć, zatruła mi ona moje serce
i umysł. Synek jest dla mnie całym światem. Bardzo chcę aby miał
kontakty ze swoim ojcem bo to dla jego dobra ale nie wyobrażam sobie
aby miał on mi go zabrać (groził mi już porwaniem syna).Tak mój mąż
mści się za to , że uciekłam od niego.Chce przez takie postępowanie
zmusić mnie do powrotu do niego. Zastraszył mnie. Błagam napiszcie
proszę do mnie-czy istnieje chociaż cień takiej szansy , że mogą
odebrać mi dziecko???
    • chalsia Re: Odebranie matce dziecka 25.06.08, 16:34
      > proszę do mnie-czy istnieje chociaż cień takiej szansy , że mogą
      > odebrać mi dziecko???

      nie ma cienia takiej szansy, jesli jest tak, jak piszesz.
      On - jak sama zauważyłas - chce Cię nastarszyć. Ale Ty się nie daj,
      tym bardziej, że jego strachgy, to strachy na lachy smile)
      • mama.macieja Re: Odebranie matce dziecka 25.06.08, 18:06
        u mnie było tak samo, tez mi groził ze bedzie walczył do końca aby
        dziecko z nim mieszkało- mimo ze ja zapewniam mu doskonale warunki.
        to chyba taki typ faceta, bo jak mojemu powiedziałam wprost:"
        słuchaj gnojku chyba sobie zarty stroisz!" to od razu zmieniło
        podejscie. no może nie tak od razu , bo długo musiałam być twarda.

        ale tak naprawde to nie ma takiej opcji zeby dziecko z nim zostało!
        nie przejmuj sie, bo tp tylko jego puste słowa.
        • maminka38 Re: Odebranie matce dziecka 25.06.08, 19:34
          Bardzo Ci zazdroszcze, że masz już takiego typa za sobąsmile Dziękuję
          za wsparcie.Wpadłam w panike po usłyszeniu, że domaga się dziecka-
          więc tym bardziej dziękuję za uspokjenie mojej skołatanej duszy
          (chociaż troszeczke )
        • magda7505 Re: Odebranie matce dziecka 25.06.08, 22:02
          Niczego sie nie bój wszystko będzie dobrze to jest tylko jego dzika broń,a Ty
          jesteś silną kobietą i dasz oszołomowi radę.Oni tylko taką bronią potrafią
          walczyć ale pamiętaj ze takim czymś zapędzi sie w kozi róg jak to
          mówią!!!!!!!!Bądź dzielna i nie pozwól się zastraszyć!!!!pozdrawiam
      • maminka38 Re: Odebranie matce dziecka 25.06.08, 19:30
        Dziękuję bardzo za szybką odpowiedz. Bardzo potrzebuje takich
        ciepłych, wspierających słów smile
    • litigate nie boj sie 25.06.08, 22:20
      gadac to sobie mozna naprawde sporo
      moj mi tez grozil, jego matka mi grozila
      skonczylo sie tym ze ograniczyli mu prawa rodzicielskie
    • krolowanocy Re: Odebranie matce dziecka 25.06.08, 23:25
      Spokojnie, skoro synek ma 3 latka i nie jest mocno związany z ojcem, to na pewno
      Ci go nikt nie odbierze.
      Istnieje cień szansy że jak Twój eks bardzo się uprze to Ci jakoś utrudni życie,
      na przykład włoży wniosek o ustanowienie nadzoru kuratora na młodym, ale po
      pierwsze to baardzo nikły cień (oceniając na podstawie tego, co napisałaś), po
      drugie nawet gdyby do czegoś takiego doszło, to jak kurator przyjdzie i zobaczy
      że wszystko jest w porządku to nic więcej nikt nie zrobi.
      Uszy do góry, najważniejsze teraz żebyś miała siłę i skupiła się na ułożeniu
      sobie tego wszystkiego
    • magdusia11 Re: Odebranie matce dziecka 26.06.08, 08:36
      Witaj Maminka smile

      spokojnie,nikt Ci synka nie odbierze.
      Sąd napewno skieruje Was na badania do Rodzinnego Ośrodka
      Diagnostyczno-Konsultacyjnego. Synek jest zwiazany z Tobą i
      psychologowie przeprowadzający badanie napewno napiszą to w opinii,
      napiszą też,że opieka powinna byc powierzona Tobie. Sąd podpiera sie
      taką opinią i jest ona dla niego wiążąca.

      Mój eks też po otrzymaniu pozwu o rozwód groził,że córka będzie z
      nim mieszkała a ja będę ją widywała wtedy gdy on pozwoli wink
      Gdy zobaczył, że nie ma na to najmniejszych szans to zagroził,że nie
      będzie płacił alimentów i wniesie do sądu o przeprowadzenie badań
      DNA!!!!!!! To był bolesny cios ale wiedziałam,że powiedział to
      złośliwie!!!!!!Oczywiście nie zrobił tego.
      A teraz,po tych wszystkich groźbach, córeczka jest ze mną a on płaci
      zasądzone alimenty.

      Zatem głowa do góry smile Będzie dobrze smile

      Pozdrawiam smile
      • madziulec Re: Odebranie matce dziecka 26.06.08, 09:52
        A ja znam przypadek, gdzie matce naprawde sad odebral dziecko i dal ojcu.
        I uwazam, ze w tym konkretnym przypadku zrobil bardzo dobrze.

        ie, matka ani nie byla jakas degeneratka, ani alkoholiczka, ani narkomanka. Po
        prostu nei umiala zajmowac sie dzieckiem. Miala ewidentnie problemy ze soba od
        momentu urodzenia synka, wiekszosc rzeczy przy dziecku wykonywal tata, wychodzil
        na spacer, bo matka dziecka popadla w tzw. depresje poporodowa.

        To naprawde byl trudny orzech do zgryzienia dla sadu, kuratorow itp.
        Teoretycznie bowim jest cos co sie nazywa wiez miedzy dzieckiem a matka, cos co
        prawie na sile powinno sie podtrzymywac.
        Ale ta matka naprawde nie spelniala zadnych warunkow, by dac jej kolejna szanse.

        Wszyscy swiadczyli przeciwko niej. Sasiedzi zaswiadczyli, ze tylko ojciec
        wychodzi z malym, nawet jej matka w sadzie byla przeciwko niej.

        I tak .. ograniczono jej prawa. Byl rozwod i tyle...
        • magdmaz Re: Odebranie matce dziecka 26.06.08, 10:14
          Gdyby to był taki przypadek, jak opisujesz, to co innego. I gdyby ojciec miał z
          dzieckiem więź zapewniająca mu poczucie bezpieczeństwa. Albo gdyby matka odeszła
          od ojca i dziecka, a po trzech latach przypomniała sobie o nim i chciała
          odebrać. Wtedy sąd zapewne pozostawiłby dziecko ojcu - czyli w tym miejscu i
          przy tej osobie, z którą dotąd dziecko żyło bezpiecznie. Jednak w opisywanym
          przez autorkę wątku przypadku nie widać żadnych podstaw do ustalenia pobytu
          dziecka u ojca.
          • madziulec Re: Odebranie matce dziecka 26.06.08, 11:04
            Znasz matke, ktora powie: tak, zaniedbuje dziecko, nie radze sobie.. ?
            ZADNA nie powie ze ojciec jest lepszy..
            • zyta4 Re: Odebranie matce dziecka 26.06.08, 11:14
              madziulec napisała:

              > Znasz matke, ktora powie: tak, zaniedbuje dziecko, nie radze sobie.. ?
              > ZADNA nie powie ze ojciec jest lepszy..

              bo w większości przypadków tak właśnie jest, Ty jako Matka powinnas chyba
              najlepiej o tym wiedzieć!
              • madziulec Re: Odebranie matce dziecka 26.06.08, 11:53
                Ot i glupie austriackie gadanie wink))
                Zero obiektywimu w podejsciu do tematu za to podejscie: jestem najlepsza, bo
                jestem matka. Tymczasem tak to nigdzie ejszcze nei jest zapisane.
                Zwyczajowo jest przyjete, ze dziecko zostaje z matka. I psychologowie
                stwierdzili, ze do 5-go roku zycia dla dziecka matka jest najwazniejsza. Potem
                te proporcje sie zmieniaja. Czyli co? Po 5 roku zycia dziecko powinno zmienic
                opiekuna?
                • zyta4 Re: Odebranie matce dziecka 26.06.08, 12:07
                  madziulec napisała:

                  > Ot i glupie austriackie gadanie wink))
                  > Zero obiektywimu w podejsciu do tematu za to podejscie: jestem najlepsza, bo
                  > jestem matka. Tymczasem tak to nigdzie ejszcze nei jest zapisane.
                  > Zwyczajowo jest przyjete, ze dziecko zostaje z matka. I psychologowie
                  > stwierdzili, ze do 5-go roku zycia dla dziecka matka jest najwazniejsza. Potem
                  > te proporcje sie zmieniaja. Czyli co? Po 5 roku zycia dziecko powinno zmienic
                  > opiekuna?

                  tak, jestem najlepsza, bo jestem matką, jestem najlepsza bo nie zostawiłam
                  dziecka, bo go wychowuję, bo utrzymuję go sama.
                  Jestem przekonana że właśnie jestem najważniejszą osobą dla mojego dziecka,
                  pomimo, że przekroczyło juz to książkowe 5 lat!!
        • krolowanocy Re: Odebranie matce dziecka 27.06.08, 03:38
          Madziulec, IMO Ty zasadniczo mądrze prawisz, ale w tym wątku, dotyczącym tej
          konkretnej sytuacji to pisanie o tym, co Cię boli nie było konieczne, dziewczyna
          opisała swoją sytuację i zapytała jak jest w jej sytuacji, a nie pytała "tak
          ogólnie"...
          • madziulec Re: Odebranie matce dziecka 27.06.08, 07:30
            Problem, ze to mnie nie boli wink
            Bo to nie jest moja sytuacja, bo nie mi odebrano prawa, nie ja mialam problem.
            Pokazuje tylko, ze my matki mamy zasadnicza tendencje do gloryfikowania swoich
            osob, wykazywania, ze robimy wszystko wspaniale, podczas gdy ojciec z zalozenia
            nie robi nic.
            Prawda zwykle jest zupelnie inna, ale o tym jakos czesto zapominamy napisac, bo
            wtedy bysmy okazaly sie w niekorzystnym swietle.

            I nie tylko dotyczy to tego forum, ale wszystkich. A ze piszemy jako nicki to
            juz "licencia poetica" jest naduzywana ponad miare.
    • zyta4 Re: Odebranie matce dziecka 26.06.08, 10:34
      Nikt Ci dziecka nie odbierze.

      Madziulec a ty nie przytaczaj takich skrajnych przypadków i nie dołuj
      dziewczyny, przecież opisany przez Ciebie przypadek nijak się ma do sytuacji
      maminka38 więc po co takie ekstremalne sytuacje przytaczać!!!.

      Ja powiem szczerze, że wieszała bym takich debili, którzy mają w głębokim
      poważaniu dobro dziecka a swoim postępowaniem chca tylko złamać biedną kobietę.

      Bądź silna i dzielna, ja wiem, że łatwo sie to mówi, ale chyba nie mamy innego
      wyjścia, bo najgorsze jest poddanie się tym pseudo "ojcom"
      • maminka38 Re: Odebranie matce dziecka 26.06.08, 11:41
        Bardzo dziękuję za ciepłe słowa i zaręczam, że sytuacje swoją
        opisałam rzetelnie i zgodnie z prawdą bo rzeczywiście tak bardzo
        potrzebuje dobrych rad i wsparcia , które dodadzą mi siły i wiary,
        ze będzie wszystko dobrze.Zapewne rozumieją mnie dobrze te kobiety,
        które też przeszły przez "piekło" ze swoimi partnerami smile raz
        jeszcze wszystkim Wam bardzo dziękuję...już mi troszeczke łatwiej to
        sobie poukładać w głowie...
    • kicia031 Re: Odebranie matce dziecka 27.06.08, 09:42
      Odebrac sobie moze ewntualnie pranie z pralni.

      Trzymaj sie i nie daj sie zastraszyc. Rozumiem, ze bylas ofiara
      przemocy? masz jakies dowody na to - warto je przedstawic w sadzie.
      Cokolwiek.
Pełna wersja