maminka38
25.06.08, 16:11
Uciekłam od męża będąc w ciąży ratując siebie i nienarodzone
dziecko. Od tego czasu nigdy nie byliśmy już razem. Synek ma teraz 3
latka-mąż odwiedza Go bardzo sporadycznie raz na 3-4 miesiące na 2-3
godzinki.Mały wogóle nie kojarzy ojca- jest dla nigo kims obcym.
Wniosłam sprawe o rozwód i rozpoczoł się dramat. Mąż chce aby Sąd
przyznał mu prawo do opieki nad dzieckiem (aby synek z nim
zamieszkał). Jestem przerażona!!! Jestem osoba z zrównoważoną,
zdrową, pracuję, warunki mieszkaniowe i bytowe synek ma zapewnione
naprawde dobre, nie piję alkoholu a jednak tak strasznie się boje.
Nie mogę o tej sytuacji spokojnie myśleć, zatruła mi ona moje serce
i umysł. Synek jest dla mnie całym światem. Bardzo chcę aby miał
kontakty ze swoim ojcem bo to dla jego dobra ale nie wyobrażam sobie
aby miał on mi go zabrać (groził mi już porwaniem syna).Tak mój mąż
mści się za to , że uciekłam od niego.Chce przez takie postępowanie
zmusić mnie do powrotu do niego. Zastraszył mnie. Błagam napiszcie
proszę do mnie-czy istnieje chociaż cień takiej szansy , że mogą
odebrać mi dziecko???