czarnataka
26.06.08, 11:52
Nie wiedziałam gdzie dokładnie umieścić tego posta, ale chyba tu też
może być

Ja i córcia (4,5) meiszkamy z moim narzeczonym. Jest wspaniały i dla
mnie i dla mojej Córeczki -traktuje Ją jak swoje dziecko.. Ale nie w
tym sęk

Razem wychodzimy z małą na place zabaw, jeździmy na wycieczki itp..
Często jest tak, że osoba, która nas nei zna zwraca się do Córki:
- A może tatuś ci pomoże...
Itp. itd.....
Zastanawiam się jak On się musi czuć.. Czasami mełej przejdzie to
koło uszu a czasami zaczyna tłumaczyć: -to nie tata, to nasz (i tu
imię)

Sama czasami mówi do Niego ,,tato". Czasami taka sytuacja jest
niezręczna... Nic się nie dzieje, gdy Mała nie tłumaczy wszystkiego

Trochę inaczej, gdy zaczyna to robić...
Chyba wiecie o co mi chodzi

Czasami nie wiem jak reagować....
No tak sobie chciałam pobiadolić