dom samotnej matki???

02.07.08, 16:01
Proszę dziewczyny, które mieszkają lub mieszkały w Domu Samotnej Matki. Jak
się żyje w takim domu? W jakim zakresie oferują pomoc? Jakie warunki trzeba
spełniać? Dodam,że przez 3ost lata mieszkałam u ojca małej z jego rodziną, ale
to zupełnie nie wypaliło. Nie jesteśmy po ślubie. Mała ma niespełna 2 i pół
roku. Od dłuższego czasu dają mi do zrozumienia, że powinnam się wyprowadzić.
A ja nie mam gdzie? Nie mam żadnej rodzinysad I nawet nie mam stałego adresu
zameldowania. Pomóżcie.
    • aserka Re: dom samotnej matki??? 03.07.08, 21:17
      a gdzie twoi rodzice-gdzie dotąd mieszkałaś?

      co mówią o dziecku? ,ze gdzie ma mieszkać?
      • sama1983 Re: dom samotnej matki??? 04.07.08, 13:40
        Rodzice nie żyją.
    • elka.net Re: dom samotnej matki??? 04.07.08, 08:43
      To bardzo smutne co piszesz...czasem zycie uklada Nam sie nie tak jakbysmy tego
      chcialy ale to nie powod by sie zalamywac.Masz dziecko dla ktorego jestes
      naj...wiec musisz sie postarac by wyjsc z tej patowej sytuacji.
      W kazdej wiekszej miejscowosci napewno sa takie osrodki pomocy rodzinie, czasem
      dzialaja one przy mopsie. Musisz z nich skorzystac ....tam Ci dadza adresy
      najblizszych domow samotnej mamy, pomoga w zalatwieniu formalnosci, dodadza
      otuchy-nie powinnas byc w takiej sytuacji sama.
    • lubie.gazete Re: dom samotnej matki??? 04.07.08, 09:11
      I przez trzy lata nie pomyślałaś o meldunku,choćby tymczsowym u nich?
      A niby czepiają się mnie,bo uważam,że większość samotnych matek nie potrafi
      myśleć logicznie.
      Trzy lata bez meldunku,w dodatku z dzieckiem.Ręce opadają.

      • sama1983 Re: dom samotnej matki??? 04.07.08, 13:39
        Nieraz rozmawiałam z nim na temat mojego meldunku u niego, ale on mnie tylko
        zbywał. Mówił, że się zastanowi, ale wystarczyło, że jego matka się wcięła i
        awantura, żebym zapomniała o tymsad Nic nie pomagało, żadne rozmowy, ani prośby...
        • lubie.gazete Re: dom samotnej matki??? 04.07.08, 16:39
          Ale to jest forum Samodzielnej Mamy,a nie kogoś kto nawet nie umie sobie
          meldunku załatwić.Ciebie mi nie żal,tylko Twojego dziecka(chyba,że po mamusi
          odziedziczyło także intelekt-wtedy to przechlapane).
          • aserka to gdzie dziecko jest zmaledowane??!!!! 04.07.08, 16:55
            i co rodzice ojca dziecka mowia-ze gdzie masz sie wyprowadzić??
            • alika77 Re: to gdzie dziecko jest zmaledowane??!!!! 04.07.08, 17:01
              > i co rodzice ojca dziecka mowia-ze gdzie masz sie wyprowadzić??

              ojciec mojego dziecka powiedzial, ze nie interesuje go, gdzie bede z
              dzieckiem mieszkac ani za co zyc - skoro nie interesuje to ojca
              dziecka to dlaczego jego rodzice mieliby sie tym przejmowac?
              • grumsia Re: to gdzie dziecko jest zmaledowane??!!!! 04.07.08, 17:04
                ale gdzie dziecko jest zameldowane??!!!!
                • grumsia odpowidaj na pytamnia 04.07.08, 17:05
                  przeciez dziecko musi byc zamedlowane z matka!
          • alika77 Re: do lubie.gazete 04.07.08, 17:13
            > Ale to jest forum Samodzielnej Mamy.

            No wlasnie. O ile sie nie myle samotna mama nie jestes. I o ile
            kazdy ma prawo wypowiadac sie na tym forum, o tyle, moim zdaniem,
            niektorzy powinni zalozyc sobie osobne forum pod nazwa "Sfrustrowani
            faceci". Mam dziwne wrazenie, ze Ty i pawel-szadko to jedna i ta
            sama osoba, bardz sfrustrowana i agresywna. Przeczytalam chyba
            wszystkie Twoje posty i nie znalazlam ani jednego, gdzie byloby
            jakies dobre slowo, rada czy cokolwiek pozytywnego. Wszedzie tylko
            krytykujesz, probujesz udowadniac jakie to samotne matki sa glupie i
            ze tej glupociej zawdzieczaja bycie samotna matka. Nie bardzo
            rozumiem, co to ma na celu...? Zarzucasz autorce postu, ze to jest
            forum dla SM, a nie dla kogos kto nawet nie umie sobie meldunku
            zalatwic. A Ty umiesz czytac? Przeczytales co jest napisane w
            naglowku? Jak nie to Ci pomoge: "Tu nie będziesz sama. Możesz
            porozmawiać z innymi dziewczynami w podobnej sytuacji, poradzić się
            ich, wyżalić, wymienić doświadczenia, a także pomóc innym.". I
            wlasnie po to dziewczyny na to forum wchodza. A Ty? Chcesz sie
            poradzic, wyzalic czy wymienic doswiadczenia? Nie musisz wszystkich
            naookolo glaskac po glowce i mowic mile rzeczy, ale zanim zaczniesz
            kogos walic po dupie zastanow sie nad innym sposobem na wyladowanie
            swojej frustracji i agresji.

            > Ciebie mi nie żal,tylko Twojego dziecka(chyba,że po mamusi
            > odziedziczyło także intelekt-wtedy to przechlapane).

            Ciebie mi nie zal, tylko Twojego dziecka, bo jesli Twoj syn
            odziedziczyl po tatusiu nastawienie do zycia i kobiet - wtedy to
            przechlapane.
          • totorotot Re: dom samotnej matki??? 05.07.08, 12:01
            lubie.gazete napisała:

            > Ale to jest forum Samodzielnej Mamy,a nie kogoś kto nawet nie umie sobie
            > meldunku załatwić.Ciebie mi nie żal,tylko Twojego dziecka(chyba,że po mamusi
            > odziedziczyło także intelekt-wtedy to przechlapane).


            Lubie.gazetę, podpowiedz w jaki sposob proponowałabys załatwic sobie meldunek bedac w sytuacji załozycielki watku?
            • nicol.lublin Re: dom samotnej matki??? 05.07.08, 15:27
              ja myslę, że na poczatek trzeba walić do sądu po alimenty!!! potem
              po zasiłki do mopsu i szukać choćby pokoju przy jakiejś rodzinie,
              albo np. pokoju w zamian za opiekę nad kimś chorym lub starszym, lub
              innym dzieckiem.
              tzn oczywiscie dom samotnej matki jest rozwiązaniem, ale na chwilkę,
              zanim znajdziesz coś na dłużej. w międzyczasie szukać pracy, miejsca
              w przedszkolu. zależy dużo od tego gdzie mieszkasz? jeśli w
              warszawie zaopiekuj się czyimś dzieckiem u siebie w domu (jak coś
              wynajmiesz) płacą 1-1,5 tys, do tego alimenty i dasz radę.
              • ania313 Re: dom samotnej matki??? 05.07.08, 23:53

                Zgadzam się w 100% z Aliką.
                Lubie.gazetę też moim zdaniem nie pasuje do tego forum.

                Jeśli chodzi o te meldunki to siłą nikogo się nie zmusi ani w żaden inny sposób
                do zameldowania nawet czasowo u siebie. Wiem, bo mój jeszcze wtedy mąż też nie
                zameldował u siebie dziecka na stałe a mnie chociaż czasowo, aby nikt się mnie
                nie czepiał (takie są przepisy). Też się wykręcał, wiecznie dwoił i troił
                problemy, tyle że ja pytałam o to już przed narodzinami. Jak Mała się urodziła
                to nawet nie kiwnął, zameldowałam ją na stałe tam gdzie ja jestem od dawien
                dawna - u mojej mamy. Zresztą to akurat w finale dobrze wyszło, w końcu teraz
                tam nie mieszkamy.

                Do Samej - autorki postu:
                Moja koleżanka też nie ma rodziców, ale ma rodzinę jej mamy i jej taty, która
                bardzo jej pomaga.
                Może masz życzliwą rodzinę, tylko nie wzięłaś tego pod uwagę. Czasem takie
                ciocie i wujkowie mają dużo serca i chęci by pomóc. Rodzice przecież mieli
                rodzeństwo, rodzinę. Może masz dziadków, a rodzeństwo ? Przemyśl jeszcze czy aby
                na pewno został Tobie dom samotnej matki.

                I trzymam mocno kciuki aby wszystko dobrze dla Was się ułożyło.
            • lubie.gazete Re: dom samotnej matki??? 08.07.08, 10:32
              >
              > Lubie.gazetę, podpowiedz w jaki sposob proponowałabys załatwic sobie meldunek b
              > edac w sytuacji załozycielki watku

              Przede wszystkim musiałbym mieć więcej informacji.Przede wszystkim,gdzie była
              poprzednio zameldowana i jakim prawem właściciel mieszkania,gdzie była ostatnio
              zameldowana wymeldował ją "donikąd"?
              W Polsce nie można (może poza kompletnym elementem:typu menele,alkoholicy a i tu
              nie jestem pewny)wymeldować KOGOKOLWIEK DONIKĄD!!!!! Nawet jeśli np. nie płaciła
              czynszu właściciel nie może jej wymeldować nie załatwiwszy wcześniej lokalu
              zastępczego.
              Coś tu nie gra z tym zameldowaniem.
              • anetina Re: dom samotnej matki??? 08.07.08, 11:00
                anie pomyślałeś, że mogła sie wymeldować tam, gdzie wcześniej mieszkała?
                wtedy przeprowadzajac się do faceta, liczyłą, że on ja zamelduje
                niestety, się przeliczyłą sad
    • alabama8 Zameldowanie 07.07.08, 10:52
      Ja kiedyś byłam w urzędzie meldunkowym i rozmawiałam z urzędniczką.
      Z rozmowy wynikło że nie trzeba mieć zgody właściciela lokalu żeby
      się w nim zameldować na krótki okres (nie pamiętam jaki - 3 mies?).
      Nie chciało mi się w to wierzyć, zapytałam ją czy w takim wypadku ja
      mogłabym się u niej w domu zameldować bez jej zgody? Stwierdziła że
      w praktyce to niestety tak, nawet w pałacu prezydenckim. Więc nic
      straconego.
      A po drugie - zacznij od wystąpienia do sądu rodzinnego o alimenty.
      Rodzina zacznie cię traktować poważnie.
      • anetina Re: Zameldowanie 07.07.08, 10:59
        niestety, urzędniczka wprowadziła cię w błąd
        by ktoś mógł się zameldować, to WŁAŚCICIEL mieszkania musi iść do urzędu,
        pokazać dowód, akt własności lokum i dowód osoby, którą chce zameldować - ta
        osoba już nie musi byc osobiscie, jesli wypełniła wniosek
        • guderianka Re: Zameldowanie 08.07.08, 12:12
          anetina-obawiam się,że nie masz racji
          Zmorą osób wynajmujących mieszkania są osoby , które meldują się
          i..nie można ich ani wymeldować ani eksmitować. Prawo stoi po
          stronie nieuczciwych. Już w tv kilka afer było
        • anetina Re: Zameldowanie 08.07.08, 12:38
          przechodziłąm wymeldunek i meldunek z M.
          wymeldował się u siebie i zanim wy6ciągnął wniosek u nas w urzędzie, zanim
          poszłam i go zameldowałam, trwało - przez tydzień był bezdomny - byłby dalej
          gdybym nie zameldowała

          kwestia druga - koleżanka z pracy wymeldowała właśnie ze swojego mieszkania
          brata, ten nigdzie nie jest zameldowany teraz - jego rodzice nie chcą

          moja ciocia wymeldowała się u siebie, bo sprzedała mieszkanie - u męża się nie
          zameldowała, bo nie może - jest to mieszkanie TBS, a ona miała własnosciowe -
          jest bezdomna


Pełna wersja