eleq
03.07.08, 23:32
ciekawi mnie czy wasi ex przezywaja jakoś wizyty u dzieci, mój za
każdym razem płacze jak bóbr a dodam, że to raczej typ twardziela
był dotąd. Nie jest to płacz na pokaz żeby coś zdziałać czy wywrzeć
na mnie presjebo przy jego wizytach ja jestem nieobecna. Widać, że
nie wytrzymuje psychicznie. ciekawa jestem czy inni też tak mają.