Ojciec biologiczny nagle sie pojawia!

03.07.08, 23:47
Czy ktoras z Was miała nastepujaca sytuacje: Ojciec dziecka nagle
pojawia sie w Waszym zyciu, choc wczesniej w ogole nie interesowaly
go losy dziecka i nawet go nie widział?
    • elka.net Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 04.07.08, 08:37
      Zeszlabym na zawal gdyby Nasz "tata" tak sie pojawil...Pewnie druga zona
      musialaby Go kantem puscic by taka sytuacja mialaby nastapic.
      Wiesz gdyby tak sie stalo nawet bym sie ucieszyla, bo jakby nie bylo to tata
      mojego dziecka, moj byly maz....czlowiek ktoremu slubowalam i chcialabym ,zeby
      moj syn mial z Nim kontakt-nawet po latach. Bardzo bym chciala by poznal ta
      druga babcie, ktora Go widziala na chrzcinach, chrzestnego i ciocie-to przeciez
      tez Jefo rodzina.
      • alika77 Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 04.07.08, 08:40
        a nie mozesz utrzymywac kontaktu z rodzina dziecka od strony ojca
        bez angazowania w to taty?
        • elka.net Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 04.07.08, 08:51
          Alika nie moge...nawet w trakcie Naszego malzenstwa dziwne rzeczy sie dzialy w
          tej Jego rodzinie. Moj syn byl pierwszym synem mojego bylego, pierwszym wnukiem
          Jego rodzicow ale nie akceptowanym. Nie odwiedzali Nas a jak juz to meza nie
          zagladajac nawet do pokoiku dzieciecego mowiac ze dziecko male i pogadac sie
          teraz z Nim nie da...
          Mam jedno wspolne zdjecie ze wszystkimi dziadkami i moj tata wepchal mego syna
          "na chama"na kolana tamtego dziadka ...dziwne to wszystko bylo.
          Dodam,ze rodzina ta nie byla i nie jest zamozna, nie "polecialam"na ich
          bogactwo-nawet kuchanki gazowej w domu nie mieli tylko w piecu palili,bo niby
          gaz byl za drogi. Mysle,ze albo nie mogli sie pogodzic,ze ich syn dorosl i
          zalozyl rodzine, albo mieli dla Niego inna kandydatke-bo "dziadek" w dniu slubu
          Naszego prosil o opamietanie i zarzekal sie,ze za Niego alimenty bedzie placic....
          • zjawa1 Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 04.07.08, 09:26
            A ja juz myslala, ze nie znajde drugiego, takiego przypadku jak
            rodzina mojego eksa! Mamusia choro-zazdrosna o swojego synusia, bo
            inaczej nie potrafie wytlumaczyc tego, co tam sie dzialo.
            • kilowisni Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 09.07.08, 16:21
              zjawa1 napisała:

              > A ja juz myslala, ze nie znajde drugiego, takiego przypadku jak
              > rodzina mojego eksa! Mamusia choro-zazdrosna o swojego synusia, bo
              > inaczej nie potrafie wytlumaczyc tego, co tam sie dzialo..

              Hm , a nie przyszła Pani do głowy możliwość , iż to Pani wystraszyła ojca
              swojego dziecka całokształtem osobowości?Zaznaczam ,że to jedynie teza..
              • zjawa1 Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 09.07.08, 18:55
                Nie ma takiej opcjismile
              • zjawa1 Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 09.07.08, 19:55
                A moze ta ,, jedna teza" dotyczy rowniez pani?
                • kilowisni Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 09.07.08, 21:02
                  Oczywiście.Jest taka możliwość .
                  • zjawa1 Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 09.07.08, 21:43
                    Tak, jak i w twoim przypadkusmile
                  • monicka_2 Re: kilowisni 10.07.08, 08:26
                    Dlaczego jesteś taka uszczypliwa? Zjawa nie pisze o porzucaniu,
                    tylko podaje hipotetyczną sytuację. To, że Ciebie zostawił w taki, a
                    nie inny sposób, nie oznacza, że każda z Nas miała dokładnie taki
                    sam przypadek jak Ty.
                    • kilowisni Re: kilowisni 10.07.08, 09:14
                      Oj no przecież jasne, ile ludzi tyle przypadków , każdy ma swoją historię.Pax
                      vobiscumsmile
                      • zjawa1 Re: kilowisni 10.07.08, 11:45
                        ... nunc est bibendum sodalessmile)
    • agnieszka_i_dzieci Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 04.07.08, 09:58
      Zjawa nie strasz...
      jakby biologiczny się objawił to bym chyba nerwicy dostała.. ale na szczęście on
      słaby psychicznie (taki "delikatny" biedaczek tongue_out), więc kilka dobrze dobranych
      słów by wystarczyło pewnie,żeby się odczepił.
      Ale taka wizja ,że się pojawi czasem mnie dopada..
      • monicka_2 Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 04.07.08, 10:07
        Powiem Wam, ze znam taki przypadek. Ojciec pojawia sie po 2 latach,
        a kobieta jest bardzo zadowolona z tego powodu!Przyjmuje go z
        otwartymi ramionami. Osobiscie, nie rozumiem jej zachowania.
    • selavi2 Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 04.07.08, 10:49
      Tak- znam taka sytuacje.
      On zostawial ja w trzecim miesiacu ciazy, na 2 tygodnie przed slubem.
      Nie widzial jej az do dnia, kiedy przymuszony przez znajomych, pojechal odebrac
      ja z dzieckiem ze szpitala. Zagladal do niej z mala 2-3 razy w miesiacu przez 3
      miesiace-do momentu chrzcin.

      Ponownie zobaczyl swoje dziecko jak mialo 16 lat. Widuja sie teraz od czasu do
      czasu, ale bez specjalnych fajerwekow.

      To z perspektywy zycia dziecka.
      A z perspektywy zycia matki?
      Zdarza sie, ze facet sie zmienia i dojrzewa do bycia ojcem, brakuje mu malucha.
      Znam sytuacje w ktorych kobitki przyjely z powrotem goscia i nie zalowaly.
      • elka.net Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 04.07.08, 12:17
        O powrocie do mnie jako kobiety nie byloby mowy-za duzo urazy no i co
        najwazniejsze nie kocham tego czlowieka. Ale bardzo bym chciala zeby choc raz
        chcial sie spotkac z dorastajacym synem i by sie przekonal jak wiele stracil
        dobrego w zyciu nie bedac Jego tata. Chcialabym by byl dumny jak Ja ,widzac
        raporty w szkole...no ale po ostaniej Naszej rozmowie wnioskuje,ze nawet lata
        tego czlowieka nie zmienily i nie interesuje sie swym pierworodnym...dziwne bo
        ma dziecko z drugiego malzenstwa i wie jak to jest byc ojcem
        • virtual_moth Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 09.07.08, 22:29
          elka.net napisała:

          >no ale po ostaniej Naszej rozmowie wnioskuje,ze nawet lata
          > tego czlowieka nie zmienily i nie interesuje sie swym pierworodnym...dziwne bo
          > ma dziecko z drugiego malzenstwa i wie jak to jest byc ojcem

          Mysle ze tutaj chodzi o obezwladniajacy tatusia wstyd i strach. Nie dziwię się, to musialoby byc straszne wytlumaczyc dziecku, dlaczego mialo sie je w dupie przez x lat, ale nie zaluję tego rodzaju bydlaków - sami na to zapracowali.
          Szczerze dziwi mnie jednak, ze jako ten, ktory "wie jak byc ojcem" drugiego dziecka nie wie, ze dziecko jest w stanie naprawde wiele wybaczyc, albo w ogole nie dostrzegac ogromu winy.
          No chyba ze tak po prostu ma nadal gleboko pierwsze dziecko i w ogole nawet nie uzmyslawia sobie jakiegos problemu, ewentualnie zwala na matkę. I tak jest pewnie w wiekszosci przypadkow.
          • elka.net Re: Ojciec biologiczny nagle sie pojawia! 10.07.08, 10:40
            Sadze,ze to przeszlosc sie za Nim ciagnie i to nie pozwala na normalne bycie
            tatusiem. Zreszta powiem szczerze,ze balabym sie gdyby zadzwonil i powiedzial
            dawaj dziecko na 2 tygodnie.
            Chociaz bedac jeszcze w malzenstwie zachowywal sie dziwnie. Przyklad? Jest ich
            wiele. Np. potrafil kupic 1 banana dziecku i podzielic na 3 czesci-kazda czesc
            na jeden dzien.
            Gdy moj tata dla 1,5 rocznego wnuka kupil hustawke pokojowa na Mikolaja potrafil
            ja odniesc mowiac ze Nasz syn takich zabawek nie potrzebuje bo On sie wychowal
            bez tych dupereli i wyrosl na porzadnego czlowieka.
            W wieku 2 lat moje dziecko mialo pilke dmuchana i 1 samochodzik.
            Pozniej gdy wyszla na jaw sprawa z molestwoaniem i proba gwaltu na nieletniej
            uwolnilam siebie i dziecko od tego czlowieka.
            Od urodzenia nie mial dobrego kontaku z synem i w sumie nie dziwie sie,ze nie ma
            go teraz ale co bylo to bylo chcialabym by chcial miec z Nim kontakt i darzyl do
            tego no ale coz ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja