Dodaj do ulubionych

tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty?

04.07.08, 19:43
na 2 dzieci?? on twierdzi ze 4 tys to duzo, ja uwazam ze w sam raz .
Ile byscie zadaly przy takich zarobkach???
Obserwuj wątek
    • magdusia11 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 04.07.08, 20:50
      Witaj,
      powinnaś wyliczyć koszty utrzymania dzieci i teoretycznie podzielić
      je na połowę. Część pokrywa mama,drugą część tata. Tak przeważnie
      jest rozumowanie sądu-wspólne dzieci to razem je utrzymujecie.
      Mówi się także, że standard życia dzieci po rozstaniu rodziców nie
      powinien się pogorszyć.
      Nie znam Twojej sytuacji finansowej, potrzeb Twoich dzieci itd.
      Nie do końca jestem przekonana jednak czy zarobki ojca powinny być
      wyznacznikiem wysokości alimentów.
      Pozew o alimenty składałam razem z rozwodowym, napisałam kwotę
      550 zł gdyż koszty utrzymania mojej niespełna 3-letniej wówczas
      córeczki wyliczyłam na ok.1100 zł
      Eks mąż na pierwszą rozprawę przyniósł żenujące zaświadczenie o
      zarobkach w kwocie 650 zł, ja wówczas zarabiałam ok.1350 zł.
      Sedzia powiedziała,że kwotą którą może zasądzić jest 150 zł.
      Zatem aby było sprawiedliwie to córeczkę powinnam utrzymać za kwotę
      300 zł miesięcznie...za sam żłobek płaciłam wtedy ok 220 zł.

      Było jeszcze kilka kolejnych rozpraw, na ostatniej,na wezwanie sądu,
      przestawił kolejne zaświadczenie,naszczęscie bardziej prawdziwe i
      alimenty ustalone są w kwocie 400 zł na 5,5 letnią dziewczynę.
      Pokrywają one ok.35% potrzeb mojego dziecka...ale to nieważne.

      Podrawiam

      M. (rozżalona trochę niesprawiedliwością sądu)
        • agus-ka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 04.07.08, 22:11
          W sądach rodzinnych pracują głównie kobiety, to tak na wstepie. Po
          drugie koszty dziecka nie muszą byc dzielone po 50%. W obowiazek
          alimentacyjny wchodza tez osobiste starania, czyli to że Ty więcej
          czasu spędzasz z dziecmi, że się nimi opiekujesz, pierzesz,
          sprzatasz itd. Najwiekszy wpływ mają faktyczne koszty utrzymania,
          policz je i podziel je tak jak podpowiada rozum. Jesli ojciec np
          poświeca dziciom jedynie 1 weekend w miesiącu, wnioskowałabym o co
          najmniej 80% kosztów, jak zajmuje sie na równi z Tobą to 50%.
          A co sąd zasadzi to inna bajka, tego nigdy nie przewidzisz.
      • madziulec Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 04.07.08, 23:08
        No chocby i na kolanach do Strasburga.

        Nie zapomnij o drugim czynniku skladajacym sie na wysokosc alimientow
        UZASADNIONE potrzeby dziecka.
        A wiec mozliwe jest, ze ojciec zarabia 200 tys zlotych, a mimo to alimenty sa
        przyznane w wysokosci 300 zl, bo takie sa uzasadnieone potrzeby dziecka. I nie
        wyzsze.

        Ja rozumiem to, ze niektore osoby potrafia kazda ilosc kasy wydac. Ale
        zastanowmy sie nad np. niemowleciem karmionym piersia. I przypuscmy 5000
        alimentow miesiecznie. Na co je wydac?? Tak realnie. Zakladamy dziekco zdrowe,
        mieszkanie wlasnosciowe...
        Matka pracuje.
        • chalsia Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 00:02
          > Ja rozumiem to, ze niektore osoby potrafia kazda ilosc kasy
          wydac. Ale
          > zastanowmy sie nad np. niemowleciem karmionym piersia. I
          przypuscmy 5000
          > alimentow miesiecznie. Na co je wydac?? Tak realnie. Zakladamy
          dziekco zdrowe,
          > mieszkanie wlasnosciowe...
          > Matka pracuje.

          na ubrania od Diora, złote nocniki i inne - w podobnym stylu jak
          Bentley i Ferrari tatusia.
          Stopa życiowa jaką miałoby dziecko przezd rozstaniem rodziców się
          liczy dla sądu (przynajmniej dla ROZSĄDNEGO SĄDU).
          • zonka77 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 11:33
            > na ubrania od Diora, złote nocniki i inne

            na prawdę tak uważasz chalsia? Współczułabym takiemu dziecku. Własnemu bym tego
            nie zrobiła - wydawałabym i wydaje tyle ile uważam za słuszne. i to co wydajemy
            na dziecko nasze stanowi w tej chwili jakieś 10% naszych wspólnych dochodów.
            Mogłabym wydawać więcej ale po cholerę? Mam jej kupować złote naszyjniki, każdą
            zabawkę jaką sobie zażyczy żeby poczuć się dobrą matką? Więcej bym jej tym
            krzywdy uczyniła niż dobra.
            Strasznie się nie zgadzam z takim chorym podejściem. Jak będziemy mieli jeszcze
            więcej kasy to będziemy spłacać pewnie jakiś spory kredyt jak najszybciej i
            odkładać kasę na starość a nie wydawać na pierdoły i psuć dzieci

            Rozumiem że gdybym się teraz rozwiodła to nagle wydatki na córkę powinny
            podskoczyć drugie tyle coby żyła na "tym samym poziomie" co ojciec??
            • madziulec Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 11:44
              No wlasnie..
              Ile "pojdzie" na dziecko rzeczywiscie, a ile na podwyzszenie stopy zyciowej
              matki dziecka?

              Stad moje pytanie...
              I chcialabym, by matki odpowiedzialy - jesli np dziecko karmione jest mlekiem
              modyfikowanym - kupmy najlepsze moleko na rynku, ale przeciez nie kupimy wiecej
              niz dziecko zje, nie damy rady kupic wiecej ubranek, bo dziekco wyrosnie, nie
              kupimy 3 wozkow, bo dziekco potrzebuje jednego (ok, mozemy kupic super-top-
              wozek, sale to tez jednorazowy wydatek).
              Pieluchy - ok. To samo. Kupujmy najlepsze,. Najlepsza karta medyczna.

              Czy wyjdzie 5000 miesiecznie? No niech bedzie basen raz na tydzien.. Teraz
              mysle. Ok musical-babies, bo sa zajecia takei dla dzieci. Co wiecej???
              • mama_ameleczki Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 12:28
                madziulec napisała:

                > >
                > Stad moje pytanie...
                > I chcialabym, by matki odpowiedzialy - jesli np dziecko karmione
                jest mlekiem
                > modyfikowanym - kupmy najlepsze moleko na rynku, ale przeciez nie
                kupimy wiecej
                > niz dziecko zje, nie damy rady kupic wiecej ubranek, bo dziekco
                wyrosnie, nie
                > kupimy 3 wozkow, bo dziekco potrzebuje jednego (ok, mozemy kupic
                super-top-
                > wozek, sale to tez jednorazowy wydatek).
                > Pieluchy - ok. To samo. Kupujmy najlepsze,. Najlepsza karta
                medyczna.
                >
                > Czy wyjdzie 5000 miesiecznie? No niech bedzie basen raz na
                tydzien.. Teraz
                > mysle. Ok musical-babies, bo sa zajecia takei dla dzieci. Co
                wiecej???
                >


                jak jestes tak bardzo ciekawa to zapytaj Michala Wisniewskiego on
                napewno wskarze ci odpowiednia liste zakupow i sklepow.. wink

                jakby kazdy patrzyla tak jak ty to po co ludzie by sie starali,
                zakladani firmy, awansowali, eby wiecej zarabuic, no po co przeciez
                srednia krajowa w zupelnosci wystarczy, sorki nie srednia moze
                lepiej najnizsza, przeciez inni za to jakos zyjac wiec wystarczy...

                >
                  • nicol.lublin Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 15:17
                    nie znam się z Kingą, ale... 300 zł na niemowlę to zdecydowanie za
                    mało!!! licząc, że niemowlę to dziecko do 1 r.ż.
                    dziecko zużywa jakieś 150 zł na pieluchy, nie wiem ile zje mleka (ja
                    karmiłam piersią) ale załóżmy, że 80 zł (4 puszki po 20 zł - średnia
                    cena), deserek 75 zł, obiadek 90 zł. kosmetyki ok 50 zł żel do
                    mycia, szmpon, płyn do kapieli, balsam do ciała firmy nivea (średnia
                    półka). z 5 butelek i smoczków to 100 zł.
                    ubranka wymienia się średnio co 2-3 mies bo dziecko rośnie jak na
                    drożdżach. licząc 10* body, 10* śpiochy lub rajstopy, 10* pizamka-
                    pajacyk. do tego ze dwa dresiki cieplejsze, ubranko wizytowe,
                    kombinezon zimowy, czpki cienkie, grube...
                    do tego doliczamy meble do pokoju dziecięcego łóżeczko, materac,
                    kilka zmian pościeli, kołdra i poduszka, komoda, przewijak,
                    wanienka. mata edukacyjna, jakieś zabawki (1 szt fisher price ok 100
                    zł), wózek głęboki, fotelik samochodowy.
                    szczepienia są dosyć drogie, prywatna opieka medyczna (pediatra,
                    ortopeda, czasem inny w zależności od dziecka).

                    ja oczywiście o dziecku zdrowym i wcale nie zmyslam. moje dziecko to
                    wszystko miało, bo uznalismy z mężem to za niezbedne. było jeszcze
                    wiele innych rzeczy, ale nie każdy je kupuje - sterylizator do
                    butelek, laktator, elektroniczna niania.... można tak w
                    nieskończoność. nie chciało mi się wszystkiego wyliczać ile kosztuje
                    i dzielić prez 12 mies, bo nie mam na to czasu. chciałam tylko
                    napisać, że 300 zł to śmiechu warte.
                    • madziulec Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 16:40
                      Teraz mamy lato.
                      Bedac calkiem normalna matka nie kupisz zimowego kombinezonu, podobnie zimowych
                      butow.

                      Dlaczego? Z prostego powodu. Nie znasz rozmiaru dziecka za pare miesiecy.

                      Cene abonamentu medycznego calkiem niezlej kalsy podawalam - 300 PLN. Aha.
                      Powiem szczerze, ze za mniejsza kwote mozna uzyskac lepsza dostepnosc lekarzy a
                      podobny zakres uslug (tzw. ubezpieczenie medyczne)
                      • doginthefog1 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 14.07.08, 08:30
                        a dlaczego ta pogawędka została sprowadzona do noworodków,
                        niemowląt, dzieci małych??? dzieci rosną bardzo szybko, potrzeby w
                        związku z tym również się zmieniają, oczywiście wydając rozsądnie
                        pieniądze nie można powiedzieć że maluch przejada 3 czy 5 tysięcy
                        miesięcznie, ale poza żarciem i pieluchami, medykami, matka ponosi
                        też inne wydatki z tytułu utrzymania gospodarstwa domowego - bez
                        szaleństw 1500 zł miesięcznie na bieżące wydatki (to tak na
                        marginesie), resztę odkładam na niedaleką przyszłość - narty,
                        wakacje w ciepłych krajach, języki, basen, może i prywatna szkoła
                          • doginthefog1 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 14.07.08, 11:43
                            tak, oczywiście jak zawsze na tym formu masz rację, tylko w
                            przyszłości może być ciężko z podwyższeniem (o czym wiedzą te mamy
                            które to przerobiły, ten temat też był chyba wiele razy wałkowany)
                            więc skoro można dostać wysokie alimenty od razu i jed odkładać na
                            funduszu to dlaczego tego nie robić? ja mam takie alimenty że mi
                            wstarczą na pokrycie bieżących potrzeb i odkładanie, mogę -
                            odkładam, nie wiem jak będzie kiedyś, i co w związku z tym że mi
                            teraz zbywa to miałam się ulitować nad ojcem dla którego kilka
                            stówek miesięcznie to kilka lanczyków na mieście? ma możliwości,
                            płaci i tyle, i co to za teksty o podnoszeniu jakości życia matek
                            dzięki wysokim alimentom? owszem jakość mojego życia nie jest
                            najgorsza bo nie mam póki co stresów skąd wytrzepać kaskę na nowe
                            buciki, mleczko, lekarza itp, nie muszę kombinować, brać dodatkowych
                            zleceń, mogę wychowywać dziecko na co ojciec już nie ma czasu, ale
                            ma hajs i przynajmniej tyle z niego pożytku, a kolesie którzy sr.ją
                            kasą ale na dzieci żałują są żałośni
                • zonka77 to zarabia się tylko na dzieci?? 07.07.08, 13:51
                  Bo ja się staram o więcej niż średnia krajowa żeby mieć dom, żeby zabezpieczyć
                  się na starość, żeby móc dbać o zdrowie i urodę. Oczywiście że najpierw
                  zaspokajam potrzeby dziecka ale staram się podchodzić rozsądnie - wraz ze
                  wzrostem dochodów nie zmienia się moje podjeście...
              • agus-ka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 22:06
                z tymi wózkami to ja się nie zgodze. Wystarczy wejsc na forum wózków
                i poczytać, są takie dziewczyny co miały po kilkanascie wozków przy
                jednym dziecku. Owszem, moim zdaniem to przesada, jednak z własnego
                doświadczenia wiem, ze na jednym pojeździe się nie kończy. Może
                mieszkam w jakimś dziwnym miejscu, ale na 7 dzieci w bloku wszystkie
                mają co najmniej 2 wózki, jeden na pompowanych kolach (blisko las,
                wiec się przydaje), druga lekka spacerówka bez amortyzacji na
                wyjazdy do miasta, taka co miesci się w bagazniku. Czy to przesada?
                Nie sądze, raczej wygoda (oczywiście jeśli rodziców stać), do tego
                dobrej marki wózki odsprzedaje się za rozsadną cenę, nie wspomnę o
                tym, ze tylko ja i jedna para nie planujemy kolejnego potomstwa.
                Tylko ciekawe jak uwzglednić zwrot ze sprzedazy w alimentach?

                A co do kosztów, 300 zł to strasznie malo. Biorac pod uwagę
                pieluchy, ubranka, gadzety typu lezaczki, maty edukacyjne, zabawki,
                butelki, podgrzewacz, mleko modyfikowane na koszty mieszkania nie
                zostaje absolutnie nic, a przeciez dziecko też zuzywa wode, prąd.
                za to 5000 to spora przesada.

                W ogóle problem kwoty o jaką się występuje jest dosc trudny. Sama
                występowałam o kwote w wieku kiedy moje dziecko było niemowlakiem, 7
                miesięcy. Sprawy trwały 10 miesięcy, a tym samym potrzeby dziecka
                się zmieniły. Własciwie na kazdej sprawie powinnam korygowac koszty
                wyzywienia. Wiadomo jest jak wygląda sprawa podnoszenia alimentów,
                praktycznie pół roku co najmniej trzeba odczekać. I bądź tu mądra o
                jaką kwote wystapic.
                • madziulec Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 22:15
                  Tak ogolnie co do tych wozkow, chociaz to akurat nie temat tej dyskusji.
                  Mialam jeden wozek. Rzeczywiscie wybieralam go okolo 3 miesiecy.
                  Pierwszy jaki mi sie spodobal zostal oceniony w sklepie przez sprzedawce: prosze
                  pani, to sie nadaje na ulice Paryza, a nie nasze. I mial racje...
                  To co kupilam bylo na tyle ok, ze bylo zarowno wozkiem glebokim, jak potem
                  spacerowka, na tyle stabilna, ze maly spokojnie wchodzil do niej sam, bez
                  trzymania jej przeze mnie, gd mial 2 lata (a wiec byl sporym dzieckiem).
                  To byl dobrej marki wozej i nie zaluje, ze spedzilam iles godzin lazac po
                  sklepach i dowaidujac sie bardzo ciekawych spraw o budowie i funkcjonalnosci
                  wozkow, bo potem to procentowalo.

                  300 zl to nic. W jakims tam momancie zycia dla malego kupilam mate edukacyjna
                  Tiny Love, kosztowala wlasnie 300 zl, bo pozwolilam sobie na dodatkowe przywieszki.


                  Pare postow temu staralam sie zapytac na co wydac te 5000.
                  Podalam troche mozliwosci.
                  NIkt watku nie pociagnal, ale kazdy twierdzoi, ze to mozliwe.
                  Ale ja nadal mowie, ze nie chodzi o nastolatka, gdzie to poel do popisu jest
                  bardzo szerokie.
                  • agus-ka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 22:45
                    ja Ci odpowiedziałam pare postów niżej:
                    "Na nianie za 2000 zł (to realna kwota, choć sama bym tyle nie
                    placila, szukałabym tańszej), 2000 zł na to co zwykle koszty
                    utrzymania, a na 1000 zł nie mam koncepcji, choc jakby kupowac
                    droższe ubrania i opłacic opiekę medyczną da się.
                    Ze starszym dzieckiem nie ma takich problemów, same zajęcia
                    dodatkowe + koszt dobrej prywatnej szkoły tyle pochłonie."

                    co do wózków to nadal bede się upierac, ze gondola powinna być na
                    kolach pompowanych (stan naszych chodników to masakra), a spacerówka
                    może być już leciutka bez amortyzacji, za to ładnie mieszczaca się
                    do bagażnika. Sama do dziś używam równoczęsnie dwóch wózków, na
                    spacery do lasu i wyjazdy w góry wiekszy i cieższy, do miasta
                    mniejszy i lżejszy. Jest mi tak po prostu wygodnie.
                      • chalsia Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 23:47
                        > Moje dziecko mniej wiecej od wieku 1,5 roku przestawalo bardzo
                        regularnie uzywa
                        > c
                        > wozka.
                        > Sporadycznie uzywalismy, ale naprawde rzadko.
                        >
                        > Rozumiem wygode.

                        jak zwykle wąsko myślisz - moje dziecko używało spacerówki do 3,5
                        roku życia i to nie z powodu wygody ale dlatego, że ma obniżone
                        napięcie mięśniowe i nie dawał rady chodzić tyle ile jego
                        rówiesnicy.
                          • chalsia Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 17:42
                            > Fascynujace wink
                            > Moje dziecko mialo niedowlad polowiczy wink
                            > I co? I nic. Bo nawet lekarze zalecali jak najwiecej ruchu, co
                            wiecej, jak
                            > najwiecej tego ruchu na bosaka, w parku...
                            >
                            > Wiec to jest pitolenie na maksa.


                            nie to nei jest pitolenie, ale kolejna (i jak zwykle nieudana)
                            próba zwrócenie Ci uwagi, że Twój osobisty przypadek nie jest normą
                            ani miernikiem świata.
                            Czyli - wózek dla dziecka może być potrzebny i do 4 lat - po prostu
                            kwestia indywidualnego przypadku.
                            I podobnie - Ty miałaś swoich lekarzy, ja mam swoich. Nie masz
                            wiedzy merytorycznej (nie jesteś lekarzem) by oceniać lekarzy, z
                            których ja korzystam.
                          • kadavra Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 16.07.08, 22:58
                            W zasadzie to ja tu czegoś nie rozumiem - tego cierpiętnictwa Twego
                            i udowadniania, że Ty za niewiele przeżyjesz i czegoś co dla mnie
                            wygląda na naszą zwykłą polską zawiść - ja nie dostałam za wiele
                            więc niech się żadna nie ośmiela żądać więcej. Zapewniam Cię że
                            gdyby mężczyźni na ten temat dyskutowali to raczej by się w
                            wspierali a nie dokopywali i kazali cierpieć w imię zasad. A jeśli
                            chodzi o 5 tysięcy o ktore się tak dopytujesz to tu wcale nie chodzi
                            o Diora – nie to żebym 5 tysięcy wydawała, ale obojętnie o jakiej
                            wysokiej kwocie bylaby mowa to oprocz rzeczy tylko dla dziecka czyli
                            ubranek należy też wziąć pod uwagę fakt, że zużywa wodę, światło, ty
                            benzynę jak wieziesz samochodem do lekarza i nie tylko, że wyprawisz
                            mu urodziny, że zapłacisz za lekarza (zdrowe dzieci też chodzą, a
                            nawet jest to wskazane wink że gdybyś mieszkała sama to mogłaby by
                            być kawalerka, a z dzieckiem jak najbardziej rozsądne są dwa pokoje,
                            że chcesz z nim pojechać na wakacje, kupić prezent na gwiazdkę,
                            pastę do zębów itd. Dlaczego nie atakujesz ludzi, którzy kupują
                            sobie samochody? Przecież mogą tramwajem. Albo na piechotę - kiedyś
                            ludzie chodzili i żyli. A czasami po kilkanaście osób w jednej
                            izbie. Rozsądku i zwykłej ludzkiej życzliwości życzę smile
                      • alabama8 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 15.07.08, 14:25
                        madziulec napisała:
                        > Moje dziecko mniej wiecej od wieku 1,5 roku przestawalo bardzo
                        regularnie uzywac wozka ...

                        no pewnie, bo pewnie zaczeło regularnie używać samochodu. Bo sobie
                        nie wyobrażam że 1,5 roczne dziecko ruszało się z domu tylko tam
                        gdzie jest w stanie dojść na własnych nogach. Z chorym też pomykałaś
                        do przychodnie bez wózka? Na wakacjach uwiązana do "kwatery" bo o 13
                        pora drzemki.
                        Fajne są takie posty pt. bo ja .. bo moje ... a ja miałam do
                        przedszkola 5 kilometrów na piechotę w jedną! stronę. Twoje dziecko
                        pewnie by doszło, moja leniwa gnida nie chciała.
                        • madziulec Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 15.07.08, 14:58
                          Nie wink
                          NIe mialo jeszcze prawa jazdy wink

                          Logika moja droga. Tego moze nei ucza na wszystkich kursach, ale podobno mozna
                          to wyssac z mlekiem matki.
                          Moje dziecko od najmlodszych lat (miesiecy?) bylo naklaniane do zwiedzania parku
                          Lazienkowskiego i samodzielnego chodzenia, bo z arcji choroby kregoslupa nikt
                          nie mogl go nosic wink))
                        • madziulec Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 15.07.08, 15:00
                          BTW na wakacjach jeszcze nei bylam. 2 razy byli moi rodzice. Wozka nie brali.
                          Wzieli za to turystyczne nosidlo.
                          Byli w Rabce i jakos roczne dziecko chodzilo [po Beskidzie samo wink))

                          Gratuluje robienia z wlasnego dziecka inwalidy. Mi sie ponad to co mam juz nie chce.
                          • aurita Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 25.07.08, 22:30
                            roczne dziecko zazwyczaj ledwo chodzi (moje nie chodzilo wogole w tym wieku)
                            wiec wizja slaniajacego sie po Beskidzie roczniaka jest niewyobrazalna.

                            Z tym inwalida bym polemizowała, dziecki ktore zbyt wczesnie zaczynaja dlugie
                            wedrowki maja wiele problemow ortopedycznych (ich nozki nie sa przystosowane do
                            marszu)
                    • anita_zu Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 18:26
                      agus-ka napisała:

                      > ja Ci odpowiedziałam pare postów niżej:
                      > "Na nianie za 2000 zł (to realna kwota, choć sama bym tyle nie
                      > placila, szukałabym tańszej), 2000 zł na to co zwykle koszty
                      > utrzymania, a na 1000 zł nie mam koncepcji, choc jakby kupowac
                      > droższe ubrania i opłacic opiekę medyczną da się.
                      > Ze starszym dzieckiem nie ma takich problemów, same zajęcia
                      > dodatkowe + koszt dobrej prywatnej szkoły tyle pochłonie."
                      >
                      A ja mam troche inne pytanie, bo wlasnie mi cos do glowy przyszlo i
                      sie zastanawiac zaczelam...Zaluzmy ze ojciec dziecka zarabia 20
                      tysiecy, po rozwodzie musi placic na dziecko 4 tysiace alimentow,
                      matka powiedzmy ze pracuje w budzetowce i nie zarabia duzo. No i
                      oczywiscie dziecko ma "luksusy", wakacje, 5 wozkow, spioszki od
                      Diora, super jedzenie, jako nastolatek moze za te 4 tysiace od ojca
                      zaspokoic swoje potrzeby a i nawet spelnic co niektore marzenia. Ale
                      do rzeczy- zalozmy, ze matka dzicka poznaje po jakims czasie od
                      rozwodu faceta zarabiajacego powiedzmy 4 tysiecy, zakochuja sie,
                      blablabla, postanawiaja zalozyc rodzine, pojawia sie kolejne
                      dziecko. I teraz moje pytanie- czy dwoje dzieci znajdujacych sie w
                      tej rodzinie (jedno z pierwszego malzenstwa ktorego ojciec zarabia
                      20 tysiecy na miesiac a jedno z obecnego zwiazku gdzie ojciec
                      zarabia np. 4 tysiace) powinno zyc na takim samym poziomie??? Bo
                      chyba sie zgodzimy ze jezeli ojciec drugiego dziecka zarabia 4
                      tysiecy to chyba nie bedzie wydawal 4 tys. tylko na swojego potomka
                      zeby bylo po rowno. co robi sie w takiej sytuacji? Czy drugie
                      dziecko profituje wowczas z alimentow pierwszego i tez jezdzi za te
                      kase (m.in.) na super wakacje, tez ma ubrania markowe, prywatna
                      szkole i cuda wianki? CZy jak to wowczas funkcjonuje? to rozwazania
                      czysto teoretyczne, ale tak tu sie zawsze matki "pienia" ze stopa
                      zycia dziecka nie powinna sie zmienic po rozwodzie (co dla mnie
                      osobiscie jest nielogiczne- matematycznie rowniez wrecz
                      niewykonalne, ale to juz inna sprawa), a co gdy pojawi sie drugie
                      dziecko z nie tak "dostatniego" zwiazku? jak wowczas wyglada zycie
                      rodzinne i jego poziom?
                  • aurita ja wydam te 5000, tylko mi je dajcie:) 25.07.08, 22:15
                    W Warszawie Panie opiekunki zycza sobie nawet po 15 zl/godzine, z dojazdami 150
                    zl dziennie, razy 22 dni to juz jest 3300.
                    Karmienie piersia: pracujac 10 godzin dziennie to fikcja (bo kiedy sciagac to
                    tatajstwo??), wiec mleko modyfikowane, nie pamietam ile moje dziecie zarlo ale
                    powiedzmy Bebilon 4*40 zl (potem je mniej mleka ale sloiczki sa jeszcze drozsze
                    a kiedy gotowac pracujac ??), ubranka w mothercarze albo innej Zarze to minimum
                    40 zl/sztuka, a jak sie ma kase to sie kupuje powiedzmy 5 miesiecznie.
                    Pieluchy!!!!! ze stowa pojdzie 3760. Jakies dodatkowe zajecia, byle co kosztuje
                    juz okolo 100 zl, powiedzmy dwa razy w miesiacu: 3960.
                    Aaaaaa mieszkajac bloku tzn w apartamentowcu placi sie przeciez za wode, smieci
                    i jakies tam : powiedzmy 140 zl, mamy juz 4100, zostaje marne 900.... dziecko
                    trzeba leczyc, wizyta lekarska (no oczywiscie ze prywatnie) to okolo 100. Moge
                    byc nerwowa mamusia i wzywac dwa razy w miesiacu??? to juz mamy 4300. A dziecko
                    musi sie bawic: quady/rowerki/fisherpricy i inne cudenka :powiedzmy srednio 200
                    zl na zabawki i inne intelektualne bzdety: 4500. A kosmetyki???? przeciez nie
                    ziajka chyba? 100 jak nic, no dobra z witaminamismile 4600.

                    Mamy nadmiar 400 zl: cena butow geox....

                    Nie kupilam fotelika/wozka/lozka/zaslon/ nie urzadzilam pokoju, kuzwa 5000 to
                    wcale nie jest duzo!!!! a jak dziecko dorosnie to lekcja jazdy konnej kosztuje
                    podobno 100 zl (moja chrzesnica probuje mnie naciagnac)

                    ale co sobie pomarzylam to mojesmile
                    • madziulec Re: ja wydam te 5000, tylko mi je dajcie:) 25.07.08, 22:29
                      Dobra.

                      Ok. Mamy wirtualnie dowolna ilosc kasy i wydajemy je tak jak piszesz.
                      Czy fotelik kupujesz co miesiac?

                      Ja pierwszy fotelik mialam na rok.

                      Drugi narazie wystarcza mi juz 3-ci rok...

                      Teraz albo fisherpicy albo quady. Dziecko w wieku quadowym nie bawi sie juz
                      fisherem smile Ok kupujemy mu quada - 600 kosztuje mniej wiecej taki pojazd
                      akumulatorowy (srednio oczywiscie). Czy w nastepnym miesiacu wywalasz go na
                      smietnik? Nie.
                      Moje dziekco anrazie taki pijazd ma jedenj juz 2 lata. Nie da sie wiecej, ni
                      cholery.

                      Dobra. Meble. Kolega opowiadal, ze widzial ladna szafe dla dzieci. Z drewna.
                      Cena 3.000. Ok. Szalejemy i kupujemy taka szafe. Czy w nastepnym miesiacu
                      kupujemy te szafe po raz kolejny, bo ta sie zamortyzowala??

                      "Kucza" Kiler, no mozg sie lasuje od tego liczenia wink))
            • chalsia Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 19:31
              > > na ubrania od Diora, złote nocniki i inne
              >
              > na prawdę tak uważasz chalsia? Współczułabym takiemu dziecku.
              Własnemu bym tego

              a co mnie obchodzi, że ktoś tak robi. Chce, ma za co, jego/jej
              dzieci, jego/jej odpowiedzialność - jego/jej broszka.
              Można dziecku konia kupic, bo się fascynuje jeździectwem - a to
              daje pi razy drzwi ok. 1000 zł kosztów stałych w niedziadowskiej
              stajni.
              Można dziecko uczyć grać w golfa, a jak wiadomo jest to wyjątkowo
              droga dyscypliona sportu.
              A nastolatkowi np. sprawić kurs pilotazu i wyposażyć w samolot.
              Wszystkie powyższe to już nie zabawki/pierdoły a rzeczy rozwojowe
              zarówno jeśli chodzi i wychowywanie dziecka jak i jego późniejsze
              możliwości zarobkowania.

              Znam małzeństwo - tacy zwykli ludzie, wcale nie bogaci (ona
              sprzedawczyni w jednym ze sklepów w galerii handlowej, on klepie
              balchę samochodową) - mają dwie córki, które we wczesnym
              dzieciństwie zapisali na naukę tańca.
              Kontynuowanie tego hobby (a dzieci mają po kilkanaście lat teraz)
              kosztuje rocznie ok. 12 000 zł/dziecko (stroje, lekcje,
              zgrupowania, a przede wszystkim uczestnictwo w konkursach).
              No ktoś by sobie pomyślął - takie drogie hobby. Ale jak dziewczyny
              pójdą na studia, to będą miały JAK sobie zarabiać jako instruktorki
              tańca. A może stanie się to dla nich ich głównym zawodem?
              • madziulec Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 19:45
                Chalsiu wink
                Rownie dobrze moze sie okazac, ze te zajecia tanca to ambicje rodzicow, a dzieci
                nijak nie maja do tego drygu, do tego slon im na uszy nastapil.
                W zwiazku z czym dzieci sa zameczane iloscia zajec typu taniec, wydaje sie od
                groma kasy, a przyszlosciowo nie wiadomo jak to sie przelozy.

                Tego nie wie po prostu nikt.
                • nicol.lublin madziulec 05.07.08, 20:33
                  smutno czytać co piszesz... taka pesymistka z ciebie naprawdę? to
                  swojego dziecka nie poślesz na zadne zajęcia, bo nie wiadomo czy
                  talent ma i czy to się przyda? ja myslę, że to trzeba tylko słuchać
                  dziecka i pomóc w rozwijaniu zainteresowań. ale to chyba trochę OT
                  • madziulec Re: madziulec 05.07.08, 20:41
                    Nie napisalam, ze nie posle.
                    Jestem pewnie ewenementem na tym forum, dysponujac wlasnie dosc szerokim
                    wksztalceniem, ktore zdobylam miedzy innymi dzieki temu, ze moi rodzice chodzili
                    ze mna na rozne zajecia, nie za bardzo dysponujac pieniedzmi.

                    Ale nie planowali, ze bede na tym zarabiac kokosy wink))
                  • madziulec Re: madziulec 05.07.08, 20:43
                    Chociaz wlasciwie przypomniala mi sie z lekka smutna opowiesc o moich znajomych..

                    2 ich corki chadzaly na wlasnie takei zajecia typu jazda konna, tenis, jezyki,
                    plastyka itp.
                    Nie powiem, ze im sie w glowie przewracalo, ale to bylo tak, ze prawie raz na
                    rok te zajecia sei zmienialy.

                    Obecnie jedna z tych dziewczyn ma powazne klopoty emocjonalne...
                    • chalsia Re: madziulec 05.07.08, 23:41
                      > Obecnie jedna z tych dziewczyn ma powazne klopoty emocjonalne...


                      tioaaaa i oczywiście ma te kłopoty z powodu zmieniania zajęć,
                      tiaaa.....
                      • madziulec Re: madziulec 06.07.08, 08:42
                        Mysle, ze raczej ma te klopoty z powodu tego, ze rdzice nie potrafili postawic
                        bariery i spelniali wszelakie zachcianki...

                        A tu tez trzeba byc ostroznym.
                        • chalsia Re: madziulec 06.07.08, 17:44
                          madziulec napisała:

                          > Mysle, ze raczej ma te klopoty z powodu tego, ze rdzice nie
                          potrafili postawic
                          > bariery i spelniali wszelakie zachcianki...
                          >
                          > A tu tez trzeba byc ostroznym.

                          no z tym to już prędzej można się zgodzić.
                • chalsia Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 23:39
                  > Chalsiu wink
                  > Rownie dobrze moze sie okazac, ze te zajecia tanca to ambicje
                  rodzicow, a dziec
                  > i
                  > nijak nie maja do tego drygu, do tego slon im na uszy nastapil.
                  > W zwiazku z czym dzieci sa zameczane iloscia zajec typu taniec,
                  wydaje sie od
                  > groma kasy, a przyszlosciowo nie wiadomo jak to sie przelozy.
                  >
                  > Tego nie wie po prostu nikt.

                  pudło.
                  Obie dziewczynki to uwielbiają, jedna ma już klasę mistrzowską
                  tańca.
                • zuza145 Aga=sorki- ale walnęłaś jak kulą w płot 23.07.08, 21:16
                  Chcesz wmówić takim jak ja- mającym nieco więcej kasy- że pływanie
                  to zbytek, nauka języków to zbytek i wyrzucone pieniądze?
                  Moja Droga- pływanie- to jak mycie zębów- higiena organizmu. To że
                  ty nie możesz bo nie masz warunków nie oznacza- że niehalo jest
                  puszczać dzieci na basen- nauka języka- to jak nauka polskiego- w
                  Europie jesteś- oczywiście pewnie podróŻowanie i możiwości pracy
                  poza granicami Polski- to przewrócone w dupie według ciebie- dojmu
                  krowy w RP.
                  Bez tego - języka obcego- przynajmniej jednego- niestety jest ciężko
                  znależć pracę- a potem tworzy się krąg takich jak ty- takich którzy
                  nie mogą zarobić na basen dla dziecka oraz na naukę choć jednego
                  języka obcego.
                  I wmawiają takim jak ja- że jestem rozrzutna.Albo jestem walnięta o
                  rozwydrzona.
                  Ze winien jest ktoś tam.
                  Wiesz co?
                  R opadają- wygląda że mam się cieszyć że mam gaz, swiatło i ciepłą
                  wodę.
                  Matko kochana- zgrozą wieje.
                  Brrrrrrrrrr- to ja mówię takim jak ty- co nie potrafią spojrzeć
                  prawdzie w oczy- ciebie tylko nie jest stać na basen oraz naukę
                  jężyka- a to nie oznacza że to jest złe- to pływanie oraz dodatkowe
                  lekcje języków obcych.
                  chcesz- to jedz pasztetową- ja też jadam- mimo kasy jaką dysponuję.
                  Różnica jest jedna- ja lubię pasztetową- a ty musisz.
                  Sorki za wymowę- ale przegięłaś totalnie.
                  Cięzko pracuję i zawsze pracowałam- uczyłM SIĘ JĘŻYKÓWQ OBCYCH I
                  PŁYWAŁam- mam krzepę oraz się porozumiewam w kilku- teraz z tego
                  czerpię tę swoją kasę.

                  a ojciec dzieci dokłada- bo taki jego psi obowiązek.
                • madziulec Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 23.07.08, 21:56
                  Jestem takim nabzdyczonym dzieckiem.
                  Rodzice od 6-go roku zycia prowadzali mnie na angielski. Od nie pamietam ktorego
                  na niemiecki (wystani wpierw metodysci, potem Instytut Austriacki).
                  Potem sama zaczelam dbac o nastepne jezyki, znajac tak jakby od kolyski dwa, bo
                  u nas rodzina jest dwujezyczna.
                  Na basen tez chodzilam, bo.. tak bylo, moje wakacje byly co roku za granica (tak
                  wyszlo), zazdroscilam kolezankom kolonii, obozow harcerskich itp.

                  Nie mialam cuda-wiankow. Ale.. mam wyksztalcenie, wiec ogolnie jasne, trudno mi
                  tez czasem zdobyc prace, bo wybrzydzam. Mimo to mniej wiecej jest tak, ze to
                  praca mnie szuka, a nie ja pracy. Tylko to mi nei zawsze chce sie schylic, bo
                  nie zawsze placa tyle ile ja chce.

                  Dociera teraz czemu warto prowadzac dzieci na te cuda-wianki?
        • oliwija Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 07:38
          madziulec a co poiwesz o facecie , który specjalnie sprawia sobie
          nowe dzieci czy dziecko abyna to "stare " za dużo nie placić. I taki
          to on biedny....

          a faktycznie ma dobry zawód moze zarobic krocie tylko mu sie nie
          chce szanwonych 4 liter ruszyc?


          uwązm ze sad powninien brac pod uwage potrzeby dziecka ;
          np:

          niemowlę to 300 zl
          od 1-5 lat 500 zł
          potem 800 zł


          to tak ogólnie
          a wykręty w postaci innego dziecka czy dzieci są żenjące.. a
          dodatkowo jak zostawia koleją żone ( partnerkę0 i zaczyna kołowac z
          kolejną...?

          powino sie wtedy automatem takiemu odebrac prawa rodzicielskie i
          skazac na robty w kamieniołomach
          • zdziwiona.2 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 08:31
            Sąd może i forum czyta, bo kobietą może być, ale opiera się na
            przepisach prawa, a nie na opiniach kobiet. A jak do tego ma dziecko
            to wie mniej więcej ile wydaje się miesięcznie na jego utrzymanie,
            gorzej jak dzieci nie ma. Moim zdaniem innych alimentów można żądać
            od ojca niewykształconego, zarabiającego najniższą krajową, a inną
            od ojca, z wysokim wykształceniem i dobrymi zarobkami. Inaczj żyje,
            przynajmniej przed rozwodem dziecko tego pierwszego , a inaczej
            dziecko tego drugiego.
            Dziewczyno, a żadaje ile wlezie, to chodzi o Twoje dzieci.
            • elka.net Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 09:01
              Moja kolezanka po rozwodzie otrzymala sadownie alimenty w wysokosci 1000 zl. na
              dwoje dzieci przy zarobkach bylego 16 tys.Zadala wiecej ale sad "sprowadzil"Ja
              na ziemie i razem na sali sadowej wyliczyli na nowo ile pojdzie Jej kasy na
              dzieci a nie na siebie i caly dom ....wiec widzicie,ze roznie to bywa.
            • agus-ka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 22:15
              Na nianie za 2000 zł (to realna kwota, choć sama bym tyle nie
              placila, szukałabym tańszej), 2000 zł na to co zwykle koszty
              utrzymania, a na 1000 zł nie mam koncepcji, choc jakby kupowac
              droższe ubrania i opłacic opiekę medyczną da się.
              Ze starszym dzieckiem nie ma takich problemów, same zajęcia
              dodatkowe + koszt dobrej prywatnej szkoły tyle pochłonie.
              • madziulec Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 22:17
                Szczerze zastanowilabym sie czy warto w pewnym wieku miec nianie dla dziecka.

                Kiedys u nas na osiedlu widzialam nianie (wtedy myslalam, ze to babcia dziecka).
                Dziewczynka miala 5 lat, a ta pani dawala jej butelke ze smoczkiem do picia.

                Rodzice pewnie byli starsza pania zachwyceni. I pewnie placili takie pieniadze,
                o ktorych piszesz.
                • agus-ka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 23:12
                  Madziulec, przeciez prosiłas o koszty dla niemowlaka, a nie 5-latka.
                  Niania niemowlakowi jest potrzebana, jesli matka pracuje, nie ma
                  babci, żlobek odmówił przyjęcia (koszt prywatnego żlobka to 1200-
                  1500, koszt niani to 1500-2500). Do niań nie jestem przekonana, ale
                  wiadomo, ze są różne preferencje. Koszt niani jak najbardziej
                  usprawiedliwiony, choć z wyższej pólki, ale w końcu alimenty 5000 to
                  tez ta sama pólka, nieprawdaż?
                • chalsia Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 05.07.08, 23:45
                  > Szczerze zastanowilabym sie czy warto w pewnym wieku miec nianie
                  dla dziecka.
                  >
                  > Kiedys u nas na osiedlu widzialam nianie (wtedy myslalam, ze to
                  babcia dziecka)
                  > .
                  > Dziewczynka miala 5 lat, a ta pani dawala jej butelke ze
                  smoczkiem do picia.
                  >
                  > Rodzice pewnie byli starsza pania zachwyceni. I pewnie placili
                  takie pieniadze,
                  > o ktorych piszesz.

                  moje dziecko w tym wieku miało nianię - bo taka była potrzeba z
                  racji godzin mojej pracy. Niania przy pięciolatku czy starszym
                  dziecku nie oznacza dawania mleka z butelki. Ot ciasne masz
                  rozumienie słowa niania.
                    • chalsia Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 17:46
                      madziulec napisała:

                      > Jak sie Tobie podaje przyklad to od razu odnosisz to do siebie..
                      > Ciekawe dlaczego?? Czy w mysl przyslowia: uderz w stol, odezwa
                      sie nozyce???

                      po prostu podaję kontrprzykład do tego co piszesz, by pokazać jak
                      szerokie jest spektrum zupełnie normalnych i przeciętnych
                      możliwości i scenariuszy w życiu.
                      No a swój przypadek znam najlepiej.
            • dynema Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 07.07.08, 12:49
              Nie dziwie sie dziewczynie ze nie wie ile wydawala na dziecko przy
              partnerze zarabiajacym 20tys., bo ja tez nie licze nic co do grosza -
              i pewnie zadna z nas kiedy dwie osoby zarabiaja dobrze i po prostu
              wydaje sie tyle ile potrzeba wydac, ale tak nakreslajac pewne
              istniejace koszty:

              Witamy sezon zimowy: kurtka 2300 PLN, spodnie 1500, bielizna
              termiczna 120-150 zlotych sztuka( min 6 sztuk na zmiane), buty do
              deski 450 PLN, kask 140 PLN,ochraniacz na plecy 450 PLN po kilka
              setek poszlo tez na ( cen juz nie pamietam): buty po nartach,
              rekawice( 3 pary chyba byly rossignole po ok. stowie), 8 par
              specjalnych skarpet, gogle ( sztuk 2) , bluzy i spodnie pod stroj
              wlasciwy. To sa koszty co roku - ja zmieniam stroje co 2 lata tylko
              ze wzgledu na zuzycie materialu, ale tutaj sie tak nie da.

              Wszystko to zapakowane w torbe ( koszt jednorazowy o ile nie rozwali
              sie) 550 PLN i juz mozna wyjechac na wypoczynek zimowy . Koszt
              wyjazdu ( samo dziecko) to ok. 3000 za hotel za 8 nocy + karnety
              800 - 1000 PLN ( zalezy gdzie) + bilet lotniczy 1500 PLN - 2500 PLN
              ( zalezy gdzie, niestety sezon).... Wyjazdy sa zazwyczaj 3 w sezonie
              zimowym, wiec hotel, karnety i przeloty razy 3(Jakby nie wyjazd to
              musialaby byc oplacona opiekunka oraz zajecia dodatkowe, moze w
              Warszawie by sie zrownowazylo, ale nam wychodzi nawet taniej).

              I nie sa to ani najdrozsze kurorty, ani najdrozsze ciuchy, ani
              najdrozszy sprzet. Wszystko klasa średnio- wyższa.

              Zeby nie bylo ze to wydatek jedynie zimowy - same bilety lotnicze
              mojego dziecka na najblizsze wakacje( lato) wynosza 8 tys PLN.

              Pi razy drzwi same wyjazdy letnio-zimowe urlopowe stanowia 3000 PLN
              na miesiac. Milionerami nie jestesmy, ciuchow drogich marek nie
              kupujemy jesli nie stoi za nimi swietna jakosc lub design. Zyjemy
              normalnie i bez ekstrawagancji.

              A opiekunka?( w Warszawie 1200 PLN daje sie kobiecie za odbieranie
              ze szkoly i opieke zanim rodzice nie wroca). A zajecia dodatkowe? A
              normalne ubrania na co dzien? Meble do pokoju? Rower, komputer i
              tysiace innych rzeczy?

              Nazely przekalkulowac wszystkie ponoszone do tej pory koszty- udzial
              w oplatach , w mieszkaniu, wakacjach , ubraniach, jedzeniu, zajecia
              dodatkowe, opieka i tysiace innych rzeczy na ktore sie normalnie nie
              zwraca uwagi i obstawiam ze kazdy sie zdziwi jak duzo sie wydaje na
              dzieci.

              I fakt ze mr. tatus sie zdenerwowal nie ma oznaczac ze dziecko ,
              ktore do tej pory jezdzilo co sezon na nartach bo to jego hobby,
              ubrane w odpowiednie paroprzepuszczale, wodoodporne ubrania ma
              spedzac ferie przed telewizorem bo jego zakupione w lumpeksie
              ortalionowe ciuszki nasiakaja woda po godzinie jezdzenia tylkiem po
              sniegu.

              Po prostu spokoj, logika i czysta kalkulacja.
            • aga.as1 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 00:06
              nie każdy ma babcię, która zajmie się dzieckiem. Koszt prywatnego
              żłobka (o przyjęciu do innego nie ma co marzyć) to 1500,-, do tego
              wpisowe 1200,-, do tego piżamki, koszulki i nowe ubranka to kolejne
              kilkaset złotych (o ile po domu dziecko może sobie biegać w byle
              czym to w żłobku/przedszkolu będzie wytykane palcami przez inne
              dzieci), jeżeli dziecko ma być dowożone do żłobka to należy doliczyć
              kolejne 300,-... to tylko przedszkole lub żłobek... w domu też
              trzeba utrzymać dziecko, od czasu do czasu gdzieś zabrać na urlop,
              kupić zabawkę itp itd... niestety pieniądze idą jak woda... jeżeli
              ktoś żył na wyższym poziomu powiedzmy od przeciętnego to nie będzie
              miał problemu z wydaniem 5000,- miesięcznie na dziecko... tak
              uważam...
              • alika77 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 05:59
                > do tego piżamki, koszulki i nowe ubranka to kolejne
                > kilkaset złotych (o ile po domu dziecko może sobie biegać w byle
                > czym to w żłobku/przedszkolu będzie wytykane palcami przez inne
                > dzieci)

                no bez przesady, jakos nie widze mojej dwulatki, zeby wytykala
                palcami inne dzieci, z jakiegokolwiek powodu, a juz na pewno nie z
                powodu ubrania. chcesz markowe ciuchy kupowac dziecku do zlobka? bo
                ja bym ubrala po prostu wygodnie i czysto. polowa ubranek (a moze i
                wiecej) mojego dziecka pochodzi z lumpeksow, gdzie za grosze mozna
                wyszperac ubranka prawie jak nowe. nie chodzi w nich do zlobka, bo
                nie chodzi do niego w ogole, ale chodzi w nich na dwor, do znajomych
                dzieci, na zajecia muzyczne, na gimnastyke... i jakos zadne dziecko
                palcami jej dotychczas nie wytknelo. nie popadajmy w paranoje...
                • mama_ameleczki Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 09:02
                  alika77 napisała:

                  > > do tego piżamki, koszulki i nowe ubranka to kolejne
                  > > kilkaset złotych (o ile po domu dziecko może sobie biegać w byle
                  > > czym to w żłobku/przedszkolu będzie wytykane palcami przez inne
                  > > dzieci)
                  >
                  > no bez przesady, jakos nie widze mojej dwulatki, zeby wytykala
                  > palcami inne dzieci, z jakiegokolwiek powodu, a juz na pewno nie z
                  > powodu ubrania. chcesz markowe ciuchy kupowac dziecku do zlobka?
                  bo
                  > ja bym ubrala po prostu wygodnie i czysto. polowa ubranek (a moze
                  i
                  > wiecej) mojego dziecka pochodzi z lumpeksow, gdzie za grosze mozna
                  > wyszperac ubranka prawie jak nowe. nie chodzi w nich do zlobka, bo
                  > nie chodzi do niego w ogole, ale chodzi w nich na dwor, do
                  znajomych
                  > dzieci, na zajecia muzyczne, na gimnastyke... i jakos zadne
                  dziecko
                  > palcami jej dotychczas nie wytknelo. nie popadajmy w paranoje...


                  skoro jej dziecko chodzi do zlobka za ktore sie placi 1200 zl
                  miesiecznie, to napewno obowiazuje tam jakis poziom i watpie czy
                  dzieci tam uiebrane sa w lumpeksach. ja nie wiem czemu tak ciezko
                  wam zrozumiec ze ludzie zyja na roznych poziomach i ich dzie tez.
                  inaczej zyjaa dzieci rodzicow ktorzy zarabiaja 800zl a inaczej tych
                  ktorzy zarabiaja 20 tys, czy to takie dziwne?
                  • alika77 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 15:28
                    > skoro jej dziecko chodzi do zlobka za ktore sie placi 1200 zl
                    > miesiecznie, to napewno obowiazuje tam jakis poziom i watpie czy
                    > dzieci tam uiebrane sa w lumpeksach. ja nie wiem czemu tak ciezko
                    > wam zrozumiec ze ludzie zyja na roznych poziomach i ich dzie tez.
                    > inaczej zyjaa dzieci rodzicow ktorzy zarabiaja 800zl a inaczej
                    tych
                    > ktorzy zarabiaja 20 tys, czy to takie dziwne?

                    Ok, nie zalapalas o co mi chodzi, wiec wyjasnie. Mnie osobiscie, ze
                    tak powiem, wali na jakim poziomie kto zyje. Zdaje sobie sprawe, ze
                    ludzie zyja na roznych poziomach - moj brat na duzo lepszym niz ja,
                    ja na duzo lepszym niz kolezanka. Tak jest urzadzony swiat i ok. Ja
                    poki co mam sie jeszcze calkiem niezle i to, ze kupuje w lumpeksach
                    ubranka dla corki wynika z mojego widzimisie, a nie z koniecznosci.
                    I uwazam, ze powinno sie starac o duze alimenty, jesli jest to
                    mozliwe, chociazby po to, zeby dac dziecku komfort, ze wystarczy na
                    czwartego w tygodniu loda i zeby nie trzeba bylo zyc tylko od-do.
                    W moim poprzednim poscie chodzilo mi o to, ze 2-latek nie jest w
                    stanie wytknac kogos palcem z powodu ubrania. Nawet jesli ma nie
                    wiem jak snobistycznych rodzicow, dla ktorych najwazniejsze jest to,
                    w co sie kto ubiera, to te niuanse zalapie dopiero najwczesniej za
                    dwa lata. Znam wiele dwulatkow (takie rozkapryszone z bogatych
                    rodzin rowniez) i jeszcze nie spotkalam zadnego, zeby wysmiewal inne
                    dziecko z powodu ubrania.
                    Powtorze - uwazam, ze jesli jest mozliwosc zycia na lepszym poziomie
                    to jak najbardziej, ale moze niekoniecznie przerzucajmy na dzieci
                    jakies chore ambicje i intencji i nie leczmy swoich kompleksow ich
                    kosztem.
                    • mama_ameleczki Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 07.07.08, 09:28
                      alika77 napisała:

                      > > >
                      > Ok, nie zalapalas o co mi chodzi, wiec wyjasnie. Mnie osobiscie,
                      ze
                      > tak powiem, wali na jakim poziomie kto zyje. Zdaje sobie sprawe,
                      ze
                      > ludzie zyja na roznych poziomach - moj brat na duzo lepszym niz
                      ja,
                      > ja na duzo lepszym niz kolezanka. Tak jest urzadzony swiat i ok.
                      Ja
                      > poki co mam sie jeszcze calkiem niezle i to, ze kupuje w
                      lumpeksach
                      > ubranka dla corki wynika z mojego widzimisie, a nie z
                      koniecznosci.
                      > I uwazam, ze powinno sie starac o duze alimenty, jesli jest to
                      > mozliwe, chociazby po to, zeby dac dziecku komfort, ze wystarczy
                      na
                      > czwartego w tygodniu loda i zeby nie trzeba bylo zyc tylko od-do.
                      > W moim poprzednim poscie chodzilo mi o to, ze 2-latek nie jest w
                      > stanie wytknac kogos palcem z powodu ubrania. Nawet jesli ma nie
                      > wiem jak snobistycznych rodzicow, dla ktorych najwazniejsze jest
                      to,
                      > w co sie kto ubiera, to te niuanse zalapie dopiero najwczesniej za
                      > dwa lata. Znam wiele dwulatkow (takie rozkapryszone z bogatych
                      > rodzin rowniez) i jeszcze nie spotkalam zadnego, zeby wysmiewal
                      inne
                      > dziecko z powodu ubrania.
                      > Powtorze - uwazam, ze jesli jest mozliwosc zycia na lepszym
                      poziomie
                      > to jak najbardziej, ale moze niekoniecznie przerzucajmy na dzieci
                      > jakies chore ambicje i intencji i nie leczmy swoich kompleksow ich
                      > kosztem.



                      chyba ty nie zalapalas o co mi chodzi. oczywiscie z dwulatki nie
                      znaja sie jeszcze na markowych ciuchach( co niedlugo sie zmieni bo 4
                      lub 5 latki juz tak, sczegolnie dziewczynki), ale zanaja sie ich
                      rodzice aa dzici powtarzaja jak malpki to co slysza w domu i jak sa
                      wychowane. myslisz ze dzieciom przszkadzaja, np grubaski, czy dzieci
                      z rozbitych rodzin? ze znaja sie o co w tym tak naprawde chodzi i
                      dlaczego je obrazaja i po co? oczywiscie ze nie wylko powtarzaja
                      zacjowania i slowa swoich rodzicow.
                • agus-ka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 13:50
                  a jak ktoś nie lubi łazic po lupkach i nigdy tego nie robił, bo
                  wystarczalo mu pieniędzy, to co nagle ma się dostosować. Mowa jest o
                  5000 alimentów, a nie 300 zł.
                  To może niech tatuś chodzi po szmateksach i wyszukuje te ładne
                  ciuszki, ja wole iść na plac zabaw, a ubrania kupowac tam gdzie mi
                  wygodnie.
                  • alika77 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 15:38
                    hahaha, dobre... smile wiem, ze wiekszosc ludzi w Polsce ma problemy z
                    rozumieniem tekstu czytanego wiec powtorze: ja chodze bo lubie. stac
                    mnie, zeby nie chodzic, ale skoro lubie i nie mam kompleksow ze to
                    nie od Diora to czemu nie. moja corka siedzi sobie w sekcji
                    dzieciecej, przez pol h bawi sie zabawkami, ktore tam sa, az w koncu
                    wybiera sobie jakas pacynke za $2, ktore uwielbia i jest
                    przeszczesliwa. nikomu nie nakazuje i nie zmuszam, dzieki Bogu kazdy
                    ma wolna wole. Tatus mojego dziecka nie chodzi po szmateksach czy
                    jak to Ty nazywasz i nie wyszukuje jej ubranek. Ja to robie, razem z
                    nia. I wyobraz sobie, ze mam jeszcze czas isc z nia na plac zabaw,
                    na zajecia z muzyki, na gimnastyke, na wspolne rysosowanie,
                    wyglupianie sie i na wiele innych rzeczy.
                    I widac nie dosc jasne jest, ze mi nie chodzi o to, zeby dziecko z
                    mercedesa przesiadlo sie do malucha - jak zylo na dobrym poziomie
                    nie widze powodu, zeby mialo zyc na gorszym tylko dlatego, ze mama z
                    tata sie juz nie lubia. ale moze troche wiecej dystansu do
                    materialnych spraw...?
                    • agus-ka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 20:37
                      jak lubisz to sobie chodź, mnie osobiście nie bawi ten rodzaj
                      zakupów. Mam do tego prawo, prawda? Wkurzyłabym się tylko gdybym
                      nagle miała "nakazane" przez tatusia, zeby ubierać dziecko w
                      lumpeksach, bo on chce miec wiecej kasy na Karaiby.
                      Gdyby mnie sytuacja zmusila to ok, ale nie zmusza, a tym bardziej
                      nie zmusza tych co dostają hipotetyczne 5000 alimentów.
                      • alika77 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 07.07.08, 03:17
                        Ale o czym ty mowisz dziewczyno? Ja o gruszce, Ty o pietruszce.
                        Dziwne, ze inne dziewczyny zalapaly, o co mi chodzilo, a Ty nie...
                        Nikt Ci nie mowi, gdzie, w co i za ile masz ubierac dziecko i w
                        ogole co masz z nim robic. Twoj cyrk, Twoje maply. Napisze
                        drukowanymi, to moze zrozumiesz: NIE MA DWULETNICH DZIECI
                        WYTYKAJACYCH SIE PALCAMI, WIEC ARGUMENT, ZE MUSI BYC LADNIE UBRANE
                        DO ZLOBKA BO INNE BEDA JE POKAZYWAC PALCAMI JEST TOTALNIE BEZ SENSU.
                        Moze mamy tych dzieci beda je wytykac palcami, ALE NIE DWULATEK!
                        • agus-ka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 07.07.08, 08:26
                          no własnie, Ty cały czas o tej pietruszce i nie czytasz do czego ja
                          się ustosunkowałam. Dla mnie to absurd, zeby 2-latki wytykały się
                          palcami za stroje i nie ma tu co komentować.
                          Ja cały czas piszę Ci o lumpeksach, ale jak widac okreslenie "czytac
                          ze zrozumieniam" znasz tylko z wypowiedzi innych.
                    • mama_ameleczki Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 07.07.08, 09:32
                      alika77 napisała:

                      > hahaha, dobre... smile wiem, ze wiekszosc ludzi w Polsce ma problemy
                      z
                      > rozumieniem tekstu czytanego wiec powtorze: ja chodze bo lubie.
                      stac
                      > mnie, zeby nie chodzic, ale skoro lubie i nie mam kompleksow ze to
                      > nie od Diora to czemu nie. moja corka siedzi sobie w sekcji
                      > dzieciecej, przez pol h bawi sie zabawkami, ktore tam sa, az w
                      koncu
                      > wybiera sobie jakas pacynke za $2, ktore uwielbia i jest
                      > przeszczesliwa.


                      wszytscy juz wiemy ze lubisz i bardzo dobrze to rozumiemy. w takim
                      razie twojej wywody sa nie na temat bo temat postu jet o alimenty
                      adla dzieci utorki a nie dla twoich. skoro nikogo nie zmuszasz do
                      biegania po lumapach, jesli ona tego nie lubi, a ojciec jej dzici
                      zarabia wtstarczajaco to zmien juz temat, ok?
                      • alika77 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 07.07.08, 16:48
                        poddaje sie... myslalam, ze forum to miejsce, gdzie sie dyskutuje i
                        wymienia poglady, ale okazuje sie, ze to miejsce, gdzie sie tylko
                        krytykuje kazdego, kto ma inne zdanie i gdzie nalezy tylko
                        przytakiwac wszystkim naokolo. a szkoda sad zaczynam rozumiec
                        dlaczego tyle zwiazkow sie rozpada...
                        • mama_ameleczki Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 07.07.08, 19:09
                          alika77 napisała:

                          > poddaje sie... myslalam, ze forum to miejsce, gdzie sie dyskutuje
                          i
                          > wymienia poglady, ale okazuje sie, ze to miejsce, gdzie sie tylko
                          > krytykuje kazdego, kto ma inne zdanie i gdzie nalezy tylko
                          > przytakiwac wszystkim naokolo. a szkoda sad zaczynam rozumiec
                          > dlaczego tyle zwiazkow sie rozpada...


                          rozumiem ze tylko ty masz prawo do tego swojego zdnia... wink np ja
                          juz nIE?
                          • alika77 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 07.07.08, 20:14
                            pewnie, ze masz. kazdy ma. tylko dlaczego nie mozna rozmawiac i
                            wymieniac sie pogladami z szacunkiem i w przyjaznej atmosferze?
                            dlaczego musi byc udowadnianie za wszelka cene, ze to ja mam racje,
                            a inni juz nie, dlaczego musi byc rzucanie epitetami, bo jak ktos ma
                            inne zdanie i nie daje sie przekonac to juz gorszy, glupi i w ogole
                            na stos z nim? juz nie mowie tylko tym watku i odnosnie do mnie, ale
                            o calym forum. przykre...
      • ania313 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 06.07.08, 00:23
        A ja uważam, że te 4 tys., które chciałabyś na dwoje dzieci otrzymać to
        bezpieczna kwota.
        Przynajmniej mogłabyś bezstresowo planować wakacje z dziećmi, jakieś wyjazdy
        weekendowe, zabierać dzieci na wycieczki (gosp.agroturystyczne, fokarium,morze,
        góry etc...)
        Ja wydaję w tygodniu na jakieś kulki, trampoliny place zabaw, oczywiście jak
        wracam z pracy to czasem jak prosi i wyprosi mamę smile
        Ja chętnie z nią wychodzę się pobawić, Mała uwielbia skakanie, trampoliny, a
        takie sprawy to średnio 7-10 zł za góra 10 minut, jakieś zjeżdżanie kolejne 7 zł
        za 10 min, lody, soczek itd... mamy przecież lato smile i basen też kosztuje.
        Ja uważam, że jest wiele drobnych przyjemności dla dziecka, które niestety
        kosztują i nie pochodzą od Diora wink

        Moja 3 latka zaczęła przedszkole w zeszłym roku, wiec już opiekunka "niby"
        odpadła, ALE były większe koszta - przedszkole czy chodzi czy nie, wiadomo takie
        początki to i chorowała więc opiekunka nadal sporo kosztowała, jeszcze wizyty
        lekarskie, lekarstwa, strasznie dużo to kosztowało, aż się obawiałam czy dam
        radę. Ex płaci 400.
        Córcia jednak nie chciała zrezygnować z przedszkola, więc koszty podwójne , ale
        warto było.

        Naprawdę w takiej codzienności, zupełnie zwykłej jest na co wydać pieniądze, jak
        jest z czego, więc postaraj się smile
        • zuza145 FIONO 06.07.08, 09:23
          mój mąz podobne zarobki- dostałam na dwoje dzieci 4 tysiące.
          Uzasadnienie- czyli wyliczenie było bardzo dokładne i szczegółowe-
          dostałam w drugiej instancji- 3 panów sędziów przyznało mi rację.
          • zjawa1 Re: FIONO 06.07.08, 13:21
            Krew mnie zalewa, jak czytam tego typu watki! Nie wstydzisz sie
            pytac na forum, ile mozna wydoic, od tatusia biologicznego dzieci?
            Kobieto, Ty sama najlepiej wiesz ile kossztuje Cie utrzymanie
            dziecka! No chyba, ze do alimentow na dziecko wliczasz swoje
            indywidualne potrzeby. Powtarzam, nie liczy sie to, czy twoj były
            zarabia 20 tys. czy 40. Tylko to, ile wydajesz na dzieci, a nie na
            siebie i swoje wygody. Po za tym, obowiazek utrzymywania dziecka
            spoczywa na obojgu rodzicach!!! ...Ja wyliczyłam dokladnie koszty
            utrzymania mojej 6 miesiecznej corki i suma jaka mi wyszła to ok
            1400 zł miesiecznie. Wliczyłam w to: Koszty mieszkaniowe, leki,
            jedzenie, srodki czystosci, zabawki, pomoc medyczna, ubranka itp. I
            jesli chodzi o te ostatnie, to kupuje nowe. Bo niby dlaczego mam
            robic zakupy w sklepach z uzywana odzieza, skoro tatusia stac na to,
            kupowac sobie firmowe koszulki za ok 300 zł?
            • zuza145 Re: FIONO 06.07.08, 13:33
              no nie wiem- jak pisała- dokładnie skalkulowałam potrzeby dzieci.
              Na wysokośc takiej kwoty wpływa: dotychczasowe zycie ( zajęcia
              dodatkowe na przykład) i cała masa różności.Mam dwójkę uczących się
              dzieci, wiem co to przesada- a i tak musiałam zrezygnować z części
              zajęć- jakie kiedyś były dla dzieci dostępne- cóż- taka sytuacja.
              Dlatego potwierdzxam- po pierwsze- skalkulowanie potrzeb- bardzo
              dokładne.
              Zjawo- ty sie nie denerwuj-może i jestem naiwna- ale liczyć umiem.
              Autorka wątku chyba też- i teraz wie- że na początek należy policzyć
              dokładnie oraz realistycznie- bo jak można wywnioskować z innych
              postów- to w sądzie za friko raczej nic nie dają- trzeba udowodnić.
              A zdolności zarobkowe zobligowanego do płacenia też mają wpływ.
              Rozumiem że zwracasz uwagę właśnie na kolejnośc oraz następstwo
              czynności jakie należy wykonać.
              I jeśli taK- TO PODPISUJĘ SIE POD TYM- KOLEJNOŚC POWINNA BYĆ
              PRAWIDŁOWA- BO INACZEJ JEST TO...."NIEHALO".
            • mama_ameleczki Re: FIONO 07.07.08, 09:36
              zjawa1 napisała:

              > Krew mnie zalewa, jak czytam tego typu watki! Nie wstydzisz sie
              > pytac na forum, ile mozna wydoic, od tatusia biologicznego dzieci?
              > Kobieto, Ty sama najlepiej wiesz ile kossztuje Cie utrzymanie
              > dziecka! No chyba, ze do alimentow na dziecko wliczasz swoje
              > indywidualne potrzeby. Powtarzam, nie liczy sie to, czy twoj były
              > zarabia 20 tys. czy 40. Tylko to, ile wydajesz na dzieci, a nie na
              > siebie i swoje wygody. Po za tym, obowiazek utrzymywania dziecka
              > spoczywa na obojgu rodzicach!!! ...Ja wyliczyłam dokladnie koszty
              > utrzymania mojej 6 miesiecznej corki i suma jaka mi wyszła to ok
              > 1400 zł miesiecznie. Wliczyłam w to: Koszty mieszkaniowe, leki,
              > jedzenie, srodki czystosci, zabawki, pomoc medyczna, ubranka itp.
              I
              > jesli chodzi o te ostatnie, to kupuje nowe. Bo niby dlaczego mam
              > robic zakupy w sklepach z uzywana odzieza, skoro tatusia stac na
              to,
              > kupowac sobie firmowe koszulki za ok 300 zł?


              bez komentarza
    • ania313 Re: mama-ameleczki 07.07.08, 21:51
      A ja uważam, że warto starać się o możliwie wysoką kwotę.

      Zawsze marzyłam odkładać dla córeczki co m-c pieniądze, o polisie dla niej, coś
      w kapitale na przyszłość, bo jak mnie zabraknie a tata zapomni... różnie to w
      życiu bywa.

      Marzę i działam, ale akurat sama muszę na te oszczędności pracować.
      Mam tylko 400 zł od ex.To nawet nie połowa na opiekunkę...

      Fiono, zrób wszystko co możliwe z uwzględnieniem rad o kalkulacjach wydatków
      tych obecnych i planowanych, bo nie udowodnisz ze teraz wydajesz 4000 jak ich
      nie dostajesz i nie masz. Zrób co możesz dla dziecka, przecież jako matka nie
      wydasz tego na swoje ciuchy i przyjemności, co najwyżej zaoszczędzisz dla
      Dziecka na jego przyszłość. Chyba, że tata opłaca dla Dziecka polisę lub odkłada
      na konto Dziecka, to byłoby z jego strony naprawdę extra. Dziecko miałoby
      większe możliwości później. Teraz tata zarabia, ale czy za 5 lat też tak będzie,
      ciężko powiedzieć. Los się często odwraca i nie każdy o tym pomyśli zanim z
      lekką ręką wyda to co zarobi przez m-c.

      Ale "nagadałam". Koniec.
    • iberka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 16.07.08, 10:20
      ja nie niemowlaka miałam wydawać max 700 pln,bo 900 udokumentowane
      to już było dla sądu za duzo smile. Czyli dostałam 350 PLN kilka lat
      temu i nie mogę dostać więcej,bo dawca nasienia jest zmęczony
      życiem ;P i pracą, hahaha. Szkoda tylko,że nawet tych 350 nie
      dostajemysmile
      MOja koleżanka ma 4 tyś alimentów na 2 dzieci (czyli po 2tyś
      własnie) i 1 tyś na siebie. dzieci są w wieku 16 i 13 lat, a tata ma
      na utrzymaniu jeszcze 2 małych z drugiego związku. I tutaj jest mi
      żal tego taty..tak tak, bo widzę na co te alimenty idą a jak trzeba
      jakieś konkretnzakupy typu buty, wycieczka klasowa etc to i tam
      wysyłane są dzieciaki po kasę do taty. No ale różne sa mamy
      Przede wszystkim , jak pisały dziewczyny, zrób zestawienie kosztów
      utrzymania wliczając także odpowiednią część rachunków.

      Powodzenia
      Iza
    • aga240973 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 23.07.08, 14:38
      Większość z samotnych mam uważa,że te przysłowiowe 300 zł to śmieszna kwota. Ja
      nie mam takiego zdania i powiem wam dlaczego. Jestem mężatką z trójką dzieci i
      naprawdę nie pomyślałabym,że jednemu dziecku potrzeba aż tyle rzeczy,wyliczanie
      opłat za basen czy inne dodatki wydaje mi się przesadą. Moje dzieci na basen nie
      chodzą bo mnie nie stać na takie wydatki i żyją. Można się bez tego obyć,w tym
      roku poraz pierwszy od 10 lat jedziemy nad morze na całe 3 dni,bo na więcej nas
      nie stać. Do lekarzy też nie trzeba chodzić prywatnie... Sorry,ale uważam,że
      wiele rodzin jest w takiej sytuacji jak moja i radzimy sobie nieźle. Wydaje mi
      się wobec tego,że spora grupa samotnych mam zwyczajnie przegina. Dajcie mi te
      300 zł na dziecko,będę szczęśliwa.Moje dzieci wychowały się na tanich pieluchach
      i dobrze...
      • zuza145 Ago 23.07.08, 14:58
        moje też na tanich tetrach a dopiero potem na tych bajeranckich- bo
        było nas stać.
        Wyjechać- mieliśmy w zwyczaju 3 razy do roku- łącznie z 2 tygodniami
        jazdy na nartach- wybacz- rozumiem co piszesz- ale moją wówczas
        rodzinke - stać było spokojnie.
        Więc nie bardzo rozumiem z czego to akurat 9 poza zdrowiem swoim
        oraz dzieci) mam się cieszyć.
        Poziom życia dzieci został obniżony- a skoro ojciec swojego nie
        bardzo obiżyć chce- a wręcz przeciwnie
      • derena33 nastepna zwolenniczka ubostwa.. 23.07.08, 15:15
        Wlasciwie po co pieniadze na dzieci? Przeciez mozna i po
        smietnikach szukac, a jeszcze lepiej dzieci wyslac by nazbieraly
        surowcow wtornych i zarobily na siebie.

        Zawsze jakos sie zyje, nawet gdy sie ma 100 zlotych na osobe w domu,
        ale nie jest to optymalne rozwiazanie, ktorym nalezy sie przechwalac.

        A dzieci z rozbitych domow maja prawo do zycia na takim samym
        poziomie na jakim zyja ich rodzice i tyle.
            • aga240973 Re: a wogóle to czy mogę spytać 24.07.08, 09:59
              Pragnę poinformować koleżanki,iż mam wyższe wykształcenie filologicznie i co za
              tym idzie znam co najmniej jeden j.obcy,więc w zwyczajnej rodzinie też można
              zdobyć wykształcenie,nie potrzeba robić żadnych szczegółowych wyliczeń do sądu
              rodzinnego,a moja córka chodzi na angielski,jak się chce to można,wnerwiają mnie
              tylko te wymysły niektórych formułowiczek,co by tu jeszcze dodać do spisu rzeczy
              niezbędnych żeby tylko oskubać faceta.
                  • derena33 Re: Czuje nosem druga żonke:-) 24.07.08, 10:53
                    Tu wiele jest kobiet ktore nie zamierzaly tego zmieniacsmileA jednak...

                    Tak wiec moja mila pogadamy o alimentach i wydatkach na dzieci, jak
                    przejdziesz z teoretyzowania do praktykowania, czego Ci naprawde nie
                    zycze.
                    Acha moj syn tez uczyl sie jezykow obcych poza szkola, chodzil na
                    platne zajecia sportowe, a nawet o zgrozo! jezdzil na obozy
                    zagraniczne na poludnie Europy latem, a zima w czasie ferii
                    szkolnych, uprawial narciarstwo na lodowcach. I w wiekszej czesci
                    fundowal mu to DOBROWOLNIE tato, ktory dobrze zarabial.

                    Mimo to wyrosl na milego mlodego mezczyznesmile
              • zuza145 Re: a wogóle to czy mogę spytać 24.07.08, 10:35
                bardzo się cieszę.

                Mnie akurat wnerwiają opinie- nie skierowane do konkretnej osoby
                tylko puszczone w eter- z których wynika że ocena czy puszcza się ze
                złości w skarpektach czy też, bierzę się z fakltu oceny wyskokości
                otrzymywanych alimenmtów a nie z faktycznych potrzeb rodziny.
                Oraz z innych składowych sposobu obliczania zobowiązań
                aliemtacyjnych.
                Uważam za totalnie niehalo takowe postępowanie- bo jestem uczciwa a
                fakt że konsekwentna i umiałam udowodnić- nie oznacza że dodałam do
                tak zwanego spisu coś co stanowi totalną głupotę i jest dowodem
                mojej nieuczciwości- bo nie wprost- ale rzucono pewną teorią której
                nie mam zamiaru tolerować.
                Podtrzymuję to co napisałam- moją rodzinę było stać- obecnie należy
                nazwać to inaczej- rodziców nadal stać.
                Fakt osobnego zamieszkiwania robi żadną róźnicę.
                I to pragę ogłosić.
                a tego nie rozumiesz moim zdaniem- czyli wniosek- obie romzwiamy w
                chwili obecnej o różnych aspektach sprawy.

      • agus-ka Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 28.07.08, 13:55
        >w tym roku poraz pierwszy od 10 lat jedziemy nad morze na całe 3 dni

        a po co jedziecie? Pprzecież przez 10 lat nie jeździliście to i
        teraz nie musicie, prawda?

        >bo na więcej nas nie stać.

        ach, bo na wiecej was nie stać? No widzisz, a cześć z nas za czasów
        małżeństwa było stać nawet na 2 razy po 2 tyg. Rozumiesz wreszcie?
        Dzieci są wspólne i obydwoje rodzice odpowiadają za nie, a dzieci
        mają prawo żyć na takim poziomie jak jego rodzice.

        >Dajcie mi te 300 zł,będę szczęśliwa

        czyli jesteś pod ochroną Panstwa i dostajesz różnego rodzaju
        zasiłki. Czego jeszcze chcesz? Może po prostu poszukaj sobie pracy
        albo opodatkuj caly dochod i przestań zerowac na tych co uczciwie
        pracują.


        Rany, nastepna zwolenniczka: ja nie mam to i Ty nie musisz
        • aga240973 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 31.07.08, 22:26
          Jestem momentami zbulwersowana tym,jak niektóre samodzielne mamy potrafią być
          niemiłe dla innych.Byłam z moją rodziną na trzydniowych wakacjach nad morzem i
          było rewelacyjnie i o dziwo spotkałam tam wiele takich rodzin... Wcale nie
          trzeba wybierać się do egzotycznych krajów,aby spędzić miło czas. I absolutnie
          nie czuję się gorsza z tego powodu,że nie stać mnie na zagraniczny wyjazd.
          Szczęśliwym i zadowolonym można być wszędzie.
          • dynema Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 31.07.08, 23:43
            Tylko, ze nie rozumiem i pewnie inni tez, dlaczego w momencie
            rozstania, dziecko , którego koszt utrzymania wynosil grube tysiace
            PLN ma byc z dnia na dzien utrzymywane za 400 PLN?

            Ja trzydniowego wyjazdu nie traktuje w charakterze wakacji, wiec
            dlaczego w chwili rozstania moje dziecko z 3 tygodni wojazy letnich
            + 3 wyjazdy zimowe ma przeskoczyc na 1 weekend pod namiotem raz na
            kilka lat?

            To ze Ty jestes biedna, nie oznacza ze inni sa. Brakuje Ci
            zrozumienia dla punktu widzenia innych ludzi.
          • natasza39 Nie bylwersuj się aga bo tak powinno być! 01.08.08, 12:06
            Dziecko nie powinno odczuć tego, że rodzice się rozchodzą i nie
            powinna mu spaść przez to stopa zyciowa, ale to działa w dwie strony!
            A zatem jak do tej pory chodziło w markowych ciuchach, jeżdziło na
            wakacje w ciepłe kraje, uczęszczało do prywatnej szkoły, to nie
            powinno nagle zacząć być ubierane w szmateksach, jechać na wakacje z
            kolonią TPD do Pcimia Dolnego i zacząć chodzić do osiedlowego
            publicznego gimnazjum, gdzie nauczyciele boją się uczniów-bandziorów.

            Z drugiej strony jak rodzina żyła do tej pory skromnie nie widzę
            powodu, dlaczego nagle dzieci dopiero po rozwodzie rozwijają pasję
            typu hippika i gra na flecie, nie mogą już chodzić w zwykłych
            ciuchach tylko koniecznie w markowych i nagle dotychczasowa szkoła
            jest beee i koniecznie musi kształcić się u Jezuitówsmile

            To że Ty żyjesz skromnie bynajmniej nie powinno być ani powodem
            Twojego wstydu, ale również nie jest powodem do jakiejś dumy
            ponieważ Ty sobie radzisz i jesteś szczęśliwa.
            Czas, w którym wszyscy mieliśmy takie same żołądki minął.

            Ad rem
            W przypadku gdy ojciec zarabia 20 tys/mc, alimenty na poziomie 4-5
            tys na dwójkę dzieci wydają się rozsądną kwotą.
            Proporcjonalnie rzcz biorąc ojciec który zarabia ok 2 tys na miesiąc
            raczej więcej niż 400-500 zł ma alimentów na dwójkę dzieci
            zasądzone, więc ktoś kto zarabia 20 tys z głodu nie zdechnie jak na
            własne dzieci 1/4 zarobków przeznaczy.

            ---------------------------------------------------------------------
            Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
            jest z głupcami.
      • maminka-2 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 29.07.08, 21:50
        aga240973 napisała:

        > Większość z samotnych mam uważa,że te przysłowiowe 300 zł to śmieszna kwota. Ja
        > nie mam takiego zdania i powiem wam dlaczego. Jestem mężatką z trójką dzieci i
        > naprawdę nie pomyślałabym,że jednemu dziecku potrzeba aż tyle rzeczy,wyliczanie
        > opłat za basen czy inne dodatki wydaje mi się przesadą. Moje dzieci na basen ni
        > e
        > chodzą bo mnie nie stać na takie wydatki i żyją. Można się bez tego obyć,w tym
        > roku poraz pierwszy od 10 lat jedziemy nad morze na całe 3 dni,bo na więcej nas
        > nie stać. Do lekarzy też nie trzeba chodzić prywatnie... Sorry,ale uważam,że
        > wiele rodzin jest w takiej sytuacji jak moja i radzimy sobie nieźle. Wydaje mi
        > się wobec tego,że spora grupa samotnych mam zwyczajnie przegina. Dajcie mi te
        > 300 zł na dziecko,będę szczęśliwa.Moje dzieci wychowały się na tanich pieluchac
        > h
        > i dobrze...

        wcale nie dobrze. zadowalasz się byle czym i nie wiedzieć czemu uważasz, że i
        inni powinni żyć byle jak... to takie bardzo polskie, nieprawdaż? dla mnie suma
        5 tysięcy miesięcznie na dziecko wydaje sie śmiesznie mała, zakładając, że to ja
        zostałabym w razie rozwodu z dzieckiem. dlaczego moje dziecko miałoby mieć
        "tanie" pieluszki, dlaczego miałoby się leczyć w państwowej przychodni (sama u
        państwowego lekarza nie byłam ze dwadzieścia lat albo i lepiejbig_grin), dlaczego
        miałoby jechać nad szare i zimne polskie morze "na całe trzy dni", skoro może
        jechać - jak w tym roku - na sześć tygodni na kretę? bo ciebie nie stać????
        puknij się w głowę i zamiast jojczyć na forum weź się do roboty i pogoń męza, bo
        wyszłaś za lenia i nieudacznika, skoro tak kiepsko żyjecie, a raczej
        wegetujeciesmile)))


        czółko!
    • zuza145 łatanie braku umiejętności 23.07.08, 22:23
      odnośnie na przykład rozkładania namioty- Madziulec- mam namiot i
      działkę- cię naumiem jak to robić.
      Se odbijesz braki z młodości he.
      Możesz okazać brak reakcji- jestem poddenerwowana tematem- więc mało
      obiektywna jestem.
      • zuza145 Aurita i Madziulec 26.07.08, 00:07
        jeśli chcecie- to wam przystępnie pokaże ile wydaję na swoje
        dzieciaczki- syn 10 lat a córka 14.
        Ale nie teraz- jest mi źle oraz smutno- popykam więc bezmyslnie.
        a jak się wyśpię- to okaże swoje sposoby myślenia.
        Mebli to nie liczyłam- liczyłam jedzenie, szkołę, dodatkowe lekcje i
        zajęcia pozaszkone, leczenie ewentualne i środki czystości.
        Wakacji nie oraz ciuchów też nie- bo wnioskowałam o zabezpieczenie
        na poczet uzasadnionych potrzeb rodziny.
        Dostałam- na poczet alimentów.
        Dla dzieci.
        Dostałam po 2 tysiące- ale nie dostaję tyle- nawet tego co pierwsza
        instancja zadecydowała- nie otrzymuję.
        radzę- ale powiększam kredyty.
        Wahadłowo-bo łatam potrzeby nniezbędne.
        To jakby co- opisać mogę.
        Dajcie mi znać.
        • madziulec Re: Aurita i Madziulec 26.07.08, 09:21
          Zuza, NIGDZIE nie napisalam, ze np. 3000 jest za duzo na dziecko.
          Ale np. 5000 na niemowle uwazam, ze jest za duzo, bo nie odzwierciedla potrzeb
          dziecka. Po prostu.
          I niech nikt mi tu nei pisze o polisach, bo polisy nie sa potrzebami dziecka
          tylko .. moze jakims zabezpieczeniem, a moze nie, bo przyjdzie gorszy czas i
          tyle bedzie po polisach wink

          3000 na nastolatka (mlodszego) jest kwota wg mnie akurat - jest to kwota
          odpowiadajaca wg mnie mniej wiecej rzeczywistym kosztom utrzymania ZDROWEGO
          dziecka, ktore normalnie ma funkcjonowac.
          Tak wiec 3000, co oznacza mniej wiecej wg polskich sadow: 1500 matka, 1500
          ojciec. Nie, ze 3000 ojciec, bo wtedy 3000 tez matka wink A tu kazda chcialaby
          full wypas od ojca wink)

          Tak wiec Zuza nie musisz przedstawiac zestawien na co wydajesz, sama mam
          dziekco, wiem ile co kosztuje, znow wzrosly ceny wody, gazu itp.
          Rozumiem, ze niektorzy przestaja myc dzieci crying
          • aurita Re: Aurita i Madziulec 27.07.08, 23:24
            a ja uwazam ze zadna kwota za duza nie jest: jak sie ma kase to ma sie wieksze
            potrzeby. Pamietam jak bedac studentka dostawalam 3 tys FF stypendium i
            strasznie duzo jeszcze z tego oszczedzalam a w TV jakis Pan Dyrektor ubolewal
            nad tym ze dostaje 5 tys zasilku dla bezrobotnych a wczesniej zarabial z 20 tys
            i jak on bedzie teraz zyl.

            Wydalabym i 5 tys na niemowlaka smile a zapewniam Cie madziulec ze kwota 3 tys na
            nianie nie jest w Wwie utopijna

            PS moja wylicznka nie miala na celu obrazenia kogokolwiek, poprostu pomarzylam
            sobie co bym zrobila z taka kasa smile i poprawilo to mi humor smile

    • oli29178 Re: tata zarabia 20 tys zl!!!ile alimenty? 28.07.08, 13:01
      Uwazam, ze pojelas slusszna decyzje. Twoje dzieci powinny zyc
      podobnie jak ich ojciec. To on jest odpowiedzialny za ich utrzymanie
      i wydaje mi sie, ze jego zarobki pozwalaja na placenie takich
      alimentow. Ja zapytalabym o 6tys, zeby sad mial z czgo oscic, bo
      zzawsze tak robi. Nikt nie wyceni Twoich nieprtzespanych nocy, to
      Ty opiekujesz sie dziecmi kiedy nie spi w nocy i placza przy
      goraczce. Oczywiscie tego nie dasie wycenic ale czaasami nie moge
      uwierzyc, ze niektorzy tatsiowie ogranizaja sie do placenia minimum
      i kontrolowani matki na kazdym kroku i oczywiscie opiniowania
      wszystkich jej postanowien. Uwazam ze wysokosc alimentow powina bc
      zalezna od potrzeb dziecka ale rowniez od stausu finansowego i
      mozliwowsci rodzicow.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka