zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000tys!!!!

08.07.08, 08:45
Dziewczyny zabieram sie do złożenia kolejnego pozwu o podwyższenie
alimentów, córka w tym roku szkolnym idzie do 2 klasy do komuni jest
poważnie chora na AZS jej koszty utrzymania znacznie wzrosły i mam
wrażenie że one ciągle rosną więc po raz kolejny zrobiłam
wyliczenia, siedziałm wczoraj pół nocy nad tym i jakże sie zdziwiłam
gdy wyszło mi ponad 2000 tys miesięcznie, naprawdę niczego raczej
nie zawyżałam podliczyłam dosłownie wszystko,czy wam tez wychodzą aż
takie sumy na 8 latka?? czy ja może z czymś przesadziłam i lepiej
będziej jak pozaniżam niektóre sumy?Jak chcecie moge wam wypisac
tutaj wszystko tak dla jasności. pozdrawiam
    • nicol.lublin Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 08:48
      chyba 2 tys? nie wiem co cię tak zdziwiło? normalnie ci wyszło.
      • zuza145 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 09:00
        wyliczyłaś dokładnie- więc znaczy że tyle jest.
        • mozambique Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 11.07.08, 12:29
          dwa miliony złotych miesiecznie ????????????

          jestes lepsza niz Kulczyk -Lubomirska

          i jeszce masz czelnosc żądąc alimentów
          • megan26 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 11.07.08, 12:44
            2000000 tak się piszę dwa miliony, a tak dwa tysiące 2000. Zapraszam
            do szkoły.
            • chalsia Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 11.07.08, 12:59
              weżcie się puknijcie w głowy i przestańcie, wiadomo, że autorka
              wątku pisząc tytuł się machnęła - miało być dwa tysiące a wyszło
              jej dwa tysiące tysięcy.
    • megan26 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 09:00
      i tak na samą odzież rocznie wydaję5009 zł mała jest silnym
      alergikiem musi nosic rzeczy tylko z dobrej chypoalergicznej bawełny
      % 12 miesięcy wyszło417 zł,
      wyprawienie urodzin w domu około 100 zł rocznie % na 12 miesięcy
      =8.33
      urodziny dla koleżanek w klubie około 300 %12= 25 zł miesięcznie
      szkolne wyjścia kulturalne 20 zł
      składki szkolne 10 zł miesięcznie
      kieszonkowe 50 zł
      angielski 100zł
      taniec 50 zł
      art. gospodarstwa domowego 50 zł
      Żywnośc około 600 zł
      smakołyki dla córki( lizak, baton chrupki itp)koło 5 zł dziennie =
      150 zł
      witaminy 25 zł
      dodatkowe zabawki dydaktyczne( książki kolorowanki itp)30 zł
      wyjścia do kina teatru 30 zł
      ubezpieczenie w szkole(40 zł%12 miesięcy)=3.33
      leki w czasie choroby( około 200 zl rocznie)16.66 miesięcznie
      wyprawka do szkoły(około 706 zł)58 zł
      wakacje(1650zł)137.50
      ferie zimowe(1170) 97.50
      okazjonalne zakupy( prezent na urodziny imieniny mikołaja swieta itp
      około 300zł %12 miesięcy)=25 zl
      środki pielęgnacji skóry atopowej i leki około 222zł!!
      wizyta u fryzjera( 2 razy w roku= 60 zł%12 miesięcy)=5 zł
      oczywiście nie policzyłam komuni i kosztów z nia związanych. Co wy
      na to będę wdzięczna za odpowiedzi. pozdrawiam
      • agus-ka Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 09:07
        jak dla mnie ok. Jedyne do czego można by było sie przyczepić to
        urodziny w klubie i smakołyki. Pisze "mozna by" bo to zalezy od tego
        czy Was stac na takie wydatki.

        a 2000 mnie nie dziwi, mnie trochę mniej wychodzi, ale tez sporo.
        • megan26 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 09:13
          dokładnie zastanowię się co zrobic z tymi urodzinami myslę że
          napisze że wszystkie dzieci w kalasie takie organizuja i moje
          dziecko nie będzie gorsze sama nie wiem, napewno jeszcze nie
          dopisałam wyjśc latem na basen, urodzin koleżanek i kwot
          przeznaczonych na prazenty dla nich, zakupów typu jedzenie dla jej
          kochanego psa i zółwia, głupot typu gumkii spinki do włosów,
          niespodziewanych wydatków w szkole typu akcja zbieramy na kwiaty,
          nie wiem czy wpisałm komitet rodzicielski chociaż ten nie jest
          obowiązkowy itp, zawsze wyjdą jakieś dodatkowe wydatki. Pozatym
          wszystko wypisałam w tabelkach każdy rodzaj maści kremu każdy rodzaj
          ubrania i ich ilości itp.
          • megan26 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 09:15
            a jeszce nie wiem jak potraktować tą komunię wyszło mi około 3000
            tys nie będę jej wliczać do kosztów ogólnego utrzymania tylko
            przedstawie osobno dokładnie wyszczególnione.
            • zuza145 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 09:27
              wysłałam ci maila na pocztę
          • wawrzyniecpruski Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 16:36
            no z tymi urodzinami kolezanek córki i prezentami to juz
            przesadziłaś trochę....
            Zrezygnuj z umieszczania tego w spisie bo sie ośmieszysz w sądzie.
            Nie zawsze pazerność popłaca. Ojciec twojej córki nie ma obowiązku
            opłacanie jej koleżanek i przezentów dla obcych dzieci. tym
            bardziej, że zażadałaś kieszonkowego dla dziecka.
            Trochę umiaru kobieto...
            Zresztą obowiązek alimentacyjny spoczywa na OBOJGU rodziców.
            Mówi Ci to cos?
            • mokrasa Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 17:04
              SUPER POMYSŁ!!!!
              - dziecko nie powinna widywać sie z koleżankami, obchodzić swoich
              urodzin, musi odmawiać udziału w imorezach koleżanek - wychowanie
              odludka to mniejsze koszty w przyszłości
              - kieszonkowego nie dajemy dziecku nigdy!!!! - będzie miało własne
              pieniądze jak zacznie zarabiać - najlepeij zaraz po zawodówce po
              tatus będzie króko płacił alimety.
              Jeszcze jakieś złote pomysły???
              Przypominam ze jest to forum dla samodzielnych mam a nie fustratów,
              którzy myślą że za 400zł matka utrzyma i siebie i dziecko!!!
              • wawrzyniecpruski Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 00:50
                nienawiść do facetów tak wyżarła Ci mózg, że nie potrafisz nawet
                przeczytać ze zrozumieniem tego co napisałem. Ojciec nie ma
                obowiązku kupować prezentów koleżankom swojej córki. Swojej córce
                powinien. Powinien także partycypować w kosztach jej utrzymania. A
                nie w kosztach prezentów jej koleżanek. Jak jesteś taka dobrodupna
                to sama im kupuj.
                Kumnęłaś to teraz?
                • chalsia Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 01:31
                  Wawrzyniec, spadaj do swoich pieprzniętych kolegów z forum w strone
                  ojca.
                  To, że Twój sasiad za 2000 utrzymuje 3 osoby mnie do niczego nie
                  zobowiązuje. A w Afryce na ten przykład to i pewnie ze 200 zł na
                  miesiąc by wystarczyło.
                  Wsród większości moich znajomych koszty utrzymania dzieci (takich
                  małych też) są CO NAJMNIEJ na poziomie 2000 zł.
                  • chalsia Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 01:34
                    a co do prezentów na urodziny/imieniny koleżanek dziecka - jak byś
                    z mamusią swojego dziecka nadal tworzył rodzinę, to nawet byś o tym
                    nie mruknął (no może jedynie wpływałbyś na wybór owego prezentu) i
                    sam byś też wyposażał córkę/syna w prezenty urodzinowe dla kolegów.
                    Fakt rozwodu nic tu nie zmienia - to TEŻ jest koszt utrzymania
                    dziecka - a konkretnie związany z jego rozwokem spłecznym, za
                    który - jako rodzic - również jesteś idpowiedzialny. A nie tylko za
                    ciuchy i żarcie.
            • megan26 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 17:28
              tak mówi mi to tyle że alimentyktóre teraz od niego doastaje to 450
              zła aj na małą wydaję ponad 2000 tys miesięcznie nie licząc opłat
              mieszkaniowych.
              • nicol.lublin Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 19:50
                wystąp o tyle ile uważasz, sąd to przefiltruje i dostaniesz ile
                uznają. po co samemu opuszczać poprzeczkę? bo nie rozumiem.
              • wawrzyniecpruski Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 00:38
                wydajesz 2000 złotych miesiecznie na małe dziecko?
                To znaczy, że jesteś niegospodarna i rozrzutna. Za 2000 złotych moi
                sąsiedzi utrzymują trzyosobową rodzinę. Tylko facet pracuje.
                Czyli jakoś sie da....
                • demonii.larua Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 11:25
                  I co z tego, że Twoi sąsiedzi za tyle utrzymują swoją rodzinę, widocznie jacyś
                  mało zaradni skoro tylko tyle kasy mają. Moje na przykład dzieci nie muszą żyć
                  jakoś, Megan dziecko też nie musi - muszą żyć jak najlepiej, na tym samym
                  poziomie co rodzice (przynajmniej), a Tobie nic do tego ile kto na dzieci wydaje.
                  • mozambique Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 11.07.08, 12:33
                    ale sądowi bedzie do tego

                    i skoro megan jets tak samo lotna jak i ty to zostanei wysmiana
                    przez sedziego ze wlicza w alimenty preznety urodzinowe dla
                    kolezanek

                    i dostanei 150zł miesiecznie i bedzie mogał sobei szaleć ,
                    tramwajaem trzecią klasą
      • anetina Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 09:32
        ja bym się doczepiłą do prezentów - to ty kupujesz, a nie wchodzi to w koszt
        utrzymania dziecka
        tak mnie się wydaje
        tak samo z lekami - 200 zł na rok, nie jest mało? tym bardziej, ze pisałaś, ze
        dziecko ma problemy ze skóą
        • zuza145 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 11:54
          HM- ale to są koszty- ponoszone wydatki.
          A nie kwota jaką ojciec zapłaci.
          To chyba podobnie jak z np. wyjściami na imprezy do kolegów- średnio
          kilka razy w roku dziecko zostaje zaproszone i idzie- nie z gołą
          łapką tylko prezencikiem- więc czemu nie wliczyć w kwotę wydatków na
          dziecko?
          Przecież to służy rozwojowi dzieciaczka- uczy sztuki bycia i
          odnalezienia się w grupie rówieśników.

          Zaś kwota aliemtów nie jest tożsama z kosztami utrzymania- stanowi
          jakąś jej częśc.
          Takie jest moje zdanie.
          Co innego koszty utrzymania a co innego kwota alimentów.
      • attiya Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 09:52
        u znajomej, która ostatnio miała podwyższone alimenty - z racji
        tego, ze dziecko jest silnym alergikiem i wymaga stałego leczenianie
        policzono następujacych kosztów:
        słodycze (kochany tatuś powołał jakiegoś lekarza, który orzekł, że
        dla alergiczki słodycze w tym przyapdku moga być szkodliwe),
        zbyt częstych wyjść z moją znajomą(kino, teatr,a także własnie
        urodziny koleżanek)
        sędzina miała wątpliwości co do obozu dla dzieci alergicznych -a le
        tu ja sama nic na ten temat nie wiem....
        poza tym chyba jest oki wink
        • mokrasa Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 08.07.08, 10:23
          W myśl art. 48 ust 1 Konstytucji „ Rodzice mają prawo do wychowania
          zgodnie z własnymi przekonaniami”, Sąd nie ma mocy prawnej do
          narzucania sposobu roztoczenia pieczy nad małoletnim dzieckiem stron
          jeżeli opieka nad nim jest wykonywana zgodnie z prawem.
          Sąd zatem nie ma prawa narzucać jak masz obchodzić urodziny dziecka,
          spędzać wakacje, co kupować dziecku jeśli odpowiada to poziomowi
          możliwości zarobkowych i majątkowych (nie deklarowanych zarobków)
          oraz poziomowi życia rodziców.
          Prezenty jak najbardziej się wlicza, bo przeciez prezenty które
          ojciec daje dziecku tez sa uznawane przy ustalaniu wysokości
          alimentów.
          Batonik, soczek czy lody - to żadna fanaberia.
          Dlaczego mamy ograniczać takie przyjemności dziecku - po to zeby
          tatus miał na piwo i panienki?
          Wyliczenie kosztów w pozwiw o alimenty to nie pokazanie za ile uda
          mi się utrzynać dziecko, tylko i le kosztuje utrzymanie dziecka na
          poziomie jakim żyja rodzice.
          • mokrasa do megan26 08.07.08, 10:30
            Nie uwzględniłaś jeszcze kosztów mieszkania i wakacji.
            Tu cytat z wypowiedzi prawnika:
            "Aby móc wskazać jaka powinna być wysokość alimentów w
            okolicznościach danego przypadku, zawsze należy zacząć od ustalenia
            średnich miesięcznych kosztów utrzymania dziecka. Należy przygotować
            szczegółowe zestawienie kosztów utrzymania rozliczając w rozbiciu ma
            miesiące wysokość wydatków na następujące przykładowe cele:
            wyżywienie, leczenie, naukę, ubrania, rozrywkę, etc. Te wydatki,
            które na rzecz dziecka są ponoszone rzadziej niż raz w miesiącu,
            np.: raz na kwartał lub też dwa razy w roku, należy za okres roku
            zsumować, a następnie podzielić na 12. Uzyskana w ten sposób kwota
            pozwoli na ustalenie miesięcznej kwoty wydawanej na dany cel w skali
            miesiąca.

            Dobrym przykładem ilustrującym powyższą metodę jest rozliczenie w
            ten sposób kosztów wydatków na wakacje dziecka. Z reguły wydatki
            wakacyjne na rzecz dziecka zdarzają się raz lub dwa razy w roku.
            Jeżeli wakacje dziecka kosztują w skali roku 1.200,- PLN, należy te
            kwotę podzielić przez 12 i w ten sposób uzyskane 100,- PLN
            miesięcznie stanowić będzie średni miesięczny wydatek na wakacje
            dziecka. Podobnie wskazać trzeba też, iż istnieje możliwość
            zaliczenia do tych kosztów części wydatków związanych z utrzymaniem
            mieszkania, w którym dziecko mieszka. Np.: jeżeli czynsz czy innego
            rodzaju opłaty związane z mieszkaniem to kwota 500,- PLN
            miesięcznie, a w mieszkaniu mieszka dziecko i jedna osoba dorosła,
            najczęściej matka, to nic nie stoi na przeszkodzie, by ustalić, iż
            część kosztów utrzymania mieszkania, która przypada na rzecz
            dziecka, we wskazanym przykładzie, to kwota 250,- PLN miesięcznie,
            stanowi składnik miesięcznych kosztów utrzymania dziecka. Zsumowanie
            w/w wydatków ponoszonych na dziecko w skali miesiąca pozwoli na dość
            precyzyjne ustalenie miesięcznej wysokości kosztów utrzymana
            dziecka. Nie ma przepisów, które przesądzałyby jaką częścią kosztów
            utrzymania miesięcznych są alimenty. Mogą one stanowić 100 % kosztów
            utrzymania dziecka, 75 % , 50 %, etc.
            Powyższe w przeważającej mierze zależy od indywidualnych aspektów
            każdej sprawy. Niewątpliwie najpopularniejszym rozwiązaniem jest
            ustalanie alimentów w wysokości około 50 % kosztów utrzymania
            dziecka. Zdarza się jednak, że w sytuacji, gdy na przykład rodzic
            sprawujący osobistą stałą opiekę nad dzieckiem nie pracuje zawodowo,
            to wówczas wysokość alimentów równa się kosztom utrzymania, lecz nie
            stanowi to oczywiście żelaznej reguły. Można dzisiaj zauważyć
            tendencję w orzeczeniach sądowych, że oboje rodzice powinni łożyć
            finansowo na rzecz utrzymania dziecka"
            • megan26 Re: do megan26 08.07.08, 10:54
              dziekuję wam kobiet serdecznie. Wakacje policzyłam równiez i ferie
              zimowe i podzieliłam to przez 12 miesięcy chyba w wyliczeniavh które
              wam napisałam też to zaznaczyłam, jezeli chodzi o choroby i 200 zł
              na leki to mała najczęściej choruje 1 lub 2 razy w roku i około taką
              sume przeznaczam na leki a dodatkowo zaznaczyłam leki do skóry
              atopowej i ich miesięczny koszt to ponad 222 zł. Dzięki wam
              jesteście WIELKIE. pozdawiam
              • chalsia Re: do megan26 08.07.08, 10:57
                może ci umknęło - nie policzyłas jeszcze przypadającyych na dziecko
                kosztów czynszu, prądu, gazu, wody etc
                • magdusia11 Re: chalsia 08.07.08, 14:33
                  Licząc koszty utrzymania swojej córeczki do zestawienia dodałam
                  również koszty utrzymania mieszkania czyli czynsz do
                  spółdzielni ,prąd,zużycie wody i gazu. Całość podzieliłam na pół
                  czyli na siebie i na Małą. Sędzina zakwestionowała, mało tego
                  pomniejszyła i podała do protokołu mniejszą kwotę, twierdząc,że
                  utzrymanie mnieszkania to moje koszty. Ja jej na to,że gdybym była
                  osoba bezdzietną to przy moich zarobkach wynajęłabym pokój (którego
                  nota bene nikt nie wynajmie matce z dzieckiem-jakiś czas temu
                  szukałam więc wiem) i koszt byłby mniej więcej o połowę niższy...do
                  panie sędzi niestety taki argument nie trafił...tym samym wg niej
                  koszty utrzymania dziecka obnizyły się o ok 350 zł....
                  jakich argumentów uzyć aby być przekonywującą przed sądem w kwestii
                  wydatków na mieszkanie?dla mnie moje stanowisko było oczywiste i
                  logiczne,dla sądu nie!!!

                  Pozdrawiam

                  M.
                  • mokrasa Re: chalsia 08.07.08, 14:44
                    U mnie sedzia nie kwestionowała, większośc prawników zalicza te
                    koszty w koszty utrzymania dziecka. Co więcej spółdzielnia przysyła
                    zestawienie kosztów - i duża część to koszty na osobę.
                    Jeśli sędzie nie uznała to masz SUPER podstawę do apelacji.
                    Przeczytaj mój cytat z portalu prawniczego kilka wypowiedzi
                    wcześniej.
                    • magdusia11 Re: mokrasa 08.07.08, 15:10
                      czytałam,dzięki smile
                      apelacji juz nie wniosę bo wyrok jest juz prawomocny-alimenty były
                      orzekane przy okazji rozwodu i apelacje wnosił eks bo chciał obniżyć
                      z 400 zł na 200 zł !!!!!!!!!!!! sad sad sad

                      Ja jesienią chcę wnieść o podwyższenie i zamierzam również wliczyć,
                      po raz kolejny, koszty utrzymania mieszkania...
                      • chalsia Re: mokrasa 09.07.08, 01:28
                        > czytałam,dzięki smile
                        > apelacji juz nie wniosę bo wyrok jest juz prawomocny-alimenty
                        były
                        > orzekane przy okazji rozwodu i apelacje wnosił eks bo chciał
                        obniżyć
                        > z 400 zł na 200 zł !!!!!!!!!!!! sad sad sad
                        >
                        > Ja jesienią chcę wnieść o podwyższenie i zamierzam również
                        wliczyć,
                        > po raz kolejny, koszty utrzymania mieszkania...

                        no to masz szansę na innego sędziego/sędzię - takiego co bardziej
                        myśli. Trafiłaś wtedy na jakąś wyjątkową rarogę.
                        • agus-ka Re: mokrasa 09.07.08, 10:00
                          nawet napewno będzie inny sędzia, bo rozwód orzeka sad okręgowy a
                          alimenty rejonowysmile)
                          • magdusia11 Re: mokrasa 09.07.08, 10:11
                            Tak, to napewno będzie inny sędzia bo inny sąd ale juz na samą myśl
                            przed kolejną rozprawą stresuję się bo obawiam się,że będę musiała
                            tłumaczyć rzeczy oczywiste i tłumaczyć się z każdej wydanej na
                            dziecko złotówki...przykre to i trochę upokarzające...a w swoich
                            wyliczeniach nie wykazuje jakiś kosmicznych wydatków...choc nieraz,
                            nie powiem, mam ochotę aby wyskoczyć np, tak spontanicznie z Małą np
                            nad morze (to chyba nie jest rozrywka z górnej półki) i za bardzo
                            nie martwić się,że nie będę miała po powrocie co do garnak
                            włozyć sad

                            No i jest jeszcze jedna kwestia, która mają sędzinę nie poruszyła
                            wogóle...eks od 2,5 roku mieszka w moim mieszkaniu-my z córcią się
                            wyprowadziłyśmy z powodu karczemnych awantur, które
                            urządzał...oczywiście wszystkie opłaty związane z mieszkaniem
                            reguluję ja...więc oprócz tego,że większość wydatków na młoda
                            pokrywam ja to jeszzce jakiś czas będę utrzymywała tego pasożyta sad
                            noooo ale jestem dobrej mysli bo mam prawomocny wyrok rozwodowy i
                            składam pozew o jego eksmisję

                            Pozdrawiam
    • zuza145 reasumując 08.07.08, 12:03
      tak ( merytorycznie oraz spokojnie) wygląda dyskusja jak pytania są
      konkretnie sprecyzowane zaś pytający wie o co pyta i pokazał to - że
      to wie- juz w pierwszym poście.
      I się cieszę- nie dlatego że mamy takie problemy- lub miałyśmy- że
      też wiemy co i jak, tylko dlatego że można sobie spokojnie
      powymieniać poglądy.
      Pozdrawiam Was ciepło.
      • megan26 Re: reasumując 08.07.08, 12:28
        dziękuję wam jeszcze raz, teraz tylko zostało mi napisac pozew juz
        prawie mam gotowy, wnosze o 1000 zł alimentów chociaż wiem że i tak
        tyle nie dostanę wiem również że nawet jak bym dostała 1000 zł to i
        tak podział bedzie nierówny ponieważ i tak ja będę więcej niż 50%
        wydatków pokrywała, pomine juz fakt że tatus powinien pokrywać około
        70 % kosztów utrzymania ponieważ jest całkowicie po raz kolejny
        bezkontaktowy i nic mała od niego nie dostaje nawet lizaka więc
        całośc staran osobistych o córke i tak spada na mnie.Ok pozyjemy
        zobaczymy pewnie jak zwykle skończy sie tak że łaskawa sędzina
        podniesie aliment o 50 zł ale wtedy to już na 100% będe składała
        apelacje. pozdrawiam
        • mokrasa Re: reasumując 08.07.08, 12:41
          A dlaczego tylko o tak mało?
          Występ o 80% tego co wyszło, powołując sie na art. 135 § 2 k.
          r. o.- Sprawowanie osobistej opieki nad małoletnią powódką powoduje,
          że obowiązek alimentacyjny matki dziecka wyczerpuje się także w jej
          osobistych staraniach o utrzymanie i wychowanie dziecka.

          Dodatkowo starasz się wykazać wysoki poziom życia Tatusia,
          argumentując - zgodnie z powszechnie uznawaną w judykaturze i
          doktrynie zasadą, iż dzieci mają prawo do egzystencji na poziomie
          swoich rodziców( pkt. IV Uchwały Pełnego Składu Sądu Najwyższego -
          Izba Cywilna z dnia 16 grudnia 1987 roku, III CZP 91/86 OSNCP 1988/4
          poz. 42 ), małoletnia ……. ma prawo do życia na poziomie równym
          stopie
          życiowej jego ojca …….
          Jest kilka sposobów żeby pokazać poziom życia tatusia jeśli go
          ukrywawink

          Jeśli tatus zaczyna zgrywa biedaka powołujesz sie na:Zgodnie z
          utrwalonym w orzecznictwie poglądem:

          „Obowiązek alimentacyjny dzieci przez rodziców ma swoje źródło w
          więzi rodzinnej stron i w żadnej mierze nie powinien być uzależniony
          od stanu stosunków majątkowych wiążących zobowiązanego z osobami
          trzecimi." Wyrok SN z dnia 14 listopada 1996 roku., I CRN 93/96;
          opubl. Prok. i Pr. Nr 2/1997, s. 30

          „Zasadne i zgodne z treścią artykułu 135 KRiO – jest oparcie się na
          możliwościach zarobkowych pozwanego, a nie tylko jego aktualnych
          zarobkach. Zakres obowiązku alimentacyjnego może i powinien być
          większy od wynikającego z faktycznych zarobków i dochodów
          zobowiązanego, jeżeli przy pełnym i właściwym wykorzystaniu sił i
          umiejętności zarobki i dochody byłyby większe, a istniejące warunki
          społeczno-gospodarcze i ważne przyczyny takiemu wykorzystaniu nie
          stoją na przeszkodzie". Orzeczenie SN z 9 stycznia 1959 r., 3 CR
          212/59, OSPiKA 1960, poz. 41.

          powodzeniawink
          • zuza145 Re: reasumując 08.07.08, 15:11
            a dokładnie- na tym się opierałam właśnie.
    • wawrzyniecpruski Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 00:45
      2000 zeta za ośmioletnie dziecko?
      To co ona jada i w jakiej knajpie? Kawior i szampanskoje?
      Za 2000 to można trzyosobową rodzinę utrzymać i nie chodzą głodni.
      Dam Ci rade: przedstaw w sądzie wyliczenie, ze wydajesz 20 000
      złotych. A co? Nie masz prawa?
      Jedna wielka ściema to twoje wyliczenie, chcesz dowalić byłemu i żyć
      na jego koszt. A może pomyśl o jakiejś pracy?

      • megan26 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 07:31
        i powtórzę jeszcze raz co napisałam kilka wątków wcześniej do ciebie
        bo pewnie nie doczytałeś panie ubogi inteektualnie przeczytaj sobie
        dwa razy. Za robotę wawrzyniecpruski to może ty sie weź ale raczej
        popracuj z
        dobrym terapeytą chociaż w tak zaawansowanym stadium głupoty i nędzy
        umysłowej myślę że to nic nie da, po pierwsze ciebie o zdanie nie
        prosiłam tylko koleżanki ty nie jesteś ani moja kolezanka ani kolega
        tylko zakopmleksionym samcem, po drugie to ja zarabiam tyle że tobie
        pewnie w tej pustej głowie sie nie mieści ze kobieta może tyle
        zarabiać i jeszcze siedząc w domu w zasadzie, po kolejne co ty
        potrafisz skoro my potrafimy tylko wyciągać?? potrafisz obrażac
        kobiety?? a moze nic niiego nie potrafisz i tym sobie rekompensujesz
        swoje braki umysłowe co?? A po kolejne myslisz że 2000 tys na 8
        letnie dziecko to dużo? tobie napewno nie musze sie z tego tłumaczyć
        a moje dziecko i żyje w luksusach i zyc będzie miłośc ma taka o
        której tobie pewnie sie tylko śniło bo widać twoją niemoc we
        wszystkim co piszesz a to wynika własnie z braku miłości i własnej
        wartości.a teraz panu juz podziękuję i jazda z tą leczyc się, boze
        jestem psychologiem ale w zyciu nie podjęłabym leczenia sie takiego
        gada jak ty. pozdrawiam dziewczynki
        • dynema Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 08:48
          Megan,

          Mam podejrzenie, że jednak nie wszystki koszty leczenia dziecka
          wliczyłaś.

          Wiecej niz 220 miesiecznie ja wydawalam dla Latorosli na takie
          kosmetyki do skory atopowej do codziennej pilegnacji( zazwyczaj
          ladnie utrzymana skora, ale jak sypnie....). Ja aby nie stosowac
          sterydow smarowalam protopic'iem ( Dla mnie to byl absolutny
          priorytet aby nie uzywac sterydow) - na jeden dzien szla tubka(
          wtedy 210PLN) - i tak przez caly tydzien zaostrzenia, co samo dawalo
          1500 PLN.

          Tak wiec zastanow sie czy dodalas wszystkie koszty - wizyty w
          przychodniach w sytuacjach naglych ,posciel antyalergiczna,
          odkurzacz wodny, panele alergiczne, masci kupowane, robione,
          balsamy, olejki do kapieli, siemie lniane, czy cokolwiek stosujesz.

          Czlowiek nie zauwaza ze wsmarowal w swoje dziecko 5 kg masci dopoki
          pustej polki w lodowce nie zobaczy smile. I na pocieszenie - u nas juz
          lepiej, bez zaostrzen, wyszla reakcja alergiczna na pierze, wiec
          zmienilismy posciele, zainwestowalismy w odkurzacz wodny( super
          rzecz) i pania do sprzatania co na nim jezdzi co dzien i juz tylko
          musimy sie martwic codzienna pielegnacja. Czego i wam zycze.
          • megan26 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 09:17
            Dziękuję ci serdecznie pocieszyłas mnie że u was choroba wyciszyła
            się.wiesz nie wliczałam już pościeli, paneli czy też odkurzacza itp.
            a apropo o tej masci co pisałas to pierwsze o niej słyszę musze
            wypróbowac narazie póki co cisza ale wiem że jesienią znowu mała
            będzie miała nawrót choroby, ja stosuję preparaty la roche, różnego
            rodzju olejki, emulsje, balsamy kremy i mydła, wypróbowałam już
            chyba wszystko i przyznaje ze czasami bez sterydu sie nie obejdzie
            chcociaż staram się to robic naprawdę w ostateczności, teraz mała ma
            rękę w gipsie i jestem przerażona co będzie po ty gipsem jak przez 3
            tygodnie skóra nie była tam nawilżana w odpowiedni sposób az boje
            się myśleć. na kosmetyki do codziennej pielęgnacji wydaje około 222
            zł miesięcznie może masz racje powinnam wliczyc pozostałe które
            stosujemy w nawrotach choroby, ale powiem ci szczerze że boje sie że
            ta kwota może przerazic sędzine ponieważ osoba która nie ma dziecka
            z AZs nie zdaje sobie sprawy ile to wszystko naprawdę kosztuje.
            Dziekuję ci bardzo i pozdrawiam
            • dynema Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 10:31
              Tak wlasnie mi sie wydawalo ze 220 to jedynie na kosmetyki do
              codziennej , standardowej pielegnacji.

              Protopic jest lekiem immunosupresyjnym stosowanym na skore. Sama w
              dziecinstwie bylam leczona masciami sterydowymi, niestety efekty
              uboczne sterydow to prawda- przebarwienia i blizny, szczesliwie pod
              kolana nikt mi za czesto nie zaglada wink. Tak wiec dermatolodzy sa
              jednomyslni, ze Protopic jest od nich lepszy, jego stosowanie wiaze
              sie z mniejszym ryzykiem i mozna go stosowac takze na twarz, czego
              absolutnie nie wolno przy sterydach.

              Jednyny minus w porownaniu ze sterydami to cena - ja placilam 210
              PLN za tubke 30g ( napisze slownie dla niedowiarkow - trzydziesci
              GRAM), co daje koszt miesiecznej kuracji ok. 3000 PLN po kazdym
              zaostrzeniu( poczatkowo idzie tubka na dzien, a pozniej ok 4 tubek
              na tydzien, a na koncu mozna dlugo utrzymywac stan ze idzie jedynie
              jedna tubka na tydzien, teraz smaruje Latorosl sporadycznie).
              Lek nie jest refundowany w Polsce.

              U nas sie wyciszylo, zobaczymy na jak dlugo, moze na zawsze? Ale na
              to nie licze za bardzo, bo za duzo osob ma u mnie w rodzinie choroby
              autoimmunologiczne( w tym ja). Ale u dzieci czesto znika - w koncu
              AZS ma 20% dzieci, a tylko 3% doroslych i to sa optymistyczne dane smile

              Jesli chodzi o wykaz kosztow dla sedziego, wez potwierdzenie od
              specjalisty, ze dziecko ma AZS, i jak ostre, pokaz ile razy bylas w
              szpitalach, klinikach i na wizytach prywatnych, napisz czego wymaga
              opieka nad dzieckiem( ze smarujesz kilka razy dziennie w zwiazku z
              czym idzie miesiecznie tyle a tyle balsamow, olejkow, masci, lekow
              doustnych). Najlepeiej by bylo abys miala na wszystko rachunki -
              jeszli nie zbieralas wczesniej to zacznij od dzis- numeruj rachunki,
              a w excelu zapisuj "rachunek numer 1- masc robiona apteczna- i
              data).

              Powinnas policzyc wszystko- dlatego tez spojrz wstecz w skali roku
              ile poszlo wam pieniedzy nie tylko na zwykla pielegnacje, ale takze
              na leczenie.

              Moim zdaniem absolutnie powinnas pokazac wszystkie koszty, nic nie
              obcinac, bo taka jest prawda. Wiec miej czyste sumienie, jak sie
              sedzia do tego dostosuje, to jego sprawa, ale watpie ze go to
              zdziwi, jesli go zdziwi, to wytlumaczysz ze tak, jest to taka
              choraba w ktorej uzywa sie kilka kilo srodkow pielegnacyjnych
              miesiecznie.

              Masz przedstwaic koszt utrzymania dziecka, a leczenie jest
              priorytetem,ja moglabym zrezygnowac z ladnych ubranek, z lepszego
              jedzenia, ale nie dopuszcze aby moje dziecko plakalo calymi nocami
              bo jest jedna wielka saczaca sie rana.

              Nie patrz ile wychodzi, pisz prawde i tyle, nic nie modyfikuj.
              • chalsia Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 11:28
                > Nie patrz ile wychodzi, pisz prawde i tyle, nic nie modyfikuj.

                AMEN.

                napisałam długi post w tej kwestii oraz co do tłumaczenia alergii
                itp, ale mi zeżarło, Dynema w inny sposób napisała to samo, co ja
                chciałam.
            • alabama8 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 11.07.08, 11:45
              megan26,
              Atopowa ręka w gipsie - nie panikuj. Ja też panikowałam - młody miał
              gips na łapie atopowej przez 2 tygodnie. Jak gips zdjęto - ręka
              idealna, skóra nie była sucha - w kąpieli dało się ją zdrapać - jak
              stary brud i pod spodem cudna, świeża, zdrowa. Nie długo niestety.

              Co do kosztów utrzymania:
              1000 miesięcznie niania (jedna z tańszych)
              500 - 800 leki dla atopowca zlecane przez lekarzy
              250 - jedna głupia szczepionka
              To już daje 1800 jako pozycję startową i teraz doliczamy mieszkanie,
              wyżywienie (u alergika najczęściej rarytasy typu królicze udko za 70
              zeta kilo), ubranie, i cała reszta.
      • pelagaa Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 08:03
        > Za 2000 to można trzyosobową rodzinę utrzymać i nie chodzą głodni.

        I co z tego wynika? Ze ja tez tak musze? Go..wno prawda. Nie musze,
        nie umiem i nawet nie chce sie uczyc.
        Alimenty nie musza zaspokajac podstawowych kosztow dziecka typu:
        ciuchy i zarcie (poziom dostosowany do rozmowcy). Alimenty od ojca
        maja pokrywac czesc kosztow utrzymania dziecka, w procencie
        stosowanym do jego zaangazowania w wychowywanie dziecka.
        Poziom zycia dziecka zalezy od poziomu zycia rodzicow, OBOJGA
        rodzicow. Jesli w jakiejs rodzinie za 2 tysie utrzymuje sie 3, czy 4
        osoby, to ich poziom zycia jest taki, a nie inny. Ale to jest ICH
        pozxiom zycia, a nie moj, czy Chalsi. Jesli matka z ojcem zarabiaja
        oboje po 5 tysiow i z tego utrzymuje sie powiedzmy 3-4 osoby, to nie
        ma nic dziwnego w tym, ze na dziecko wyda sie 2000 zl.
        To, ze Kowalski nie jedzie na wakacje nie znaczy, ze moje dziecko na
        wakacje nie musi jechac. To, ze Nowak jezdzi tylko na wczasy pod
        grusza nie znaczy, ze moje dziecko tez tak musi. Jesli ja i ojciec
        mojego dziecka bedziemy taki poziom mieli, to wtedy moje dziecko tak
        bedzie musialo, bo to RODZICE wyznaczaja poziom zycia dziecka.

        Proponuje poczytac prawo, orzecznictwo, doktryne, zanim napisze sie
        stek bzdur na forum dla samotnych matek.

        A odpowiedzialny ojciec nie uklada sobie zycia na nowo, nie plodzi
        kolejnych dzieci, jesli nie stac go na utrzymanie pierwszych na
        odpowiednim poziomie. To samo dotyczy odpowiedzialnych matek.
    • madziulec Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 07:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=68842626&a=68849192
      czyli koszt utrzymania dziecka jest wyzszy niz 3200 zl??????????
      I to male dziecko - ma 5 lat...
      • chalsia Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 11:33
        madziulec napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=68842626&a=68849192
        > czyli koszt utrzymania dziecka jest wyzszy niz 3200 zl??????????
        > I to male dziecko - ma 5 lat...

        zakończenie było pozytywne dla mojego dziecka - wygralismy apelację.
      • pelagaa Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 09.07.08, 13:19
        > czyli koszt utrzymania dziecka jest wyzszy niz 3200 zl??????????
        > I to male dziecko - ma 5 lat...

        A coz w tym dziwnego? Taki poziom zycia maja rodzice,taki ma dziecko.
        • kolejna2 Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 10.07.08, 19:17
          witam, od roku prowadze wyliczenia na troje dzieci, mój problem jest
          taki, ze sad zasądził alimenty na kwote 1500 zł na 3 dzieci,
          zarabiamy może podobnie, ale tylko teraz kiedy mąz obnizył dochody,
          obecnie składa apelację o obniżenie alimentów i płaci dalej po 1000
          zł na trójkę szkolnych dzieci-powiedzcie mi jak w praktyce to
          wyglada...sad apelacyjny podważa w takim przypadku orzeczenie i jak
          długo to wszystko trwa
        • madziulec Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 10.07.08, 20:12
          Nic.
          Tylko jak ja kiedys napisalam, ze ja wyliczylam koszt mojego dziecka na 3 tys zl
          to mnie zescie obskoczyly niczym harpie.
          Widac wszystkie zwierzeta sa rowne, ale...
          • mokrasa Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 10.07.08, 20:43
            to ja i tak ja jestem lepsza - wyszło mi 3300, a w rzeczywistości to
            jeszcze więcejwink)))
            • madziulec Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 10.07.08, 21:18
              3000 to byly wyliczenia w 2005 roku wink))

              Kiedys podawalm tu wzrosty cen procentowe wink
              • mokrasa Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 10.07.08, 21:26
                Moje są czerwiec 2007 (kiedy składałam pozew)- na szczęście nianie
                mam jeszcze po "starej" stawcewink
                Ale de facto wydaję jeszcze więcej.
          • chalsia Re: zrobiłam wyliczenia kosztów utrzymania 2000ty 10.07.08, 23:05
            madziulec napisała:

            > Nic.
            > Tylko jak ja kiedys napisalam, ze ja wyliczylam koszt mojego
            dziecka na 3 tys z
            > l
            > to mnie zescie obskoczyly niczym harpie.
            > Widac wszystkie zwierzeta sa rowne, ale...

            kto są te Wy?
            Ani Pelaga ani ja - na pewno, bowiem moje wyliczenia były
            wczesniejsze niż Twoje i wzbudziły WTEDY jeszcze bardziej żywiołową
            dyskusję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja