czy ja go zmuszam?

09.07.08, 14:19
Mam wrażnie, że muszam mojego jeszcze m. do odwiedzin u dzieci.
Przychodzi tak jak ustaliliśmy. Za kazdym razem punktualnie. Niby w
porządku, a jednak nie, on co prawda fizycznie jest, opiekuje się
dziećmi, ale z nimi nie rozmawia i cały czas wpatruje się
telewizor. Oczywiście, gdy dzień nie jest dniem odwiedzin, to do
starszego synka nawet nie zadzwoni. Czy ja go rzeczywiscie zmuszam?
A jak to wygląda u Was????
    • jak.z.nut Re: czy ja go zmuszam? 09.07.08, 14:44
      no cóz...u mnie było tak samosmile
      ie wiem ile lat mają Twoje dzieci ale ja mojego eks poprosiłam zeby
      syna zabierał.. wyszło na korzysc i eksa i dziecka bo eks bardziej
      sie stara i organizuje małemu czas i nereszcie nie wyleguje sie na
      mojej kanapie
    • kicia031 Re: czy ja go zmuszam? 09.07.08, 15:21
      To moze go nie zmuszaj? Wydaje mi sie, ze dzieci swietnie czuja,
      kiedy kontakt jest bylejaki i na odwal sie, i cierpia z tego powodu.
      Chyba bardziej skorzystaja z rzadszych wizyt, ktorych tata bedzie
      rzeczywiscie pragnal.

      No i pewien sposonb na to, to wyslac ich gdzies, gdzie nie ma TV.
      Czy tata ma jakies pasje, zainteresowania? Moze mogliby pojezdzic na
      rowerze, isc na basen, zrobic cos, co zaangazuje ich wszystkich,
      lacznie z laskawym tatusiem?
      • arahna1020 Re: czy ja go zmuszam? 09.07.08, 20:13
        Mam pytanie w piątek mam rozprawę dotyczącą kontaktów z dzieckiem(
        ja złożyłam wniosek) tatuś odpisał, że odmawia jakichkolwiek
        widzeń....co na to sąd?? Mam nalegać na te kontakty...dziecko nie
        widziało ojca już 3 miesiace bardzo tęskni i czeka...zaznaczam, że
        mieli ze soba świetny kontakt. Proszę , może ktoś mi poradzi coś
        sensownego? To chłopak, ma 6 lat.
    • ania313 Do Zdziwionej 10.07.08, 22:09
      Z Twojego postu nie wynika, że go zmuszasz, ale po prostu udostępniasz mu swoje
      mieszkanie na kontakty z dzieckiem, nie przeszkadzasz a on najzwyczajniej nie
      umie się nimi zająć.

      Gdybyś go zmuszała, to napisałabyś że dzwonisz do niego, żeby wreszcie
      przyszedł, nalegasz na te odwiedziny itp, ale tak nie napisałaś. Tylko opisałaś
      jego beznadziejne zachowanie.

      Nie doczytałam się wymuszania wizyt.

      Powiedz mu raczej, żeby zabrał gdzieś dzieci i skoro sam chce przychodzić, to
      niech to będzie miłe dla dzieci.
    • alabama8 Re: czy ja go zmuszam? 11.07.08, 11:50
      "Zepsuj" telewizor.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja