zdziwiona.2
09.07.08, 14:19
Mam wrażnie, że muszam mojego jeszcze m. do odwiedzin u dzieci.
Przychodzi tak jak ustaliliśmy. Za kazdym razem punktualnie. Niby w
porządku, a jednak nie, on co prawda fizycznie jest, opiekuje się
dziećmi, ale z nimi nie rozmawia i cały czas wpatruje się
telewizor. Oczywiście, gdy dzień nie jest dniem odwiedzin, to do
starszego synka nawet nie zadzwoni. Czy ja go rzeczywiscie zmuszam?
A jak to wygląda u Was????