on ma jeszcze jedno dziecko ....

10.07.08, 22:08
własnie doznałam szoku..... moj mąż ma jeszcze jedno dziecko
i to w wieku naszego synka
teraz już na pewno sie rozwiode, mimo tego, ze jest ojcem naszej
trójki i mimo tego, ze mieszy nami jest teraz w miare ok

wiem, że wtedy, gdy mieszkał z matką tego dziecka, psuło sie mieszy
nami
byliśmy jakby w separacji, on przyjeżdzał odwiedzać starszą corke
i.... stało sie
potem wrócilismy do siebie

ale zarzekal sie przez kilka lat, ze nic juz z tamtą kobietą go nie
łączy...zapomniał powiedzieć tylko o tym, że mają razem dziecko

czuje sie strasznie oszukana

czy ktoś jest w podobnej syuacji

    • elka.net Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 07:30
      Zartek przykro mi bardzo i naprawde wspolczuje . Nie bylam w takiej sytuacji i
      szczerze mowiac wole nie byc.....
      Nie wiem co bym zrobila na Twoim miejscu?
      Nie wiem czy bym Go wykopala na zbity ryj, nie wiem naprawde.
      Macie ze soba dzieci, piszesz ze dobrze jest miedzy Wami...a tu takie berety
      wyskoczyly.
      Sama musisz sobie odpowiedziec na pytanie czy dalabys rade to wszystko udzwignac
      i byc z Nim. Czy potrafisz tak czy jednak za duzy dla Ciebie stres i chcesz Jego
      odejscia.
      Trzymaj sie , przytulam i sil zycze.
      • alicja611 Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 09:14



        > Macie ze soba dzieci, piszesz ze dobrze jest miedzy Wami...a tu takie berety
        > wyskoczyly.


        no nie badz smieszna......berety? facet ja zdradzil, upokorzyl..., za chwile
        zrobi jeszcze jedno......ma tracic zycie na palanta?
        • elka.net Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 09:24
          Alicja smieszna nie jestem. Dziewczyna pisze,ze gdy byli w separacji to On z ta
          kobieta mieszkal. Czyli wiedziala,ze ma kogos. Zaszla w ciaze po raz drugi z
          mezem i wrocili do siebie. Nie wiem czy powrot spowodowany byl ciaza i byl swego
          rodzaju przymusem czy jednak milosc zwyciezyla. Wrocil do Niej.
          Jedynym faktem ktory ukryl to dziecko z ta kochanka i w tym twki problem.
          Sa rozne wyjscia z tej sytuacji.
          1 jezeli wrocili do siebie bo zaszla w ciaze to nic juz nie uratuje tego
          zwiazku,bo Ona nie bedzie sie chciala poswiecac i nie wybaczy tego-z niewolnika
          nie ma robotnika.
          2 jezeli jednak wrocili z milosci do siebie to mozna walczyc o zwiazek,
          rozmawiac albo isc na terapie....by sobie dac szanse ...ale tylko wtedy kobieta
          to zniesie jak kocha i umie wybaczyc i zyc z ta mysla,ze zrobil dziecko innej
          kobiecie.
          • guderianka Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 09:35
            A jak jest TERAZ między wami? Jakim jest ojcem dla 3 waszych dzieci ?
          • czarnataka Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 09:35
            próbowałabym dla dobra dzieci wszystko wyjaśnić. dałabym sobie czas
            na przemyślenie, na uspokojenie się-choć to trudne by
            było.zastanowiłabym się co do niego czuje, jaki jest dla dzieci, dla
            mnie... starałabym się wybaczyć... ale to tylko wtedy gdy tak jak
            napisała elka.net:
            2 jezeli jednak wrocili z milosci do siebie to mozna walczyc o
            zwiazek,
            > rozmawiac albo isc na terapie....by sobie dac szanse ...ale tylko
            wtedy kobieta
            > to zniesie jak kocha i umie wybaczyc i zyc z ta mysla,ze zrobil
            dziecko innej
            > kobiecie.
            • elka.net Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 09:48
              Dokladnie. Gdyby byl wspanialym ojcem i dobrym mezem po tych przejsciach, po
              separacji i odejsciu od kochani to bym sie zastanowila nad decyzja odejscia.
              Trzeba byc silna kobieta i wiedziec czego sie chce by zostac z facetem ktory ma
              dziecko z inna,zwlaszcza,ze to dziecko poczelo sie w trakcie malzenstwa-nie
              wazne,ze w separacji ale malzenstwo jednak trwalo.
              Jezeli nie jestes pewna swoich uczuc do Niego,jezeli zgodzilas sie na powrot z
              powodu ciazy to watpie bys sobie z tym poradzila, pozwolila Mu zostac i byla
              szczesliwa w tym zwiazku-Ja bym nie umiala.
              Zawsze TO z Ciebie bedzie wychodzilo, zamkniesz sie w sobie, nie pozwolisz by
              sie do Ciebie zblizyl....a takie zycie by zyc bo sa dzieci,bo sa pieniadze ,bo
              tak trzeba,bo wstyd to nie zycie-pieklo tylko dla Was i dzieci.
              Jezeli kochasz tego czlowieka to walczcie o swoj zwiazek.Jezeli nie mozesz na
              Niego patrzec i nic do Niego nie czujesz pozwol Mu odejsc i zacznij ukladac
              sobie zycie.

              Ps. tak od siebie. Gdyby moj byly maz zrobil dzieciatko innej kobiecie w trakcie
              malzenstwa kopnelabym Go nawet nie zdarzylabym o tym napisac na forum szukajac
              porady.Nie kochalam tez czlowieka poprostu i taki wybryk bylby dla mnie
              wybawieniem,bo mialabym powod do odejscia
              Gdyby to zrobil moj dzisiejszy partner (nie daj Boze) dlugo bym sie
              zastanawiala, potrafilabym zrozumiec i wybaczyc-ciezko by bylo ale kocham Go nad
              zycie i On mnie i wiem,ze z nikim innym nie byloby mi tak dobrze.
              • alicja611 Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 09:55
                Jak sie kogos kocha nie ma wybrykow typu "dziecko na boku", a nie mozna kogos
                kochac,potem nie kochac , potem znow kochac.....dlatego kopnelabym w t... faceta.
                • elka.net Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 10:08
                  Alicja w pewien sposob masz racje. Pamietaj tylko,ze zycie to nie czarne i biale
                  kolory,ze sa jeszcze odcienie szarosci.
                  nie wiemy jak dlugo byli w separacji i co do niej doprowadzilo. Mysle,ze skoro
                  Ona mieszkala u rodzicow a On u tej kobiety to trwalo to sporo-tak mi sie wydaje.
                  Sadze,ze skoro On zamieszkal u Niej to separacja byla krokiem ostatecznym i
                  miala doprowadzic do rozwodu. W trakcie wizyt pojawia sie ciaza...On decyduje
                  sie wrocic. Tu kolejne pytanie dlaczego? Czy zona Go do tego zmusila czy jednak
                  zobaczyl swiatelko w tunelu i z milosci sie zeszli?
                  Sa rozne odejscia, rozne powroty i rozne przeslanki tych sytuacji.
                  Nie mozna skreslac faceta ktory na nowo probuje sobie zycie ulozyc .
                  Ciekawi mnie sytuacja tej drugiej ktora zostala tez z dzieckiem...
    • kicia031 Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 09:55
      Moj Ex ma dziecko z jedna ze swoicxh licznych kochanek. tez
      zapomnial wspomniec mi o tym drobiazhgu, ale oczywiscie prawda
      wyszla na jaw. I wiesz, co zdecydowalo, ze zmienilam zamki? Nie ta
      zdrada, nie dziecko, nie klamstwo nawet, ale ze kopnal w dupe
      kobiete, ktora byla z nim w ciazy i nie interesowal sie swoim
      dzieckiem. Dla mnie to go przekreslilo jako mezczyzne.
      • zartek1 Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 13:40
        kicia Ty jestes super kobieta
        ja tak nie potrafie, jestem zla na caly swiat - a przede wszytkim na
        nia i na niego
        wiem,ze to nie jest jej wina, ale.....
    • zjawa1 Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 10:06
      Wiem, ze musi Ci byc bardzo przykro. Jestes rozgoryczona i wsciekla.
      Nie dziwie sie! Fundamentem zwiazku jest zaufanie. Ja uwazam, ze
      jesli oklamywal Cie przez tak dlugi okres czasu, nie zasluguje nawet
      na to, zeby o nim wspominac! Znam podobna sytuacje. Tacy faceci nie
      posiadaja zadnych zadsad. Niestety z diswiadczenia wiem, ze jesli w
      czyms takim Cie oszukal, to mozliwe jest, ze w czyms innym rowniez!
      Pozdrawiam Cie! Trzymaj sie!
      • elka.net Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 10:13
        Zartek pisze ze ma dziecko z ta kobieta w wieku ich syna. Wychodzi na to,ze obie
        kobiety w jednym czasie zaszly w ciaze . Moze bylo tak iz zona pierwsza
        poinformowala o tym meza i ten ze wzgledu na ciaze wrocil do Niej. Kobieta z
        ktora mieszkal nie zorientowala sie tak szybko i pozwolila odejsc do zony w
        ciazy. Pozniej okazalo sie ze i Ona spodziewa sie maluszka. Co Wy na to?
        • guderianka Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 10:20
          Czasem jest tak,że gdy na początku nie powie się prawdy ciężko ją i
          później wydukać, zwłaszcza jeśli związek wydaje się byc zgodny i
          pełen miłości (powołano na świat jeszcze 2 dzieci..)
          • elka.net Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 10:25
            Zgadzam sie z Toba. Mysle,ze bylo tak jak napisalam wyzej. Ta druga pozwolila
            odejsc do zony w ciazy nie wiedzac o swojej. Jemu zaczelo sie ukladac w
            malzenstwie ,moze bylo lepiej niz przed separacja i bal sie to wszystko
            popsuc...dla dobra dzieci? ze strachu? ktoz to wie, fakt jest faktem nie
            powiedzial bo pewnie sie bal,ze wszystko runie...tak jak kiedys.
            Czasem zycie nie uklada sie tak jakbysmy tego chcialy- ale trzeba wszystko co
            Nam przyniesie przyjmowac z pokora i umiec to sobie racjonalnie tlumaczyc.
      • madziulec Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 10:37
        No wlasnie.
        Zaufanie i wiara w tego drugiego czlowieka.
        Bo przeciez nie jest problemem to, ze te drugi czlowiek ma dziecko. Jesli by
        powiedzial na samym poczatku, ze ma dziecko, bo moglo mu sie to zdarzyc to
        autorka watku moglaby rozwazyc swoje angazowanie sie i budowanie wszystkeigo od
        nowa.
        Tearz jej swiat runal ponownie, ale w gruzy calkowite. Bo oakzalo sie, ze osoba,
        ktora zbladzila.. Ona dala tej osobie druga szanse, a ta wrednie, podstepnei to
        wykorzystala...

        Czy tak sie robi???
        • zartek1 Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 13:37
          mąż probował wrócić ze 2 miesiące przed tym jak "zrobilismy" naszego
          synka
          z tym, ze synek jest wcześniakiem, a tamto dziecko jest o okolo
          póltora miesiaca starsze od naszego czyli sypiał i ze mną i z nią
          a najgorsze jest to, ze ja mu wierzyłam......a on mnie oszukiwał
          dłuższy czas
          nie wiem czy potrafie mu zaufać.....czuje sie tak jak bym dostała w
          twarz
          wstyd mi przed ludzmi...wiem, ze nie mi powinno być wstyd, ale to
          jest silniejsze ode mnie

          a najgorsze jest to, ze kiedyś ktoś mi jakby zasugerował, że on może
          mieć z tatmą kobietą dziecko, a ja uwierzylam mezowi
          pytalam sie kilkakrotnie, on sie zazrzekal, ze nie ma z nia dziecka
          a teraz to wyszlo...

          • elka.net Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 14:36
            Wiesz nie dziwie Ci sie,ze czujesz sie upokorzona-to naturalna reakcja na sytuacje.
            Pewnie chcialabys draniowi jeszcze dokopac nie?
            Musisz zadac sobie pytanie czy dasz rade sama z dziecmi, czy podolasz obowiazkom
            no i finansowo.
            Jak odpowiedz bedzie pozytywna to nie czekaj tylko kuj zelazo poki gorace i
            odejdz od Niego.
            Zwlaszcza,ze chyba juz Mu nigdy nie zaufasz i caly ten zwiazek bylby sztucznie
            utrzymywany ze wzgledu na dzieci.
            Bardzo Ci wspolczuje, naprawde,nie wyobrazam sobie Twojego bolu i cierpienia.
            To prawda,ze nie powinno Tobie byc wstyd ale przeciez zaufalas Mu po
            odejsciu,mieszkalas u mamy i napewno nie raz zle na Jego temat mamie mowilas,
            pozniej staralas sie Go wybielac i przekonac innych ze jest wart zaufania i ze
            sprobujecie jesczez raz. Wyszla sprawa z dzieckiem i oklamywaniem wiec wierze
            ,ze jest Ci wstyd.

            Zartek a powiedz mi jak On sie teraz zachowuje gdy wie ze Ty juz wiesz? Co
            mowi,jak sie tlumaczy? Czy po tym Jego terazniejszym zachowaniu uwazasz,ze podle
            sie czuje czy jednak nie?
            • zartek1 Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 21:06
              na poczatku gdy mu powiedziam, ze wiem to ma dziecko to sie wypierał
              dlugo sie wypieral
              mowil, ze ona nie ma dziecka, potem mowil, ze moze ona ma i
              dziecko,ale to nie jest jego dziecko
              i wypiera sie do dzis
              z tym, ze ja widzialam akt urodzenia tego dziecka, w ktorym on sam
              je uznał wiec to musi byc jego dziecko
              (tego, ze ten akt widzialam jeszcze mu nie powiedzialam i chyba nie
              powiem na razie)
              nie wiem jak on sie czuje, nie mam pojecia, na pewno nie jest mu ok,
              bo widzial moja reakcje i widzi, ze jego wypieranie juz na nic nie
              zda, ze ja mu juz nie wierze

              • madziulec Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 21:19
                Moze to glupio brzmi, ale teraz zaczyna sie takie glupie pogrywanie.
                Zaczynasz go sprawdzac.

                Czy na tym ma teraz polegac Twoje zycie? Na tym, ze bedziesz sprawdzac kazde
                jego slowo, kazdy jego krok?
                Nie. Albo mu wierzysz - i to jest ta pozytywna wersja rozwiazania.
                Albo mowisz sobie: nie, dosc, raz dalam szanse, ale gosc mnie zdradzil, poszedl
                do innej, mieszkal z nia, ma z nia dziecko (nie zapominaj, ze wtedy tez zawiodl
                Twoje zaufanie).

                Nikt Ci tu nei da zlotego srodka, to juz Ci pisalam.
                Ale pomysl czy chcialabys teraz zastanawiac sie czy on nawet w blahych rzeczach
                klamie ic zy w ogole kiedykolwiek mowil Ci prawde.
                A moze jest z Toba tylko z wygody i klamal tez, ze Cie kocha?
                • zartek1 Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 12.07.08, 10:14
                  tak, masz calkowita racje juz mu nie ufam, nie zaufam
                  zawiodl na calej lini
                  o wiele bardziej chcialabym zeby mi powiedzial o tym dziecku kiedys
                  niz zeby to ukrywal
                  a najgorsze jest to, ze nie chce sie do tego przyznac
            • zartek1 Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 21:09
              no i nie mieszkalam u mamy
              zostalam w naszym mieszkaniu, ale rzeczywiscie mówiłam o nim źle, a
              potem troche lepiej i lepiej, a teraz.......same wiecie
          • madziulec Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 15:09
            Moja mama mowi, ze wstyd to krasc.

            Kwestia ja mysle to tego wlasnie, ze uwierzylas mu juz raz, wtedy gdy do Ciebie
            wrocil. Ze dalas mu mozliwosc powrotu, ze pozwolilas sobie i jemu na budowanie
            czegos od nowa. Ze dalas szanse.
            To byl piekny krok - dowod wielkiej milosci. Naprawde.

            Tymczasem on to wykorzystal, a powinien docenic, ze go kochasz.


            Nie wiem, czy ktos Ci bedzie umieal powiedziec co masz zrobic. To kwestia wiary
            w drugiego czlowieka.
            Ja po zdradzie nie moge sie podniesc bardzo dlugo.
    • kilowisni Re: on ma jeszcze jedno dziecko .... 11.07.08, 16:06
      Niee, no nie.Zdarzyło mi się zaufać w znacznie bardziej nieistotnej kwestii i do
      dzis pamiętam niesmak jaki pozostał w momencie gdy zaufania nadużyto .Myślę,że
      nic go nie tłumaczy .
      Nie będę doradzać , nie byłam w takiej sytuacji ale facet ewidentnie nadużyl
      zaufania .A zaufanie to baza w związku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja