souli
13.07.08, 22:37
Nie z samotnym macierzyństwem oczywiście. Tu akurat radzę, sobie.
Nie radzę sobie z odwiedzinami mojej tesciowej. Przychodzi do
dzieci, w zasadzie, do najmłodszego dziecka.Nie daje sobie rady z
jej wypowiedziami, minami itp. Nie podoba jej się, ze mój ex. ,
czyli jej synek przychodzi do dzieci, że chcę od niego alimenty-na
dzieci ,bo według niej może nie powinnam, a tak wogóle to powinnam
się od niego odczepić i dać mu swięty spokój, bo on taki biedny. I
tu mnie szlag trafia, nie chcę się z nią kłócić, bo w końcu to
babcia moich dzieci, ale no poprostu nie daję rady.