moze byllyscie w tej sytuacji?

19.07.08, 18:53


Znam Panią. Pani jest dla mnie obca. Zwierzyła sie, ze ma romans z żonatym
mężczyzna. Potem spotkałam żonę tego mężczyzny.
Ta zona mnie nie znała i to była bardzo kurtuazyjna rozmowa.
Bardzo mila.

Zal mi jej. Mają małe dziecko.
Kobieta, ktora jest kochanka jej meza ma az troje dzieci i swojego męża. Chce,
zeby maz tamtej, porzucił żonę i ich córkę.

Nie chce sie wtrącać, ale co robić?
    • tosina Re: moze byllyscie w tej sytuacji? 19.07.08, 19:19
      Nie wtracaj sie nie Twoj cyrk nie Twoje malpy.

      Dobre dusze sa gorsze od zlych przyjaciół.
      • zjawa1 Re: moze byllyscie w tej sytuacji? 19.07.08, 21:09
        No, nie wiem. Ja wolalabym wiedziec!! Im wczesniej, tym lepiej. Ale
        rozni sa ludzie.
    • jamamma Re: moze byllyscie w tej sytuacji? 19.07.08, 21:40
      Nie wtrącać się...
      • madziulec Re: moze byllyscie w tej sytuacji? 19.07.08, 22:20
        Ciekawa bardzo jestem, czy osoby piszace "nie wtracac sie" i zdania podobne
        chcialyby byc potraktowane tak samo. tak samo znaczy byc rowno walone w rogi
        przez meza, ktory udawalby, ze wszystko jest ok, a tymczasem...
        Moje drogie, zdrada to nei tylko zdrada pod wzgledem fizycznym. Pewnego pieknego
        dnia iles osob zdaje sobei sp[rawe, ze nalezy zrobic badania na nosicielstwo
        nawet naprostszych chorob wenerycznych czy chocby grzybicy (nie mowie tu o HIV,
        co moje drogie tez sie zdarza). Kobiety wierzace swoim mezom, bedace im wierne i
        przekonane, ze ich slowa sa prawdziwe raptem zastanwiaja sie czy ich dzieci
        majace sie narodzic beda zdrowe, czy one same sa zdrowe.

        I jak teraz to widzicie??
        Czy wy ssame chcialybyscie zyc w trojkacie?? Nie wydaje sie wam to niesmaczne
        nawet pod wzgledem higieny?
        • zjawa1 Re: moze byllyscie w tej sytuacji? 19.07.08, 23:28
          Ja jeszcze dodam, ze taka znieczulica, nie wtracanie sie, posrednio
          mogo prowadzic do tragedii rodzinnej! Pozniej kazdy sie dziwi, jak
          mogło do tego dojsc! Ano, nikt nic nie widzial, nie slyszal i nie
          chcial sie wtracac. Ja bym powiedziala, choc na poczatku moze Ci w
          to nie uwiezyc! Jednak mysle, ze z czasem bedzie Ci ta osoba
          wdzieczna!
          • resia80 ja bym tego tak obojętnie nie zostawiła... 20.07.08, 00:38
            dziewczyny, co u Was za znieczulica? nie wtrącać się??
            To WY byście pewnie wolały żyć w nieświadomości, niż żeby
            taka "wtrącalska" coś Wam doniosła? Ja bym była takiej kobiecie
            wdzięczna!
            A może by tak udeżyć do męża tej kochanki?? wink))

            Pozdrawiam wtrącalskie i nie wink
            A.
    • kilowisni Re: moze byllyscie w tej sytuacji? 20.07.08, 00:36
      No dobra, to pozostaje kwestia logistyki.Czyli jak obcej Pani Żonie zakomunikować.
      A to też nie takie hop -siup.
      • guderianka Re: moze byllyscie w tej sytuacji? 20.07.08, 09:33
        Przyjaciółki mąż pojechał do USA zarabiać. W grupie Polaków-jego
        grupie -była też przyjaciółka koleżanki. Smiały się że będzie go
        pilnować,żeby nie szalał za bardzo. Tak go pilnowała , że już po 4mc
        pobytu zaczął zdradzać żonę z inną uczestniczką tej grupy. Mało tegp
        whisky lała się strumieniami a on wołał że czuje się jak kawaler i
        jest szczęśliwy. Do domu nie dzwonił i nie przesyłał pieniędzy, o 4
        letnim synku zapomniał (jak czas pokazał na prawie 2lata)
        A przyjaciółka widziała i nic nie mówiła bo "NIe chciała stracić tej
        przyjaźni "
        Oczywiście, częściowo przez swoje zachowanie ją utraciła bo ta moja
        przyjaciółka "dowiedziała" się o wszystkim dopiero pół roku później
        dzięki sobie, swojemu dochodzeniu(weszła na wspólną skrzynkę mailową
        z której mąż-idiota chwalił się kolegom z rodzinnego miasta swoją
        miłością )
        • piarg0000 Re: moze byllyscie w tej sytuacji? 22.07.08, 09:03
          oczywiscie, ze sie wtrącic, bo od kiedy wiesz o sytuacji-jesteś za
          nia s=współodpowiedzialna. Staną na straży małzeństwa-i jednego i
          drugiego. Świnia ta baba z trojgiem dzieci, dwie rodziny chce rozbic-
          wstyd. Przekonaj ja, zeby wracała do meża zamiast zamieszanie robić
          i krzywdzic tyle osób!!!!!
Pełna wersja