kama0111
06.08.08, 15:48
Moja sytuacja wygląda tak, mam syna 7-mio letniego, ojciec nie ma
władzy rodzicielskiej. Kontaktował się z nami przez te 7 lat różnie,
potrafił przychodzić do dziecka przez pare miesięcy a później znikał
zupełnie z jego życia nawet nie dzwoniąc. Teraz od prawie roku jest
tak że syn do niego chodzi od czasu do czasu, on do niego dzwoni.
Problem w tym że zaczął nastawiać dziecko przeciwko mnie, po prostu
mówi mu złe rzeczy o mnie, dziecko zaczyna się w stosunku do mnie
inaczej zachowywać. Wiadać że po wizycie u niego ma poprzewracane w
głowie. Nie chcę żeby syn utrzymywał z nim kontakt (jeszcze z innych
względów) wydaje mi że coś z nim nie tak, mówi dziecku że pod
drzwiami jest szpieg (jak ktoś przyjdzie) itd. Może któraś z was
miała podobną sytuację czy ma on szansę na władzę rodzicielską bo on
założy mi sprawę o władzę i widzenia z dzieckiem. Jak ta władza
wtedy wygląda, ile razy w miesiącu będzie musiał do niego chodzić i
na ile czasu, czy te spotkania mogą odbywać się w mojej obecności,
czy skierują nas na te badania w RODK (ja cierpię na depresję), czy
ma to jakieś znaczenie że cierpię na tę chorobę. Będę wdzięczna za
rady.