Co mówic kiedy dziecko zacznie pytac o tatusia??

06.10.03, 00:34
Drogie samodzielne mamy!
Mam 13 miesiecznego maluszka,ktorego wychowuje sama odkad skonczyl 4 miesiace.
Mały jest kochany,radosny i mam z nim dobry kontakt-nie odczuwa braku ojca bo
po prostu go nie zna.Jest jeszcze na tyle mały,że nie zorientował sie że u
nas jest jest nieco inna sytuacja niz u innych dzieci.
No własnie- i tu pojawia sie problem, który spędza mi sen z oczu..
Mały kiedys zacznie pytać o tatusia.
Jak wytłumaczyć mu fakt braku ojca w sposób przystępny dla takiego malutkiego
jeszcze rozumku?Co mu powiedziec,zeby nie ucierpiała na tym jego psychika?

Jak inne mamy poradziły sobie w tej sytuacji?
Chce jeszcze zaznaczyc,ze z moim wkrótce byłym mężem nie mam żadnego
kontaktu,zupełnie sie nami nie interesuje i zapewne już tak zostanie..(mam
nadzieje,bo to klasyczny przykład totalnie niedojrzałego i
nieodpowiedzialnego człowieka).
Pozdrawiam wszystkie samodzielne..
D.
    • aniamode Re: Co mówic kiedy dziecko zacznie pytac o tatusi 06.10.03, 14:41
      Cześć!
      Niestety nie udzielę Ci odpowiedzi na Twoje pytanie , ale spróbuję podtrzymać
      na duchu.
      Jestem mamą trzyletniej Julii i także mam dylemat co powiedzieć jak zacznie
      pytać o tatę.
      Tak jak i Ty jesteśmy same ( ojciec Julii w ogóle się nami nie interesuje ).
      Wiem , że Julia zacznie pytać już lada dzień.Kiedy o tym pomyślę to mam pustkę
      w głowie.Jednak postanowiłam , że będę jej mówić prawdę.Oczywiście w delikatny
      i stosowny do wieku sposób.Nie chcę jej oszukiwać.Przecież na początek nie
      trzeba dziecku zaraz wszystkiego tłumaczyć.Wystarczy odrobinka. Z czasem
      dziecko dowie się wszystkiego.
      Najgorzej będzie mi powiedzieć Julii , że tata jej nie kocha.Na pewno nie
      zrobię tego w tak brutalny sposób , ale wiem , że prędzej czy póżniej mnie to
      czeka.

      Wydaje mi się , że tak naprawdę to wcale Ci nie pomogłam , ale dzięki mojej
      odpowiedzi przynajmniej wiesz , że nie jesteś sama.
      Tymczasem pozdrawiam Cię serdecznie.

      Ania
    • skrzyniaa Re: Co mówic kiedy dziecko zacznie pytac o tatusi 06.10.03, 15:31
      Myślę, że powinnaś przeczytać post Stynki "Byłam u psychologa".
      Ja już przechodziłam przez pierwsze pytania o "tatusia". Teraz (Marysia ma 3,7
      m-cy) nie unikamy teamtu "tata" lub "rodzina" (oczywiście pełna). Swojego ojca
      zna tylko ze zdjęć i przestała już o niego pytać. Aż tu nagle wczoraj
      śpiewałyśmy sobie rymowanki i jedną z nich była "Kosi, kosi łapki pojadę do
      babki, a od babki do mamy po garnuszek śmietany, a od mamy do taty jest tam
      piesek kudłaty" - po czym Marysia mówi : "Ale mamuś przecież tam nie ma taty".
      Dziecko bardzo tęskni nie mówiąc mi o tym, powiem dalej coś zabawnego. Podczas
      jednego z posiedzień w ubikacji Marysia mówi; "Mamuś a siusiu z kupką to jest
      tak jak rodzina, prawda ?" . Przeczytaj post Stynki.
      Pozdrawiam i powodzenia.
      Skrzyniaa
      • dila316 Re: Co mówic kiedy dziecko zacznie pytac o tatusi 12.10.03, 22:28
        Dziekuje za reakcje.
        Poczytałam sobie.
        Wyglada na to,że nie bedzie to wcale łatwe zadanie.Pocieszający jest fakt,ze
        zostalo mi jeszcze conajmniej rok do momentu kiedy mały zacznie pytac.Teraz ma
        14 miesiecy.
        POzdrawiam wszystkie samodzielne mamy.
        D.
        • agatka_s Re: Co mówic kiedy dziecko zacznie pytac o tatusi 18.10.03, 19:28
          Ja mam to już za sobą (tj na pewnym etapie, bo teraz może zaczną sie trochę
          bardziej powazne pytania) bo jestem mamą 9-latka, który nigdy nie widział
          swojego taty.

          Moja rada mowić dziecku zanim jeszcze zacznie pytać. Jak zapyta to dlatego że
          w jego główce pojawi się jakiś problem tj albo zauwazy ze inne dzieci maja
          tatusiów a on nie, albo dzieci mu zaczna dokuczać itp. a chodzi o to aby
          sytuacja ze nie ma taty była dla niego naturalna, aby nie przezywał tego, nie
          czuł sie gorszy. Jak powiesz mu sama w sposób jak najbardziej naturalny, to
          dziecko przyjmie to jako zwykłą rzecz, tak jak uczysz go że niebo jest
          niebieskie a kwiatki wiedną jak się ich nie podlewa to on przyjmie do
          wiadomości od ciebie, ze jego tata jest daleko, nie mieszka z nami(to była
          moja wersja akurat, ale mozesz powiedzieć cos innego oczywiście). Ja
          powiedziałam bardzo wcześnie (2-latka chyba), i jak mówiłam to byłam pewna że
          on nic nie rozumie, bo nie było żadnej reakcji, ale jednak okazało się po
          jakims czasie ze wszystko do niego trafiło (kiedyś w jakimś kontekscie słowa
          tata, powiedział "a to ten co z nami nie mieszka" tak jakby mówił a to ten
          blondy czy rudy). Nigdy przez 9-lat tata, a w zasadzie jego brak nie był
          tematem tabu, ale nie wzbudzał też zadnych specjalnych emocji. Mój syn od
          zawsze żył w naturalnym przeswiadczeniu ze tak po prostu jest i już. Moja
          rada nie dramatyzować, nie epatować tym tematem, ale powiedzieć prawdę. Aha i
          jeszcze jedno, dzieci jak są małe zadawalają się bardzo prostymi
          wytłumaczeniami takimi właśnie "nie mieszka z nami", nie trzeba za bardzo
          komplikować bo dziecku ten poziom abstrakcji wystarcza.
    • mosia.k Re: Co mówic kiedy dziecko zacznie pytac o tatusi 13.10.03, 10:45
      Witaj Dilasmile No, co najmniej rok jak mały zacznie pytać to nie wiem...
      Moja córcia ma 1 rok i 10 miesięcy, no i może nie pyta mnie pełnym zdaniem o
      tatę, ale spokojnie już kuma, o co chodzi. Jestem zdumiona, jak przy tych
      marnych kontaktach od czasu do czasu (inaczej taty nie zna, bo nigdy razem nie
      żyliśmy), mała go wspomina przy okazji jakichś prezentów, czy miejsc, po
      których np. razem spacerowaliśmy. I JUŻ serce mi pęka, choć nie muszę jeszcze
      odpowiadać na trudne pytania... Pozdrawiam Mosia
    • elapiotrus Re: Co mówic kiedy dziecko zacznie pytac o tatusi 13.10.03, 11:58
      A ja nie na osłodę...
      Tata mojego synka niby jest (kontakt kilkanaście - kilka razy w roku po pół
      godziny), ale CYTUJĘ - nie czuje się związany emocjonalnie (nieczuły drań).
      Piotruś KOCHA go totalnie i codziennie odlicza samochody na parkingu (ma 23
      miesiące) tata Badzisia jest, tata Józi jest, taty Piotrusia nie ma...
      A ja stoję obok i ...
      dokończcie sobie same.
Pełna wersja