santa_paola
18.08.08, 16:19
Stoje przed dylematem: zgodzic sie na uznanie trzymiesiecznego syna w urzedzie
czy dac sprawe do sądu. On chce uznac dziecko, tylko ja sie go boje. Wiem że
beda problemy. Zostawil mnie jak bylam w 3 miesiacu ciaży. Byla przemoc,
groźby odebrania dziecka. Teraz upiera sie przy USC i dopóki nie uzna dziecka
nie da ani grosza. Jeszcze go nawet nie widzial i nie zapytal czy zdrowy, zero
kontaktu. Wszelkie rozmowy odbywają sie przez osoby trzecie bo z nim sie nie
da porozumiec: jest ordynarny, arogancki, agresywny. Dużo pije, wiem od
znajomych że caly ten czas spedzil na imprezach i pijaństwie.
Boje sie że uzyskując pelnie wladzy rodzicielskiej bedzie robil mi na zlosc,
zabieral dziecko do siebie kiedy bedzie chcial, odbieral go ze zlobka bez
mojej wiedzy o ile w ogole zgodzi sie na zlobek. A ja musze isc do pracy bo
wszystko jest na mojej glowie. Mam na utrzymaniu dwoje dzieci. Czy w sądzie
mialabym szanse na ograniczenie mu wladzy rodzicielskiej? Ponadto nie chce by
dziecko mialo jego nazwisko. Chce zeby moi synowie nosili to samo nazwisko co ja.