Witam, dzis zostałam samodzielną matką

07.09.08, 20:27
wyprowadził się. ponowniesmile

a ja... cieszę się, trochę obawiam, ale jestem dobrej myśli.
to początek mojego nowego życia, prawda?
ech
    • mama.macieja Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 20:49
      no jasne ze zaczynasz nowe zyciesmileczemu masz watpliwości?
      wyprowadzka mojego męza była dla mnie jak zbawieniesmile

      pmwk, chyba mozna ci napisać: wszystkiego najlepszego na nowej drodze zyciasmile
      • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 21:30
        Skoro wyprowadził się PONOWNIE, to może ponownie wrócić ;-P
        • elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 21:38
          Wyobraz sobie ile swobody i spokoju Ci dal ta wyprowadzka....
          Zmien zamki w drzwiach-to sie zdziwi jak wroci ponownie...
          Powodzenia
          • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 21:58
            elka.net napisała:

            > Zmien zamki w drzwiach

            Żeby to było takie proste...
            • kajda28 Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:16
              > > Zmien zamki w drzwiach
              >
              > Żeby to było takie proste...

              to proste, wystarczy śrubokręt , nowy zamek i 10 min, a nawet 5 minsmile
              • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:21
                kajda28 napisała:

                > > > Zmien zamki w drzwiach
                > >
                > > Żeby to było takie proste...
                >
                > to proste, wystarczy śrubokręt , nowy zamek i 10 min, a nawet 5 minsmile

                Kajda, spłyciłaś temat NA MAXA big_grin

                Piłaś coś?? ;-0))))
                • elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:27
                  Wieczorowa pora w niedziele chyba wszyscy pija hehhe.
                  A tak na powaznie to niech dziewczyna poda uciekiniera o rozwod i wtedy bedzie
                  miala podstawy by zmienic te zamki-szczeka Mu opadnie...
                  Oczywiscie w sytuacji gdy mieszkanie nie jest wspolnota malzenska i nie bedzie
                  musiala Mu po rozwodzie lokum zastepczego dac-wtedy ma problem...
                  • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:36
                    elka.net napisała:

                    > Wieczorowa pora w niedziele chyba wszyscy pija hehhe.

                    No to zdrówko big_grin

                    > A tak na powaznie to niech dziewczyna poda uciekiniera o rozwod i wtedy bedzie
                    > miala podstawy by zmienic te zamki-szczeka Mu opadnie...
                    > Oczywiscie w sytuacji gdy mieszkanie nie jest wspolnota malzenska i nie bedzie
                    > musiala Mu po rozwodzie lokum zastepczego dac-wtedy ma problem...

                    Aaaaaaa, temat został pogłębiony wink)))
                    • elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:43
                      Ja juz swoja porcje wypilam hehhe....teraz to tylko moze pomarzyc o kolejnej
                      niedzieli ...

                      izunia_milo napisała:
                      Aaaaaaa, temat został pogłębiony wink)))

                      A to zle czy dobrze? Bo mi sie fajnie klika ...hehhe
                      • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:48
                        elka.net napisała:

                        >
                        > A to zle czy dobrze? Bo mi sie fajnie klika ...hehhe

                        Bardzo dobrze, niech nie myślą że to tak łatwo jest odciąć jednym cięciem
                        przeszłość. Hie, hie.
    • kajda28 Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 21:38
      witaj, ostatnio zastanawiałam się co słychać u ciebie.
      gg ciągle to samo?
      i dobrze wiesz że to nie jest początek nowego życia, to stare jeszcze długo się
      będzie wlokło za tobą sad i czy będzie dobrze to zależy już tylko od ciebie, bo
      przecież nie zawsze wyprowadzka i rozwód oznacza że będzie lepiej.
      Trzymam kciuki aby wszystko ułożyło się jak najlepiej dla ciebiesmile
      pozdrawiam.
    • pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 08:08
      Dzięki kochane za wsparcie.
      z depresji wyszłam kilka miesięcy temu, jestet teraz już na zupełnie
      innym etapie niż.. wcześniej.

      dla mnie jego wyprowadzka to już koniec. on chyba nie zdaje sobie
      jeszcze z tego sprawy... ale wkrótce zrozumie,
      wiem że będę odcięta od kasy, a do pracy jeszcze jakiś czas nie
      wracam (urlop wych), ale dam rade.

      zamków zmienić nie mogę - to jego mieszkanie. ale nie szkodzismile

      wogóle jestem dziś już bardzo zadowolona.
      bo zdecydowałam się, że to już koniec. smile

      jeszcze długa droga przede mną, ale.. coraz krótsza nie?
      mi już zależy tylko i wyłącznie na tym, zebym była sama z maluchem.
      mam w d... rozwód, z winy czy bez, alimenty, mieszkanie itd.
      mam to gdzieś.

      bo teraz już mam własne życie. odzyskane.

      ps. w paździeniku zaczynam studia podyplomowe, może tam poznam
      jakiegoś "mądrego" mężczyznę? smile))
      przynajmniej się oderwę.

      Buziaki Wam przysyłam, i szczególnie dla Ciebie Kajda, ja też myślę
      o Tobie!!

      Ps. he he, juz się śmieję w duchu jak mu ciśnienie w spodniach się
      podniesie, a tu.. nic! smile)))
      bo nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy, że ja już ten związek
      zamknęłam w swojej główce na 8 spustówsmile))))))))
      • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 08:56
        Możesz mi powiedzieć, czy jesteście małżeństwem?
      • aniazavonlea Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 08:59
        "ps. w paździeniku zaczynam studia podyplomowe, może tam poznam
        jakiegoś "mądrego" mężczyznę? smile))"
        Zestawienie zaczynam studia i poznam męzczyznę..niechybnie znowu ktoś to wrzuci
        na humor...coby natrzasac sie z matek..fajny powód do studiowania...może warto
        uniezaleznic się finansowo zamiast poznawać kolejnego męzczyznę?
        Co do ciśnienia w spodniach dla faceta załatwienie sprawy z jedna z chętnych
        lasek z netu jest prostsze niż Ci się wydaje.
        • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 09:16
          Ania, stąd było moje pytanie czy są małżeństwem.

          Żenada, jeszcze po jednym jej łóżko nie wystygło a już myśli o następnym.
          • aniazavonlea Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 09:55
            Dokładnie. Do tego pisze ze jest zalezna od męza finansowo a wątek ma tytuł
            zostałam samodzilna matką he he...nie obrazaj mnie samodzielnej naprawdę.
            Ja sie rozwiedziesz i bedziesz na swoim odezwij się, a nie pisz ze znowu
            zostalas samodzielna na kolejne kilka tygodni gdy maz sie znowu wprowadzi..zalosne
            • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 10:43
              aniazavonlea napisała:

              > Dokładnie. Do tego pisze ze jest zalezna od męza finansowo a wątek ma tytuł
              > zostałam samodzilna matką he he...nie obrazaj mnie samodzielnej naprawdę.
              > Ja sie rozwiedziesz i bedziesz na swoim odezwij się, a nie pisz ze znowu
              > zostalas samodzielna na kolejne kilka tygodni gdy maz sie znowu wprowadzi..zalo
              > sne

              No i ciekawe za co chce iść na te studia... Czyżby oszukiwała męża i odkładała
              sobie kasę "na bok"??
              • elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 10:52
                izunia_milo napisała:
                No i ciekawe za co chce iść na te studia...

                Nie wazne za co, wazne po co chce isc na te studia....by sie oderwac
                w ramiomach innego-uff bedzie goraco
                • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 10:56
                  Noooo, będzie i to już niedługo!! Jeszcze tylko 3 tygodnie!!
                  • elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 11:00
                    Kurcze,ze tez nie wpadlam na taki pomysl by pod uniwerkiem faceta
                    szukac-pewnie dzis nie musialabym prac roboczych ubran tylko
                    garniturki szykowac, dobierac krawaty, chodzic na przyjecia, jezdzic
                    w delegacje z "madrym" mezem-ech rozmarzylam sie buhahha
                    • luckylucy Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 11:50
                      elka.net napisała:
                      > Kurcze,ze tez nie wpadlam na taki pomysl by pod uniwerkiem faceta
                      > szukac-pewnie dzis nie musialabym prac roboczych ubran
                      Pod uniwerkiem to najwyżej ciecia możesz zapoznać. Ludzie, którzy studiują, wolą
                      się jednak umawiać ze studentkami, żeby potem nie muslim całe życie oglądać M
                      jak miłość i innych pierdołowatych seriali.
                      A co złego jest w praciu roboczych ubrań? Frustruje Cię to? Jeśli masz dyplom
                      mgr prawa to rozumiem, ale jeśli nie, to w czym rzecz???
                      Ile w tobie jady, kobieto!
                • miacasa Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 10:59
                  o kobiecie, która znalazła się w trudnej dla siebie sytuacji. Jad niczym na
                  e-jędzach a przecież miałyście się na tym forum wspierać, a tymczasem posuwacie
                  się do ciskania kamieniami i sadów niczym za czasów inkwizycji, żenujące.
                  • elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:02
                    miacasa napisała:

                    > o kobiecie, która znalazła się w trudnej dla siebie sytuacji. Jad
                    niczym na
                    > e-jędzach a przecież miałyście się na tym forum wspierać, a
                    tymczasem posuwacie
                    > się do ciskania kamieniami i sadów niczym za czasów inkwizycji,
                    żenujące.

                    Zenujace to jest to jak matka na 2 dni po odejsciu tatusia planuje
                    wskoczyc do lozka innemu-to jest zenujace.
                    Normalne samotne matki mysla jak tu przezyc, dobrze wychowac swe
                    dziecko i za co Je wychowac a nie szukac bolca do przygod...
                    • aniazavonlea Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:10
                      Zenujace jest to co pisze PMWK.
                      To forum od dawma nie wspiera matek samodzielnych. Natomiast nie wiem czemu
                      mialabym wspierac głupotę i przekonanie ze jest samodzielna beda zalezna od
                      faceta totalnie? Nie uwazasz?
                      • elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:12
                        Moze pomylila pojecia samodzielna z samotna..choc jeszcze troche
                        samotna to Ona nie bedzie bo cos mi sie zdaje,ze za
                        bradzo "kochliwa "jest.
                        • izunia_milo Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:17
                          elka.net napisała:

                          > Moze pomylila pojecia samodzielna z samotna..choc jeszcze troche
                          > samotna to Ona nie bedzie bo cos mi sie zdaje,ze za
                          > bradzo "kochliwa "jest.

                          Dla mnie to ona ani samotna ani samodzielna.
                      • pmwk Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 17:25
                        aniazavonlea, masz jakiś problem ze soba??
                        chyba poważny, nie pasuje Ci to pisz sobie na innym wątku, jak nie
                        jest to "twój poziom". i na szczęście "nie twój".

                        jak masz problem to idź do psychiatry, a nie wyładowuj się na obcych
                        Ci osobach.
                    • miacasa Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:11
                      żenujące to faktycznie złe określenie, nie mierz innych własną miarką bo nie
                      wszyscy na to zasługują, nie masz pojęcia przez co przeszła Autorka wątku a
                      wysuwając tak niskie i ohydne wnioski sobie samej wystawiasz cenzurkę, nie
                      pogrążaj się już bardziej w swoich wywodach moralizatorskich.
                      • elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:17
                        miacasa napisała:

                        > żenujące to faktycznie złe określenie, nie mierz innych własną
                        miarką bo nie
                        > wszyscy na to zasługują, nie masz pojęcia przez co przeszła
                        Autorka wątku a
                        > wysuwając tak niskie i ohydne wnioski sobie samej wystawiasz
                        cenzurkę, nie
                        > pogrążaj się już bardziej w swoich wywodach moralizatorskich.

                        Ze cooo prosze? Wysuwajac tak niskie i ohydne wnioski??? Ja wysowam?
                        A moze Ja jeszcze wymyslam?
                        Naucz sie czytac tekst ze zrozumeieniem albo jezeli chcesz brac
                        udzial w dyskusji to zapoznaj sie z jej przebiegiem ,bo to wlasnie
                        napisala autorka watku:
                        "(..)ps. w paździeniku zaczynam studia podyplomowe, może tam poznam
                        jakiegoś "mądrego" mężczyznę? smile))
                        przynajmniej się oderwę.(..)"


                        • luckylucy Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:54
                          elka.net napisała:
                          > Naucz sie czytac tekst ze zrozumeieniem albo jezeli chcesz brac
                          > udzial w dyskusji to zapoznaj sie z jej przebiegiem

                          I to pisze osoba, która robi błędy ortograficzne i nie potrafi poprawnie
                          zbudować zdania - żenada smile. Rzeczywiście, pod uniwerkiem mogłabyś co najwyżej
                          "wystawać".
                    • luckylucy Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:52
                      elka.net napisała:
                      > Zenujace to jest to jak matka na 2 dni po odejsciu tatusia planuje
                      > wskoczyc do lozka innemu-to jest zenujace.
                      > Normalne samotne matki mysla jak tu przezyc, dobrze wychowac swe
                      > dziecko i za co Je wychowac a nie szukac bolca do przygod...
                      Skoro miała męża-przemocowca, to na pewno już od dawna nie czuła się przy nim
                      romantycznie i nie sądzę, by ewentualne zbliżenia dawały jej radość. A nawetj
                      jak szuka tego, jak to po buracku nazywasz "bolca", to co... Każda musi być
                      Matką-Polką Wieczną Cierpiętnicą?
                      • elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 12:05
                        luckylucy napisała:

                        > elka.net napisała:
                        > > Zenujace to jest to jak matka na 2 dni po odejsciu tatusia
                        planuje
                        > > wskoczyc do lozka innemu-to jest zenujace.
                        > > Normalne samotne matki mysla jak tu przezyc, dobrze wychowac swe
                        > > dziecko i za co Je wychowac a nie szukac bolca do przygod...
                        > Skoro miała męża-przemocowca, to na pewno już od dawna nie czuła
                        się przy nim
                        > romantycznie i nie sądzę, by ewentualne zbliżenia dawały jej
                        radość. A nawetj
                        > jak szuka tego, jak to po buracku nazywasz "bolca", to co... Każda
                        musi być
                        > Matką-Polką Wieczną Cierpiętnicą?


                        Autorka watku nie napisala ,ze Jej maz uzywal przemocy, wiec skad
                        to stwierdzenie "przemocowiec"?
                  • izunia_milo Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:15
                    miacasa napisała:

                    > o kobiecie, która znalazła się w trudnej dla siebie sytuacji. Jad niczym na
                    > e-jędzach a przecież miałyście się na tym forum wspierać, a tymczasem posuwacie
                    > się do ciskania kamieniami i sadów niczym za czasów inkwizycji, żenujące.

                    A w którym momencie ona napisała, że to trudna dla niej sytuacja?? Cieszy się,
                    że jak pójdzie na studia to wyhaczy bolca! Ani słowa o dzieciach! Nie wspomnę o
                    reszcie. Dla mnie to egoistka bez żadnych podstaw moralnych.
                    • miacasa Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:24
                      No tak, gdyby była tak miła i włożyła włosienicę, w piersi się tłukła i założyła
                      pas cnoty to pewnie ktoś poklepałby ją po ramieniu ale skoro śmie odczuwać ulgę
                      po opuszczeniu przez męża przemocowca i nie kwili żałośnie tylko uśmiecha się do
                      życia i nie przekreśla możliwości korzystania z radosnego seksu z inteligentnym
                      facetem to w łeb ją, a co niech wie, że matka to musi być Polka, męczennica
                      tyrająca na pięciu etatach, powtórnie cnotliwa i dobrze by było żeby jeszcze
                      brzydka była by dać szansę innym pełnowartościowym kobietom (takim co to wiedzą
                      co jest moralne a co nie, tylko żaden bolec ich już nie chce).
                      • elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:30
                        miacasa napisała:
                        nie przekreśla możliwości korzystania z radosnego seksu z
                        inteligentnym
                        facetem

                        Hihi o tak...jak to sie mowi maz jeszcze nie ostygl a Ona korzysta.
                        No pewnie,ze tak mozna, tylko wiesz co wlasnie takim korzystajacym z
                        sexu kobietom sad zabiera dzieci,bo robi sie tak,ze ten inteligentny
                        facet jest wazniejszy od dziecka.
                        Od autorki watku dowiedzialysmy sie bardzo duza. a to,ze maz po raz
                        kolejny trzasnal drzwiami, a to,ze stara sie to zrozumiec i
                        poukladac, a to,ze wybiera sie na studia za miesiac. ze szuka faceta
                        do radosnego sexu,by mezowi w pietach zastyglo...
                        Autorka watku wypowidala sie duzo i nie szczedzila szczegolow tylko
                        z jednym ale....gdzie w tych wypowiedziach jest informajca o dziecku?
                        No coz sa matki i matki...tak jak ludzie i parapety...pozdrawiam
                        deszczowa pora...
                        • miacasa Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:35
                          elka.net napisała:
                          > No coz sa matki i matki...tak jak ludzie i parapety...pozdrawiam
                          > deszczowa pora...

                          cóż za głębia, esencja wiedzy jak sadzę, pozdrawiam i chylę czoła
                        • kammik Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:36
                          > No pewnie,ze tak mozna, tylko wiesz co wlasnie takim korzystajacym z
                          > sexu kobietom sad zabiera dzieci,

                          Nie powiem, że mi majtki spadły z wrażenia, bo mi jeszcze sąd dziecko odbierze
                          smile A tu nawet, cholera, nie ma jak ukryć niecnotliwego życia, bo ciężko byłoby
                          mi udawać, że sobie piłkę pod bluzką ukrywam.
                          • elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:43
                            kammik napisała:

                            > > No pewnie,ze tak mozna, tylko wiesz co wlasnie takim
                            korzystajacym z
                            > > sexu kobietom sad zabiera dzieci,
                            >
                            > Nie powiem, że mi majtki spadły z wrażenia, bo mi jeszcze sąd
                            dziecko odbierze
                            > smile A tu nawet, cholera, nie ma jak ukryć niecnotliwego życia, bo
                            ciężko byłoby
                            > mi udawać, że sobie piłkę pod bluzką ukrywam.
                            >

                            Jezeli juz cytujesz wypowiedz po to by zadrwic to cytuj pelne
                            zdania...

                            Napisalam :

                            (..), tylko wiesz co wlasnie takim korzystajacym z
                            sexu kobietom sad zabiera dzieci,bo robi sie tak,ze ten inteligentny
                            facet jest wazniejszy od dziecka.
                            (..)



                        • grzegorczykp Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:40
                          kurcze...
                          to ze napisala i o studiach i byc moze jakims facecie nie oznacza ze nie mysli o
                          dziecku... zreszta chyba napisala ze nie moze sie doczekac az zostanie z
                          maluchem sama, bez meza przemocowca.. a to zle, ze teskni do normalnego faceta?
                          zreszta chyba to nie te czasy aby z pojsciem do lozka czekac do slubu, prawda?
                          no chyba, ze Wy wszystkie czekalyscie i ze Wasi mezowie byli Waszymi pierwszymi
                          facetami (nie zakladam, ze tak nie bylo, ale w wielu przypadkach nie byla to
                          pierwsza milosc).
                          Wiec moze zanim zaczniecie oceniac dziewczyne popatrzcie najpierw na swoje zycie...
                          • aniazavonlea Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:56
                            Naprawde uwazasz ze w jej sytuacji: mąz przemocowiec, male dziecko i brak
                            wlasnej kasy to najważniejsza rzecz ( nowy facet) o której trzeba myśłeć.
                            Mi się wydaje ze ona szuka kolejnego którego sie uczepi
                            Nie szuka rozwiązan typu:
                            a) rozwód
                            b) własna kasa itd
                            tak myśle bo widze ze pojawia sie co jakis czas z tym samym, ciagle mamy ją
                            klepac po pleckach zamiast powiedziec zrób cos z tym ? Jestes zalosna a nie
                            samodzielna
                      • izunia_milo Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:37
                        miacasa napisała:

                        ale skoro śmie odczuwać ulgę
                        > po opuszczeniu przez męża przemocowca

                        a gdzie ona pisała o mężu przemocowcu?? Bo ja jakoś się nie doczytałam, ale może
                        coś pominęłam??

                        i nie kwili żałośnie tylko uśmiecha się d
                        > o
                        > życia i nie przekreśla możliwości korzystania z radosnego seksu z inteligentnym
                        > facetem to w łeb ją, a co niech wie, że matka to musi być Polka, męczennica
                        > tyrająca na pięciu etatach, powtórnie cnotliwa i dobrze by było żeby jeszcze
                        > brzydka była by dać szansę innym pełnowartościowym kobietom (takim co to wiedzą
                        > co jest moralne a co nie, tylko żaden bolec ich już nie chce).

                        Masz podejście do życia, nie ma co!

                        Autorka pomyliła fora. Bo jak pisałam wcześniej, ani ona sama ani samodzielna.
                        • luckylucy Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 12:05
                          izunia_milo napisała:
                          > a gdzie ona pisała o mężu przemocowcu?? Bo ja jakoś się nie doczytałam, ale może
                          > coś pominęłam??
                          Było w innym wątku. Można odszukać.
    • joungflower Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 12:56
      Witaj w tym elitarnym Klubiesmile

      Przed Tobą dłuuuga, momentami piekielnie wyboista droga, ale za to
      jakie widoki, jaka wolność... smile
      Odetchnij głęboko czystym powietrzem i... głowa do góry, naprawdę
      będzie jeszcze dobrze!smile
      • aniazavonlea Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 13:32
        Czy czytałas co autorka wątku napisała? Nie jest jeszcze rozwiedziona, na razie
        nic w tym kierunku nie zrobiła, jak sie rozwiedzie zamist marudzic pogadamy w klubie
        • izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 14:33
          aniazavonlea napisała:

          > Czy czytałas co autorka wątku napisała? Nie jest jeszcze rozwiedziona, na razie
          > nic w tym kierunku nie zrobiła, jak sie rozwiedzie zamist marudzic pogadamy w k
          > lubie

          Hie, hie, rozwód to nieważne, ważne że już studenci czekają big_grin
          • grzegorczykp Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 15:17
            wiecie co... jak dla mnie najwazniejsza decyzja bylo nie zlozenie pozwu, a
            podjecie decyzji o rozstaniu - do tego tez sie dojrzewa.. a Wy sie uczepilyscie
            jednego zdania o 'facecie'.. i byc moze ciut zle interpretujecie jej slowa?
            Bo ok - napisala, ze moze pozna jakiegos madrego i fajnego faceta, ale napisala
            "MOZE" a nie wyrwe sobie jakiegos studencika na kilka nocy... a po drugie o ile
            sie nie mysle to samo studiowanie pomoze jej odreagowac stres i oderwac sie od
            dotychczasowej rzeczywistosci... nie chce jej bronic, ale moze czasem zamiast
            ladowac bez sensu slowa zlosci i krytyki warto spojrzec na innych bardziej
            przychylnie. Jak dla mnie z wypowiedzi autorki wynika, ze to studia i zmiana
            otoczenia (chociaz czesciowa) pomoga jej sie oderwac...
            widzicie - dla mnie praca to jest oderwanie sie, a dalsze studiowanie to takie
            male marzenie i jakby nie bylo takie, ktore pozwoli mi byc bardziej atrakcyjna
            na rynku pracy, a takze sprawi, ze bede sie obracac w innym towarzystwie niz
            dotychczas... moze to dla Was nie jest az tak istotne, ale dla wielu ludzi tak -
            nie tylko - dom, praca i dziecko, ale rowniez studia i mozliwosc kontaktu z
            innymi ludzmi.
            wiec dziewczyny - wiecej cierpliwosci do innych i moze mniej czepiania sie
            slowek smile
            • aniazavonlea Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 15:24
              Ona pisze o tej sytuacji ktorys rok z rzędu. Ciagle to samo nie przeszkadza jej
              jakos którys rok z kolei ze dziecko zyje w takim domu a ona nic nie zrobila zeby
              byc niezlaezna wiec bierze kaskę od męzusia.
              Nie zastanawia sie jak uniezaleznic sie od meza przemocowca tylko JAK POZNAC
              nastepnego facia, który da jej troche szczescia bo sama nie jest w stanie wziac
              losy w swoje łapki i zadbać o siebie. Owszem moze i kogos znajdzie na tych
              podyplomowych komu znowu odda w jego ręce los swój i swojego dziecka, niechybnie
              trafi na podobnego typa jak męzus.
              Na dodatek podpisuje sie jako samodzielna mama nie drażni Cię to? Mnie bardzo
              • elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 15:30
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=80741363&a=8101742i jest z tego
                dumna,....
              • aniazavonlea to moze to kogos przekona 08.09.08, 15:48
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=62300172&a=62300172
                "ciagle mam nadzieję" to chyba było ponad rok temu..
                • aniazavonlea Re: to moze to kogos przekona 08.09.08, 15:52
                  Dalej będziemy klepac PMWK po pleckach? Ona przystaje na takie zycie
                  dzieiak w tym tkwi a ona zamiast zalatwic sprawy formalne zadbac o niezaleznosc
                  mysli o szukaniu factea..dobre sobie...moze czas przestac prawic sobie pitu
                  pitu..bo co ona do dzis zrobiła złozyla pozew ? chyba nie?
                  a pisze jak to zostala samodzielna po kolejnej akcji maz sie wyprowadził, dla
                  mnie to parodia samodzielnej...to ofiara
    • pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 16:24
      ale z tego wątek wyszedł o k...

      Drogie Panie,

      pisząc o poznaniu "mądrego" faceta, nie pisałam o pójściu z nikim do
      łóżka. Czy może wiecie lepiej niż ja?? smile
      ale pisałam o oderwaniu się.
      no bo, w ramach wychodzenia z depresji chodziłam sobie na fitness
      albo na coś innego 2 razy w tyg, a teraz będę chodziła na studia,
      gdzie, po pierwsze: będę się dokształcać, po drugie: poznam ludzi.

      a jak ktoś jest samotną / samodzielną matką i ma małe dziecko i ma
      depresje, wie doskonale że spotkania towarzyskie (tudzież poznawanie
      nowych ludzi) słabo wychodzą, a przynajmniej u mnie.

      co do bycia samodzielną. wszystko robię sama. robiłam sama i robić
      będę. zanim wróce do pracy, jakoś przeżyję bez kasy. w końcu
      myślałam o tej chwili od dawna, więc się przygotowałam, nie? (same
      my to kiedyś radziłyście)

      dla mnie nie ma znaczenia, czy jestem / nie jestem żona kogoś
      (jeszcze jestem) tylko to, czy jestem / nie jestem z kimś. A teraz
      już nie jestem.
      Rozwody / sprawy formnalne trwają długo. i u mnie pewnie też tak
      będzie

      nie wiem, skąd ta nienawiść w niektórych waszych mailach. widac,
      jesteście wszystkowiedzące, bardziej cierpiące niż ja, i w gorszej
      depresji byłyście, no i w gorsze syt niż ja, OCZYWISCIE, prawda?? smile

      no nic, każdy ma prawo do własnego zdania, ja to szanuję.

      Tak czy siak, dziękuję wszystkim za wsparcie. Ja już dojrzałam do
      tego, by być wolna tzn. by być uniezalezniona od faceta.
      Dla tych "mądrych" kobitek: słyszałyście taki
      termin: "współuzależniona"? taka właśnie byłam. z naciskiem na
      byłam. i nie jest łatwo odejść / uniezaleznic sie od faceta. i
      chodzi tu o kwestie finansowe.

      smile

      pozdrawiam.
      nie dość "samodzielna" i "nic nie wiedząca" o życiu pmwk
      smile
      • pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 16:45
        > Tak czy siak, dziękuję wszystkim za wsparcie. Ja już dojrzałam do
        > tego, by być wolna tzn. by być uniezalezniona od faceta.
        > Dla tych "mądrych" kobitek: słyszałyście taki
        > termin: "współuzależniona"? taka właśnie byłam. z naciskiem na
        > byłam. i nie jest łatwo odejść / uniezaleznic sie od faceta. i
        > chodzi tu o kwestie finansowe.


        miało być: i nie chodzi tu o kwestie finansowe.
        smile
        • aniazavonlea wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 09:13
          Nie uważasz że współuzależniona niespecjalnie idzie w paprze ze słowem
          samodzielna mama. Zamęzna też nie, a kwestie finansowe są ważniejsze niż
          myslisz..jak ktoś napisał powietrzem zyc nie bedziesz a maselko dziecku by sie
          przydało..
          Kwestia poszukiwania faceta na studiach to słowo którego sie czepiłysmy bo w
          całym kontekscie to dodatkowo własnie pokazuje co nieco i tragicznie brzmi..
          • guderianka Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 09:38
            Gdyby autorka wątku załozyła inny pt "Jestem współuzależniona, mąż
            znęca się nade mną" od razu byłaby inna reakcja. Nie wątpię że
            starano by się jej pomóc, wklejano pomocne linki, kierowane do niej
            ciepłe słowa, ktoś próbowałby dac "pozytywnego kopa" itp
            Jednak w tym wątku jest "karana" za to,że przyznaje się do
            współuzależnienia, że stara się ZNOWU stanąć na nogi
            I cóż w tym ZŁEGO ,że znowu!?
            Trzeba kopać, dogryzać,łamać człowieka bo nie udaje mu się za
            pierwszym , trzecim, piątym razem?
            Żenuaaa sad
            Bolesna żenua
            Choćby i po raz enty ZNOWU próbowała się wyrwać z matki-trzeba ją
            wspierać, wzmacniać pomóc albo..zakmnąć dzioby na kłodkę jeśli się
            nie ma nic rozsądnego do powiedzenia!
            Inaczej odebrałam WSZYSTKO co napisała pmwk-no ale może jak
            większość społeczeństwa mam problemy ze zrozumieniem tekstu
            pisanegotongue_out

            pmwk-życzę w powodzenia na NOWEJ drodze życia, idź na studia, ucz
            się, wzmacniaj swoje poczucie wartości, nawiązuj nowe zdrowe
            relacje, poznawaj fajnych facetów , którzy będą dowodem na to,że nie
            każdy przedstawiciel rodu męskiego jest szują.Trzymam za Ciebie
            kciuki!
            • aniazavonlea Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 10:44
              "Gdyby autorka wątku załozyła inny pt "Jestem współuzależniona, mąż
              > znęca się nade mną" od razu byłaby inna reakcja. "

              skąd wiesz jaka bylaby reakcja..sa fora o przemocy i moze to nie jest to forum
              dla osob wspoluzaleznionych, nikt z nas (podejrzewam) nie ma fachowej wiedzy jak
              postepowac...przynajmniej gdyby napisala tak jak zasugerowalas przedstawiłaby
              się w prawdziwym świetle?? Czy widziz róznicę? Jako admin odpowiada Ci ze to
              forum staje się parodią tego co pojmujemy przez "samodzielna" naprawdę mamę? czy
              nie przeszkadza Ci to Guederianka? Mi osobiscie przeszkadza i nie widze powodu
              dlaczego mamy na to przystawać, ze ktos uwaza sie za samodzielną, piszac na tym
              forum zakładając wątki pod tytułem własnie zostałam samodzielną bedac w
              oczywisty sposób uzelezniona od męza....

              Czy uwazasz to za opluwanie. Prosze napisz mi gdzie w ktoryms miejscu ktos tu
              przegiął, prowadzimy spór merytoryczny o fakty, nazwy, prostujemy przekłamania,
              dlaczego wytłumacz mi powinniśmy klepać ja po pleckach. Klepana juz byla...czy
              coś sie posunelo w sprawie ? moim zdaniem nie. Moim zdaniem klepanie po pleckach
              robi jej krzywde, ona dlugo dlugo nie zmieni swojej sytuacji przemocowej, mąz
              wróci...pani będzie dalej wypisywc na forach co jakiś czas ze jest samodzielna,
              bo mąz własnie się wyprowadził. TO OSMIESZA TO FORUM. ty jako admin nie czujesz
              tego?
              Naprawde podziwiam Cie Guderianka ze wierzysz w to że ona pozna nowych zdrowych
              facetów, nie ma cudów pozna kogos podobnego do jej męza, wiesz syndrom powtarzania.

              "stara się ZNOWU stanąć na nogi"- moim zdaniem ona niewiele zrobiła zeby stanąc
              na nie..chce wejsc w nowe wspóluzaleznienie i poszukac nowego facia....moge tak
              mysleć? Pozwalasz mi Guderianka? Czy możemy na tym forum wymieniać się opiniami?

              Przeszkadza Ci Guderianka ze inni nie chca robic pitu pitu, cóz masz prawo mieć
              swoje zdanie tak jak i inni moga nie chcieć robić pitu pitu.

              pozdrawiam

              • guderianka Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 13:17
                > skąd wiesz jaka bylaby reakcja..sa fora o przemocy i moze to nie
                jest to forum
                > dla osob wspoluzaleznionych, nikt z nas (podejrzewam) nie ma
                fachowej wiedzy ja
                > k
                > postepowac

                Nikt z nas nie musi mieć fachowej wiedzy. To nie jest forum
                eksperckie. Na tematy alimentów, odebrania władzy, komornika itp
                również nie wypowiadają się tu fachowcy. Są to zwykłe mamy-takie jak
                ty, ja i kilka innych. Mamy, które rownież były współuzależnione-
                przynajmniej niektóre. Mamy, któe były ofiarami przemocy,żonami
                alkoholików lub narkomanów
                Ekspertem jest wpadająca tu annakante, która rzetelnie prostuje
                merytoryczne błędy w niektórych wypowiedziach i przedstawia swoją
                opinię

                Jako admin odpowiada Ci ze to
                > forum staje się parodią tego co pojmujemy przez "samodzielna"
                naprawdę mamę? cz
                > y
                > nie przeszkadza Ci to Guederianka?
                Zadaniem admina nie jest ocenianie jakie jest forum. Bo forum tworzy
                wiele kobiet (czasem mężczyzn)i to one nadają ton temu, co tu się
                dzieje. To forumowicze swoimi wypowiedziami lub tez ich brakiem
                (umiejętność nie odzywania się w pewnych momentach)sprawiają,że
                forum jest TAKIE
                Ja dbam to o porządek tylko i przestrzeganie zasad netykiety-jako
                admin
                Jako użytkownik udzielam się czasem w niektórych wątkach, np. takich
                jak ten

                I nie chodzi o to by robić "pitu pitu" ale bez wesprzeć-bo tego ta
                osoba tu szuka. A nie dogadywania i obrażania
                Wg mnie w tym wątku bardzo mało jest wypowiedzi merytorycznych a już
                zwłaszcza nie są nimi :

                -Żenada, jeszcze po jednym jej łóżko nie wystygło a już myśli o
                następnym.
                -Ja sie rozwiedziesz i bedziesz na swoim odezwij się, a nie pisz ze
                znowu
                zostalas samodzielna na kolejne kilka tygodni gdy maz sie znowu
                wprowadzi..zalosne
                -Normalne samotne matki mysla jak tu przezyc, dobrze wychowac swe
                dziecko i za co Je wychowac a nie szukac bolca do przygod
                -Natomiast nie wiem czemu
                mialabym wspierac głupotę i przekonanie ze jest samodzielna beda
                zalezna od
                faceta totalnie?
                - Cieszy się,
                że jak pójdzie na studia to wyhaczy bolca! Ani słowa o dzieciach!
                Nie wspomnę o
                reszcie. Dla mnie to egoistka bez żadnych podstaw moralnych.
                -Mi się wydaje ze ona szuka kolejnego którego sie uczepi
                -a pisze jak to zostala samodzielna po kolejnej akcji maz sie
                wyprowadził, dla
                mnie to parodia samodzielnej...to ofiara


                -
                • aniazavonlea Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 14:26
                  Guderianka dla Ciebie wsparcie równa się niewypowiadanie swoich sądów,
                  niemówienie prady itd,a dla mnie to przystawanie utrwalenie zachowań
                  szkodliwych dla matki i dziecka? Notabene pani od lat zyje w klimacie zwiazku
                  przemocy.
                  Nasze poglady sie rozmijają wiele ze zdań które przytoczyłas nie zawierają nic
                  obrazliwego, mówią o stanie faktycznym, często sa proba potrząsniecia daną
                  osobą, skoro nie jestesmy psychologami część moze działac po swojemu i wg swoich
                  doświadczen uważąc ze zwrócenie danej osobie na sprzeczności moze byc budujące,
                  to ze Ty tak nie myślisz i słowa krytyczne uważasz za plucie to inna sprawa.
                  Skoro nie masz patentu na wyłaczną prawde i osąd zbastuj i pozól osądzać po swojemu
                  po to juz próba wpłynięcia na wolność wypowiedzi, a to forum dopóki nie ma nic
                  obrazliwego nie widzę problemu.
                  Nie chce mi się dalej naświetląć mojego punktu widzenia do tej sprawy oraz nie
                  chcę być w jednej beczce z samodzielną bo sama wszystko robi.
                  • guderianka Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 15:50
                    aniazavonlea napisała:

                    > Guderianka dla Ciebie wsparcie równa się niewypowiadanie swoich
                    sądów,
                    > niemówienie prady

                    A jaka jest prawda? Znasz użytkownika o nicku pmwk osobiście by
                    uzurpować sobie prawo do wypowiadania słowa : PRAWDA?


                    > Nasze poglady sie rozmijają wiele ze zdań które przytoczyłas nie
                    zawierają nic
                    > obrazliwego, mówią o stanie faktycznym, często sa proba
                    potrząsniecia daną
                    > osobą, skoro nie jestesmy psychologami część moze działac po
                    swojemu i wg swoic
                    > h
                    > doświadczen uważąc ze zwrócenie danej osobie na sprzeczności moze
                    byc budujące,
                    > to ze Ty tak nie myślisz i słowa krytyczne uważasz za plucie to
                    inna sprawa.

                    Nie chodzi o poglądy. Ale o formę ich wyrażania. A o tym czy są
                    obraźliwe czy nie dla autorki wątku -niech zdecyduje ONA sama.

                    > Skoro nie masz patentu na wyłaczną prawde i osąd zbastuj i pozól
                    osądzać po swo
                    > jemu
                    > po to juz próba wpłynięcia na wolność wypowiedzi, a to forum
                    dopóki nie ma nic
                    > obrazliwego nie widzę problemu.
                    A czy ja zabraniam? Gdyby tak było to część wypowiedzi byłaby już
                    dawno usunięta
                  • pmwk Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 20:09
                    aniazavonlea,

                    przy takim "wsparciu", jakie tu dajesz i przy takim traktowaniu
                    obcych ci kompletnie ludzi, nie dziwię się, że masz problemy z
                    bliżsżymi relacjami z ludźmi....

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=68624626&a=68624626

                    nie masz absolutnie żadnego prawa osądzania obcych ci osób, nikt cię
                    o to nie prosił! To jest forum, w którym kobiety sie wspierają, a
                    nie jeszcze dowalają.

                    i nie masz zadnego prawa decydowania, kto może być na tym forum a
                    kto nie. Kto jest dostatecznie "samodzielny" a kto nie. G... ci do
                    tego.
                    Jak ci nie pasuje to idź na inne fora i nie wyładowuj swoich
                    frustracji na osobach, o których g.. wiesz. psychologiem, ani
                    jasnowidzem nie jesteś. i czytać ze zrozumieniem też ci się, jak
                    widać, nie chce.

                    dla twojej informacji: wbrew twoim "zaj... sposobom potrząsania
                    ludźmi" wcale mi nie pomogłaś. Co więcej, za dalsze "wszelkie rady"
                    (czyt. przypier.. się do każdego słowa i gnojenie kogoś) dziękuję.
                    Obejdzie się. Więcej takich tekstów sobie nie życzę. nie jestem
                    twoim pieskiem do bicia, bo Pani ma zły humor, wiec siedzi cały
                    dzień na necie i "mędrkuje", kto tu jest g.. wart.
                    nie przypominam sobie, żebym ci coś zrobiła.

                    Dla Twojej info: tak się ludzi nie traktuje, i tak do ludzi się nie
                    zwraca. Obojetnie czy to obcy czy twoi bliscy. Zastanów się nad sobą.
              • kajda28 Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 10.09.08, 21:39
                > "stara się ZNOWU stanąć na nogi"- moim zdaniem ona niewiele zrobiła zeby stanąc
                > na nie..chce wejsc w nowe wspóluzaleznienie i poszukac nowego facia....moge tak
                > mysleć? Pozwalasz mi Guderianka? Czy możemy na tym forum wymieniać się opiniami

                możesz tak myśleć, masz do tego prawo, tylko że wyrażając swoje myśli powinnaś
                to tak robić aby nikogo nie ranić, z nikogo się nie naśmiewać.

                nie wiem jak guderianka ale ja wierzę że pmwk może poznać normalnego faceta,
                sama napisała że chodzi na grupy dla współuzależnionych.
                wg. mnie często tak jest że myśl że gdzieś na świecie jest "ten" facet, który
                nasz zrozumie, który będzie "dobry:, dzięki któremu będziemy się uśmiechać,
                będzie się chciało rano wstać z łóżka, dodaje nam odwagi, siły, aby odbić się od
                dna, aby wyjść z chorego związku. a jeżeli do tego współpracuje się z
                terapeutami to jest duża szansa aby następny związek był "normalny".
                pmwk próbowała jeszcze raz zacząć swoje małżeństwo, dać sobie szanse, nie udało
                się, szkoda.
                nie trzeba jej klepać po pleckach, ale też nie można ją kopać i ściągać na dno.
                • guderianka Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 11.09.08, 08:42
                  > nie wiem jak guderianka ale ja wierzę że pmwk może poznać
                  normalnego faceta,
                  > sama napisała że chodzi na grupy dla współuzależnionych.

                  oczywiście ,że wierzę
                  Ja w ogóle mam wiele wiary w ludzi
                  wink
            • pmwk Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 13:46
              Dzięki guderianka za wsparcie.

              Pozdrawiam ciepło
      • krolowanocy Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 22:05
        taaa
        przeczytałam pierwszy post tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=62300172&a=62300172
        facet Cię bił na oczach dziecka i to cię nie przekonało do odejścia? widziałaś
        że jest problem, skoro prosiłaś o pomoc na forum to nie mogłaś poprosić o pomoc
        jakiegoś psychologa? żeby pomógł ci wyjść z tego współuzależnienia?
        wciąż masz głupią nadzieję?
        weź się w garść, nie rób tego swojemu dziecku.
        chcesz żeby Mała miała taki wzorzec? że tak facet powinien traktować kobietę?
        jak będzie widziała coś takiego na co dzień to potem znajdzie sobie takiego
        samego faceta . podświadomie. i co, fajnie ci będzie jak jakiś gnój będzie bił,
        szarpał i wyzywał Twoją córkę?

        > co do bycia samodzielną. wszystko robię sama. robiłam sama i robić
        > będę. zanim wróce do pracy, jakoś przeżyję bez kasy.

        nauczysz siebie i córkę żyć powietrzem? zazdroszczę umiejętności... suspicious
        • pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 23:10
          krolowanocy napisała:

          > taaa
          > przeczytałam pierwszy post tutaj:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=62300172&a=62300172
          > facet Cię bił na oczach dziecka i to cię nie przekonało do
          odejścia? widziałaś
          > że jest problem, skoro prosiłaś o pomoc na forum to nie mogłaś
          poprosić o pomoc
          > jakiegoś psychologa? żeby pomógł ci wyjść z tego współuzależnienia?

          a poprosiłam, już od dawna chodzę na terapię., dzięki temu właśnie
          wyszłam ze współuzależnienia

          > wciąż masz głupią nadzieję?

          nie nie mam, przecież napisałam!

          > weź się w garść, nie rób tego swojemu dziecku.
          > chcesz żeby Mała miała taki wzorzec? że tak facet powinien
          traktować kobietę?
          > jak będzie widziała coś takiego na co dzień to potem znajdzie
          sobie takiego
          > samego faceta . podświadomie. i co, fajnie ci będzie jak jakiś
          gnój będzie bił,
          > szarpał i wyzywał Twoją córkę?
          >
          > > co do bycia samodzielną. wszystko robię sama. robiłam sama i
          robić
          > > będę. zanim wróce do pracy, jakoś przeżyję bez kasy.
          >
          > nauczysz siebie i córkę żyć powietrzem? zazdroszczę
          umiejętności... suspicious

          brawo za zrozumieniesmile)
          polecam czytanie dokładne. a nie myślenie, że ktoś coś..
          • kajda28 Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 09.09.08, 22:23
            pmwk musisz być silna i pewna siebie, pewna każdej decyzji którą podejmiesz. ale
            widzę po twoich postach że już to osiągnełaś wink
            to dobrze że możesz być na wychowawczym , ale pamiętaj o zabezpieczeniu
            materilalnym, to bardzo ważne.
            ile ma już twoje maleństwo? chłopczyk , o ile dobrze pamiętam.
            • pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 10.09.08, 07:46
              tak, kajda, chłopczyk, prawie 3 latka już.
              właśnie zaczął chodzić do przedszkola (jeszcze nie na 8 ha), ale ja
              akurat w tym czasie zajmuję się swoimi sprawami, a jak on się już
              przyzwyczaji do przedsz. to ja chyc do pracysmile
              od m. dostałam połowe tego co mi dawał do tej pory sad ale trochę
              pożyczę od rodziców i te kilka mies przeżyję jeszcze nie chodząc do
              pracy.
              no i ja jestem wreszcie przekonana, że naprawdę mi się uda. (wiara)
              i wolna się czujęsmile

              a co u Ciebie Kajduś, jak się maluchy czują? Dobrze już wszystko?
              pzdr
    • lubie_gazete Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 21:15
      Musisz się jakoś pocieszać smile
Pełna wersja