pmwk 07.09.08, 20:27 wyprowadził się. ponownie a ja... cieszę się, trochę obawiam, ale jestem dobrej myśli. to początek mojego nowego życia, prawda? ech Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mama.macieja Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 20:49 no jasne ze zaczynasz nowe zycieczemu masz watpliwości? wyprowadzka mojego męza była dla mnie jak zbawienie pmwk, chyba mozna ci napisać: wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 21:30 Skoro wyprowadził się PONOWNIE, to może ponownie wrócić ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 21:38 Wyobraz sobie ile swobody i spokoju Ci dal ta wyprowadzka.... Zmien zamki w drzwiach-to sie zdziwi jak wroci ponownie... Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 21:58 elka.net napisała: > Zmien zamki w drzwiach Żeby to było takie proste... Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:16 > > Zmien zamki w drzwiach > > Żeby to było takie proste... to proste, wystarczy śrubokręt , nowy zamek i 10 min, a nawet 5 min Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:21 kajda28 napisała: > > > Zmien zamki w drzwiach > > > > Żeby to było takie proste... > > to proste, wystarczy śrubokręt , nowy zamek i 10 min, a nawet 5 min Kajda, spłyciłaś temat NA MAXA Piłaś coś?? ;-0)))) Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:27 Wieczorowa pora w niedziele chyba wszyscy pija hehhe. A tak na powaznie to niech dziewczyna poda uciekiniera o rozwod i wtedy bedzie miala podstawy by zmienic te zamki-szczeka Mu opadnie... Oczywiscie w sytuacji gdy mieszkanie nie jest wspolnota malzenska i nie bedzie musiala Mu po rozwodzie lokum zastepczego dac-wtedy ma problem... Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:36 elka.net napisała: > Wieczorowa pora w niedziele chyba wszyscy pija hehhe. No to zdrówko > A tak na powaznie to niech dziewczyna poda uciekiniera o rozwod i wtedy bedzie > miala podstawy by zmienic te zamki-szczeka Mu opadnie... > Oczywiscie w sytuacji gdy mieszkanie nie jest wspolnota malzenska i nie bedzie > musiala Mu po rozwodzie lokum zastepczego dac-wtedy ma problem... Aaaaaaa, temat został pogłębiony ))) Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:43 Ja juz swoja porcje wypilam hehhe....teraz to tylko moze pomarzyc o kolejnej niedzieli ... izunia_milo napisała: Aaaaaaa, temat został pogłębiony ))) A to zle czy dobrze? Bo mi sie fajnie klika ...hehhe Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 22:48 elka.net napisała: > > A to zle czy dobrze? Bo mi sie fajnie klika ...hehhe Bardzo dobrze, niech nie myślą że to tak łatwo jest odciąć jednym cięciem przeszłość. Hie, hie. Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 07.09.08, 21:38 witaj, ostatnio zastanawiałam się co słychać u ciebie. gg ciągle to samo? i dobrze wiesz że to nie jest początek nowego życia, to stare jeszcze długo się będzie wlokło za tobą i czy będzie dobrze to zależy już tylko od ciebie, bo przecież nie zawsze wyprowadzka i rozwód oznacza że będzie lepiej. Trzymam kciuki aby wszystko ułożyło się jak najlepiej dla ciebie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 08:08 Dzięki kochane za wsparcie. z depresji wyszłam kilka miesięcy temu, jestet teraz już na zupełnie innym etapie niż.. wcześniej. dla mnie jego wyprowadzka to już koniec. on chyba nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy... ale wkrótce zrozumie, wiem że będę odcięta od kasy, a do pracy jeszcze jakiś czas nie wracam (urlop wych), ale dam rade. zamków zmienić nie mogę - to jego mieszkanie. ale nie szkodzi wogóle jestem dziś już bardzo zadowolona. bo zdecydowałam się, że to już koniec. jeszcze długa droga przede mną, ale.. coraz krótsza nie? mi już zależy tylko i wyłącznie na tym, zebym była sama z maluchem. mam w d... rozwód, z winy czy bez, alimenty, mieszkanie itd. mam to gdzieś. bo teraz już mam własne życie. odzyskane. ps. w paździeniku zaczynam studia podyplomowe, może tam poznam jakiegoś "mądrego" mężczyznę? )) przynajmniej się oderwę. Buziaki Wam przysyłam, i szczególnie dla Ciebie Kajda, ja też myślę o Tobie!! Ps. he he, juz się śmieję w duchu jak mu ciśnienie w spodniach się podniesie, a tu.. nic! ))) bo nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy, że ja już ten związek zamknęłam w swojej główce na 8 spustów)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 08:56 Możesz mi powiedzieć, czy jesteście małżeństwem? Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 08:59 "ps. w paździeniku zaczynam studia podyplomowe, może tam poznam jakiegoś "mądrego" mężczyznę? ))" Zestawienie zaczynam studia i poznam męzczyznę..niechybnie znowu ktoś to wrzuci na humor...coby natrzasac sie z matek..fajny powód do studiowania...może warto uniezaleznic się finansowo zamiast poznawać kolejnego męzczyznę? Co do ciśnienia w spodniach dla faceta załatwienie sprawy z jedna z chętnych lasek z netu jest prostsze niż Ci się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 09:16 Ania, stąd było moje pytanie czy są małżeństwem. Żenada, jeszcze po jednym jej łóżko nie wystygło a już myśli o następnym. Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 09:55 Dokładnie. Do tego pisze ze jest zalezna od męza finansowo a wątek ma tytuł zostałam samodzilna matką he he...nie obrazaj mnie samodzielnej naprawdę. Ja sie rozwiedziesz i bedziesz na swoim odezwij się, a nie pisz ze znowu zostalas samodzielna na kolejne kilka tygodni gdy maz sie znowu wprowadzi..zalosne Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 10:43 aniazavonlea napisała: > Dokładnie. Do tego pisze ze jest zalezna od męza finansowo a wątek ma tytuł > zostałam samodzilna matką he he...nie obrazaj mnie samodzielnej naprawdę. > Ja sie rozwiedziesz i bedziesz na swoim odezwij się, a nie pisz ze znowu > zostalas samodzielna na kolejne kilka tygodni gdy maz sie znowu wprowadzi..zalo > sne No i ciekawe za co chce iść na te studia... Czyżby oszukiwała męża i odkładała sobie kasę "na bok"?? Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 10:52 izunia_milo napisała: No i ciekawe za co chce iść na te studia... Nie wazne za co, wazne po co chce isc na te studia....by sie oderwac w ramiomach innego-uff bedzie goraco Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 10:56 Noooo, będzie i to już niedługo!! Jeszcze tylko 3 tygodnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 11:00 Kurcze,ze tez nie wpadlam na taki pomysl by pod uniwerkiem faceta szukac-pewnie dzis nie musialabym prac roboczych ubran tylko garniturki szykowac, dobierac krawaty, chodzic na przyjecia, jezdzic w delegacje z "madrym" mezem-ech rozmarzylam sie buhahha Odpowiedz Link Zgłoś
luckylucy Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 11:50 elka.net napisała: > Kurcze,ze tez nie wpadlam na taki pomysl by pod uniwerkiem faceta > szukac-pewnie dzis nie musialabym prac roboczych ubran Pod uniwerkiem to najwyżej ciecia możesz zapoznać. Ludzie, którzy studiują, wolą się jednak umawiać ze studentkami, żeby potem nie muslim całe życie oglądać M jak miłość i innych pierdołowatych seriali. A co złego jest w praciu roboczych ubrań? Frustruje Cię to? Jeśli masz dyplom mgr prawa to rozumiem, ale jeśli nie, to w czym rzecz??? Ile w tobie jady, kobieto! Odpowiedz Link Zgłoś
miacasa Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 10:59 o kobiecie, która znalazła się w trudnej dla siebie sytuacji. Jad niczym na e-jędzach a przecież miałyście się na tym forum wspierać, a tymczasem posuwacie się do ciskania kamieniami i sadów niczym za czasów inkwizycji, żenujące. Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:02 miacasa napisała: > o kobiecie, która znalazła się w trudnej dla siebie sytuacji. Jad niczym na > e-jędzach a przecież miałyście się na tym forum wspierać, a tymczasem posuwacie > się do ciskania kamieniami i sadów niczym za czasów inkwizycji, żenujące. Zenujace to jest to jak matka na 2 dni po odejsciu tatusia planuje wskoczyc do lozka innemu-to jest zenujace. Normalne samotne matki mysla jak tu przezyc, dobrze wychowac swe dziecko i za co Je wychowac a nie szukac bolca do przygod... Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:10 Zenujace jest to co pisze PMWK. To forum od dawma nie wspiera matek samodzielnych. Natomiast nie wiem czemu mialabym wspierac głupotę i przekonanie ze jest samodzielna beda zalezna od faceta totalnie? Nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:12 Moze pomylila pojecia samodzielna z samotna..choc jeszcze troche samotna to Ona nie bedzie bo cos mi sie zdaje,ze za bradzo "kochliwa "jest. Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:17 elka.net napisała: > Moze pomylila pojecia samodzielna z samotna..choc jeszcze troche > samotna to Ona nie bedzie bo cos mi sie zdaje,ze za > bradzo "kochliwa "jest. Dla mnie to ona ani samotna ani samodzielna. Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 17:25 aniazavonlea, masz jakiś problem ze soba?? chyba poważny, nie pasuje Ci to pisz sobie na innym wątku, jak nie jest to "twój poziom". i na szczęście "nie twój". jak masz problem to idź do psychiatry, a nie wyładowuj się na obcych Ci osobach. Odpowiedz Link Zgłoś
miacasa Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:11 żenujące to faktycznie złe określenie, nie mierz innych własną miarką bo nie wszyscy na to zasługują, nie masz pojęcia przez co przeszła Autorka wątku a wysuwając tak niskie i ohydne wnioski sobie samej wystawiasz cenzurkę, nie pogrążaj się już bardziej w swoich wywodach moralizatorskich. Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:17 miacasa napisała: > żenujące to faktycznie złe określenie, nie mierz innych własną miarką bo nie > wszyscy na to zasługują, nie masz pojęcia przez co przeszła Autorka wątku a > wysuwając tak niskie i ohydne wnioski sobie samej wystawiasz cenzurkę, nie > pogrążaj się już bardziej w swoich wywodach moralizatorskich. Ze cooo prosze? Wysuwajac tak niskie i ohydne wnioski??? Ja wysowam? A moze Ja jeszcze wymyslam? Naucz sie czytac tekst ze zrozumeieniem albo jezeli chcesz brac udzial w dyskusji to zapoznaj sie z jej przebiegiem ,bo to wlasnie napisala autorka watku: "(..)ps. w paździeniku zaczynam studia podyplomowe, może tam poznam jakiegoś "mądrego" mężczyznę? )) przynajmniej się oderwę.(..)" Odpowiedz Link Zgłoś
luckylucy Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:54 elka.net napisała: > Naucz sie czytac tekst ze zrozumeieniem albo jezeli chcesz brac > udzial w dyskusji to zapoznaj sie z jej przebiegiem I to pisze osoba, która robi błędy ortograficzne i nie potrafi poprawnie zbudować zdania - żenada . Rzeczywiście, pod uniwerkiem mogłabyś co najwyżej "wystawać". Odpowiedz Link Zgłoś
luckylucy Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:52 elka.net napisała: > Zenujace to jest to jak matka na 2 dni po odejsciu tatusia planuje > wskoczyc do lozka innemu-to jest zenujace. > Normalne samotne matki mysla jak tu przezyc, dobrze wychowac swe > dziecko i za co Je wychowac a nie szukac bolca do przygod... Skoro miała męża-przemocowca, to na pewno już od dawna nie czuła się przy nim romantycznie i nie sądzę, by ewentualne zbliżenia dawały jej radość. A nawetj jak szuka tego, jak to po buracku nazywasz "bolca", to co... Każda musi być Matką-Polką Wieczną Cierpiętnicą? Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 12:05 luckylucy napisała: > elka.net napisała: > > Zenujace to jest to jak matka na 2 dni po odejsciu tatusia planuje > > wskoczyc do lozka innemu-to jest zenujace. > > Normalne samotne matki mysla jak tu przezyc, dobrze wychowac swe > > dziecko i za co Je wychowac a nie szukac bolca do przygod... > Skoro miała męża-przemocowca, to na pewno już od dawna nie czuła się przy nim > romantycznie i nie sądzę, by ewentualne zbliżenia dawały jej radość. A nawetj > jak szuka tego, jak to po buracku nazywasz "bolca", to co... Każda musi być > Matką-Polką Wieczną Cierpiętnicą? Autorka watku nie napisala ,ze Jej maz uzywal przemocy, wiec skad to stwierdzenie "przemocowiec"? Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:15 miacasa napisała: > o kobiecie, która znalazła się w trudnej dla siebie sytuacji. Jad niczym na > e-jędzach a przecież miałyście się na tym forum wspierać, a tymczasem posuwacie > się do ciskania kamieniami i sadów niczym za czasów inkwizycji, żenujące. A w którym momencie ona napisała, że to trudna dla niej sytuacja?? Cieszy się, że jak pójdzie na studia to wyhaczy bolca! Ani słowa o dzieciach! Nie wspomnę o reszcie. Dla mnie to egoistka bez żadnych podstaw moralnych. Odpowiedz Link Zgłoś
miacasa Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:24 No tak, gdyby była tak miła i włożyła włosienicę, w piersi się tłukła i założyła pas cnoty to pewnie ktoś poklepałby ją po ramieniu ale skoro śmie odczuwać ulgę po opuszczeniu przez męża przemocowca i nie kwili żałośnie tylko uśmiecha się do życia i nie przekreśla możliwości korzystania z radosnego seksu z inteligentnym facetem to w łeb ją, a co niech wie, że matka to musi być Polka, męczennica tyrająca na pięciu etatach, powtórnie cnotliwa i dobrze by było żeby jeszcze brzydka była by dać szansę innym pełnowartościowym kobietom (takim co to wiedzą co jest moralne a co nie, tylko żaden bolec ich już nie chce). Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:30 miacasa napisała: nie przekreśla możliwości korzystania z radosnego seksu z inteligentnym facetem Hihi o tak...jak to sie mowi maz jeszcze nie ostygl a Ona korzysta. No pewnie,ze tak mozna, tylko wiesz co wlasnie takim korzystajacym z sexu kobietom sad zabiera dzieci,bo robi sie tak,ze ten inteligentny facet jest wazniejszy od dziecka. Od autorki watku dowiedzialysmy sie bardzo duza. a to,ze maz po raz kolejny trzasnal drzwiami, a to,ze stara sie to zrozumiec i poukladac, a to,ze wybiera sie na studia za miesiac. ze szuka faceta do radosnego sexu,by mezowi w pietach zastyglo... Autorka watku wypowidala sie duzo i nie szczedzila szczegolow tylko z jednym ale....gdzie w tych wypowiedziach jest informajca o dziecku? No coz sa matki i matki...tak jak ludzie i parapety...pozdrawiam deszczowa pora... Odpowiedz Link Zgłoś
miacasa Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:35 elka.net napisała: > No coz sa matki i matki...tak jak ludzie i parapety...pozdrawiam > deszczowa pora... cóż za głębia, esencja wiedzy jak sadzę, pozdrawiam i chylę czoła Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:36 > No pewnie,ze tak mozna, tylko wiesz co wlasnie takim korzystajacym z > sexu kobietom sad zabiera dzieci, Nie powiem, że mi majtki spadły z wrażenia, bo mi jeszcze sąd dziecko odbierze A tu nawet, cholera, nie ma jak ukryć niecnotliwego życia, bo ciężko byłoby mi udawać, że sobie piłkę pod bluzką ukrywam. Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:43 kammik napisała: > > No pewnie,ze tak mozna, tylko wiesz co wlasnie takim korzystajacym z > > sexu kobietom sad zabiera dzieci, > > Nie powiem, że mi majtki spadły z wrażenia, bo mi jeszcze sąd dziecko odbierze > A tu nawet, cholera, nie ma jak ukryć niecnotliwego życia, bo ciężko byłoby > mi udawać, że sobie piłkę pod bluzką ukrywam. > Jezeli juz cytujesz wypowiedz po to by zadrwic to cytuj pelne zdania... Napisalam : (..), tylko wiesz co wlasnie takim korzystajacym z sexu kobietom sad zabiera dzieci,bo robi sie tak,ze ten inteligentny facet jest wazniejszy od dziecka. (..) Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorczykp Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:40 kurcze... to ze napisala i o studiach i byc moze jakims facecie nie oznacza ze nie mysli o dziecku... zreszta chyba napisala ze nie moze sie doczekac az zostanie z maluchem sama, bez meza przemocowca.. a to zle, ze teskni do normalnego faceta? zreszta chyba to nie te czasy aby z pojsciem do lozka czekac do slubu, prawda? no chyba, ze Wy wszystkie czekalyscie i ze Wasi mezowie byli Waszymi pierwszymi facetami (nie zakladam, ze tak nie bylo, ale w wielu przypadkach nie byla to pierwsza milosc). Wiec moze zanim zaczniecie oceniac dziewczyne popatrzcie najpierw na swoje zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:56 Naprawde uwazasz ze w jej sytuacji: mąz przemocowiec, male dziecko i brak wlasnej kasy to najważniejsza rzecz ( nowy facet) o której trzeba myśłeć. Mi się wydaje ze ona szuka kolejnego którego sie uczepi Nie szuka rozwiązan typu: a) rozwód b) własna kasa itd tak myśle bo widze ze pojawia sie co jakis czas z tym samym, ciagle mamy ją klepac po pleckach zamiast powiedziec zrób cos z tym ? Jestes zalosna a nie samodzielna Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 11:37 miacasa napisała: ale skoro śmie odczuwać ulgę > po opuszczeniu przez męża przemocowca a gdzie ona pisała o mężu przemocowcu?? Bo ja jakoś się nie doczytałam, ale może coś pominęłam?? i nie kwili żałośnie tylko uśmiecha się d > o > życia i nie przekreśla możliwości korzystania z radosnego seksu z inteligentnym > facetem to w łeb ją, a co niech wie, że matka to musi być Polka, męczennica > tyrająca na pięciu etatach, powtórnie cnotliwa i dobrze by było żeby jeszcze > brzydka była by dać szansę innym pełnowartościowym kobietom (takim co to wiedzą > co jest moralne a co nie, tylko żaden bolec ich już nie chce). Masz podejście do życia, nie ma co! Autorka pomyliła fora. Bo jak pisałam wcześniej, ani ona sama ani samodzielna. Odpowiedz Link Zgłoś
luckylucy Re: Przykre to, jak piszecie 08.09.08, 12:05 izunia_milo napisała: > a gdzie ona pisała o mężu przemocowcu?? Bo ja jakoś się nie doczytałam, ale może > coś pominęłam?? Było w innym wątku. Można odszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
joungflower Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 12:56 Witaj w tym elitarnym Klubie Przed Tobą dłuuuga, momentami piekielnie wyboista droga, ale za to jakie widoki, jaka wolność... Odetchnij głęboko czystym powietrzem i... głowa do góry, naprawdę będzie jeszcze dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 13:32 Czy czytałas co autorka wątku napisała? Nie jest jeszcze rozwiedziona, na razie nic w tym kierunku nie zrobiła, jak sie rozwiedzie zamist marudzic pogadamy w klubie Odpowiedz Link Zgłoś
izunia_milo Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 14:33 aniazavonlea napisała: > Czy czytałas co autorka wątku napisała? Nie jest jeszcze rozwiedziona, na razie > nic w tym kierunku nie zrobiła, jak sie rozwiedzie zamist marudzic pogadamy w k > lubie Hie, hie, rozwód to nieważne, ważne że już studenci czekają Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorczykp Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 15:17 wiecie co... jak dla mnie najwazniejsza decyzja bylo nie zlozenie pozwu, a podjecie decyzji o rozstaniu - do tego tez sie dojrzewa.. a Wy sie uczepilyscie jednego zdania o 'facecie'.. i byc moze ciut zle interpretujecie jej slowa? Bo ok - napisala, ze moze pozna jakiegos madrego i fajnego faceta, ale napisala "MOZE" a nie wyrwe sobie jakiegos studencika na kilka nocy... a po drugie o ile sie nie mysle to samo studiowanie pomoze jej odreagowac stres i oderwac sie od dotychczasowej rzeczywistosci... nie chce jej bronic, ale moze czasem zamiast ladowac bez sensu slowa zlosci i krytyki warto spojrzec na innych bardziej przychylnie. Jak dla mnie z wypowiedzi autorki wynika, ze to studia i zmiana otoczenia (chociaz czesciowa) pomoga jej sie oderwac... widzicie - dla mnie praca to jest oderwanie sie, a dalsze studiowanie to takie male marzenie i jakby nie bylo takie, ktore pozwoli mi byc bardziej atrakcyjna na rynku pracy, a takze sprawi, ze bede sie obracac w innym towarzystwie niz dotychczas... moze to dla Was nie jest az tak istotne, ale dla wielu ludzi tak - nie tylko - dom, praca i dziecko, ale rowniez studia i mozliwosc kontaktu z innymi ludzmi. wiec dziewczyny - wiecej cierpliwosci do innych i moze mniej czepiania sie slowek Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 15:24 Ona pisze o tej sytuacji ktorys rok z rzędu. Ciagle to samo nie przeszkadza jej jakos którys rok z kolei ze dziecko zyje w takim domu a ona nic nie zrobila zeby byc niezlaezna wiec bierze kaskę od męzusia. Nie zastanawia sie jak uniezaleznic sie od meza przemocowca tylko JAK POZNAC nastepnego facia, który da jej troche szczescia bo sama nie jest w stanie wziac losy w swoje łapki i zadbać o siebie. Owszem moze i kogos znajdzie na tych podyplomowych komu znowu odda w jego ręce los swój i swojego dziecka, niechybnie trafi na podobnego typa jak męzus. Na dodatek podpisuje sie jako samodzielna mama nie drażni Cię to? Mnie bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
elka.net Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 15:30 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=80741363&a=8101742i jest z tego dumna,.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea to moze to kogos przekona 08.09.08, 15:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=62300172&a=62300172 "ciagle mam nadzieję" to chyba było ponad rok temu.. Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea Re: to moze to kogos przekona 08.09.08, 15:52 Dalej będziemy klepac PMWK po pleckach? Ona przystaje na takie zycie dzieiak w tym tkwi a ona zamiast zalatwic sprawy formalne zadbac o niezaleznosc mysli o szukaniu factea..dobre sobie...moze czas przestac prawic sobie pitu pitu..bo co ona do dzis zrobiła złozyla pozew ? chyba nie? a pisze jak to zostala samodzielna po kolejnej akcji maz sie wyprowadził, dla mnie to parodia samodzielnej...to ofiara Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 16:24 ale z tego wątek wyszedł o k... Drogie Panie, pisząc o poznaniu "mądrego" faceta, nie pisałam o pójściu z nikim do łóżka. Czy może wiecie lepiej niż ja?? ale pisałam o oderwaniu się. no bo, w ramach wychodzenia z depresji chodziłam sobie na fitness albo na coś innego 2 razy w tyg, a teraz będę chodziła na studia, gdzie, po pierwsze: będę się dokształcać, po drugie: poznam ludzi. a jak ktoś jest samotną / samodzielną matką i ma małe dziecko i ma depresje, wie doskonale że spotkania towarzyskie (tudzież poznawanie nowych ludzi) słabo wychodzą, a przynajmniej u mnie. co do bycia samodzielną. wszystko robię sama. robiłam sama i robić będę. zanim wróce do pracy, jakoś przeżyję bez kasy. w końcu myślałam o tej chwili od dawna, więc się przygotowałam, nie? (same my to kiedyś radziłyście) dla mnie nie ma znaczenia, czy jestem / nie jestem żona kogoś (jeszcze jestem) tylko to, czy jestem / nie jestem z kimś. A teraz już nie jestem. Rozwody / sprawy formnalne trwają długo. i u mnie pewnie też tak będzie nie wiem, skąd ta nienawiść w niektórych waszych mailach. widac, jesteście wszystkowiedzące, bardziej cierpiące niż ja, i w gorszej depresji byłyście, no i w gorsze syt niż ja, OCZYWISCIE, prawda?? no nic, każdy ma prawo do własnego zdania, ja to szanuję. Tak czy siak, dziękuję wszystkim za wsparcie. Ja już dojrzałam do tego, by być wolna tzn. by być uniezalezniona od faceta. Dla tych "mądrych" kobitek: słyszałyście taki termin: "współuzależniona"? taka właśnie byłam. z naciskiem na byłam. i nie jest łatwo odejść / uniezaleznic sie od faceta. i chodzi tu o kwestie finansowe. pozdrawiam. nie dość "samodzielna" i "nic nie wiedząca" o życiu pmwk Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 16:45 > Tak czy siak, dziękuję wszystkim za wsparcie. Ja już dojrzałam do > tego, by być wolna tzn. by być uniezalezniona od faceta. > Dla tych "mądrych" kobitek: słyszałyście taki > termin: "współuzależniona"? taka właśnie byłam. z naciskiem na > byłam. i nie jest łatwo odejść / uniezaleznic sie od faceta. i > chodzi tu o kwestie finansowe. miało być: i nie chodzi tu o kwestie finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 09:13 Nie uważasz że współuzależniona niespecjalnie idzie w paprze ze słowem samodzielna mama. Zamęzna też nie, a kwestie finansowe są ważniejsze niż myslisz..jak ktoś napisał powietrzem zyc nie bedziesz a maselko dziecku by sie przydało.. Kwestia poszukiwania faceta na studiach to słowo którego sie czepiłysmy bo w całym kontekscie to dodatkowo własnie pokazuje co nieco i tragicznie brzmi.. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 09:38 Gdyby autorka wątku załozyła inny pt "Jestem współuzależniona, mąż znęca się nade mną" od razu byłaby inna reakcja. Nie wątpię że starano by się jej pomóc, wklejano pomocne linki, kierowane do niej ciepłe słowa, ktoś próbowałby dac "pozytywnego kopa" itp Jednak w tym wątku jest "karana" za to,że przyznaje się do współuzależnienia, że stara się ZNOWU stanąć na nogi I cóż w tym ZŁEGO ,że znowu!? Trzeba kopać, dogryzać,łamać człowieka bo nie udaje mu się za pierwszym , trzecim, piątym razem? Żenuaaa Bolesna żenua Choćby i po raz enty ZNOWU próbowała się wyrwać z matki-trzeba ją wspierać, wzmacniać pomóc albo..zakmnąć dzioby na kłodkę jeśli się nie ma nic rozsądnego do powiedzenia! Inaczej odebrałam WSZYSTKO co napisała pmwk-no ale może jak większość społeczeństwa mam problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego pmwk-życzę w powodzenia na NOWEJ drodze życia, idź na studia, ucz się, wzmacniaj swoje poczucie wartości, nawiązuj nowe zdrowe relacje, poznawaj fajnych facetów , którzy będą dowodem na to,że nie każdy przedstawiciel rodu męskiego jest szują.Trzymam za Ciebie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 10:44 "Gdyby autorka wątku załozyła inny pt "Jestem współuzależniona, mąż > znęca się nade mną" od razu byłaby inna reakcja. " skąd wiesz jaka bylaby reakcja..sa fora o przemocy i moze to nie jest to forum dla osob wspoluzaleznionych, nikt z nas (podejrzewam) nie ma fachowej wiedzy jak postepowac...przynajmniej gdyby napisala tak jak zasugerowalas przedstawiłaby się w prawdziwym świetle?? Czy widziz róznicę? Jako admin odpowiada Ci ze to forum staje się parodią tego co pojmujemy przez "samodzielna" naprawdę mamę? czy nie przeszkadza Ci to Guederianka? Mi osobiscie przeszkadza i nie widze powodu dlaczego mamy na to przystawać, ze ktos uwaza sie za samodzielną, piszac na tym forum zakładając wątki pod tytułem własnie zostałam samodzielną bedac w oczywisty sposób uzelezniona od męza.... Czy uwazasz to za opluwanie. Prosze napisz mi gdzie w ktoryms miejscu ktos tu przegiął, prowadzimy spór merytoryczny o fakty, nazwy, prostujemy przekłamania, dlaczego wytłumacz mi powinniśmy klepać ja po pleckach. Klepana juz byla...czy coś sie posunelo w sprawie ? moim zdaniem nie. Moim zdaniem klepanie po pleckach robi jej krzywde, ona dlugo dlugo nie zmieni swojej sytuacji przemocowej, mąz wróci...pani będzie dalej wypisywc na forach co jakiś czas ze jest samodzielna, bo mąz własnie się wyprowadził. TO OSMIESZA TO FORUM. ty jako admin nie czujesz tego? Naprawde podziwiam Cie Guderianka ze wierzysz w to że ona pozna nowych zdrowych facetów, nie ma cudów pozna kogos podobnego do jej męza, wiesz syndrom powtarzania. "stara się ZNOWU stanąć na nogi"- moim zdaniem ona niewiele zrobiła zeby stanąc na nie..chce wejsc w nowe wspóluzaleznienie i poszukac nowego facia....moge tak mysleć? Pozwalasz mi Guderianka? Czy możemy na tym forum wymieniać się opiniami? Przeszkadza Ci Guderianka ze inni nie chca robic pitu pitu, cóz masz prawo mieć swoje zdanie tak jak i inni moga nie chcieć robić pitu pitu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 13:17 > skąd wiesz jaka bylaby reakcja..sa fora o przemocy i moze to nie jest to forum > dla osob wspoluzaleznionych, nikt z nas (podejrzewam) nie ma fachowej wiedzy ja > k > postepowac Nikt z nas nie musi mieć fachowej wiedzy. To nie jest forum eksperckie. Na tematy alimentów, odebrania władzy, komornika itp również nie wypowiadają się tu fachowcy. Są to zwykłe mamy-takie jak ty, ja i kilka innych. Mamy, które rownież były współuzależnione- przynajmniej niektóre. Mamy, któe były ofiarami przemocy,żonami alkoholików lub narkomanów Ekspertem jest wpadająca tu annakante, która rzetelnie prostuje merytoryczne błędy w niektórych wypowiedziach i przedstawia swoją opinię Jako admin odpowiada Ci ze to > forum staje się parodią tego co pojmujemy przez "samodzielna" naprawdę mamę? cz > y > nie przeszkadza Ci to Guederianka? Zadaniem admina nie jest ocenianie jakie jest forum. Bo forum tworzy wiele kobiet (czasem mężczyzn)i to one nadają ton temu, co tu się dzieje. To forumowicze swoimi wypowiedziami lub tez ich brakiem (umiejętność nie odzywania się w pewnych momentach)sprawiają,że forum jest TAKIE Ja dbam to o porządek tylko i przestrzeganie zasad netykiety-jako admin Jako użytkownik udzielam się czasem w niektórych wątkach, np. takich jak ten I nie chodzi o to by robić "pitu pitu" ale bez wesprzeć-bo tego ta osoba tu szuka. A nie dogadywania i obrażania Wg mnie w tym wątku bardzo mało jest wypowiedzi merytorycznych a już zwłaszcza nie są nimi : -Żenada, jeszcze po jednym jej łóżko nie wystygło a już myśli o następnym. -Ja sie rozwiedziesz i bedziesz na swoim odezwij się, a nie pisz ze znowu zostalas samodzielna na kolejne kilka tygodni gdy maz sie znowu wprowadzi..zalosne -Normalne samotne matki mysla jak tu przezyc, dobrze wychowac swe dziecko i za co Je wychowac a nie szukac bolca do przygod -Natomiast nie wiem czemu mialabym wspierac głupotę i przekonanie ze jest samodzielna beda zalezna od faceta totalnie? - Cieszy się, że jak pójdzie na studia to wyhaczy bolca! Ani słowa o dzieciach! Nie wspomnę o reszcie. Dla mnie to egoistka bez żadnych podstaw moralnych. -Mi się wydaje ze ona szuka kolejnego którego sie uczepi -a pisze jak to zostala samodzielna po kolejnej akcji maz sie wyprowadził, dla mnie to parodia samodzielnej...to ofiara - Odpowiedz Link Zgłoś
aniazavonlea Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 14:26 Guderianka dla Ciebie wsparcie równa się niewypowiadanie swoich sądów, niemówienie prady itd,a dla mnie to przystawanie utrwalenie zachowań szkodliwych dla matki i dziecka? Notabene pani od lat zyje w klimacie zwiazku przemocy. Nasze poglady sie rozmijają wiele ze zdań które przytoczyłas nie zawierają nic obrazliwego, mówią o stanie faktycznym, często sa proba potrząsniecia daną osobą, skoro nie jestesmy psychologami część moze działac po swojemu i wg swoich doświadczen uważąc ze zwrócenie danej osobie na sprzeczności moze byc budujące, to ze Ty tak nie myślisz i słowa krytyczne uważasz za plucie to inna sprawa. Skoro nie masz patentu na wyłaczną prawde i osąd zbastuj i pozól osądzać po swojemu po to juz próba wpłynięcia na wolność wypowiedzi, a to forum dopóki nie ma nic obrazliwego nie widzę problemu. Nie chce mi się dalej naświetląć mojego punktu widzenia do tej sprawy oraz nie chcę być w jednej beczce z samodzielną bo sama wszystko robi. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 15:50 aniazavonlea napisała: > Guderianka dla Ciebie wsparcie równa się niewypowiadanie swoich sądów, > niemówienie prady A jaka jest prawda? Znasz użytkownika o nicku pmwk osobiście by uzurpować sobie prawo do wypowiadania słowa : PRAWDA? > Nasze poglady sie rozmijają wiele ze zdań które przytoczyłas nie zawierają nic > obrazliwego, mówią o stanie faktycznym, często sa proba potrząsniecia daną > osobą, skoro nie jestesmy psychologami część moze działac po swojemu i wg swoic > h > doświadczen uważąc ze zwrócenie danej osobie na sprzeczności moze byc budujące, > to ze Ty tak nie myślisz i słowa krytyczne uważasz za plucie to inna sprawa. Nie chodzi o poglądy. Ale o formę ich wyrażania. A o tym czy są obraźliwe czy nie dla autorki wątku -niech zdecyduje ONA sama. > Skoro nie masz patentu na wyłaczną prawde i osąd zbastuj i pozól osądzać po swo > jemu > po to juz próba wpłynięcia na wolność wypowiedzi, a to forum dopóki nie ma nic > obrazliwego nie widzę problemu. A czy ja zabraniam? Gdyby tak było to część wypowiedzi byłaby już dawno usunięta Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 20:09 aniazavonlea, przy takim "wsparciu", jakie tu dajesz i przy takim traktowaniu obcych ci kompletnie ludzi, nie dziwię się, że masz problemy z bliżsżymi relacjami z ludźmi.... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=68624626&a=68624626 nie masz absolutnie żadnego prawa osądzania obcych ci osób, nikt cię o to nie prosił! To jest forum, w którym kobiety sie wspierają, a nie jeszcze dowalają. i nie masz zadnego prawa decydowania, kto może być na tym forum a kto nie. Kto jest dostatecznie "samodzielny" a kto nie. G... ci do tego. Jak ci nie pasuje to idź na inne fora i nie wyładowuj swoich frustracji na osobach, o których g.. wiesz. psychologiem, ani jasnowidzem nie jesteś. i czytać ze zrozumieniem też ci się, jak widać, nie chce. dla twojej informacji: wbrew twoim "zaj... sposobom potrząsania ludźmi" wcale mi nie pomogłaś. Co więcej, za dalsze "wszelkie rady" (czyt. przypier.. się do każdego słowa i gnojenie kogoś) dziękuję. Obejdzie się. Więcej takich tekstów sobie nie życzę. nie jestem twoim pieskiem do bicia, bo Pani ma zły humor, wiec siedzi cały dzień na necie i "mędrkuje", kto tu jest g.. wart. nie przypominam sobie, żebym ci coś zrobiła. Dla Twojej info: tak się ludzi nie traktuje, i tak do ludzi się nie zwraca. Obojetnie czy to obcy czy twoi bliscy. Zastanów się nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 10.09.08, 21:39 > "stara się ZNOWU stanąć na nogi"- moim zdaniem ona niewiele zrobiła zeby stanąc > na nie..chce wejsc w nowe wspóluzaleznienie i poszukac nowego facia....moge tak > mysleć? Pozwalasz mi Guderianka? Czy możemy na tym forum wymieniać się opiniami możesz tak myśleć, masz do tego prawo, tylko że wyrażając swoje myśli powinnaś to tak robić aby nikogo nie ranić, z nikogo się nie naśmiewać. nie wiem jak guderianka ale ja wierzę że pmwk może poznać normalnego faceta, sama napisała że chodzi na grupy dla współuzależnionych. wg. mnie często tak jest że myśl że gdzieś na świecie jest "ten" facet, który nasz zrozumie, który będzie "dobry:, dzięki któremu będziemy się uśmiechać, będzie się chciało rano wstać z łóżka, dodaje nam odwagi, siły, aby odbić się od dna, aby wyjść z chorego związku. a jeżeli do tego współpracuje się z terapeutami to jest duża szansa aby następny związek był "normalny". pmwk próbowała jeszcze raz zacząć swoje małżeństwo, dać sobie szanse, nie udało się, szkoda. nie trzeba jej klepać po pleckach, ale też nie można ją kopać i ściągać na dno. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 11.09.08, 08:42 > nie wiem jak guderianka ale ja wierzę że pmwk może poznać normalnego faceta, > sama napisała że chodzi na grupy dla współuzależnionych. oczywiście ,że wierzę Ja w ogóle mam wiele wiary w ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: wspóluzalezniona to nie samodzielna 09.09.08, 13:46 Dzięki guderianka za wsparcie. Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 22:05 taaa przeczytałam pierwszy post tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=62300172&a=62300172 facet Cię bił na oczach dziecka i to cię nie przekonało do odejścia? widziałaś że jest problem, skoro prosiłaś o pomoc na forum to nie mogłaś poprosić o pomoc jakiegoś psychologa? żeby pomógł ci wyjść z tego współuzależnienia? wciąż masz głupią nadzieję? weź się w garść, nie rób tego swojemu dziecku. chcesz żeby Mała miała taki wzorzec? że tak facet powinien traktować kobietę? jak będzie widziała coś takiego na co dzień to potem znajdzie sobie takiego samego faceta . podświadomie. i co, fajnie ci będzie jak jakiś gnój będzie bił, szarpał i wyzywał Twoją córkę? > co do bycia samodzielną. wszystko robię sama. robiłam sama i robić > będę. zanim wróce do pracy, jakoś przeżyję bez kasy. nauczysz siebie i córkę żyć powietrzem? zazdroszczę umiejętności... Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 23:10 krolowanocy napisała: > taaa > przeczytałam pierwszy post tutaj: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=62300172&a=62300172 > facet Cię bił na oczach dziecka i to cię nie przekonało do odejścia? widziałaś > że jest problem, skoro prosiłaś o pomoc na forum to nie mogłaś poprosić o pomoc > jakiegoś psychologa? żeby pomógł ci wyjść z tego współuzależnienia? a poprosiłam, już od dawna chodzę na terapię., dzięki temu właśnie wyszłam ze współuzależnienia > wciąż masz głupią nadzieję? nie nie mam, przecież napisałam! > weź się w garść, nie rób tego swojemu dziecku. > chcesz żeby Mała miała taki wzorzec? że tak facet powinien traktować kobietę? > jak będzie widziała coś takiego na co dzień to potem znajdzie sobie takiego > samego faceta . podświadomie. i co, fajnie ci będzie jak jakiś gnój będzie bił, > szarpał i wyzywał Twoją córkę? > > > co do bycia samodzielną. wszystko robię sama. robiłam sama i robić > > będę. zanim wróce do pracy, jakoś przeżyję bez kasy. > > nauczysz siebie i córkę żyć powietrzem? zazdroszczę umiejętności... brawo za zrozumienie) polecam czytanie dokładne. a nie myślenie, że ktoś coś.. Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 09.09.08, 22:23 pmwk musisz być silna i pewna siebie, pewna każdej decyzji którą podejmiesz. ale widzę po twoich postach że już to osiągnełaś to dobrze że możesz być na wychowawczym , ale pamiętaj o zabezpieczeniu materilalnym, to bardzo ważne. ile ma już twoje maleństwo? chłopczyk , o ile dobrze pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 10.09.08, 07:46 tak, kajda, chłopczyk, prawie 3 latka już. właśnie zaczął chodzić do przedszkola (jeszcze nie na 8 ha), ale ja akurat w tym czasie zajmuję się swoimi sprawami, a jak on się już przyzwyczaji do przedsz. to ja chyc do pracy od m. dostałam połowe tego co mi dawał do tej pory ale trochę pożyczę od rodziców i te kilka mies przeżyję jeszcze nie chodząc do pracy. no i ja jestem wreszcie przekonana, że naprawdę mi się uda. (wiara) i wolna się czuję a co u Ciebie Kajduś, jak się maluchy czują? Dobrze już wszystko? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: Witam, dzis zostałam samodzielną matką 08.09.08, 21:15 Musisz się jakoś pocieszać Odpowiedz Link Zgłoś