moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka.....

11.09.08, 21:52
Cześć Dziewczyny.
Muszę się wyżalić.
Nie daje rady z moją 4 i pół letnią córką.
Zawsze była miła, grzeczna, usłuchana...
Ale odkąd skończyła cztery lata wstąpił w Nią jakiś diabeł chyba sad
Nie słucha się, robi co chce, pyskuje przeokrutnie... Pewnie, że
zdażają się i dobre chwile. Ale coraz rzadziej sad
Nie działa na Nią już nic, tylko krzyk i straszenie klapsami -
staram się tego unikać jak ognia, ale ostatnio coraz mniej mam
cierpliwości (głownie piszę o krzyku). Zawsze mogłam się z Nią
dogadać, wytłumaczyć i wszystko było ok.
Wiem, że to moja wina. Że rozpieściłąm Ją i pozwoliłam wejść sobie
na głowę. Co ja mam teraz zrobić? Skąd brać siłę i cierpliwość,
skoro już całkiem jej nie mam sad
Jestem dziś załamana.
Dostała dziś karę za niesłuchanie się i pyskowanie - tydzień bez
słodyczy (ostatnio nic tylko jadłaby cukierki) i tydzień bez bajek
na minimini. Powiedziała mi na to - "I co z tego. To nie będę" wink
Ale jak przyjdzie co do czego to już taka "dziarska" nie będzie i
pewnie bez płaczu przez przysłowiowego cukierka się nie obejdzie wink
Dziewczyny, doradzcie coś, albo po prostu podtrzymajcie mnie na
duchu wink
Z góry wielkie dzięki smile))

Pozdrawiam,
Agata.

    • madziulec Re: moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka..... 11.09.08, 21:54
      I....
      Na pocieszenie Ci pwoiem, ze moje dziecko powiedzialo do swojego ojca "pocaluj
      mnie w dupe", a jest mnie wiecej w wieku Twojego dzieck awink
    • 23kama Re: moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka..... 11.09.08, 21:57
      jak się zdarzy że bedzie płakała czy wymuszała na tobie wtedy bajki nie POZWÓL jej i bądź konsekwentna bo niczego nie osiągniesz i bedzie jeszcze gorzej...
      • agus-ka Re: moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka..... 12.09.08, 08:20
        popieram, musisz być konsekwentna i wytrzymac w swojej decyzji. jak
        sie poddasz to będzie jeszcze gorzej.
        a swoją drogą tydzien dla dziecka to strasznie długo... Może
        następnym razem dawaj karę tak max 3 dni???
    • anetina Re: moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka..... 12.09.08, 08:13
      chyba cię to nie pocieszy, ale to jest taki okres buntu
      trwajacy około pół roku-rok smile
      przechodzi smile

      ja już mam od dwana z powrotem tego fajnego młodego mężczyznę, grzecznego, ale
      już z wyrobionym charakterkiem smile
    • mafema Re: moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka..... 12.09.08, 08:36
      Oj, ja też ostatnio od zmysłów odchodziłam zastanawiając się co
      wstąpiło w mojego Aniołka, ale kamień spadł mi z serca, kiedy
      przeczytałam to:

      www.babyboom.pl/dzieci_3_5/rozwoj/rozwoj_psychofizyczny_czterolatka.html

      www.mus.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=294&Itemid=241

      Tak po prostu być musi!
      Pozdrawiam
      M
    • lubie_gazete Re: moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka..... 12.09.08, 10:14
      Brakuje jej męskiej ręki.
      • vero_nique Re: moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka..... 12.09.08, 10:32
        sprobuj doceniac Jej malenkie codzienne sukesy. to dziala-w stosunku
        do wszystkich- i dzieci i doroslych.

        i jak znajdziesz czas poczytaj:
        f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2590651&start=0
        pozdrawiam Cie serdecznie
    • resia80 Re: moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka..... 15.09.08, 12:16
      Bardzo Wam dziekuje za wszelkie sugestie.
      Zagłębiłam się troche w temacie rozwoju 4ro latka, no i dużo spraw
      mi się wyjaśniło.
      Powiem Wam, że już zaczynałam siebie obwiniać, że coś robiłam po
      drodze aż tak nie tak wink Ale się troche uspokoiłam.
      Brak słodyczy i bajek na minimini nie sprawia żadnego problemu smile))
      Kara wychodzi nam tylko na zdrowie wink

      Pozdrawiam gorąco w te zimne dni!
      Agata.
      • mama_ameleczki Re: moje Dziecko.... moja grzeczna Córeczka..... 15.09.08, 14:50
        moja corka tez ma dokladnie 4,5 roku. w tym wiku to juz nie jest
        taki typowy bunt jak u 2 lata. 4 letnie dzieco juz sobie wiele spraw
        zaobserwowalo i wie z kim na ile moze sobie pozwolic. moja mama dala
        sobie mojej corce wejsc na glowe i ona oczywiscie wchodzi.ze mna
        zachowuje sie zupelnie inaczej chociaz miewa swoje zle zachowania
        rowniez. kara jest bardzo dobra i tez ja stosuje, tylko musisz byc
        konsekwentna, poprstu musisz dla jej dobra, bo chcesz zeby wyrosla
        na pozadnego czlowieka z zasadami, prawda? ja tez stosuje takie
        same kary szlaban na slodycze lub na bajki, ale 3 dni to za dlugo
        dla takiego malego dziecka( jak ktos napisal) z powodzeniem
        wystarczy dzien nawet popoludnie i weczor. siedzenie w swoim pokoju
        za kare tez jest dobre. moja bardzo tego nie lubi nic sie jej
        przeciez nie dzieje a strasznie protestuje, dociera do niej dopiero
        wtedy ze zle zrobila i jest odizolowana, to na dzieci dziala, i
        oczywiscie wytlumaczyc i niewdawac sei w pyskowki tylko sie nie
        odzywac az nie zrozumie i nie przeprosi. to tak z grubsza. pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja