Prawa ojca po rozstaniu?

13.09.08, 20:28
Proszę o pilną pomoc. Chciałabym dowiedzieć się jakie są prawa ojca?
Żyłam z mężczyzną w konkubinacie i mamy 6-miesięczną córeczkę.
Mieszkaliśmy razem u moich rodziców podnajmując u nich poddasze.
Były wyprowadził się od nas. Zostałam sama z dzieckiem. Jestem na
płatnym urlopie wychowawczym z którego mam 400zł miesięcznie. Nie
mam żadnych innych dochodów, utrzymują nas moi rodzice. Były
chciałby dogadać się w sprawie alimentow i widzeń. Proponuje 700zł i
częste kontakty z dzieckiem - "Jak będzie miał czas to po nie
przyjedzie i weźmie na kilka godzin". Mnie osobiście taki układ
wogóle nie odpowiada. Proponowałam podpisanie umowy, że bedzie brał
do siebie dziecko w każdą sobotę od 14-18. Odmówił. Chciałabym
dowiedzieć się jak mniej wiecej wygladalyby kontakty ojca z
dzieckiem gdybym zlozyla wniosek do sadu o alimenty i ustalenie
widzen. Czy moglby brac tak male dziecko do siebie i jak czesta sad
ustalilby takie widzenia?
    • wawrzyniecpruski Re: Prawa ojca po rozstaniu? 14.09.08, 00:58
      Jeśli dobrze zrozumiałem, chcesz by koleś podpisał zobowiązanie, że
      będzie sie widywał z córeczką w określonym czasie i miejscu?
      Jeśli tak, to jest to bezcelowe. Nie ma takiej siły, która zmusi
      faceta do odwiedzin u córki jeśli tego nie chce, nie zmusi go do
      tego ani sąd ani Ty.
      Sąd może ewentualnie ustalić kontakty, podczas których będzie MÓGŁ
      widywać dziecko ale nie będzie MUSIAŁ.
    • braktalentu Re: Prawa ojca po rozstaniu? 14.09.08, 07:45
      Opierając się na Twoim poprzednim poście przypuszczam, że zależy Ci
      aby ojciec widywał dziecko, ale z racji Jego uzależnienia nie
      chcesz, żeby zabierał małą na dłużej i nie wiadomo gdzie. Myślę, że
      sąd przychyli się do Twojej sugestii, bo 6 miesięczny człowieczek
      nie powinien rozstawać się na dłużej z osobą, która zapewnia Mu
      poczucie bezpieczeństwa, a jeżeli karmisz piersią, to i ten fakt nie
      pozostaje bez znaczenia. Tak jak napisały dziewczyny, nie zmusisz
      ojca do spotkań z dzieckiem, ale możesz dużo zrobić, żeby zapewnić
      Malutkiej bezpieczeństwo. Gdyby sytuacja dotyczyła mnie, starałabym
      się ze względu na słabość ojca do narkotyków o spotkania w
      towarzystwie osoby trzeciej. Jeżeli nie masz ochoty Go widywać, to
      mogą być np. Jego rodzice. A jeśli mieszkanie blisko to spotkania
      częstsze, ale krótsze. Wpadanie i zabieranie dziecka, kiedy "ma się
      czas", burzenie rutyny dnia codziennego takiego Malucha to dla mnie
      trudne do zaakceptowania.
      W sprawie alimentów spróbowalabym jednak załatwić sprawę polubownie
      na tak długo jak się da. Przede wszystkim każde 700PLN, które
      dostaniesz na dziecko jest dowodem na to, że ojciec JEST W STANIE
      płacić więcej niż 300PLN, których spodziewasz się w sądzie. O ile
      sytuacja materialna rodziców nie jest dramatyczna i mogą Cię
      jeszcze jakiś czas wspierać, to sądzę, że warto zaryzykować.
    • burza4 Re: Prawa ojca po rozstaniu? 14.09.08, 17:05
      dziecko potrzebuje stabilizacji, a nie dostosowywania się do
      harmonogramu zajęć tatusia. Dla malucha stały rytm dnia jest bardzo
      ważny.

      Nie spotkałam się z przypadkiem, żeby sąd przyznał ojcu możliwość
      zabierania niemowlaka do siebie na parę godzin, jeśli matka się nie
      zgadza. W zasadzie przy braku zgody matki możliwość zabierania do
      siebie sądy przyznają od ok. 3 roku życia. Większość małych dzieci
      źle reaguje na zmianę otoczenia na dłużej, bo to rozregulowuje im
      rytm dnia.

      Ugoda sądowa co do alimentów, i ustalenie kiedy ojciec może widywać
      dziecko U CIEBIE. Co do alimentów - postaraj się, żeby były płacone
      na konto, będzie to dowodem na jego możliwości finansowe.
      Jeśli mu się to nie spodoba - niech idzie do sądu, i tak nic nie
      zwojuje.
      • madziulec Re: Prawa ojca po rozstaniu? 14.09.08, 21:16
        Sad Rejonowy Legionowo.
        Nie wyrazalam zgody na zabieranie dziecka.
        Pierwsze postanowienie dot.. komtaktow ustalalo, ze ojciec moze zabierac malego
        poza miejsce zamieszkania. Mial wowczas 1,5 roku.

        Podaje specjalnie nazwe sadu.
        • chalsia Re: Prawa ojca po rozstaniu? 14.09.08, 22:06
          > Nie wyrazalam zgody na zabieranie dziecka.
          > Pierwsze postanowienie dot.. komtaktow ustalalo, ze ojciec moze
          zabierac malego
          > poza miejsce zamieszkania. Mial wowczas 1,5 roku.

          tylko, że to może różne rzeczy oznaczac np. eks również ma prawo w
          czasie odwiedzin dziecka u mnie, trwających 2 godziny zabierać je
          poza miejsce zamieszkania. Ale na 2 godziny maks.
          Czyli w grę wchodzi spacer, basen, kino, krótkie odwiedziny gdzieś
          (to zalezne od odległości).
          • madziulec Re: Prawa ojca po rozstaniu? 14.09.08, 23:00
            No szkoda, ze nie zapytalas ile trwaly te wyznaczone wizyty wink))
            5 godzin moja droga wink))
            I nadal bylo "z prawem do zabierania dziecka poza miejsce zamieszkania matki".

            Nadal ten sam sad wink Mam moze podac nazwisko sedziny orzekajacej?
            • chalsia Re: Prawa ojca po rozstaniu? 14.09.08, 23:46
              > Nadal ten sam sad wink Mam moze podac nazwisko sedziny orzekajacej?

              guzik mnie to obchodzi
            • guderianka Re: Prawa ojca po rozstaniu? 15.09.08, 07:05
              1,5 roczny maluch jest DZIECKIEM
              Maluch do 12mca życia jest niemowlakiem

              Autorka pisze o niemowlaku 6miesięcznym
              • madziulec Re: Prawa ojca po rozstaniu? 15.09.08, 08:25
                Chce pokazac tu tylko tyle, ze mozliwe jest ustalenie wbrew woli matki, by male
                dziecko (1,5 roczne) bylo zabierane na 5 godzin poza miejsce zamieszkania matki.
                Argumentem sedziego orzekajacego (kobiety) bylo to, ze dziecko i ojciec musza
                budowac wiez.
                I tyle.
                • guderianka Re: Prawa ojca po rozstaniu? 15.09.08, 09:22
                  madziulec napisała:

                  > Chce pokazac tu tylko tyle, ze mozliwe jest ustalenie wbrew woli
                  matki, by male
                  > dziecko (1,5 roczne) bylo zabierane na 5 godzin poza miejsce
                  zamieszkania matki
                  > .
                  > Argumentem sedziego orzekajacego (kobiety) bylo to, ze dziecko i
                  ojciec musza
                  > budowac wiez.
                  > I tyle.

                  Uzasadniasz złą tezę
                  Mowa była o niemowlaku
                  Nie znam przypadku -ani z zycia ani z forum, by sąd zezwolił na
                  zabieranie niemowlaka poza miejsce zamieszkania matki na kilka godzin
    • kicia031 Re: Prawa ojca po rozstaniu? 14.09.08, 18:21
      Zloz o alimenty. O ustalenie widzen niech on sie stara - ty wyznacz swoje zasady
      i ich sie trzymaj, a jak mu sie nie spodobaja, to neich idzie do sadu. male
      dziecko potrzebuje regularnosci i stalosci, a nie dostosowywania sie do
      widzimisie tatusia.
      • braktalentu Re: Prawa ojca po rozstaniu? 15.09.08, 08:55
        ty wyznacz swoje zasady i ich sie trzymaj, a jak mu sie nie
        spodobaja, to neich idzie do sadu.

        Bardzo słuszna uwaga.
Pełna wersja