blackswieczka
14.09.08, 13:32
Witam. Jestem w 3 miesiącu ciąży, z mężczyzna który jest ojcem dziecka nie potrafię sie porozumieć, ciągle jakieś spory. Nie jesteśmy małżeństwem a to co jest miedzy nami teraz trudno nazwać związkiem. W ostatniej rozmowie która jak każda zakończyła sie kłótnią zagroził że jeśli odejdę od niego i będę żyła z kimś innym zabierze mi dziecko... Czy ma do tego jakieś prawa? Nie wiem kompletnie co mam w tej sprawie robić.
Nie chcę z nim żyć bo ten człowiek ciągle mi ubliża i zachowuje sie tak jakby był pępkiem świata a mnie wyzywa od materialistek bo zapytałam o jego wypłate której nigdy w całosci nie wybrał bo wczesniej brał zaliczki. Póki co nie potrzebuje pieniedzy... ale w czasie gdy bede kompletowała wyprawke nie moge ciagle brać od rodziców którym i tka jestem wdzieczna za wszystko. Nie pracuje bo nie moge ze względu na to że moja ciaża jest zagrozona. Na nic mi jego czcze gadanie... oki co wiecej pomaga mi (nawet psychicznie) mój eks narzeczony który chce bym żyła z nim i chce opiekować sie mna i dzieckiem.