gaja24
19.09.08, 20:44
Witajcie
Czytam to forum od czasu do czasu i zauważyłam jak tu dużo sie mówi
o tym, że damy sobie radę, że jesteśmy super itp.
Ja wychowuję samotnie 2 dzieci. Czasami jestem na skraju
wyczerpania.
Po prostu wiem, że muszę wszystko sama zosrganizować, ale nie chce
sobie wmawaiać jaka to za mnie dzielna kobieta, bo daje sobie radę:
z pracą z zajęciami po pracy z dziećmi i ich wszystkimi sprawami itp.
Znalazłam sie w takiej a nie innej sytuacji i nie mam innego wyboru.
I tak naprawde to brakuje mi kogoś kto byłby ze mną i dzielił razem
ze mną zarówno radości jak i smutki.
Nie uważam sie za samodzielną super mamę, ale za osobę, która
przystosowała sie do pewnej sytuacji i ciągnie to wszystko do przodu.
Tak naprawdę to jestem zmęczona tą sytuacją, ale nie mam innego
wyjścia.
Przez to ciągłe zmęczenie nawet nie mam siły się śmiać razem z
dziećmi. Wszystkie obowiązki chciałabym dzielić, a nie dźwigać je
sama.
Mam dosyć wmawiania nam, że jesteśmy takie super. Chociaż może i tak
tylko jakim kosztem - często kosztem naszego zdrowia.
I co nam przyjdzie z takiej dzielności - wspaniałości?