Nie chcę być taka samodzielna - dzielna

19.09.08, 20:44
Witajcie
Czytam to forum od czasu do czasu i zauważyłam jak tu dużo sie mówi
o tym, że damy sobie radę, że jesteśmy super itp.
Ja wychowuję samotnie 2 dzieci. Czasami jestem na skraju
wyczerpania.
Po prostu wiem, że muszę wszystko sama zosrganizować, ale nie chce
sobie wmawaiać jaka to za mnie dzielna kobieta, bo daje sobie radę:
z pracą z zajęciami po pracy z dziećmi i ich wszystkimi sprawami itp.
Znalazłam sie w takiej a nie innej sytuacji i nie mam innego wyboru.

I tak naprawde to brakuje mi kogoś kto byłby ze mną i dzielił razem
ze mną zarówno radości jak i smutki.

Nie uważam sie za samodzielną super mamę, ale za osobę, która
przystosowała sie do pewnej sytuacji i ciągnie to wszystko do przodu.
Tak naprawdę to jestem zmęczona tą sytuacją, ale nie mam innego
wyjścia.

Przez to ciągłe zmęczenie nawet nie mam siły się śmiać razem z
dziećmi. Wszystkie obowiązki chciałabym dzielić, a nie dźwigać je
sama.
Mam dosyć wmawiania nam, że jesteśmy takie super. Chociaż może i tak
tylko jakim kosztem - często kosztem naszego zdrowia.
I co nam przyjdzie z takiej dzielności - wspaniałości?
    • kajda28 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 19.09.08, 21:26
      > I co nam przyjdzie z takiej dzielności - wspaniałości?

      nic nam nie przyjdziesad, może tylko dzieci będą bardziej wesołe, spokojne, będą
      sie czuły bezpiecznej niż w chorej rodzinie.
      ja też uważam że każdy na moim miejscu dałby sobie radę, bo nie miałby innego
      wyjścia, żadne bohaterstwo, wielkie czyny, po prostu życie. a z drugiej strony
      przecież nie musiałam odchodzić od eksa, kilka jego cugów przetrzymałam
      przetrzymałabym i ten, przecież teściowa powiedziała że już nie jest agresywny,
      mogłam wrócić... a nuż tym razem by się udało i już by nie pił więcej.... dalej
      mieszkałabym w większym mieszkaniu, miałabym na codzień pomoc teściowej przy
      dzieciach, parę m-cy w roku kochającego męża- a jednak uważam że wybrałam
      lżejszą drogę, poszłam na skróty.
      nie żałuje mojej decyzji, i powoli przyzwyczaiłam się do bycia samej, i uważam
      że ten stan wcale nie jest zły, ma bardzo dużo plusów.
      gaja tak jak napisałaś nie masz wyboru, jesteś sama, kropka. zacznij patrzeć na
      to bardziej pozytywnie, poszukaj plusów i tego się trzymaj, tak jest dużo łatwiejsmile
      pozdrawiam.
    • martina.15 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 19.09.08, 22:13
      co mi przyjdzie? satysfakcja.
      zaczelam dzienne studia w nie swoim miescie z poltoraroczna corka. bylo tak
      biednie ze zeszly rok mieszkalam w osrodku interwencyjnym. dzieki Bogu corka
      mogla sie zajac moja mama.
      na poczatku malo intensywnie sie uczylam, poswiecalam czas na robienie bizuterii
      z ktorej troszke dorabialam, nie dojadalam itd. chcialam byc dzielna i jeszcze
      prawie ze beztroska. jak kolokwia sie zaczely lekko przejrzalam na oczka. potem
      wreszcie przyznano mi stypendium.
      zaczelam sobie ukladac i teraz wiem ze mozna spac 4-6 godzin na dobe, miec
      szczesliwe (choc nerwowe, jak mamusia) dziecko, srednia prawie czworkowa,
      swietne wyniki badan i wiem jak walczyc o kase ktora mi sie nalezy. do tego
      wytrzymalam 10miesieczna rozlake z moim obecnym, taka bylam dzielna! i mowie o
      tym teraz z duma. A jak skoncze te studia, choc wiem ze miotania bedzie jeszcze
      wiele przede mna (bo, jak zartuje, teraz Hania chodzi do przedszkola a nie
      przedszkole <mama> przychodzi do niej) to bede miala jeszcze wieksza
      satysfakcje- ze mam wyksztalcenie z wizjami na zadowalajaca prace i dobre
      zarobki, ze wszytsko w swoim zyciu zbudowalam "tymi recami".
      i zeby dziecie bylo usmiechniete i dumne z mamy.

      dlatego zamierzam byc dzielna.
    • krolowanocy Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 21.09.08, 20:06
      ale to, że ty sobie nie dajesz rady i ci brakuje chłopa nie znaczy że każda
      samotna matka tak ma, więc może nie generalizuj
      nikt Cię do niczego nie zmusza, jak uważasz że nie jesteś "super itp/", to tak
      nie uwazaj. to chyba proste?
      • velvet70 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 21.09.08, 20:56
        Przecież sama podjęłaś decyzję, żeby tak było. Nikt nie zmuszał Cię do
        niczego.Uważasz , że wcześniej było lepiej ??
        Jedyne , czego żałuję, to tego ,że tak długo zwlekałam z zakończeniem tego
        związku...
        1000 razy wolę być sama z dziećmi , niż wrócić do poprzedniego życia..Jakie by
        ono nie było...
        Wcale nie jest mi lekko , ale wiem, że z czasem będzie lżej i lepiej...
        U Ciebie na pewno też.
        Pozdrawiam,
      • gaja24 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 15:58
        tu nie chodzi o brak chłopa, ale o takie wmawianie nam, że jesteśmy
        takie super i że ze wszystkim damy sobie radę.
        Może i tak jest bo trzeba to jakoś ciągnąć i wiązać koniec z końcem,
        ale prawda jest też taka, że każda z nas samotnych jest przemęczona
        tym wszystkim a mając dzieci nie mamy nawet czasu pomyśleć o sobie.

        A skoro jest tu takie grono takich samodzielnych wspaniałych,
        radzących sobie ze wszystkimi problemami to może któraś podpowie jak
        znaleźć mieszkanie.
        Wynająć można ale mnie na to nie stać, a rodziny u której bym
        zamieszkała z dwójką dzieci też nie mam.
        Teraz moim najwiękaszym zmartwieniem jest właśnie problem
        mieszkaniowy.
        Wiem że będę musiała się wynieść z obecnego lokum i szukam czegos do
        zamieszkania.
        W pracy mówią - weź kredyt - ale moja zdolność kredytowa nie jest
        duża, a i tak to co bym porzyczyła to spałacałabym chyba do końca
        życia. Szczerze powiedziawszy to nawet by mi nie starczyło na pokój
        z kuchnią przy warszawskich cenach.
        Pozdrawiam te wszystki wspaniałe dzielne
        • krolowanocy Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 16:04
          > Wynająć można ale mnie na to nie stać, a rodziny u której bym
          > zamieszkała z dwójką dzieci też nie mam.
          > Wiem że będę musiała się wynieść z obecnego lokum i szukam czegos
          > do zamieszkania.

          to ja nie rozumiem w takim razie gdzie mieszkasz obecnie - skoro nie w swoim,
          nie u rodziny i nie wynajmujesz
          • gaja24 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 12:02
            na razie mieszkam w mieszkaniu teściów.
            zajmuję z dziecmi 1 pokój - bo wyrzucić z dziećmi mnie nie mogą.
            on zajmuje drugi.
            Ale jest to sytuacja chora, więc muszę coś wykombinować
            • kajda28 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 19:10
              > na razie mieszkam w mieszkaniu teściów.
              > zajmuję z dziecmi 1 pokój - bo wyrzucić z dziećmi mnie nie mogą.
              > on zajmuje drugi.
              > Ale jest to sytuacja chora, więc muszę coś wykombinować

              mogą cię wyrzucić, po prostu nie chcą, nie wypada im. musisz z nimi pogadać czy
              chcą ci pomagać? może zajmą się dziećmi jak pójdziesz do pracy?
    • lubie_gazete Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 08:36
      Spokojnie,tu naprawdę "samodzielnych" matek nie ma.
      A jeżeli są to można je spokojnie zliczyć na palcach jednej dłoni.
      Wszystkie (lub prawie wszystkie) mają problem z gotówką,chcą coraz więcej
      pieniędzy od swoich eksów a jak się nie to jeszcze ściągają od starszych
      ludzi-rodziców swojego eksa.
    • krolowanocy Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 14:20
      gaja24 napisała:
      > Witajcie
      > Czytam to forum od czasu do czasu i zauważyłam jak tu dużo sie mówi
      > o tym, że damy sobie radę, że jesteśmy super itp.

      a ja właśnie też czytam od czasu do czasu i widzę przede wszystkim
      a) płacze że nie ma pieniędzy/siły/wsparcia/czegokolwiek
      b) pytania o alimenty
      c) ciągłe myślenie o eks albo o tym, jak znaleźć następnego chłopa

      I w tym momencie zaczynam się zgadzać z lubię_gazetę....
      • kajda28 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 18:43
        > a ja właśnie też czytam od czasu do czasu i widzę przede wszystkim
        > a) płacze że nie ma pieniędzy/siły/wsparcia/czegokolwiek
        > b) pytania o alimenty
        > c) ciągłe myślenie o eks albo o tym, jak znaleźć następnego chłopa
        >
        > I w tym momencie zaczynam się zgadzać z lubię_gazetę....

        krolowanocy, bo nie można zaprzeczyć że kobiecie która zostaje sama z dziećmi, a
        jej ślubny sie na nią wypina jest ciężko. W końcu aby zajść w ciąże jest
        potrzeba dwójki osób, dlatego jednej jest trudno. tym bardziej jeżeli eks
        często, odchodząc od żony odchodzi i od dzieci- przestaję się nimi interesować,
        żałuje dla własnych dzieci każdej złotówki, często rzucają pracę, zaniżają swoje
        pensje aby tylko jak najmniej dołożyć się do życia swojego dziecka.
        prawdą też jest że człowiek jest stworzony aby się łączyć w pary, od zawsze jest
        model rodziny mama+tata, i chyba nie ma nic dziwnego że samotne mamy bardzo
        pragną mieć kogoś przy sobie. a seks... smile przecież to sama przyjemnośćsmile
        • krolowanocy Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 20:51
          Kajda, ale ja nie neguję że jest ciężko. Chociaż ja akurat jestem nieco
          "spaczona" pod tym zwględem, bo miałam faceta, który w ogóle mi nie pomagał w
          wychowywaniu tego dziecka, bo nie wykąpie, bo boi się że zrobi krzywdę, nie
          przewinie bo to samo, za to miał użytkową depresję i siedział godzinami przed
          komputerem grając w "Heroes of Might and Magic III" tongue_out
          Więc jak go wyrzuciłam ze swojego mieszkania (a on ochoczo zniknął całkiem, tj
          przestał się kompletnie interesować)to w sumie mi było łatwiej, bo miałam o
          jedno dziecko mniej...
          Tak że nie wiem jak to jest wychowywać dzieci razem i to, co robię wydaje mi ise
          tak normalne, że nie rozumiem tych, co mi mówią że mnie podziwiają wink

          I jak najbardziej rozumiem że kobiety chcą być z kimś...
          Ale nie uważam że każda kobieta, nawet jak ma dzieci MUSI być z facetem. Uważam
          że MOŻE. A z niektórych postów naprawdę wyziera taka desperacka chęć tego bycia
          z kimś, że... No, ja tego nie rozumiem.
          Nie czuję się niepełnowartościowa z powodu nieposiadania męża/faceta/łorewer, a
          mam wrażenie że sporo kobiet tutaj tak ma.
          No i owszem, finansowo jest trudniej, ale to nie znaczy ze jedynym źródłem
          utrzymania samotnej matki mają być alimenty i w związku z tym trzeba wyciskać z
          eks ile się da.
          Oczywiście że dziecku się należy - ale właśnie - dziecku, a nie jego matce. Oraz
          potrzeby dziecka mają zapewniać OBOJE rodzice, a zatem na każdego powinno
          przypadać połowa kosztów jego utrzymania, a nie całość na ojcu.
          No i sorry, ale jak ktoś pisze z radością "odeszłam od niego!" a potem się
          okazuje że pracy nie ma, pieniędzy nie ma i mieszkać tez za bardzo gdzie nie ma,
          ale "jakośtobędzie", rodzice pomogą, wywalczę wysokie alimenty i w ogóle jestem
          taka super samodzielna, ach, och.
          • kajda28 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 22:10
            "Heroes of Might and Magic III" - super grasmile))) nie ma lepszej.

            ja miałam faceta który mi b. dużo pomagał, pewnie nie tak jakbym chciała, ale
            jednak. pamiętam że jak byliśmy razem szłam spać o 23-24 godzinie, kiedy
            zostałam sama nie miałam siły o 21 się wykąpać, a musiałam z tym czekać aż
            dzieci posną, czasami usypiałam razem z nimi, przed 6 pobudkasad


            > No i owszem, finansowo jest trudniej, ale to nie znaczy ze jedynym źródłem
            > utrzymania samotnej matki mają być alimenty i w związku z tym trzeba wyciskać z
            > eks ile się da.

            co do alimentów to chyba normalne że są one tylko dla dzieci. Średnie alimenty
            to 300 zł - 500 zł, raczej nie starczy dla rodziny dwu osobowej, a jedynie w
            części pokrywa zapotrzebowania dziecka.

            > No i sorry, ale jak ktoś pisze z radością "odeszłam od niego!" a potem się
            > okazuje że pracy nie ma, pieniędzy nie ma i mieszkać tez za bardzo gdzie nie ma
            > ,
            > ale "jakośtobędzie", rodzice pomogą, wywalczę wysokie alimenty i w ogóle jestem
            > taka super samodzielna, ach, och.

            nie każdy ma swoje mieszkanie, nie każdy ma gdzie odejść z toksycznego związku,
            nie każdy może sobie pozowlić na nianię, aby wrócić do pracy. to b. dobrze że
            czasami można liczyć na rodziców, że czasami sądy są jeszcze na tyle mądre i nie
            dają się okłamywać nieuczciwym tatom (ktoś kto naprawdę zarabia 1000 zł nie
            dostanie tyleż samo alimentów).
            mam koleżankę która wiele lat temu uciekła z takiego związku, do nikąd, z
            dziećmi. teraz ma dom, partnera, prace- gdyby wtedy nie odeszła ... byłaby
            nikim, żyła by w niewoli, nie mogłaby mieć swojego zdania, życia, nic. Dużo
            lepiej iść donikąd, nic żyć w niewoli , za 10 czy 20 latach być wrakiem
            człowieka i niedaj Boże posunąc się do najgorszej rzeczysad
            Pomyśl jak zdeterminowane muszą być kobiety odchodzące od patologicznego męża ,
            jak bardzo muszą cierpieć w związku jeżeli decydują się na taki krok- chylę
            czoła i podziwiam.

            nie każda kobieta musi być z facetem, nie każda chce mieć kolejnego partnera,
            ale dużo kobiet chce- i mają do tego prawo, i nie jest to nic złego.
            -------------------
            No i przebiłeś głową mur. Co będziesz robił w sąsiedniej celi?
            • krolowanocy Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 23:05
              "Diablo II" jest lepsze od Heroesów tongue_out

              > ja miałam faceta który mi b. dużo pomagał, pewnie nie tak jakbym
              > chciała, ale jednak. pamiętam że jak byliśmy razem szłam spać o
              > 23-24 godzinie,

              Ja chodzę spać o tej porze O_O
              Kajda ale ja nie wiem czy ty mnie rzeczywiście nie rozumiesz, czy udajesz że nie
              wiesz o czym piszę.
              Świetnie jak rodzice pomagają, ale moim zdaniem nie jest obowiązkiem rodziców
              utrzymywać swoją - teoretycznie dorosłą - córkę i jej dziecko - a tu pojawiają
              się dziewczyny, które odeszły od eks i siedzą na utrzymaniu rodziców i uważają
              to za normalne i ok i nie chcą tego zmieniać.
              No świetnie, że kobiety odchodzą od złych facetów, ale też trzeba chociaż chcieć
              samemu sobie ze wszystkim radzić, a nie prezentować postawę: wyciągnę pieniądze
              od rodziców, od eksa alimenty i będę sobie tak żyła i tylko użalała się że mi
              ciężko. A niestety najwięcej tu widzę tego typu postaw.
    • martina.15 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 21:42
      gaju sorka ale rozwalasz mnie.
      po pierwsze- nawet pelnych rodzin w naprawde wieeelu przypadkach w ogole nie
      stac na mieszkanie, nawet na klitke z kuchnia, a jesli juz stac to rzadko kto
      nie splaca rat krocej niz 30 lat. a kto kaze kupowac w Warszawie? a nie mozesz
      sie postarac o socjal? a moze skontaktowac sie z habitat for humanity, ktory
      wspiera takich "na progu".
      po drugie- co za problem wynajac? ogloszenie, biuro nieruchomosci, gazeta,
      internet... jesli juz jakas zdolnosc kredytowa masz to znaczy ze strasznie
      biedna nie jestes, wiec w ogole o czym my mowimy- ja mieszkalam z corka w
      osrodku interwencji kryzysowej. i jakos zyje.

      po trzecie- totalna bzdura ze nie mamy czasu dla siebie. mozna miec jak sie
      chce. maseczke mozna nalozyc w domu, przy dzieciach. porobic brzuszki przed
      snem. przerzucic sie na komunikacje miejska i wtedy czytac ksiazki.

      po czwarte- nie chcesz byc taka ze "dasz sobie ze wszystkim rade" to co,
      siadziesz i zaplaczesz i co dalej? ani chlopa nie znajdziesz, ani problemy nie
      znikna ani dzieci nie beda szczesliwe. naprawde tego chcesz? moze po prostu
      brakuje ci byczenia sie na kanapie przed tv, najlepiej przy jakims melodramacie
      i wycia jaka to ja jestem biedna? obawiam sie ze nawet z najfajniejszym chlopem
      majac dzieci to nie wyjdzie. po kazdym upadku trzeba wstac i isc, na tym badz co
      badz polega zycie.
      • lutyk Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 11:31
        Spokojnie, nie tak ostro, kazda z Was patrzy na to z własnej
        perspektywy. Wyglada na to, ze Martina jest nieco młodsza od Gai, ma
        jedno dziecko, rodzinę, która jednak jej pomaga, no i faceta. I
        nawet jesli ten M przebywał daleko, to sama swiadomosc, ze jest,
        potrafi człowieka postawic na nogi. Poza tym, Martina pisze, ze jest
        na dobrych studiach i ma szanse na dobrą prace, ma wpsaniałaego
        mezczyzne przy boku - to wszystko sprawia, ze naprawde łatwiej byc
        zadowoloną z zycia. Przynajmniej łatwiej jest cieszyc sie
        perspektywą wspólnego zycia. Gaja jest sama, z 2 dzieci, bez
        mieszkania, które w Warszawie rzeczywiscie kosztuje szalone
        peiniadze. Wiem, co mówie, bo tez mieszkam w tym miescie, i ceny
        znam bardzo dobrze. Mieszkanie socjalne, powiedasz? A starałas sie o
        takowe? Bo ja własnie pracuje w miejscu, gdzie mam sporo wspólnego z
        mieszkaniami socjalnymi. I, niestety Martino, to tak ładnie wyglada
        jedynie w teorii. Powiem ci, ze normalna osoba, z niepatologicznej
        rodziny, nie korzystajaca z OPS, nie ma szans na takie mieszkanie.
        Chore to, ale tak jest. A cim, co je dostaja, tez czekaja latami.
        > po czwarte- nie chcesz byc taka ze "dasz sobie ze wszystkim rade"
        to co,
        > siadziesz i zaplaczesz i co dalej? ani chlopa nie znajdziesz, ani
        problemy nie
        > znikna ani dzieci nie beda szczesliwe. naprawde tego chcesz? moze
        po prostu
        > brakuje ci byczenia sie na kanapie przed tv, najlepiej przy jakims
        melodramacie
        > i wycia jaka to ja jestem biedna? obawiam sie ze nawet z
        najfajniejszym chlopem
        > majac dzieci to nie wyjdzie. po kazdym upadku trzeba wstac i isc,
        na tym badz c
        > o
        > badz polega zycie.

        Kobiety, co sie z Wami porobiło???? Zamias wsperac sie wzajemnie, to
        znalazłyscie "ofiare", która akurat przzywa kryzys. I, niestety, ale
        tym razem Lubie gazete ma troche racji - wiekszosc z obecnych tu to
        bynajmniej nie w pełni samodzielne osoby. Więc skąd ta złoscliwośc,
        zeby dokopac innym???

        Gaja, trzymaj sie kobieto, jedyne, co mi przychodzi do głowy, to
        zadbaj o siebie - postaraj sie czasem zrobic tylko cos dla własnej
        przyjemnosci. A jak masz doła, to postaraj sie wyjsc do ludzi i
        wyrzucic to z siebie. czasmem pomaga smile
        • gaja24 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 12:13
          lutyk
          dziękuję Ci bardzo
    • virtual_moth Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 22.09.08, 22:38
      Ciekawy wbrew pozorom wątek. Kolejna chcąca sobie "ułozyc zycie", nic nowego, ale zdziwiona jestem, ze ktos w ogole zauwazyl, ze aby sobie ulozyc zycie, bedac samotna matka, nie trzeba miec chlopa. Ze sie komus chce wyjasniac takie reczybig_grin

      Bede brutalna. Jesli masz dzieci, jestes samotna i ugotowana finansowo/mieszkaniowo, w dodatku nie masz nic do zaoferowania jako ewentualny pracownik, co pozwoliloby ci sie samej utrzymac, to TAK, idz w "chlopa", innego wyjscia nie ma. Prosta sprawa, siedz tam gdzie siedzisz, i zadbaj o wyglad. Sport, sport, sport. Potrafi zdzialac cuda. Na poczatek cwiczenia w domu, z dziecmi, regularnie. Od czasu do czasu solarium i tak dalej. I to intensywnie. Musisz byc ladna, gladka i szczupla, aby zdobyc faceta, ktory nie jest prymitywem i jednoczesnie bedzie chcial sobie wziac babe z przychowkiem.
      Imho to jedynie cie ratuje.
      • triss_merigold6 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 11:44
        Zgadzam się w zupełności. Jeśli znikąd nie ma pomocy finansowo-
        organizacyjnej to pozostaje ustrzelenie chłopa, który zajmie się
        panią i jej dziećmi w zamian za ciepło rodzinne, oporządzanie domu i
        dbanie o jego potrzeby.
        • aniazavonlea Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 13:28
          Natomiast mnie się wydaje ze własnie samodzielna niezalezna i z mieszkniem
          przychówkiem może sobie pozwolic na eksperyment pod tytulem nowy chłop, bo jak
          nie wyjdzie dalej jest niezależna.

          Rada jeśli nie masz kaski i mieszkania znadz se chłopa akurat uważam za
          kiepską, bo realnie patrząc z jednej zależności skacze się w drugą, tym bardziej
          taka osoba wpada w sidła osoby toksycznej, ja raczej bym powiedziała ze jesli
          nie jesteś niezależna odpuśc se chłopa zajmij dziecmi, inwestuj w siebie.
          Jak ktos mówi nie masz nic znajdz chłopa to widze kolejne dzieci i jeszcze
          gorsze połozenie..

          Co do samodzielnych na tym forum to juz o tym dyskutowaliśmy. Niestety
          niezalezne osoby rzadko tu bywają, zresztą taplac się w błotku opluwających sie
          nawzajem pań nie jest miło.
          • lutyk Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 14:06
            Naszła mnie jeszcze jedna refeksja... Czy któras z Was w ogóle
            pamnieta, jakie sa główne założenia i cele tego forum? Otoż, "tu
            możesz sie wyżalić". To teoria. Ale jesli juz znajdzie sie ktos, kto
            naprawde takiego wsparcia potzrebuje, to sypią sie docinki...
            Zastanawiam sie, czy po prostu czesc z tych pan nie chce tym jaze
            prostym sposobem, dowartosciowac siebie.

            Wiecie co, kiedys na głównej stronie był link do forum Mama Wdowa.
            Weszłam, bo w pewnym sensie sytuacja jest nieco podobna - one same,
            i my same. Roznica olega na tym, ze tam nikt nikogo nie opluwa, i
            nawet jesli ktos, kto dawono juz "powinien" wrócoc do zycia, ciagle
            tkwi w dołku, to i tak nikt go nie opluwa.
            Ja osobiscie po rzeczytaniu tego watku mam coraz mniejsza ochote na
            Samodzielną zagladac.
            • aniazavonlea Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 14:48
              Lutyk oczywiście ze chcą dowartościowąc, po co bywają na tym forum gdzie tyle
              samych niezaradnych? a one takie zaradne itd nie roszczeniowe ale czegoś brak
              może chłopa??
              Co prawda lansują teorię ze jak ktoś nie ma kasy to juz nie pozostaje j nic
              innego tylko wydać się za mieszkanie, bo one nie muszą...i to doradzają paniom w
              klopotach sad((
              • kajda28 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 17:49
                - dlaczego kobiety na powitanie się całują?
                -bo nie wypada im się pogryźć

                kiedyś myślałam że to kawał, niestety tak nie jestsad to jest prawda, jedna
                drugiej najchętniej by oczy wydrapała, bo ta myśli inaczej niż "powinna".
                a łapanie chłopa mnie przerażasad o ile uważam że z chłopem jest lepiej, ale z
                partnerem, a nie sponsorem.
    • hamerykanka Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 18:36
      A mnie zastanawia jeszcze cos. Dlaczego wszystkie te samodzielne tak
      wlacza o prawo do opieki nad dzieckiem? czesto nie maja domu,
      pieniedzy, zawodu (czesto siedza w domu i to ich praca, niestety
      niedochodowa), ale chca miec dziecko.No i ekstra duze alimenty od
      tatusia, tak by nie tylko dziecko utrzymac ale i samej przezyc ("no
      bo przeciez ja sie dzieckiem zajmuej i szukac pracy nie mam
      czasu/ochoty/a i tak nie znajde to po co..") Czy nie lepiej odpuscic
      i dac dziecko chlopu? Zwykle on ma lepsze warunki do opieki. A samej
      wtedy mozna zdobyc zawod i odbic sie. Ale podejrzewam ze wiekszosc
      sie boii takiego rozwiazania bo nie tylko nie dostana alimentow ale
      trzeba je bedzie byc moze nawet placic a to przeciez nie fair..
      A teraz czekam na atakismile
      • aniazavonlea Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 18:56
        Ale to nie są samodzielne przecież, tylko samomamy? więc o czym chcesz dyskutować?
        Ten temat już był wałkowany. Jakos jak w hameryce i innych takich panie siedzą w
        domu i pierdza stołki i jedza hamburgery niekt nie dyskutuje
        czy to praca czy nie
      • marianna72 Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 24.09.08, 16:47
        hamerykanka napisała:

        > A mnie zastanawia jeszcze cos. Dlaczego wszystkie te samodzielne
        tak
        > wlacza o prawo do opieki nad dzieckiem? czesto nie maja domu,
        > pieniedzy, zawodu (czesto siedza w domu i to ich praca, niestety
        > niedochodowa), ale chca miec dziecko.No i ekstra duze alimenty od
        > tatusia, tak by nie tylko dziecko utrzymac ale i samej przezyc
        ("no
        > bo przeciez ja sie dzieckiem zajmuej i szukac pracy nie mam
        > czasu/ochoty/a i tak nie znajde to po co..") Czy nie lepiej
        odpuscic
        > i dac dziecko chlopu?
        A Ty myslisz ,ze te chlopy sie tak wyrywaja aby to dziecko miec???
        Zdziwilabys sie jak malo jest chetnych.

        Zwykle on ma lepsze warunki do opieki. A samej
        > wtedy mozna zdobyc zawod i odbic sie. Ale podejrzewam ze wiekszosc
        > sie boii takiego rozwiazania bo nie tylko nie dostana alimentow
        ale
        > trzeba je bedzie byc moze nawet placic a to przeciez nie fair..
        > A teraz czekam na atakismile
    • pelagaa Re: Nie chcę być taka samodzielna - dzielna 23.09.08, 19:39
      A ja Cie rozumiem. Jestem w miare samodzielna, ale to nie znaczy, ze
      chce byc zawsze taka dzielna.
      Wole jednak samotnosc, niz bylejakosc. A faceci ostatni strasznie
      bylejacy sie porobili uncertain
    • mareike .. 24.09.08, 17:59
      jest wiele rodzajów mam "samodzielnych" dla mnie mama samodzielna to
      taka która sobie radzi a przynajmniej się stara, to jak sobie
      radzimy wynika z charakteru wychowania i mnóstwa czynników
      pod tytułem forum samodzielna mama są również mamy które są
      obezwładnione życiem w ogóle, wszystkim nalezy się wsparcie a czasem
      mocniejsze słowo, każdą z takich osób - MAM należy sznować

      jestem samodzielna, wiele mnie to kosztuje, dużo pracuję nad sobą i
      zawodowo,mam chwile zwatpienia I marzę o wilekiej miłości nie dla
      pieniędzy, zwalania na partnera obowiązków lecz dla radości, dla
      emocji, czułości, zrozumienia i seksu; wiem że świadomość że jest
      się dla kogoś ważnym pomaga

Pełna wersja