hej. powiedzcie mi

23.09.08, 23:28
nie wiem od czego zaczac.rozstalam sie wlasnie ze swoim mezem nie
dlatego ze byl zly wlasnie odwrotnie badzo kocha naszego syna i td i
wogole wszystko bylo by super gdyby 7 miesiecy temu nie zaczol
grac. nie bede sie rozpisywac bo nie mam sil.tylko powiedzcie kiedy
minie ten dol. od kilku dni nurtuje mnie jedno pytanie czy dam rade
ogolnie do pomocy nie mam nikogo zostalam calkiem sama znaczy z
synem bez pracy i kasy.teraz syn spi a mi lzy sie cisna bo jakos
soie tego wszystkiego nie wyobrazam.sorki za chaos w pisowni ale
musialam sie wygadac.ogolnie jeszcze nikt nie wie o naszym rozstaniu
i nie szpieszy mi sie mowic..najchetniej zapadlabym sie pod ziemie
    • krolowanocy Re: hej. powiedzcie mi 23.09.08, 23:58
      na pewno tak od razu nie minie
      ale powinnaś mówić. powinnaś się wygadać rodzinie, matce, przyjaciółce,
      opowiedzieć o tym, że gra (mniemam że chodzi o hazard?)
      to nie Ty w tej sytuacji powinnaś chcieć się zapadać pod ziemię.
      a ile syn ma lat?
      • niusia12 Re: hej. powiedzcie mi 24.09.08, 00:04
        syn ma 1.5 roku ale z mezem (JESZCZE MEZEM)znamy sie od 7 lat.kurcze
        i nie boje sie o pieniadze (ale szkoda bo dzis opustoszyl konto)wiem
        ze finansowo dam rade jestem po studiach mam wlasne mieszkanie i
        samochod tylko porostu nie umiem tego sobie poukladc w glowie patrze
        na syna i lzy mi w oczach staja.ogolnie ojcem byl super ale nie
        chcialam zeby w koncu przegral wszystko wiem ze inaczej sie nie
        ocknie wiec go wywalilam.ale ta somotnosc mnie dobija mamie nie
        powiem narazie za dane skarby bo gadania bedzie a jakos mi sie nie
        chce jej sluchac.
        • guderianka Re: hej. powiedzcie mi 24.09.08, 08:03
          Mąż jest uzależniony. ROzmawiałaś z nim o leczeniu ?
        • krolowanocy Re: hej. powiedzcie mi 24.09.08, 08:13
          to przyjaciółce. powinnaś pogadać z kimś "w realu".
          no i też zapytam czy rozmawialiście o leczeniu? może jest szansa dla was? może
          to, że teraz odeszłaś stanie się dala niego mobilizacją do wzięcia się za siebie
          i pójdzie na terapię?
          • niusia12 Re: hej. powiedzcie mi 24.09.08, 11:00
            oczywiscie ze rozmawialam bo naprawde super facet z niego.dzis
            polnocy siedzial pod drzwiami od poniadzialku podono chodzi na
            terapie.szkoda mi bo kupe czasu jestesmy razem ale jedna szanse juz
            mu dawalam nie gral przez 4 miesiace.ogolnie gdy bym go nieznala to
            juz dawno bym go kopnela.dzieki wam dziewczyny
            ps.do krolowanocy czytalam troche postow wczoraj bo nie moglam
            zasnac faktycznie ostra jestes ale pewnie dla tego ze realnie
            patrzysz na swiat wiem czemu dziewczyny sie tu na ciebie zloszcza bo
            piszesz konkretnie i na temat.
Pełna wersja