chainsmoker
30.09.08, 04:15
pisze tutaj ponieważ jestem zmęczona urzedami, dzwonieniem po
sądach, policji itd.
tutaj są doświadoczne mamy dlatego proszę o pomoc. Ale może od
początku...
Jestem mamą 3 letniego chlopca. Za mąż ( ślub cywilny) wyszłam w
wieku 20 lat, obecnie mam 23 lata. Jestem studentką, studiuje
dziennie, obecnie nie pracuję, mieszkam sama z dzieckiem, byłam na
urlopie dziekańskim podczas którego miałam bardzo dobrą pracę i póki
co z tego starcza mi na skończenie ostatniego roku na uczelni. Mój
`mąż` nigdy nie był u nas zameldowany, nie łożył nigdy na utrzymanie
dziecka, zdradzał mnie, po roku mieszkania z nim wyrzuciłam go z
domu. Dziecko widywał sporadycznie, teraz raz na 4 miesiące, nie
łoży na niego,ostatni raz dzownił do niego jakieś 5 miesięcy
temu.Nie jest to dobry człowiek, chuligan, chamski, wulgarny itd.
Nie mamy separacji, nie wniosłam sprawy o alimenty bo nigdy nic od
niego nie chciałam. Prawdę mówiąc zawsze czułam się jakby go nie
było ale najwyższy czas zmienić tą chorą sytuację.Moje dziecko
obecnie poważnie choruje, jestem z nim sama, nie mam w Polsce
rodziny a ojciec dziecka też wyjechał gdzieś ze swoją nową
dziewczyną za granicę. Nie znam jego adresu, nie mamy z nim kontaktu.
I tutaj prośba do WAS. Pogubiłam się już w tym wszystkim tak bardzo,
że nie wiem od czego zacząć.Chcę się z nim rozwieść a najlepiej
unieważnić małżeństwo. Czy ślub cywilny też da się unieważnić czy
tylkmo kościelny? i jakie warunki trzeba spełniać żeby mogło to stać
się realne? I co z ograniczeniem praw rodzicielkich? czy mam jakieś
szanse? I bardzo proszę o radę. Od czego mam zacząć? Czy lepiej
napisać pozew z orzekaniem o winie? czy szybciej załatwi się to bez
tego? nadmieniam, że jeżeli chodzi o świadków to będzie ciężko bo
jest on agresywnym człowiekiem i nikła szansa, że ktoś zdecyduje się
zeznawać. Czy żeby uniewaznić małżeństwo musi być orzeczona wina
któregoś ze współmałżonków?Od czego mam zacząć? jest zameldowany u
matki ale ona też nie wie gdzie on przebywa. Jaka jest szansa, że
dostanę rozwód bez jego obecności? bardzo chciałabym to załatwić i
uwolnić się od niego również prawnie. Proszę o pomoc...