prosze o rade! jutro rozprawa sądowa:(

02.10.08, 13:29
witam.
krótko i na temat..zeby sie ne rozpisywac napisze tylko krótko o co mi chodzi.
czy fakt iż ojciec dziecka nie interesowal sie nim przez 11 miesiecy(od samego urodzenia, zostawil mnie juz w ciazy) i nie placi alimentow jest wystarczający aby pozbawic go jutro praw do dziecka?
pewna jestem ze bedzie nagle chcial widzen z dzieckiem i zdeklarruje sie ze bedzie placic..TYPOWA JEGO ZLOSCLIWOSC!!!
ja mam faceta z ktorym wiaze przyszlosc mala jest do niego przyzwyczajona i chce byc jej tatą. chce dac dziecku rodzine .a biologiczny ojciec zlosliwie bedzie chcial to popsuć.
mam jakies szanse??proszeo szybką odpowiedz bo mam malo czasu sad
    • ameliaand Re: prosze o rade! jutro rozprawa sądowa:( 02.10.08, 15:29
      Masz szansę, tylko się nie daj. Będzie dobrze, walcz i trzymam kciuki bardzo
      mocno...
      • sama1983 Re: prosze o rade! jutro rozprawa sądowa:( 03.10.08, 03:00
        Podaj na sprawie te argumenty, które tu opisałaś i powinnaś wygrać. Jednakże
        ojciec będzie miał prawo do widzeń z dzieckiem. Powodzenia!
        • czarnataka Re: prosze o rade! jutro rozprawa sądowa:( 03.10.08, 09:41
          same argumenty nie wystarczą, trzeba mieć dowody, świadków... nie
          tak łatwo odbieraja prawa rodzicielskie (wiem coś o tym , miałam 9
          rozpraw ale w końcu wygrałam).
          a jeśli chodzi o ,,jutrzejszą" rozprawę. nie rozumiem dlaczego na
          ostatnia chwilę oczekujesz szybkich porad? o rozprawie dowiedziałaś
          się wczoraj?
          gdybyś napisała wcześniej to napisałabym Ci co i jak dokładnie robić.
          • agacciam Re: prosze o rade! jutro rozprawa sądowa:( 03.10.08, 15:05
            napisz tak czy inczej. dla innych będzie to pomocne.
    • onlymybaby Re: prosze o rade! jutro rozprawa sądowa:( 03.10.08, 15:16
      o rozprawie sama dowiedzialam sie 5 dni temu a dopiero 2 dni temu dowiedzialam sie o tym forum.

      juz jestem po ropzrawie, narazie przyznali mi alementy.ojciec uznał dziecko i oświadczyl ze CHCE JE WIDYWAC.
      moj prawnik stwierdzil zenie mam szans na odebranie praw ojcu...
      i widze ze nawetnie bardzo chce o to walczyc..troche mnie to martwi bo mialam nadzieje ze jest szansa, gdyz dziekco ma juz rodzine. moj nowy facet traktuje ją jak swoją wiec tamten nie jest juz dziecku zupelnie potrzebny tym bardziej zemial na nią olew a teraz bedzie sie odhamiał i nagle życzył widzeń,
      za miesiac kolejna rozprawa...
      a wy jak sądzicie ...mam jakas szzanse??
      • czarnataka Re: prosze o rade! jutro rozprawa sądowa:( 03.10.08, 16:19
        jak dla mnie masz szanse. pamietam jak pisalam na tym forum,
        chcialam sie czegos dowiedziec, poradzic.nie dosc ze dostalam
        ochrzan od dziewczyn, ze jestem glupia bo mam debilne powody to
        pomocy nie otzrymalam. i tak przez wiele rozpraw uczylam sie czegos
        nowego.
        rozprawe wygralam.
        na prv napisze Ci moj nr gg to Ci pwoiem mniej wiecej co i jak,
        mozemy porozmiawiac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja