czekam na Waszą opinię

05.10.08, 23:15
Bardzo potrzebuję Waszej opinii w następującej kwestii. Chodzi o pierwszą
myśl, która pojawia się w Waszych głowach jako reakcja na następującą sytuację.
Wyobraźcie sobie, że pracujecie z matką samotnie wychowującą dziecko. Jej
dziecko często choruje, ona sama średnio raz w miesiącu nie przychodzi przez
tydzień do pracy z powodu opieki nad dzieckiem, ale zawsze nieobecności
później "nadrabia". Przychodzicie do pracy i dowiadujecie się, że owa matka
znowu jest na zwolnieniu. Co myślicie o tej sytuacji?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam.
    • krolowanocy Re: czekam na Waszą opinię 05.10.08, 23:40
      jeżeli każdego miesiąca raz w tygodniu musiałabym pracować więcej, bo ktoś jest
      na zwolnieniu, to oczywiście byłabym tym wku...ona, niezależnie od tego czy na
      zwolnieniu byłby facet czy baba i z jakiego powodu.
      to jest pierwsza myśl, a druga to zaczynam się zastanawiać co to znaczy
      "nadrabia" - piszesz zbyt ogólnie, żeby to ocenić - ale i tak chciałaś tylko
      pierwszą mysl
    • agacciam Re: czekam na Waszą opinię 06.10.08, 07:09
      a moja pierwsza myśl, że szkoda, że dziecko tam często choruje, może
      trzeba jakoś pomóc tej mamie.
      • lubie_gazete Re: czekam na Waszą opinię 06.10.08, 09:33
        Zakład pracy to nie szpital ani opieka społeczna uncertain
    • ghiro Re: czekam na Waszą opinię 06.10.08, 10:01
      A ja poprsotu poraozmawiałabym szczerze z tą osobą opowiadając jej
      dokładnie to,co tu nam napisałaś.Jak ona oceniłaby takiego
      pracownika i najważniejsze, zapytałabym dyskretnie czy nie można
      jakoś jej pomóc, aby praca układała się lepiej. Szczera rozmowa
      zawsze pomaga.
    • karolina331 Re: czekam na Waszą opinię 06.10.08, 11:12
      To z szefem trzeba szczerze porozmawiać, aby jak najszybciej
      uregulował niezdrową sytuację.
      Bardzo możliwe, że szefowi także przeszkadza niedyspozycyjny
      pracownik i cierpliwie czeka na reakcję innych członków zespołu.
      • mk.2.1 Re: czekam na Waszą opinię 06.10.08, 23:04
        Witam, ja uważam,że najpierw trzeba dobrze wyleczyć dziecko,
        podnieść mu przede wszystkim odporność. Nie wiemy jaka jest
        sytuacja matki dziecka, czy wychowuje je sama? czy może jej ktoś
        pomóc w opiece nad dzieckiem? W dzisiejszych czasach młodzi szefowie
        nastawieni na zyski i wyzysk pracownika nie potrafią zrozumieć, że
        ktoś ma kłopoty. Ciekawa jestem czy jak by ich dotknęła choroba lub
        kogoś z członków ich rodziny , to tez tak samo by postępowali.
        Jężeli matka dziecka musi pracować żeby utrzymać siebie i dziecko ,
        to dlaczego rzuca się jej kłody pod nogi. Czy nikt nie mysli za co
        będzie żyła ona i dziecko. Pewnie najlepiej zwolnić. Uważm ,że jest
        to chore, po prostu dyskryminacja kobiet.
        • braktalentu Re: czekam na Waszą opinię 07.10.08, 09:33
          Ci dzisiejsi, młodzi szefowie często mają wybór nakarmienia swoich
          lub cudzych dzieci. Ciekawa jestem, czy gdyby Twoje być, albo nie
          być w firmie zależało od wyników osiąganych przez Twój dział byłabyś
          taka wyrozumiała dla pracowników z ciągłymi kłopotami.
          Spróbuj sobie wyobrazić, że prowadzisz działalność gospodarczą i od
          powodzenia Twojego przedsięwzięcia zależy los czternastu rodzin - to
          rodziny Twoich pracowników, którym nie wypłacisz pensji jeśli nie
          zarobisz, lub których zwolnisz jeśli zbankrutujesz. Utrzymywanie
          nieefektywnego pracownika, niosące za sobą ryzyko strat finansowych
          i utratę miejsc pracy przez trzynastu pozostałych ludzi to brak
          odpowiedzialności.
          Mam wobec pracowników takie same wymagania, bez względu na ich płeć.
          Płacę za WYKONANĄ pracę. Jeżeli zajmę się dobroczynnością polegającą
          na doleczaniu i podnoszeniu odporności cudzego dziecka, oraz
          utrzymywaniu Jego mamusi, tylko dlatego, że jest KOBIETĄ, to
          trzynaście innych rodzin, których członkowie są pracownikami
          EFEKTYWNYMI nie będzie miało co jeść.
          • lubie_gazete Re: czekam na Waszą opinię 07.10.08, 21:55
            Bardzo dobrze braktalentu.
            Co zakład pracy obchodzi brak odporności dziecka pracownika?
            Od tego jest ośrodek pomocy społecznej,a nie zakład pracy.
            Prawda jest taka,że każdy ma problemy: jeden dziecko,inny chorą żonę lub matkę i nie wiem co by się stało gdyby szef ciągle by się tylko zajmował osobistymi problemami swoich pracowników (załóżmy,że tak jak u mnie w eks firmie byłoby ich 50) uncertain
    • martina.15 Re: czekam na Waszą opinię 06.10.08, 23:15
      czego sie oczekiwac, wiekszy zapiernicz= zlosc. ale kobieta nie jest przeciez
      temu winna, no chyba ze wiadomo ze np stac by ja bylo na nianie ktora by z
      dzieckiem byla nawet jak chore albo ze nie dba o dzieciaka. jesli nadrabia swoje
      zaleglosci to czemu narzekac? biedna babka, zalatana, zabiegana i jeszcze ma
      nerwy bo dziecko choruje.
      • michal_powolny12 Re: czekam na Waszą opinię 07.10.08, 01:58
        Każdy ma prawo do złych dni, niedoleczonego kaca czy innych takich.
        Więcej empatii. Skoro nadrabia zaległości to w czym problem?
        Raz ja, raz ty to się chyba nazywa praca w grupie?
    • kwiatuszek7983 Re: czekam na Waszą opinię 07.10.08, 06:49
      nie rozumiem tego? dlaczego w tym kraju jest tak , że dziecko = kłopoty!
      cieszmy się , że nasze pociechy nie mają takich problemów zdrowotnych , a
      samotną mamę należałoby wesprzeć na duchu, przypuszczam , że ona sama czuje się
      bardzo niekomfortowo w takiej sytuacji. Jest samotną mamą zapewne nikt jej nie
      pomaga sad w takim razie co ma zrobić?
      Pozdrawiam
      • lubie_gazete Re: czekam na Waszą opinię 07.10.08, 21:59
        Jak jej dziecko ma takie problemy zdorowotne to niech zajmie się dzieckiem a nie
        pracą,a jak sobie nie radzi w normalnej pracy to niech idzie do innej np. w
        niepełnym wymiarze godzin,w domu albo na umowę zlecenie.
    • braktalentu Re: czekam na Waszą opinię 07.10.08, 09:21
      Tak długo jak robota jest wykonana, a fakt jej opóźnienia nie wpływa
      na jakość mojej pracy, na wieść o kolejnym zwolnieniu myślę, że
      szkoda dzieciaka.
      Chyba, że owa Samomama to moja podwładna, lub pracownik mojej
      własnej firmy. Wtedy rozważyłabym umożliwienie Jej pracy on-line z
      domu. Praca byłaby wykonywana szybciej (mój zysk), a dziewczyna nie
      siedziałaby potem do niewiadomo której, żeby nadgonić zaległości
      (Jej zysk).
      • karolina331 Re: czekam na Waszą opinię 07.10.08, 16:58
        Oczywiście jest tak, że czasem wystarczy porozmawiać z pracownikiem
        i zaproponować zmianę formy pracy (jeśli to możliwe i rodzaj pracy
        na to pozwala) na pracę w domu.
        Kupuje się wtedy pani laptopa z oprogramowaniem, płaci za jej
        Internet i różne takie drobiazgi.
        Czasem funkcjonuje, czasem nie.
        Taka forma pracy także wymaga od pracownika samodyscypliny.
        Jak mam do wyboru: zwolnić nieefektywnego pracownika lub narazić na
        upadłość lub straty swoją firmę - wybieram zwolnienie pracownika.
    • bea53 Re: czekam na Waszą opinię 07.10.08, 17:36
      To ze przedstawilas taką sytuacje swiadczy o tym ze zyjesz stereotypami.
      Dziecko= choroby, matka w pracy zwolnienia.Ja znam takie sytaucje z zycia matka
      z pelnej rodziny ciagle zwolnienia bo ma w dupie innych czy ja wyleja czy nie i
      tak ma backup.

      Do tego ja jestem tzw samodzielna mamą i od 3 lat nie pozwolilam sobie na
      zwolnienie z powodu choroby dziecka, raz ze nie stać mneina stratę pracy, w
      czasie choroby wynajmuje nianię wiesz?? są takie?
      Do tego tak samo samotne jak i nie mają babcie które w razie co pomoga itd, ja
      takiej nie mam ale wiem ze często rodzina pomaga..
      Chorujace dziecko tak samo się zdarza w pełnych rodzinach i wtedy to kobieta tez
      idzie na zwolnienie nie facet!
      Zresztą wystarczy zeby pracodawcy lepiej płacili i kazdy móglby taka nianię
      zatrudnic wiesz? a że kasa jest jaka kazdy wie jesty jak jest, oglądasz problem
      od d..strony i formułujesz tendencyjne steretypowe problemy
    • alabama8 Re: czekam na Waszą opinię 08.10.08, 12:51
      Jak wynika z postu - robotę nadrabia i nie wiadomo czy ma to zły
      wpływ na kondycję pracowdawcy - dla mnie OK.
      Dziecko za jakiś czas podrośnie, będzie mniej chorować.
      Czy ta kobieta zarabia na tyle dużo żeby było ją stać na opiekunkę?
      Czy jej pensja i wykonywane obowiązki są adekwatne do pensji i
      obowiązków mężczyzn pracujących w tej firmie na podobnych
      stanowiskach?
      Czy można by jej w uzasadnionych okolicznościach umożliwić pracę w
      domu?
      Wystarczy odrobina dobrych chęci.
Pełna wersja